Autor Wątek: Kompleksowa "odnowa" mózgu - antydepresja-nastrój-zpz-koncentracja-pamięć  (Przeczytany 39654 razy)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2778
Kawalerze.

Nie wiem jakby napisać żeby nie obrazić ale jednocześnie abyś zapamiętał.
Napiszę tak - uważnie czytaj i podobnie pisz.
Zioła to czasem potęga i Twoja nieuwaga może Cię lub innych skrzywdzić.

To co napisałeś i potem wytłuściłeś to nie jest olejek i jest o tym wyraźnie napisane.
Producent ze względów bezpieczeństwa napisał o saunie czy kominku ale dla mnie to jest do użytku wew.
Zapachy - może Ci poprawią humor, ale czy tak będzie - nie wiem i ja i nikt.

Offline LoneCavalier

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 36
Kawalerze.

Nie wiem jakby napisać żeby nie obrazić ale jednocześnie abyś zapamiętał.
Napiszę tak - uważnie czytaj i podobnie pisz.
Zioła to czasem potęga i Twoja nieuwaga może Cię lub innych skrzywdzić.

To co napisałeś i potem wytłuściłeś to nie jest olejek i jest o tym wyraźnie napisane.
Producent ze względów bezpieczeństwa napisał o saunie czy kominku ale dla mnie to jest do użytku wew.
Zapachy - może Ci poprawią humor, ale czy tak będzie - nie wiem i ja i nikt.

Janie,

nie wiem jak by napisać, żeby nie obrazić, ale jednocześnie abyś zapamiętał.
Napiszę tak - uważnie czytaj i podobnie pisz.

Nie będę się bawił w hermeneutę handlowego opisu sklepu internetowego (nie zaś producenta!), czyli kupca, którego celem jest zwiększanie swego urobku finansowego.

Spiżowo piszesz o bezpieczeństwie w igraszkach z ziołami, by chwilę potem z dezynwolturą stwierdzić, iż mieszankę, formalnie do użytku zewnętrznego, można przyjmować wewnętrznie...

Znasz dokładnie proces i "sterylność" otrzymania owego specyfiku?
Mam swoim zdrowiem legitymizować handlowe poczynania jakiegoś subiekta, który z jednej strony - co wyrażasz bezpośrednio - pisze tylko o stosowaniu zewnętrznym, w obawie o swój filisterski tyłek w konfrontacji z ewentualnym pozwem i podobnym boksowaniem się na płaszczyźnie prawnej, z drugiej zaś - co wypowiadasz w sposób dorozumiany - mam nabijać mu judaszowe srebrniki czytając między wierszami ...handlowy opis  :D?

W imię czego niby? :)

By nie było, że gardłuję pustymi dźwiękami w eter. Widząc zaangażowanie niektórych tutaj, pomyślałem -  pisząc tamten post - o wcześniejszych potencjalnych chemiczno/laboratoryjnych/medycznych badaniach specyfiku przez kogos z forum.
« Ostatnia zmiana: Maj 01, 2017, 10:42:17 wysłana przez LoneCavalier »

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2778
Nie ma znaczenia czy coś pisze handlowiec czy producent.

Żaden z nich np. nie może napisać, że wyciągi z dziurawca leczą depresję.

Ty napisałeś o olejkach.

Jeśli masz wątpliwości co do sterylnośći i procesu otrzymywania to musisz zaraz i natychmiast zrezygnować z prawdziwych ziół i usług zielarzy. Żaden z nich nie ma steryzlizowanych  suszarnii, magazynów, zakładów produkcyjnych.

Żaden z zielarzy nie prowadzi tych wymyślnych badań o jakich napisałeś.
Wróć do syntetyków, zastosuj benzodiazepiny, są pewne i sterylne.

