Autor Wątek: Jemioła-mazidło,krem  (Przeczytany 11817 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11150
Odp: Jemioła-mazidło,krem
« Odpowiedź #15 dnia: Listopada 26, 2018, 20:05:57 »
Jeśli robisz według przepisu z gliceryną, to powinno przetrwać, a przynajmniej można mieć taką nadzieję.

Pozdrowienia :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11150
Odp: Jemioła-mazidło,krem
« Odpowiedź #16 dnia: Grudnia 09, 2018, 22:34:31 »
Alla, czy zrobiłaś tą maść?
Ja dzisiaj się zabrałam za maść z jagód. Zamiast soli fizjologicznej i gliceryny uzyłam sok z jaskółczego ziela zakonserwowany gliceryną, poza tym lanolinę i olej rycynowy.
Najpierw ambitnie zabrałam się z tłuczkiem i moździerzem, ale straciłam cierpliwość i wrzuciłam wszystko do małego rozdrabniacza, który rozbił skorupki, ale kleju nie rozdrobnił.

Jakie były Twoje wrażenia na temat technologii?

Pozdrowienia :-)

Offline alla

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 200
Odp: Jemioła-mazidło,krem
« Odpowiedź #17 dnia: Grudnia 10, 2018, 16:55:35 »
Basiu, nie robiłam! Bo osoba, której miałam robić te maść, zdeklarowała się iż przyjedzie do mnie w marcu!

Dziwne, że skorupki się rozdrobniły a klej nie  :o spróbuj dodać odrobinę soli fizjologicznej i jeszcze raz zmiksować, bo może to akurat sól jakby rozpuszcza ten klej?

Ja natomiast zamiast gliceryny mam zamiar dodać gliceryd trędownikowo czyśćcowy + mocno zredukowanej nalewki z galasów dębowych, chodzi o to, że córka ( 12 lat ) mojej przyjaciółki ma jakieś bardzo dziwne i brzydkie narośle guzkowate, łuszczące się i pękające aż do krwi ( to nie jest nawet krew a jakieś dziwne osocze ) na buzi w okolicach podbródka a teraz już się robi za uchem. Były robione wszelkie badania, lekarze rozkładają ręce, nie potrafią zdiagnozować. Na razie kazałam pić wszelkie zioła "czyszczące" i smarować skoncentrowanym maceratem olejowym z żywicy sosnowej, potem dodam coś wirusobójczego i trochę na wątrobę no a potem mam nadzieje przyjadą i coś będziemy tworzyć.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11150
Odp: Jemioła-mazidło,krem
« Odpowiedź #18 dnia: Grudnia 10, 2018, 20:47:58 »
Basiu, nie robiłam! Bo osoba, której miałam robić te maść, zdeklarowała się iż przyjedzie do mnie w marcu!

Czyli masz prawie 3 miesiące na eksperymenty technologiczne :-)

Cytuj
Dziwne, że skorupki się rozdrobniły a klej nie  :o spróbuj dodać odrobinę soli fizjologicznej i jeszcze raz zmiksować, bo może to akurat sól jakby rozpuszcza ten klej?

Mój sok z korzeni jaskółczego ziela to był na soli fizjologicznej, a po odciśnięciu dałam raz jeszcze tyle gliceryny, czyli kanon według zajęć z Międzyborowa.

Ten klej z owoców jemioły jest odporny na byle co, bo taka jest jego natura. Biznes-plan roślinki jest taki, że ptaki zjedzą sobie smaczne, słodkie jagody, zrobią kupkę (jak stado ptaków objada jemiołę, to jest ostre bombardowanie - lepiej się trzymać z daleka :-) ) i nasionko zostanie przyklejone do gałązki, na którą spadła kupka z zawartością. Czyli klej musi być odporny na soki trawienne ptaka.

Cytuj
Ja natomiast zamiast gliceryny mam zamiar dodać gliceryd trędownikowo czyśćcowy + mocno zredukowanej nalewki z galasów dębowych,

Te galasy w tej mieszance to moze nie być dobry pomysł - garbniki z natury swej koagulują białka, a tutaj w jagodach jemioły chcemy właśnie zachować białka, bo one mają być cytotoksyczne. Ale dodatek czyśćca może być ciekawy.
Może te galasy daj do drugiej maści, którą będziesz stosować na zmianę z jemiołową? Na przykład rano jedna, na noc druga?

Cytuj
chodzi o to, że córka ( 12 lat ) mojej przyjaciółki ma jakieś bardzo dziwne i brzydkie narośle guzkowate, łuszczące się i pękające aż do krwi ( to nie jest nawet krew a jakieś dziwne osocze ) na buzi w okolicach podbródka a teraz już się robi za uchem. Były robione wszelkie badania, lekarze rozkładają ręce, nie potrafią zdiagnozować. Na razie kazałam pić wszelkie zioła "czyszczące" i smarować skoncentrowanym maceratem olejowym z żywicy sosnowej, potem dodam coś wirusobójczego i trochę na wątrobę no a potem mam nadzieje przyjadą i coś będziemy tworzyć.

Może właśnie ten macerat olejowy dodaj do jemioły? W przepisie naszego Gospodarza rozciera się jagody z olejem rycynowym lub lanoliną, a to spokojnie można przecież zamienić na jakiś inny przetwór tłuszczowy. Dla mnie innym wirusobójczym dodatkiem tłuszczowym wartym rozważenia byłby olej z dziurawca.

Jemioła zaczyna spadać, sezon zbiorów przed nami :-)

Pozdrowienia :-)
Basia

Offline alla

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 200
Odp: Jemioła-mazidło,krem
« Odpowiedź #19 dnia: Grudnia 10, 2018, 21:43:14 »
Ooo Basiu, dzięki za radę w temacie galasy - białko! Nie pomyślałam o tym! Wiem tylko ... prawie na żywo :-) bo z opowiadania babuszki z Ukrainy, że jedna z jej córek miała podobne zmiany na twarzy ( okolice ust, uczy ), były to czasy po wojenne, dziewczyna zaczynała marnieć, doszła gorączka i ogólny brak sił. No i wtedy miejscowa znachorka kazała poić ją wywarem z kory wierzby + gałązki topoli a zmiany smarować roztartymi, świeżo zdjętych z liścia dębowego galasami z odrobiną oleju i bimbru!  :o Tak babuszka wyleczyła córę. No i tak sobie pomyślałam, że zaleję galasy alko i niech się moczą, może do czegoś się przydadzą :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11150
Odp: Jemioła-mazidło,krem
« Odpowiedź #20 dnia: Grudnia 11, 2018, 09:47:57 »
Zrób dwa smarowidła do stosowania na przemian.
***

Mojego dziadka w czasie wojny z zapalenia płuc pijawkami wyciągnęła jakaś babka.
Różni ludzie mają różne umiejętności, czasem są one wrodzone, ale najczęściej zostaje się uczyć.

Pozdrowienia :-)
Basia