Autor Wątek: Seminarium Borelioza – problemy diagnostyczne i terapeutyczne, Krosno 10.05.2017  (Przeczytany 16421 razy)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
To, że członkowie o niczym nie wiedzą czy na nic nie mają wpływu to akurat normalne i nie dziwne.

To, że informacja Pawła była ciekawa i przydatna tego nie kwestionuję, tego mu chciałem pogratulować.

Ja chciałem spytać co jego referat miał wspólnego z zielarstwem i dlaczego firmowało go PTZiF?


Offline Grażyna Gozdal

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 148
Oczywiście, że poszukiwanie diagnozy ma związek z zielarstwem. Jak wiesz były inne referaty Państw Profesorstwa i innych na temat problemów z diagnozą. Nie wiadomo dlaczego uważasz, że info o tym że można z tanie pieniądze sprawdzić czy się ma infekcję czy nie jest nie okey. To zwykłe bicie piany.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Grażynko, możliwe, że omawiane badanie ma sens. Ja się podpierałam tylko Wikipedią, mam zerowe doświadczenie, za wyjątkiem jakiejś starej piosenki, w której się wyło "mamy Wassermana dodatni znak".

Jednak pojawia się inna sprawa, natury bardziej prawnej: dodatni znak Wassermana spowoduje postawienie na baczność służb od chorób wenerycznych i obowiązkowe leczenie lub przynajmniej dalszą diagnostykę w warunkach zamknietych. Czy kiła ciągle podlega obowiązkowemu leczeniu? Wydaje się, że tak, jest na liście z gruźlicą i rzeżączką (Ustawa z zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych, Art.40 p.1).
Chyba dokładnie o to też chodziło Adasiowi.
***

Janek, to było seminarium o boreliozie, w tym o diagnostyce, mi wcale nie przeszkadza szyld prelegenta, o ile nie zachwala biorezonansu w leczeniu wirusa eboli ;-)

Pozdrowienia :-)

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Nie będę też komentował jego referatu - bo z zielarstwem nie miał nic wspólnego.

Zastanawia mnie coś innego - Paweł wygłaszał go jako chyba reprezentant PTZiF, w każdym razie na każdej stronie referatu była stosowna informacja.
Referat dotyczył wykorzystania testów z krwii i zielarstwem nie miał kompletnie nic wspólnego.

I tutaj mam pytanie do Pawła czy innej kompetentnej osoby - dlaczego nazwa Towarzystwa Zielarzy i Fitoterapeutów została wykorzystana do promowania rzeczy nie mających z zielarstwem niczego wspólnego.

Ja chciałem spytać co jego referat miał wspólnego z zielarstwem i dlaczego firmowało go PTZiF?

Ja pytam co ma wspólnego z ziołami czy zielarstwem test z krwii?
Co ma wspólnego PTZiF z takim testem?

Aby terapia ziołowa była skuteczna to najpierw trzeba postawić trafną diagnozę, więc fitotrapeuci  muszą posiłkować się badaniami laboratoryjnymi i wykład Pawła był jak najbardziej na miejscu.

Co powinien zrobić zielarz gdy przychodzi do niego osoba chora nie wiadomo na co?
Wysłać ją do wróżki czy do laboratorium medycznego?


Bez wątpienia druga opcja lepsza, ale do tego jest konieczna wiedza i na te tematy zielarze powinni dyskutować i się edukować.

Referat Pawła może zaszkodzić osobom, które na oślep, bez rzetelnej diagnostyki leczą u ludzi boreliozę, sugerując się jedynie pogorszeniem stanu zdrowia nazywanym herxem, a przecież nie wykluczone, że to może nie być zatrucie endotoksynami bakteryjnymi lecz skutki uboczne nierozsądnego mieszania antybiotyków, ziół, olejków lub ataku infekcji grzybiczej spowodowanej w czasie terapii zanikiem probiotycznej flory bakteryjnej.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Ja już nie będę się skupiał na tym, że b.b. raczej nie przebywa w krwii tylko w tkankach.

To nie jest test wykrywający krętka, ale antygeny dla specyficznych białek, które nie są specyficzne dla róznych krętków, bo mogą też występować przy niektórych innych chorobach. To było powodem, dla którego chyba(?) ten test wycofano, jak utrzymują w Wikipedii.

Cytuj
Jestem ciekawy co usłyszy pacjent od lekarza gdy powie, że ma boreliozę bo Wasserman wypowiedział się o nim pozytywnie.

Pacjent usłyszy nakaz zgłoszenia się do najbliższego szpitala zakaźnego pod groźbą doprowadzenia przez policję. Co więcej, lekarz ma obowiązek zgłosić takiego pacjenta do rejestrów podejrzanych. Ale za to leczenie jest bezpłatne, niezależnie od ubezpieczenia.
Chyba tak ciągle wygląda stan prawny.