Offline Quand même

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 41
Najlepsze źródło choliny to jajka, a właściwie żółtka. Jajka to pożywienie doskonałe. Źródło najlepiej przyswajalnych aminokwasów, witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (ADEK) i minerałów. Do tego cholina w jajkach znajduje się w kompleksie lecytynowym, który ochrania wątrobę. Jadłem samą lecytynę słonecznikową, smak jest obrzydliwy, a jajka to moje ulubione pożywienie. Ponoć cholina powoduje wzrost TMAO we krwi(bakterie w jelitach żywią się choliną i przekształcają ją w tą substancję), które jest jedną z przyczyn miażdżycy, ale badania nie są jednoznaczne. Nie jesteś weganinem, do tego stać Cię na jajka ekologiczne, więc jedz 4-5 jajek dziennie.


https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10456680

http://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1109400?query=featured_home&#t=articleTop


Ten zielony jęczmień na pewno Ci nie zaszkodzi. Najlepiej robić sobie koktajl z zielonych warzyw. Jarmuż, brokuł(w większej ilości mogą zaburzać przyswajanie jodu), dodać tego proszku z jęczmienia czy tam w innej formie.
« Ostatnia zmiana: Maj 01, 2017, 14:55:09 wysłana przez Quand même »

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
LoneCavalier, moim zdaniem powinieneś spróbować litu.
Niebywale reguluje układ serotoninowy, a brak senności i zmęczenia w dzień to lepsza koncentracja i pamięć.
A w ulotkach finasterydu przewijają się informacje świadczące o tym, że ten lek faktycznie mógł Ci coś pochrzanić na tej płaszczyźnie.
Cytuj
Odnotowano także przypadki senności oraz reakcji nadwrażliwości.
https://www.doz.pl/leki/p6490-Androster

Po licie w ciągu dnia ciężko się zdrzemnąć nawet jeśli bardzo byś tego chciał.
Ja normalnie o każdej porze dnia potrafiłem zasnąć w czasie krótszym niż minuta, a po licie to nie lada wyczyn.
W nocy zaś śpi się bardzo twardo.
Jednak odradzałbym Ci brania aż 5 mg dziennie, ponieważ u mnie taka dawka spowodowała spadek odporności.
Sądzę, że 5 mg raz na tydzień to dawka optymalna ponieważ ten pierwiastek długo utrzymuje się w organizmie.
Tylko pamiętaj aby przyjmować go z posiłkiem białkowym bez soli i kwasu fitynowego, żeby mógł się bez przeszkód wchłonąć.

Offline LoneCavalier

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 36
@ Hypericium

Zgadza się, brak mi spójnego konceptu. Za sprawą zapewne nie do końca zdiagnozowanych przyczyn.
Badania hormonów zrobiłem tylko jakie można było w dużym prywatnym szpitalu z pełnym zapleczem laboratoryjnym. Trochę mało było wit. D; jednak od tamtego czasu przyjmuję ją w duzych dawkach.
Trochę FSH i teść małe, lecz w normie teoretycznie.

Poniżej załączam wykaz badań hormonów.


@ Quand même

Aktywność seksualna. Z praktyki nie mogę potwierdzić Twych założeń, a może u mnie coś jest nie tak z tą sferą. Nie "uprawiam" seksu, nie dopuszczam się czynów lubieżnych lub nierządnych, a energii mi brak.

@ Optimus

Skutki finasterydu są czasem określane mianem "brain frog", ale trudno określić jak im przeciwdziałać, leczyć...


Trudno się w tym wszystkim odnaleźć. Każdy ma trochę inną wizję i doświadczenia.
« Ostatnia zmiana: Maj 02, 2017, 16:10:14 wysłana przez LoneCavalier »

Offline Wesoły Sen

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 386
  • Ojcze Święty Janie Opalo módl się za nami
Ja polecam SAD light w dzień na od 2 - do 4h włączyć, tak w odległości około metra np. przy komputerze czy telewizorze czy podczas czytania. Helioterapia jak wszystko może mieć skutki uboczne. W razie bólów głowy, zaburzeń widzenia, nadmiernego pobudzenia, potów lub wymiotów ograniczyć lub zaprzestać terapii.
Jedna nitka DNA jest + a druga nitka -.  Całkowite sterowanie falami elektromagnetycznymi wszystkimi chorobami człowieka, komórkami, wirusami. Prąd powstaje z rozmagnesowania które zabija planetę obniżając pasy Van Allena. Walka z totalną kontrolą systemu śmierci się zaczyna

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1258
(...)
Trochę mało było wit. D; jednak od tamtego czasu przyjmuję ją w duzych dawkach.

