Autor Wątek: potrzebny liść konwalii  (Przeczytany 1749 razy)

Offline Lutka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 229
potrzebny liść konwalii
« dnia: Grudzień 21, 2016, 21:07:44 »
W szale świątecznych szufladowych porządków znalazłam karteczkę z zapisem "mieszanka nasenna": skład - nasiona wiesiołka, ziele majeranku, tymianku, nawłoci, mniszka, liść pokrzywy, mięty, babki, konwalii - wszystkiego po 1 łyżce,  kwiat lub liść wrotyczu 2 łyżki. Wziąć 2 łyżki mieszanki + szklanka wrzątku, parzyć 30 min, pić 4x dziennie  po 200ml. Spisałam to z któregoś, już nie pamiętam którego wątku.
I oprócz liści konwalii mam wszystko.
Czy ma ktoś i mógłby mi odsprzedać? Potrzebuję do równego rachunku 50g. W naszej małomiasteczkowej zielarni nie ma i Pani za ladą powiedziała, że to trucizna.....straszne :((((
Cóż...... spróbuję, opiszę......jak się nie otruję :))))))

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2636
Odp: potrzebny liść konwalii
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 22, 2016, 09:53:36 »
Na allegro widywałem liść konwalii, np. u użytkownika "zioła z kurpiów" - ujdzie, nawet jeśli bywało u niego zbyt dużo frakcji pylistej. Korę wierzby miał znakomitą (właściwie to było samo podkorze czyli "łyko").
Trucizna? Oczywiście, nawet dość poważna :)
To nie jest "herbatka" tylko poważny lek nasercowy, bardzo cenny zresztą. Silnie trujący dla dzieci, dla dorosłych już nie tak groźny. Oprócz wykorzystania stricte nasercowego funkcjonuje w rozmaitych ciekawych mieszankach i tutaj stosowanie naparu (w mieszankach) jest raczej wporzo. Jeśli chodzi o zastosowanie konwalii solo to napar uznano już dawno za formę przestarzałą i niegodną polecenia - trzeba robić recepturowe nalewki i precyzyjnie je dawkować.
PS No i ona nie jest już chroniona a za to jest pospolita, trafia się nawet w śródpolnych laskach na terenach "megarolniczych" jak moje okolice Kobierzyc. Musi to być jednak pozostałość dawnych lasów a nie tzw. wtórne zadrzewienie powstałe z nieużytkowanych kawałków pól. To potrafią być naprawdę ciekawe stanowiska ;)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 22, 2016, 10:35:27 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!

Offline Lutka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 229
Odp: potrzebny liść konwalii
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 22, 2016, 10:53:32 »
że to trucizna to wiem, i nie tylko dla ludzi.
Kiedyś tatuś hodował w ogrodzie nutrie, ot tak, by żona i córki miały futerka, i spiesząc się na ranną zmianę do pracy nie zamknął zwierzątek w szopce tylko biegały w swoim ogrodzeniu pod chmurką. No i klops. Po południu wszystkie padły, a w resztkach były liście konwalii i naparstnicy. Skąd tam się wzięły ????? Podejrzany był ktoś, ale w latach `70 kto by szukał. Nie było futerek :((
Od tamtej pory Mamusia zawsze mi przypomina: córeczko, jak masz dzieci  (a teraz i wnuki) to uważaj na konwalie i naparstnice. Więc uważam i ... nie mam.
Dziękuję za namiary.
(tak troszkę ironizowałam z "Panią za ladą", bo usłyszawszy o konwalii była baardzo przerażona).

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2636
Odp: potrzebny liść konwalii
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 22, 2016, 11:08:45 »
Z żarnowcem przy dzieciach też bym uważał - ma strączki, może skusić... tojad oczywiście też lepiej pominąć. Z drugiej strony dość powszechnie widuje się w ogrodach rącznik, kokoryczkę, w miastach złotokapy - i jakoś nie słychać o zatruciach roślinami, jest to jednak wielka rzadkość... na szczęście :)
Różnice, głupcze!

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: potrzebny liść konwalii
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 23, 2016, 07:54:30 »
Co mamy w mieszkaniach w doniczkach ? Też ciekawy temat. Difenbachia. Słyszałem o ledwo odratowanym chłopie, któremu żartem dali do skosztowania. Szczęśliwym trafem był dobry lekarz pod ręką. Sezonowe, akurat teraz panoszące się gwiazdy betlejemskie czyli poinsecje, to rodzinka wilczomleczów. Te zaś jak wiadomo takie cacy już nie są z naszego "konsumpcyjnego" punktu widzenia. Takich przykładów znalazłoby się kilka. To jednak byłby materiał na osobny temat :)
veritas est adaequatio intellectus et rei