Autor Wątek: Mój przyjaciel umiera  (Przeczytany 5693 razy)

Offline filonesa

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Mój przyjaciel umiera
« dnia: Lipiec 25, 2011, 23:50:29 »
Mój przyjaciel cierpi na rzadką chorobę tj. miastenia (autoimmunologiczna choroba)- polega na tym ,że zasypiają mięśnie i czlowiek w danym momencie nie potrafi nagle stanąć na własnych nogach, jedyna forma to wóżek inwalidzki
Czy spotkaliście się  z tą chorobą, jezeli tak ,to jakie zostaly zastosowane środki?
Na dzień dzisiejszy chłopiec nie wstaje z łóżka.
Czytałam o Waszych doświadczeniach i spostrzeżeniach odnośnie vit. C , ma to zastosowanie w tym przypadku?   
Czasami udaje mi się zobaczyć aurę wokół danej osoby, u tego chłopca zawsze widzę czerwony cień w obrębie klatki piersiowej, reszta jest jasna i wyraźna  i wskazuje na zdrowie, kto mi pomoże co dalej z tym zrobić?

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
  • zioła i sport
Odp: Mój przyjaciel umiera
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 26, 2011, 06:17:49 »
Cześć

A mozesz napisać cos bliżej na temat diety i sposobie odzywiania u tego chłopca?
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline alelen

  • Moderator
  • Średnio Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 199
Odp: Mój przyjaciel umiera
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 26, 2011, 07:54:25 »
Kołacze mi się pogłowie przegorzan kulisty przy zaniku mięśni, ale nic, absolutnie nic, nie znam szczegółów ani nie miałam na szczęście okazji sprawdzić. Może ktoś coś miał do czynienia z przegorzanem, u mnie to tylko ze słyszenia. Sam przegorzan jest trującym ziółkiem więc trzeba z nim pewnie ostrożnie. Podkreślam, nic o tym nie wiem dokładnie, więc nie należy mojego posta traktować jako wskazówkę, a może jako luźną myśl lub znak zapytania.

Adrian Budek

  • Gość
Odp: Mój przyjaciel umiera
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 26, 2011, 08:32:40 »
Zioła mogą tu tylko wspomóc metabolizm innych potrzebnych składników.
Spotkałem się z 2 badaniami jedno dotyczyło królików z miastenią, a drugie badało niedobory u ludzi z miastenią i stwardnieniem rozsianym. Wnioski badań były takie:
U ludzi stwierdzono duży niedobór witamin grupy B, witaminy C i E, delikatny niedobór witaminy D oraz choliny, lecytyny i magnezu. U osób palących z miastenią stwierdzono 40% niedobór witaminy C i jednocześnie większe osłabienie mięśni.
Z kolei króliki, którym podawano większe ilości witamin grupy B, witaminy C i E przeżywały o wiele dłużej niż króliki na normalnej diecie.
Jeśli będziesz zainteresowana konkretnymi dawkami, jakie sugerowali to daj znać.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10362
Odp: Mój przyjaciel umiera
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 26, 2011, 11:10:42 »
Kołacze mi się pogłowie przegorzan kulisty przy zaniku mięśni, ale nic, absolutnie nic, nie znam szczegółów ani nie miałam na szczęście okazji sprawdzić.

Rim Achmedow w swojej książce Odoleń Trawa napisał, że stosuje się nasiona i miał dobre wyniki przy zatrzymywaniu postępów stwardnienia rozsianego. Niestety, nie napisał o dawkowaniu. Wniosek - trzeba przerzucić rosyjski internet, może tam jest więcej.

Ja bym jeszcze dołożyła dla dziecka ćwiczenia oddechowe, jakie miał znajomy z porażeniem mózgowym. To była z jednej strony na noc kamizelka pneumatyczna wymuszająca ruchy klatki piersiowej w czasie snu, a z drugiej strony podawnie na kilka oddechów w dzień mieszanki tlenu 80% i dwutlenku węgla 20%. CO2 pobudza ośrodki oddechowe. Zaczęto od sesji 5 razy dziennie po 30 sekund i zatrzymano sie na poziomie 18 sesji dziennie, codziennie o jedną sesję więcej. Gaz podawano przez zwykła maskę medyczną po przejściu przez zwykły reduktor. Wyniki + intensywna rehabilitacja fizyczna w wieku już dorosłym dały zachwycające wyniki.

Pozdrowienia :-)

Offline filonesa

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Mój przyjaciel umiera
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 27, 2011, 18:18:06 »
Dziękuję za tak serdeczny odzew, przekazałam dalej ,tylko ,że to w Irlandii, ech znowu na obczyźnie, a my w Polsce. Okazuje się ,że na obecną chwilę czeka chłopak na operację usunięcia grasicy(kolejka długa).

Do Adrian Budek, jestem zainteresowana i proszę o dalsze informacje.

Wszystkim Wam bardzo dziękuję, bo dla mnie to naprawdę trudny temat.

Adrian Budek

  • Gość
Odp: Mój przyjaciel umiera
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 28, 2011, 08:08:03 »
Zalecenia Dr FREDERICKA ROBERTA KLENNERA

Tiamina (B-1): “300 mg to 500 mg, 30 minut przed posiłkiem i snem

Niacyna (B-3): “100 mg to 3 przed posiłkiem i snem

Pirydoksyna (B-6): “100 mg to 200 mg przed posiłkiem i snem

Kobolamina (B-12): “1mg trzy razy w tygodniu.”