(...)

Trudno się w tym wszystkim odnaleźć. Każdy ma trochę inną wizję i doświadczenia.
A co z ruchem na świeżym powietrzu? Ile czasu przebywasz na dworze? Wysiłek fizyczny i słońce to są całkiem poważne antydepresanty, stymulatory mózgu, poprawiają pamięć i koncentrację. Są to najtańsze, łatwo przysfajalne i łatwo dostępne suplementy diety, trzeba jednak wygospodarować trochę czasu.
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
A co z ruchem na świeżym powietrzu? Ile czasu przebywasz na dworze? Wysiłek fizyczny i słońce to są całkiem poważne antydepresanty, stymulatory mózgu, poprawiają pamięć i koncentrację. Są to najtańsze, łatwo przysfajalne i łatwo dostępne suplementy diety, trzeba jednak wygospodarować trochę czasu.

Przypomniałaś mi Małgosiu, że kiedyś analizowałem jeden z aspektów przebywania na łonie natury i znalazłem wtedy ciekawe informacje :)
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=5898.msg72527#msg72527

Offline LoneCavalier

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 36
Trudno o świeże powietrze w mieście; ale biegam, pływam więcej niż rekreacyjnie. Cóż, ale robię to od dawna, zatem dla mnie to pewien obowiązek, rzecz normalna. Mogę biegać tam, gdzie spalin i zanieczyszczeń mniej - w lesie, lecz w rozliczeniu dobowym niewiele to daje, gdyż przez większość dnia funkcjonuję w zasmrodzonym miejskim powietrzu. Nie w centrum, przy trasie; na peryferiach, lecz i tak spaliny dochodzą.

Słyszeliście o aruvinie - obrazkach plamistych - korzeniu?
Jest z tego nalewka i ponoć działa antydepresyjnie. W @ niewiele na ten temat wyszukać się udaje.
https://www.aleeko.pl/produkt/4088-aruvin-przy-depresji-500-ml-posch.html

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
LoneCavalier, dziękuję że to wrzuciłaś. Mam nowy temat na blog a w tytule pojawi się słowo "truciciele". Winko z korzenia obrazków plamistych? To jakby zrobić z trutki na myszy posypkę na ciasto. Obrazki plamiste od dawna są znane jako dość niebezpieczne roślinki. W Berlinie od 1967 do 1991 wystąpiło niemal 400 przypadków zatruć obrazkami (HHdPP, 1998). Nie mam pojęcia jakie są proporcje, stężenia itd. ale skandalem jest to, że trafiło to na polski rynek. Co dalej? Winko na szczwole? A może cukierki tojadowe?
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline zielarz polski

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 803
Tutaj informacje o produkcie:
"Sposób użycia: zaleca się spożywać 3 razy po 30 ml suplementu dziennie.
Zawartość składników w zalecanej do spożycia dziennej porcji produktu (90ml): wino 90ml, korzeń aronu 378mg.
Zaw. alk. 9,3% obj., masa netto 500ml"
Całość opisu:
http://sklephildegarda.pl/nalewki/1796-nalewka-z-obrazkow-plamistych-aruvin-trank-500ml-13.html

Więc teoretycznie (pomijając indywidualną wrażliwość) wypicie polowy butelki na raz spokojnie mieście się w normach spożycia (edycja: prawidłowo - dawce dobowej) surowca.
Czy te - opisane przez Ciebie przypadki - dotyczą zatruć preparatami zawierającymi ekstrakty/mikronizowany susz z obrazka czy też mówimy tu o zielarzach amatorach?
Bo w tym drugim przypadku może być kwestia stosowania nadmiernych dawek gramy / grany.

