Autor Wątek: Borowina  (Przeczytany 6018 razy)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Borowina
« dnia: Czerwiec 29, 2011, 08:18:00 »
Dzień dobry. Poruszyła mnie ta wizja sanatorium w domu. Chciałabym robić sobie w ogródku takie małe bajorko borowinowe, powiedzmy w formie na oczko wodne czy piaskownicę - jeszcze nie ustaliłam szczegółów .

Skąd się bierze taką borowinę? Dlaczego borowina? Czy można zostawić borowinę do wyschnięcia, potem wykorzystać ponownie ? Czy to działa jak glinka? Co to w ogóle jest borowina? Komu takie taplanko może pomóc? Czy borowinę się jeszcze czymś wzbogaca?

skrycie liczę na głos forumowej specjalistki w tej dziedzinie.

zdjęcia

znalazłam
http://www.doz.pl/apteka/s0_0-Szukaj?value=SULPHUR+ZDROJ
http://sulphur.com.pl/gdzie_kupic.php
http://allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=borowina&order=bd&change_view=1  trochę duża rozbieżność cen - ta z Kołobrzegu to gorsza?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2011, 08:49:48 wysłana przez ineslik »

Offline krynia

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 141
Odp: Borowina
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 29, 2011, 22:47:17 »
O borowinie wszystko, co najważniejsze napisał dr Różański.
http://rozanski.li/?p=453
Takie borowinowe oczko na własność to byłoby coś, ale chyba niemożliwe na dłużej. Przy częstym taplaniu, takie martwo stojące - już by się tam z całą pewnością coś zasiedliło z czego nie byłybyśmy zadowolone  ;D

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Borowina
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 30, 2011, 10:33:07 »
Borowina to raczej nie jest tylko zwykłe błotko bajorkowe. Z tego, co zrozumiałam, to zwykle jest to masa prawie-torfowa nasycona wodą mineralną. Dlatego zwykle jest to produkt z uzdrowisk. Glinka jest materiałem zdecydowanie nieorganicznym.

Zwykłe błoto bajorkowe podlega zwykle ciągłym procesom rozkładu materii organicznej, zwykle jest to proces beztlenowy, z wydzielaniem nieraz siarkowodoru lub tylko zwykłego metanu czy dwutlenku węgla.

Czy sprawienie sobie wanny plastikowej w ogrodzie i napełnienie jej borowiną jest wykonalne? Właściwie, to czemu nie? Możnaby sobie wyobrazić jakiś system podgrzewania tego. A może po upalnym dniu, wieczorem, byłaby dość nagrzana? Na jesień wszystko można wyrzucić na kompost.

Czy coś się w takiej borowinie może zamnożyć? Pewnie tak, ale, czy to byłoby szkodliwe dla wyników wymoczenia się w błotku? Chyba nie. W sumie torf jest z natury swej dość sterylny, a wody mineralne też hamują energię dodatkowego życia.

Różnic w cenie od różnych sprzedawców na Allegro bym się nie bała. Widać, że są różne opakowania, może po drodze na aukcję przeszły przez ileś hurtowni. Najważniejsze jest pochodzenie, czyli skład w stosunku do potrzebnego skutku działania.

Pozdrowienia :-)

Offline krynia

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 141
Odp: Borowina
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 30, 2011, 12:27:44 »
Nawet jeżeli nowe życie powstałe w niedużym, stojącym, nagrzewanym sukcesywnie bajorku nie zaszkodzi, to pewnie pod koniec lata powali niezgorszy zapaszek  ;D. Jeżeli taplanie w błocie nie jest koniecznością, a ma sprawić radość i przy okazji wpłynąć terapeutycznie, to ja wolę bez zapachowych "atrakcji'. W każdym razie nie więcej niż to przy takiej okazji nieuniknione.
Oczywiście co do smrodku, to 100% pewności nie mam, ale wiele na to wskazuje iż taki pojawić się może.
Ines, jak się zdecydujesz, to ja z ciekawością czekam na wrażenia (jakie by one nie były - wszak człowiek nie jest w stanie sam wszystkiego doświadczyć).

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Borowina
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 30, 2011, 19:00:48 »
Kryniu, dziękuję , jak ja mogłam przeoczyć borowinę u naszego gospodarza?
Ale tak to jest - od słońca psuje mi się przeglądarka.

Basiu- dziękuję  .

Otóż plan mam taki. Będę się taplać w upalny dzień, następnie podsuszać błoto. W suchym nic się nie namnoży , chyba.

Rozważam też dodanie do borowiny glinki, że niby dwa w jednym.

A można  zmineralizować wodę solą himalajską? Chodzi o wodę, którą będę nasączać borowinę.

Staruję po niedzieli, jeśli pogoda pozwoli. Ale będzie fajnie!
Przy okazji opowiem , jak skomentował mój chłopaczek mazidło, które zrobiłam mu do rąk - miał jakąś wysypkę od rękawiczek warsztatowych.

-O , jaki fajny krem. Mam taką nową skórę. Jak z trumny.

Podobno miała być to pochwałka, ale takich pochwał to Wam raczej nie życzę.
Inez

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Borowina
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 01, 2011, 14:14:34 »
Myślę, że torfowo-solankowe błotko będzie dość sterylne. Jesli wyschnie samo, to nie problem, ale wylewanie z niego nadmiaru wody nie ma sensu, bo następny "seans" będzie mniej wartościowy.
Napisz o doświadczeniach w praktyce :-)

Powodzenia :-)

Offline blenkitka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Borowina
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 12, 2015, 20:57:36 »
nie wiem nic o melanzach z solankami ale kiedys w szkole sie uczylam ze w sanatoriach wykorzystuje sie ponownie tylko raz... po pierwszym uzyciu przez kilka lat skladuje sie w haldach i ponownie wykorzystuje... ale nie pracuje w sanatorium wiec nie wiem czy tylko 2 razy sie stosuje... na marginesie tez pamietam ze oklad jest bardzo przyjemny tylko czasochlonny ok 49 min jak robilam oklady na kolana z kostki borowinowej kupionej w aptece podgrzanej w kapieli wodnej... ale na duzej okolicy chyba bardzo obciazajacy dla uklady krwionosnego