Autor Wątek: Uszkodzone ścięgno  (Przeczytany 6479 razy)

Offline Ondrasz

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 360
Odp: Uszkodzone ścięgno
« Odpowiedź #15 dnia: Marca 27, 2017, 19:16:35 »
W zasadzie to już i tak za późno, żeby się nawymądrzać nt. zrostów ;) ale i tak w jak najbardziej szczerych intencjach namawałbym cię na to mrożenie. Może by to połączyć z masażem karku i okolicy ? I dużo gmnastyki, tylko stopniowo, nie od razu i bez bolu(!), i tak żeby odciążyć kontuzjowany bark - jakiś bloczek pod lampą, sznurek, cieżarek... nie święci garnki lepią, chociaż zaufany fachowiec na podorędziu to skarb bezcenny ;)

Offline irek602

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 141
Odp: Uszkodzone ścięgno
« Odpowiedź #16 dnia: Marca 27, 2017, 19:19:30 »
Polecam, sprawdzone przy tego typu kontuzjach
http://rozanski.li/474/gaultheria-procumbens-l-starzesla-rozeslana-betula-lenta-l-brzoza-zlta-slodka-i-salicylan-metylu-methyl-salicylate/
Wcierany w skórę (mazidło, maść) zmniejsza obrzęki zapalne, łagodzi ból i stany spastyczności mięśni. Stosowany w leczeniu nerwobólu, bólu stawów, bólu mięśni. Zalecany udział w mazidłach 15-25%
Dodałem olejek do maści żywokostowej w tubce i rewelacyjnie działa
Olejek do kupienia tutaj
https://herbisklep.com/?product=olejek-golteriowy-30ml-2

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1447
Odp: Uszkodzone ścięgno
« Odpowiedź #17 dnia: Marca 28, 2017, 09:05:15 »
Robiłam okłady z korzenia wiązówki.
Miałam ogromnego sińca. Zniknął.
Dziękuję za rady.
"Poletko" w coraz lepszym stanie. Staram się nie nadwyrężać, bo to jest proces a nie hokus- pokus.