Basiu, ale znalazłaś miejsce!
Zbiór w takim miejscu w ciepły dzień, to sama przyjemność, na miejscu można opłukać.
Siedmiopalecznik zdominował moje lato.
Zrobiłam maść: siedmiopalecznik, złoty wąs, miłorząb i propolis.
Pomogła znajomej na problemy z nerkami (wybierala się po antybiotyk), drugiej pomogła na silny ból ramienia- posmarowała tylko dwa razy.
Na ból ramienia dobrze też działa smarowanie wyciągiem alkoholowym (liczne wypadki bólu ramienia w okolicy)
Siedmiopalecznik alkoholowy ładnie zagoił ranę po oparzeniu.
Smarowanie maścią znacznie również poprawia samopoczucie, dodaje wigoru, chęci do życia.
To moje obserwacje.
Ziele najpiekniejsze jest w okresie kwitnienia, potem listki zaczynają żółknąć bądź ciemnieć.