Autor Wątek: enterococcus faecalis w moczu u 14 miesięczniaka  (Przeczytany 6278 razy)

Offline zielonka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 48
enterococcus faecalis w moczu u 14 miesięczniaka
« dnia: Luty 15, 2017, 22:56:32 »
Jak w tytule - z posiewu w moczu wyszedł enterococcus faecalis 10^5. Spodziewam się, że lekarz przepisze antybiotyk. Bakteria wrażliwa na wszystko. Dziecko nie ma gorączki, nie zachowuje się jakby coś mu dokuczało, ma apetyt, dobrze przybiera itp. Ma zaczerwienioną cewkę moczową (stąd posiew) oraz czasem wyglądało, jakby siusianie sprawiało mu dyskomfort. I też dość często od moczu czerwieni mu się skóra (wystarczy, że chwilę dłużej posiedzi w mokrej pieluszce i już jest czerwono).
Maluch, więc boję się eksperymentów, ale też nie chciałabym antybiotykoterapii.

Poradzicie coś?
Jeśli nawet już włączyć antybiotyk, to poza probiotykami, czym jeszcze wspomóc terapię i powrót do formy po leczeniu? Bardzo mi zależy, żeby jeśli już sięgnąć po antybiotyk, to leczenie przeprowadzić dobrze, więc wszystko musi być turbo zrobione. Mogę zainwestować w drogie specyfiki, byle podziałały.

W domu mam m.in.: citrosept, lauricidin, wit c z aceroli, wrzos, ortosyfon, sok żurawinowy, ekstrakt z czarnego bzu, esencję probiotyczną (scd), probiotyk witamilki, olejek herbaciany (ale jakości średniej, nie z najwyższej półki...)


Offline Klara2

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 333
Odp: enterococcus faecalis w moczu u 14 miesięczniaka
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 16, 2017, 09:04:19 »
Enterococcus faecalis to bakterie kałowe. Dziecko mogło załapać z powodu niedokładnie umytej pupy, w pieluszce po zrobieniu w nią kupy. Za każdym razem przy zmianie pieluszki myć pupę zwykłą wodą z mydłem, dobrze osuszać, smarować kremem Peneten http://www.rossmann.pl/Produkt/Penaten-krem-przeciw-odparzeniom-dla-niemowlat-50ml,361042,6088 smarować obficie, tak, aby zawsze była na pupie warstewka kremu. Szybko goi odparzenia a potem nie dopuszcza do nich.
Czy było robione badanie powtórne po dokładnym wymyciu pupy? Chłopiec czy dziewczynka?
Trzeba zakwaszać mocz - witamina C, żurawina, o ile dziecko zechce to pić...
« Ostatnia zmiana: Luty 16, 2017, 09:29:08 wysłana przez Klara2 »

Offline Klara2

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 333
Odp: enterococcus faecalis w moczu u 14 miesięczniaka
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 16, 2017, 09:39:45 »

Offline zielonka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 48
Odp: enterococcus faecalis w moczu u 14 miesięczniaka
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 16, 2017, 20:56:57 »
Zielonka. A to Ci nie dało do myślenia?
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=4391.msg61069#msg61069

Oczywiście. A co Twoim zdaniem tu można znaleźć?

 W moim posiewie zawsze ale to zawsze jest tylko e.coli. W posiewie dziecka tylko enterococcus. Nie zarazilam go przy porodzie bo mialam aktualny czysty posiew a ponadto on dostał antybiotyk.

Nie mamy problemów z higieną. Nigdy nie miał zabrudzenia siusiaka kupka. Zawsze zwraxalam na to uwagę mając świadomość po swoich doświadczeniach. Miał do tej pory jednak bardzo wąski napletek i urolog ostrzegał ze to sprzyja infekcjom.
Nie ma odparzeń tylko zaczerwienienie które akurat umiem opanować. Tylko zaznaczam że ten mocz to drażni i to jedynie poboczny problem który zniknie jeśli bakteria zostanie opanowane.
 Ja takze nie mam problemów z higiena. Stosuje się do wszystkich zaleceń z uwagą zeby nie przegiac w druga strone.
Stosuje tez produkty eko. Eko podpaski ekopieluchy jednorazowe na zmianę z wielorazowymi które na pewno dokładnie dezynfekuje. Zmieniam pieluche zawsze po siku i natychmiast po kupie. Myje siebie i jego naturalnymi specyfikami.
Nie sądzę żeby żurawina i Wit c pomogły. Już dawno podaje.
Ja serio nie jestem jakimś ohydem co wklada dziecko w pampersa na 5 godzin.

I serio przeczytałam pół internetu, żeby opanować swoją infekcję. Ani lekarze, ani zielarze mi nie pomogli, homeopaci i medyk chiński także nie. Toteż widocznie mam jakiś problem wyższej rangi.

A czemu Młodemu tak się stało nie wiem, ponieważ z całą pewnością pilnie zwracałam na to uwagę.
« Ostatnia zmiana: Luty 16, 2017, 21:00:05 wysłana przez zielonka »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10732
Odp: enterococcus faecalis w moczu u 14 miesięczniaka
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 16, 2017, 21:36:58 »
A może przeczytaj ten wątek?
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=265.15

W wersji mikro wystarczy nalać ziół do słoiczka, szczelnie przytknąć do podbrzusza z siusiakiem w środku i tak potrzymać kilka minut.