Pozdrowienia :-)

Offline luskiewnik

  • Administrator
  • Nowy
  • *****
  • Wiadomości: 23
Witam

PTZiF nie firmuje danej osoby. Każdy członek PTZiF może w afiliacji podać, że jest z PTZiF. Niektórzy nie pracują w instytucjach naukowych, mieszkają w domu prywatnym lub bloku i trudno, aby podawali adres, np. Pipidówa 00-000, X nr 000/000 itd.
Skoro jest się członkiem stowarzyszenia to można podać jego nazwę. Również Pan Janek może używać pod swoim nazwiskiem PTZiF.
Testy, jakiekolwiek mogą mieć znaczenie dla fitoterapeutów/zielarzy, dlatego nie można mówić, że to nie ma nic wspólnego z ziołami. Dla przykładu badania enzymów wątrobowych i wyniki tych badań mają istotne znaczenie dla lekarza, a także fitoterapeuty.
Zresztą już tak trzymając się szczegółów: jeśli test potwierdzi chorobę weneryczną to lepiej, żeby i lekarz i fitoterapeuta zastosował odpowiednie leczenie, a nie błądził.
Diagnostyka jest ważna dla wszystkich, dla lekarzy i dla terapeutów różnej maści.
« Ostatnia zmiana: Maj 18, 2017, 13:49:09 wysłana przez luskiewnik »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Paweł, napisz, jak teraz oficjalnie wygląda traktowanie pacjenta z dodatnim Wassermanem?
Tego testu chyba anonimowo nie kupuje się w aptece, jak test ciążowy.

Nie byłam na Twoim wykładzie i już ileś razy tu pisałam, że nie jestem pewna.

Absolutnie nie podważam racjonalności tego testu przy diagnostyce chorób krętkowych.

Pozdrowienia :-)

« Ostatnia zmiana: Maj 18, 2017, 23:34:54 wysłana przez Basia »

Offline Przebiśnieg

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 100
Jest 5 filmików z Krosna o Boreliozie:

 - https://www.youtube.com/channel/UC-JHdoe9INuRGo6h_qj2hWg

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Sądzę, że skoro badanie odczynu Wassermana daje częste wyniki fałszywie dodatnie na kiłę to nie będą robić afery i wyślą na kolejne badania kontrolne.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem.
Jeśli laboratorium oferuję badanie RPR to nie ma już konieczności dopytywać o procedurę przeprowadzania testu?

Mam prośbę.
Jeśli ktoś z dodatnim Western-Blotem skusi się na to badanie to niech podzieli się informacją o wyniku.
« Ostatnia zmiana: Maj 21, 2017, 18:53:56 wysłana przez Optimus »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Dzięki Przebiśniegowi odsłuchałam wykład Pawła.
On się rzeczywiście nie odnosi do skutków prawnych dodatniego Wassermana.
Ale, to rzeczywiście będzie mogło oznaczać, że zakaźnicy się solidnie zabiorą za diagnostykę i to za darmo i bez łaski.

Pozdrowienia :-)

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Albo pójdą na łatwiznę i nakażą wycofania tego testu ze wszystkich laboratoriów.
Dobrze więc się pośpieszyć tym bardziej, że darmowa diagnostyka to rzadkie zjawisko :)

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Dzwoniłem dzisiaj do jednego laboratorium i powiedziano mi, że wykonują test RPR płytkowy, na kartonikach, nie szkiełkowy, i że czasem wyniki są fałszywie dodatnie, ale to dermatolog rozstrzyga jakie badania kontrolne należy wykonać.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Ale to przecież chyba wszyscy wiedzą, że wyniki wychodzą czasem fałszywie dodatnie.
Osobiście przy moim pierworodnym tak było.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Jestem pod wrażeniem - wykład Pawła. Pomyślałam o całych rzeszach nieszczęśników chorych na bb, którzy nie mogą uzyskać pozytywnych testów. O ludziach błędnie leczonych na stwardnienie rozsiane, choroby psychiczne...
Paweł wykonałeś świetną robotę. GRATULUJĘ

Kiedyś gdy Paweł pisał o badaniach na kiłę pod kątem diagnozy bb, uważałam, że to jakieś niedorzeczności - teraz zmieniłam zdanie.

,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Właśnie wróciłem z laboratorium - nie badałem się, tylko byłem wypytać. :)

Dowiedziałem się, że każde laboratorium ma własne, trochę odmienne metody postępowania ale w ogólnym rozrachunku wygląda to tak:
- ustawa nakłada na laboratorium obowiązek informowania SANEPID-u o przypadkach zakażeń kiłą
- test na odczyn Wassermana jest tylko testem przesiewowym, więc w większości przypadków dokonuje się (gdy wynik jest dodatni) drugiego badania, np. badając odczyny krętkowe ELISA,
- jeśli badanie wykaże kiłę, laboratorium zgłasza przypadek do SANEPID-u podając dane osobowe takiego badanego (wyjątkiem jest tu wynik dodatni na HIV, gdzie można zastrzec swoje dane i wtedy jet się zgłoszeniem z inicjałami bez pozostałych danych osobowych)

W tym konkretnym przypadku, jak poinformowała mnie Kierownik labolatorium, badanie na odczyny krętkowe wyjdzie ujemnie, więc żadnego zgłoszenia nie będzie.

Dlatego sam wynik pozytywny wskazuje nam jedynie na jedną z możliwych jednostek chorobowych, jak np. kiła, malaria, borelioza, itd., a co za tym idzie wymaga dalszej diagnostyki.
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2017, 11:41:09 wysłana przez zielarz polski »