Kwas L-askorbinowy (C): “20 g dziennie w podzielonych dawkach.”

Ryboflawina (Vitamin B-2): “40-80mg dziennie”

Cholina: “700 mg - 1400 mg po posiłku i przed snem.”

Lecytyna: “1200 mg po posiłku”

Magnez: “100 mg po posiłku”

Glukonian wapnia: dwie tabletki po posiłku i przed snem”

Pantotenian wapnia (B-5) : 200 mg po posiłku i przed snem

Glicyna: “Jedna łyżka proszku rozpuszczona w szklance mleka 4 razy dziennie.”

Glukonian cynku: “10 mg 3 razy dziennie kilka godzin po witaminie B-2”

Witamina E: 800-1600 jednostek dziennie.

Dostać takie ilości witamin B, może być problem. Dodatkowo są to dawki dla dorosłego człowieka. Proponuję zakupić zestaw B-Compositium lub B-Complex podawać 4 razy dziennie po 2 tabletki. Do tego 20g witaminy C w proszku (Kwas L-askorbinowy) w podzielonych dawkach np. 1-2g co godzinę, a resztę składników ograniczyć o połowę.
Jeśli byłby problem z witaminą C to mogę pomóc. Witaminy grupy B i inne składniki są dostępne w aptekach. Dodał bym do tego tran w kapsułkach.
Jeśli taka terapia Cię interesuje to sugeruje się pospieszyć.

W razie potrzeby pisz :)

Witaminy C i witamin B nie da się przedawkować. Są to witaminy rozpuszczalne w wodzie i w przypadku maksymalnego stężenia w organizmie są usuwane z moczem i kałem.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10362
Odp: Mój przyjaciel umiera
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 28, 2011, 10:08:03 »
Okazuje się ,że na obecną chwilę czeka chłopak na operację usunięcia grasicy(kolejka długa).

Wrzuciłam w Google i tam wyrzuciło, że to się robi u osób dorosłych, jeżeli grasica nie zanikła w wieku dojrzewania. 30% staje się wyleczonych, 50% stan się poprawia. Jest to forma choroby autoimmunologicznej.

Dlatego może wartoby zastosować, oprócz suplementów (jw) doświadczenia Fresha z łuszczycą i dietą, bo jak chirurg nie pomoże to człowiek wyląduje na onkologicznych lekach immunosupresyjnych?

Pozdrowienia :-)

Offline filonesa

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Mój przyjaciel umiera
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 23, 2011, 02:08:37 »
Dzięki serdeczne za pomoc, właśnie dzisiaj przekazałam dalsze Wasze instrukcje. Jestem ostatnio ciągle w rozjazdach i nie miałam czasu nawet dla siebie. Ten chłopiec to właściwie mężczyzna 29 letni i faktycznie pozostala mu grasica. Jednak usunięcie jej aczkolwiek konieczne, nie gwarantuje cofnięcia choroby, jedyne co to może ją osłabić, spowolnic, zdarzają się cudne przypadki cofania choroby po operacji. Z nim jest ten problem ,że jest otyły i to utrudnia operację, poza tym czas oczekiwania jest długi, a on można powiedzieć ,że w ciągu trzech lat od rozpoznania choroby, dziś już jeździ na wózku i nie wstaje praktycznie z łózka, czasem jeszcze udaje się mu to rano, po południu nie wstaje i ma problemy z mówieniem, wieczorem juz jest fatalnie i praktycznie potrzebuje wspomagaczy do oddychania. Ostatnio stale ma problem z przełykaniem.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10362
Odp: Mój przyjaciel umiera
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 13, 2011, 14:20:49 »
Chodził mi po głowie ten przegorzan kulisty, aż w końcu coś znalazłam w rosyjskim internecie.

Z nasion robi się nalewkę na wódce 1:1 - 1:2 która powinna moczyć się przez minimum 2 miesiące.
Dawkowanie: po łyżce od herbaty rano przed jedzeniem w ciągu 2 miesięcy, a potem 10 dni przerwy.

Nasiona można kupić na Allegro 25 zł/0,5 kg

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2020, 11:08:39 wysłana przez Basia »

Offline Jaro68

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Mój przyjaciel umiera
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 02, 2020, 18:31:41 »
Zioła mogą tu tylko wspomóc metabolizm innych potrzebnych składników.
Spotkałem się z 2 badaniami jedno dotyczyło królików z miastenią, a drugie badało niedobory u ludzi z miastenią i stwardnieniem rozsianym. Wnioski badań były takie:
U ludzi stwierdzono duży niedobór witamin grupy B, witaminy C i E, delikatny niedobór witaminy D oraz choliny, lecytyny i magnezu. U osób palących z miastenią stwierdzono 40% niedobór witaminy C i jednocześnie większe osłabienie mięśni.
Z kolei króliki, którym podawano większe ilości witamin grupy B, witaminy C i E przeżywały o wiele dłużej niż króliki na normalnej diecie.
Jeśli będziesz zainteresowana konkretnymi dawkami, jakie sugerowali to daj znać.