Natomiast co do samego surowca, to prof. Dróżdż polecał napary przy rzucaniu palenia z jednoczesnym żuciem korzenia tataraku.

Warto przy tym pamiętać, że - co podkreśla Doktor - przetwory z obrazka wywołują zatrucia i powinny być stosowane tylko przez osoby mające już doświadczenie w fototerapii.
« Ostatnia zmiana: Maj 04, 2017, 11:35:18 wysłana przez zielarz polski »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Zrobiłam sobie pięciodniowy odwyk od komputera i prądu za wyjątkiem kilku minut dziennie z latarką w namiocie i po przeczytaniu toczącej się rozmowy mogę potwierdzić moją poprzednią tezę: Lone Cavalier, Ty raczej musisz iść na odwyk i może psychoterapię, bez znaczenia, czy świecką, czy religijną, a nie rozważać kolejne metody wyciskania więcej z siebie.

Uważam, że powinieneś przestawić priorytety.
Ja rozumiem, że trzeba zarobić na chleb i rachunki, ale czy Ty nie chcesz za dużo w stosunku do Twojej wydolności?
To normalne, że najpierw działają małe dawki, a potem by osiągnąć ten sam efekt, trzeba dawki zwiększać.

Nie musisz być idealny, nie ma sensu intensywnie pracować umysłowo, by wydawać kasę na dziwne suplementy z dziwnych krajów, nie musisz spać nieprzerwanie, bez przerwy na nocny sik, nie musisz biegać 15 km, możesz je spokojnie przejść w lesie, nad rzeką, może nawet i mniej kilometrów, ale za to więcej kleszczy i zbiorów zielarskich.

Widzę, że jesteś gotów intensywnie pracować po to, zapłacić za tonę wątpliwych suplementów, tylko po to, by iść dalej tak, jak postanowiłeś, tylko, coś w Tobie protestuje, a Ty nie wiesz, jak zdusić protest.
Trudno się zatruć żeńszeniem, przedawkowanie najwyżej się skończy nieprzespaną nocą, ale przedawkowane  obrazki czy śniezyca mogą Tobie dołozyć bardzo poważne zaburzenia pracy serca do zestawu problemów, szczególnie, że masz ochotę na duże dawki.

Mieszkasz w dużym mieście? To łatwiej Tobie będzie zwołać wspólną wycieczkę z atlasem roślin i torbami w celu poszukiwania tego, co czyści ciało i rozum. Jest tu dział ogłoszeń i każdy może dać tam swoje ogłoszenie o planowanej wycieczce i na pewno się znajdzie ekipa chętnych na wspólną wycieczkę. Wątpliwości można zawsze rozwiać w wątku "jaka to roślina" w dziale "Zbieramy zioła".

Pozdrowienia :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Ciąg dalszy o toksyczności preparatów i wyrobów z obrazków plamistych jest tutaj
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=5901.0

Tutaj skupmy się na preparatach wspierających układ nerwowy

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Maj 04, 2017, 17:57:10 wysłana przez Basia »

Offline LoneCavalier

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 36
Otrzymałem odpowiedź od producenta w sprawie nalewek z różeńca górskiego Darów Natury.

Ta jest pasteryzowana w temp. 85 stopni. Czy nie jest to temperatura zbyt wysoka i nie dezaktywuje/nie usuwa cennych składników/związków, które mają działać na koncentrację, poprawę nastroju?
http://www.darynatury.pl/Oferta/zloty-korzen---zaprawka-do-alkoholu-w-plynie-100ml,268

A jeżeli to zbyt wysoka temperatura, to może ta opcja byłaby lepsza?
http://www.darynatury.pl/Oferta/zloty-korzen-20-30g,241

Proszę o naprowadzenie mnie.