Autor Wątek: Glistnik jeszcze raz.  (Przeczytany 78095 razy)

Offline martulka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #60 dnia: Czerwiec 16, 2015, 17:21:02 »
No wlasnie, o to tez mi chodzi, czy to wlasnie kryje sie pod haslem "preparat galenowy'? Niestety nie jestem farmaceuta, jak rowniez posiadam tylko podstawowa wiedze chemiczna. Jak mozna zrobic taki macerat na soli fizjologicznej? Po prostu wymieszac sol z sokiem i zamrozic? dziekuje za blizsza porade :-)

Klara

  • Gość
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #61 dnia: Czerwiec 16, 2015, 18:27:35 »
Co to jest sól fizjologiczna:
https://pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82yn_fizjologiczny
Najlepiej kupić w aptece:
https://www.apte.pl/23955,polpharma-0-9-nacl-sol-fizjologiczna-ampulka-10ml.html
Macerować (moczyć) ziele w płynie = macerat na soli fizjologicznej.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 16, 2015, 18:29:47 wysłana przez Klara »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10743
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #62 dnia: Czerwiec 16, 2015, 22:21:11 »
No wlasnie, o to tez mi chodzi, czy to wlasnie kryje sie pod haslem "preparat galenowy'?

To są proste wyciągi lub preparaty: macerat, napar, wywar, odwar, wyciągi na alkoholu, occie, oleju, proszki, galaretki, mazidła - to, co było wykonalne w czasach Galena.
Preparatem galenowym nie będzie olejek eteryczny, piguła z syntetycznym związkiem chemicznym, np aspiryna.
Oczywiście, granica jest płynna.

Pozdrowienia :-)

Offline Renee55

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 59
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #63 dnia: Czerwiec 17, 2015, 10:52:55 »
Mam trochę nasion glistnika. Czy warto z tego zrobić nalewkę? Rozumiem że będzie to chyba silny środek... więc czy warto to robić i na co i ile można takie cuś stosować?

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #64 dnia: Czerwiec 17, 2015, 13:37:06 »
W glistniku najwięcej alkaloidów ma korzeń jesień zima wczesna wiosna oraz niedojrzałe strączki czyli takie przed otwarciem. Tak podaje doktor czyli nasiona będą już w nie mniej zasobne.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10743
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #65 dnia: Czerwiec 17, 2015, 15:34:39 »
Ale po zmieleniu i utopieniu w oleju może wyjść wartościowe smarowidło.

Pozdrowienia :-)

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 945
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #66 dnia: Czerwiec 26, 2015, 16:49:05 »
U mnie teraz czas na torebki nasienne glistnika...
W prawdzie jest od kilku dni raczej pochmurnie i deszczowo ale i tak czas nagli.
Co ciekawego można z nich zrobić? Sprawdziłem ze są bardzo soczyste i to nie na żółto, ale na pomarańczowo jest zabarwione mleczko w strąkach. Nasionka po rozduszeniu białe w środku.

Co z tych torebek można zrobić?? Jakieś smarowidło na kłykcie na zimowy czas gdy brak świeżej rośliny?? Na czym najlepsze? np roztarte torebki nasienne na smalcu?
Coś mi się wydaje że ta część rośliny może być b. wartościowa :)
:-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10743
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #67 dnia: Lipiec 03, 2015, 12:55:10 »
Teraz rzeczywiście najwartościowsze są strączki, bo mają najwięcej alkaloidów. Można robic spokojnie smarowidełka lub co innego fantazja przyniesie.

Pozdrowienia :-)
Basia

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #68 dnia: Lipiec 20, 2015, 17:38:38 »
Co sądzicie o użyciu glistnika, jako kropli do oczu (opis w pierwszych zdaniach artykułu) i czy nie byłoby teraz już za późno na pozyskanie rośliny?

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 945
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #69 dnia: Lipiec 20, 2015, 22:11:57 »
Co sądzicie o użyciu glistnika, jako kropli do oczu (opis w pierwszych zdaniach artykułu) i czy nie byłoby teraz już za późno na pozyskanie rośliny?

Czy aby glistnik nie jest za mocny do użytku na oczy  :o nie odważyłbym się...
:-)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #70 dnia: Lipiec 21, 2015, 17:23:05 »
Najpierw mieszasz sok z glistnika z miodem 1:1 i odparowujesz wodę (to jest koncentrat), a potem znów 1:1 lub 1:2 z wodą. Nie wiem jakie to stężenie, ale chyba nie wypala oczu, skoro ludzie stosują i uzdrawiają sobie oczy. ;)

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 945
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #71 dnia: Lipiec 21, 2015, 17:48:17 »
Najpierw mieszasz sok z glistnika z miodem 1:1 i odparowujesz wodę (to jest koncentrat), a potem znów 1:1 lub 1:2 z wodą. Nie wiem jakie to stężenie, ale chyba nie wypala oczu, skoro ludzie stosują i uzdrawiają sobie oczy. ;)
Wagowo to wyjdzie:
1:1 a potem znów 1:1 daje stężenie 1:3
1:1 a potem 1:2 daje stężenie 1:5
a uwzględniając użycie koncentratu to obawiam się że nawet mocniejsze...

Ja robiłem ocet z torebek nasiennych glistnika 1:2, z przeznaczeniem zewnętrznym... na grzybicę paznokci.
Uważam że podane stężenia są i tak potężne, a użycie surowca w takim stadium rozwoju jak polecają implikuje najwyższe stężenia alkaloidów mi się wydaje.
Dlatego podtrzymuję mój niepokój, z resztą cały przepis (np obecność soli ??? i inne smaczki) mnie nie przekonuje.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 21, 2015, 19:07:15 wysłana przez adampupka »
:-)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #72 dnia: Lipiec 22, 2015, 11:50:39 »
Na oczy to spokojnie i ostrożnie - napar z suchego ziela. W zupełności styknie - wrotycz w tej właśnie postaci leczy wszystko "z oczami" :)
Różnice, głupcze!

Offline maria46

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 89
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #73 dnia: Lipiec 22, 2015, 13:06:39 »
Mam pytanie czy sok z glistnika ale mam z całej rośliny może pomóc na brodawki podeszwowe to są wirusowe brodawki , mam też glistnik z naftą i na occie zrobiony , czy to ma coś wspólnego z pracą wątroby? czy to po prostu jakaś infekcja brodawczaka np z basenu ?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10743
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #74 dnia: Lipiec 22, 2015, 14:53:04 »
Uważam że podane stężenia są i tak potężne, a użycie surowca w takim stadium rozwoju jak polecają implikuje najwyższe stężenia alkaloidów mi się wydaje.
Dlatego podtrzymuję mój niepokój, z resztą cały przepis (np obecność soli ??? i inne smaczki) mnie nie przekonuje.

Po przekwitnięciu najwięcej alkaloidów jest w strąkach, tak, że w całej roślinie nie będzie wiele. Poza tym sam proces technologiczny spowoduje, że wiele zostanie zniszczone.

Jeszcze inna sprawa - co miałoby to uzdrawiać w oczach. Jaglicę, czyli chlamydię? W zasadzie sobie mogę wyobrazić, że tak. Może i inne zakażenia?

Co nie zmienia faktu, że z zabawą trzeba uwazać.

Pamiętam, że Maria Treben pisała, że sok z jaskółczego ziela leczy oczy, ale zalecała tylko smarowanie powiek świeżym sokiem.