Pozdrowienia :-)

Offline zielonka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 48
Odp: enterococcus faecalis w moczu u 14 miesięczniaka
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 16, 2017, 21:48:33 »
A może przeczytaj ten wątek?
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=265.15

W wersji mikro wystarczy nalać ziół do słoiczka, szczelnie przytknąć do podbrzusza z siusiakiem w środku i tak potrzymać kilka minut.

Pozdrowienia :-)

Znaczy się problem siusiakowy się właśnie niedawno rozwiązał i napletek już schodzi. Właściwie to tylko dlatego odkryłam, że ma w moczu bakterie, bo zobaczyłam w końcu, że ma cewkę moczową zaczerwienioną i zrobiłam badanie. Gdyby nie to, nie wiedziałabym, że cokolwiek się dzieje.

Teraz chciałabym mu te bakterie wytępić w jakiś rozsądny i skuteczny sposób.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10732
Odp: enterococcus faecalis w moczu u 14 miesięczniaka
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 16, 2017, 23:15:38 »
Ale te zioła załatwią niejedną bakterię i przy okazji wygaszą stany zapalne.
Moim zdaniem warto spróbować.

Pozdrowienia :-)

Offline zielonka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 48
Odp: enterococcus faecalis w moczu u 14 miesięczniaka
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 17, 2017, 00:43:20 »
Ach, nie zauważyłam, że tam jest coś więcej niż o maści...
Kąpałam go do tej pory w korze dębowej, chyba bez rezultatów. No ale spróbuję w tych ziołach go moczyć, ile to możliwe. 

Offline Klara2

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 333
Odp: enterococcus faecalis w moczu u 14 miesięczniaka
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 17, 2017, 09:45:44 »
Nie miałam na myśli problemów z higieną. :) Takie problemy występują z powodów, które opisałam i są bez związku z troską o higienę. Jak sama piszesz - jest bakteria, są problemy. Pytałam chłopiec czy dziewczynka, bo u dziewczynek jest taka łatwość zakażenia, ponieważ istnieje bliskość odbytu, cewki moczowej i pochwy. U chłopców jest inaczej więc chłopcy rzadko mają problemy wynikające z takiej drogi zakażenia. Skoro u Twojego chłopca nie pomogły proste sposoby (witamina C, żurawina) to problem może być innej natury, dlatego warto to opanować, żeby bakteria nie poszła w nerki. Jeśli nie zadziałają zioła - a warto się pokusić o ich stosowanie, nawet długie - to dobry lekarz będzie niezbędny.

P.S. Nigdy nie piszę pod jedną konkretną osobę. Mam świadomość, że czyta to i będzie czytać wielu rodziców. Dlatego napisałam o sprawach niby związanych z higieną. Warto pamiętać, że "pampersy" w wielu przypadkach dają takie problemy z powodu migracji do dróg moczowych i rodnych substancji szkodliwych, które w sobie zawierają. Podobny efekt (odparzeń, wysypek) dają chusteczki higieniczne przeznaczone do higieny niemowląt (mokre). Zawsze należy takie aspekty wziąć pod uwagę. :)
« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2017, 12:04:55 wysłana przez Klara2 »

Offline huan yuan

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 167
Odp: enterococcus faecalis w moczu u 14 miesięczniaka
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 17, 2017, 10:05:33 »
Zakażenie układu moczowego (ZUM) rozpoznaje się na podstawie badania ogólnego moczu, w którym liczba leukocytów powinna przekraczać 5, posiew wykonuje się jeśli badanie ogólne moczu wskazuje na ZUM. Posiew wraz z antybiogramem służy dobraniu odpowiedniego antybiotyku. Sam dodatni posiew przy prawidłowym badaniu ogólnym raczej wskazuje na zanieczyszczenie próbki do posiewu i wymaga powtórnego badania.

Badania należy wykonywać koniecznie przed wdrożeniem leczenia przeciwdrobnoustrojowego (obojętnie czy chemioterapeutykami (np. Furagina) czy antybiotykami). W przeciwnym razie diagnostyka będzie zafałszowana.

Prawidłowa diagnostyka wymaga pobrania moczu, najlepiej do jałowego pojemnika, ze środkowego strumienia, rano (przy posiewie jałowy pojemnik, a nie woreczki, to konieczność). Jeśli chodzi o posiew, to najlepiej udać się do laboratorium szpitalnego (wykonują badania odpłatnie dla osób spoza szpitala), po 24 h można dzwonić i dowiedzieć się, czy coś (i co) udało się wyhodować, czy próbka jednak była zanieczyszczona. Jak coś uda się wyhodować, to wynik jest po paru dniach. Jeśli wynik wskazuje na zanieczyszczenie, to już po 24 h można próbować z kolejną próbką (czyli nie czekać np. 5-7 dni na ostateczny wynik, gdyż przy zakażeniu czas jest istotny, a przed diagnozą bakteriologiczną nie można wdrażać leczenia).

Radzę udać się do urologa. Pediatrzy, nawet szpitalni (kliniczni!), mogą słabo sobie w tych tematach radzić.

U chłopców głównym podejrzanym jest zbyt wąski napletek, choć pod nim rośnie raczej Proteus.

Jak pamiętam u dzieci leczy się nawet tzw. bezobjawowy ZUM, inaczej jak u dorosłych (tu bardziej decyduje miano do jakiego urosły bakterie na hodowli). Nie ma co się bać antybiotyków! Rozwój zakażenia zagraża nerkom, a nawet grozi sepsą (przynajmniej przy niektórych szczepach bakterii). Jeszcze raz radzę poszukać sensownego urologa (w Warszawie mogę takiego polecić).

« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2017, 13:42:27 wysłana przez pax »