Autor Wątek: Witamina C, choroby skóry  (Przeczytany 183080 razy)

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #150 dnia: Lipiec 19, 2011, 13:35:24 »
a co uważacie za najlepsze źródło wit c
bo ja aronię i dziką różę

Najlepsze źródło to proszek z Lublina z firmy Standard.

W 100g produktu jest 100g witaminy C :D

Z roślin to róża i rokitnik.

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #151 dnia: Lipiec 20, 2011, 09:24:28 »
Znalazłam taki film z ang. TV ABC. Mój angielski "ze słuchu" słabiutki...ale na pewno film mówi o zastosowaniu wit. C w leczeniu raka.
Jeśli chodzi o książkę dr Wł. Kiersta pt:"Leczenie witaminami" ustaliłam, że była wydana w 1957 r. Jest ona dostępna, ale tylko w czytelni, w Bibliotece Śląskiej w Katowicach. Prędzej czy później do niej na pewno dotrę.
http://www.youtube.com/watch?v=MCBRMFBVzi0

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #152 dnia: Lipiec 20, 2011, 09:55:57 »
A czy wiecie, że amerykańska organizacja do spraw żywności FDA, cały czas wnioskuje o uznanie dawki 500mg witaminy C za nielegalną i szkodliwą dla zdrowia.

Pod filmem w komentarzach można przeczytać komentarze osób, którym guzy zmniejszały się po dożylnym podaniu witaminy C, ale nie dokończyli terapii bo w ich placówkach wycofano ten sposób leczenia.

Pytam się więc, skoro zajmuje się tym telewizja, stosują to lekarze, ludziom maleją guzy, to czemu wycofuje się tą metodę?

Odpowiedź jest prosta. Firma farmaceutyczna na jednym człowieku chorym na raka potrafi zarobić (dane z różnych źródeł) od kilku do nawet 50 tyś zł. Ciężko mi znaleźć jaka jest dokładnie liczba chorych na świecie. Ale z pewnością są to miliony ludzi. Czyli zarobek na nich liczy się w miliardach. Wątpię więc, że ktoś chciałby to przerwać i stwierdzić, że zwykła witamina pomoże na tą chorobę. To jest jak z wojną. Niby wszyscy są przeciwni, ale broń produkują i sprzedają.

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #153 dnia: Lipiec 20, 2011, 10:05:15 »
to jest prawda takich przykładów jest mnóstwo
b17

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #154 dnia: Lipiec 20, 2011, 10:21:07 »
Kiedyś w gabinecie prywatnym rozmawiałam z lekarką, sprowokowałam ją do rozmowy, popodpuszczałam (podstepna jestem:) ) i niewiele czasu minęło jak pani doktor (ma doktorat z medycyny) wyrwało się:"bo wie pani, lekarz inaczej leczy pacjentów, a zupełnie inaczej swoją rodzinę"... komentowac nie będę.
Mam zaprzyjaźnioną panią, farmaceutka, własna apteka, lubimy się więc jak w aptece pusto, to troszkę sobie porozmawiamy: kilka dni temu przyniosła mi pokazać form¶ koenzymu Q10 w płynie dla dzieci....zwróciła uwagę na rozpuszczalnik:aqa...a koenzym rozpuszcza się w tłuszczach, przy rozmowie rzuciła: "wie pani patrzę z przerażeniem na te apele o szczepienie się przeciw grypie....jak ci systematycznie szczepiący się ludzie będą się czuć po 20-tu  latach, w jakim będą stanie?".
Ale ona z takich produktów żyje. Dobrze, ze nie jestem właścicielką apteki...sama puściłabym się z pustymi torbami w krótkim czasie.
Jakoś boję się wstawić ten film i artykuły, które zgromadziłam na te dwa fora onkologiczne, w których biorę udział...wstawiłam tylko link do badań nad wit. C i rakiem prostaty na myszach, bo w linku było gov. Zauważyłam, że z całej populacji, to właśnie pacjenci onkologiczni najgorzej reagują na takie wstawki o wspomaganiu organizmu metodami naturalnymi czy dietą. Jest duże forum onkologiczne, w którym nie biorę udziału, ale wiem że jakikolwiek wpis czy to na temat odżywiania, czy takich spraw jak leczenie wit. C, czy też amigdaliną, są natychmiast przez moderatorów usuwane, a wpisujący jest blokowany. Dla mnie jest to niezrozumiałe, bo z drugiej strony pisze się, że chory onkologicznie nawet brzytwy się chwyta....nawet jak się chwyta, to się nie przyznaje.
Gdyby ludzie potrafili szczerze i otwarcie z sobą rozmawiać, wymieniać informacje, to byłaby szansa że nie jedno życie byłoby uratowane lub przedłużone....tak sobie myślę. Ewa

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #155 dnia: Lipiec 20, 2011, 10:43:03 »
Pełna racja
Osobiście znam człowieka lekarza  ordynatora który gdy żona zachorowała na raka piersi szukał pomocy u zielarzy. Przyznawał otwarcie, miał już 72 lata, że medycyna naukowa jest rewelacyjna w leczeniu chorób nagłych złamań itd ale w leczeniu chorób chronicznych jest bezsilna. W sumie ma to swoje uzasadnienie na chorobach nagłych wypadkowych zarabia się słabo na chorobach chronicznych, przewlekłych zarabia się znakomicie to swego rodzaju abonament. Pamiętajmy że za koncernami farmaceutycznymi czy żywnościowymi stoją niewyobrażalne dla  nas pieniądze, niewyobrażalne wpływy, niewyobrażalne mechanizmy, większość z nas nawet nie ma takiej wyobraźni by sobie o tym pomyśleć.

Nie ma terapii, środków idealnych, ale szansa, nadzieja, wiara czyni cuda

Napisałaś że bierzesz udział w 2 forach onkologicznych w jakim oprócz prostaty, chciał bym poczytać twoje posty.

Ewo ciekaw jestem twojej opinie na temat takich oto utworów mp3 stosowanych w leczeniu
http://chomikuj.pl/SearchFiles.aspx?q=wizualizacja+zdrowia&type=music
pozornie może wydawać się to błahe ale powiem że tego typu elementy tereapi stosowane były przez NASA . Ciekaw jestem opinii . Moja jest subiektywa bo bardzo mi to pomaga.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2011, 10:44:56 wysłana przez vitara »

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #156 dnia: Lipiec 20, 2011, 11:13:17 »
Vitara! Czasami coś piszę na forum ProSalute...ale rzadko....próbowałam...ale zostałam trochę zniechęcona i dałam sobie święty spokój. Ponieważ na forum raka prostaty mnie jeszcze jakoś akceptują, to głównie pisze tam. Widzę tyle, że jest to czytane. Utworzyłam 5 watków i od października ub. roku mają one ponad 25 000 odsłon. Żałuję, że nie udało mi się dotąd nikogo na tyle zarazić moim  "myśleniem", by mnie wspierał.. Szkoda, w grupie można więcej osiągnąc,  mniej popełniac błędów we wnioskowaniu...ale trudno, jest jak jest...
To co przysłałeś z chomika nie otwiera mi sie...ale po linku domyslam się o co chodzi  :)
Mam sporo książek z wizualizacji, Silva, Simonton, terapia smiechem....osobiście uważam to za rzeczy bardzo istotne w utrzymaniu zdrowia  czy leczeniu, bo....tak na logikę:
siedzi sobie chory na raka , ma przed sobą talerz super zdrowego jedzenia, a podczas spożywania go przez głowę przelatują mu myśli: " to wszystko jest  bez sensu i tak szybko umrę"....to wg. mnie lepiej nie stosowac nic i jeszcze trochę sobie użyć życia... ;D
Tak na poważnie: dotarłam do opracowań, w których sie pisze, że leczenie zaczyna się od...głowy, pozytywne nastawienie do tego co nas dotknęło pomaga....pomaga usprawniać system immunologiczny. Codziennie rano, nim otworzę oczy w myślach mówię sobie: "jestem taka wdzięczna losowi, że mąż i ja jesteśmy zdrowi", "jestem taka wdzieczna , że szybko skończylismy budowę naszego domu" "jestem taka wdzięczna, że..." i tu wymieniam rzeczy , które pragnę by mnie spotkały...staram się wzbudzić w swoich myslach autentyczną wdzięczność....wszystko w czasie teraźniejszym....nawet to czego pragnę a jeszcze nie mam....może to wyda się śmieszne...ale mnie to pomaga.... mam lepsze nastawienie do świata, stałam sie pogodna, otwarta na ludzi, bardziej tolerancyjna....ale jeszcze sporo musze nad sobą pracować  :) wiem, że warto, bo życie jest piękne . Tego samego życzę Wam....nigdy nie ma tak, by nie mogło byc gorzej  :) Ewa
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2011, 11:16:26 wysłana przez ewaryn »

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #157 dnia: Lipiec 20, 2011, 12:03:50 »
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jeśli nawet witamina C uratuje życie komuś choremu na nowotwór to i tak nikt w to nie uwierzy - nawet lekarze. Znajdą do tego jakąś inną teorię i po sprawie. Mamy internet, dostęp do wiadomości. Pokazuje się ludzi, którzy wyleczyli się witaminą C czy też B17, robiąc tak reportaż, żeby był taki jak każdy inny lub z humorystycznym podtekstem. To mnie wkurza.
A chorym nie dziwie się. Idą do lekarza, dostają profesjonalne badania, profesjonalny opis choroby, skierowanie do specjalistów. Wszystko dostaje otoczki profesjonalizmu, zaufania, miłości i nadziei. Chory mając przed oczami widmo najgorszego myśli, że patrzy na wszystko racjonalnie i zwykła, prosta, znana witamina C nie ma prawa równać się z armią specjalistów, masą lekarstw i drogich, skomplikowanych urządzeń.

Mam tu takie porównanie, może nie w temacie, ale można nad nim pomyśleć.
Każdy zdrowo myślący człowiek widząc ogień i mając pod ręką wodę, chwyta za nią i leje na ogień. Jest to oczywiste od strony racjonalnej. Niestety taki racjonalizm nas zgubi jeśli dojdzie do zapłonu benzyny. Wtedy ognia nie zgasimy, a tylko go rozproszymy i możemy się strasznie poparzyć.

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #158 dnia: Lipiec 20, 2011, 12:35:04 »
Adrian! Takie moje przemyslenie...owszem może kogoś udałoby mi sie przekonać...ale zaraz pojawia się myśl:"a co bedzie jeżeli akurat w tym czasie coś nie tak podzieje się ze zdrowiem drugiego człowieka...wystarczy, ze przypadkowo taki fakt bedzie miał miejsce w momencie przyjmowania takiego , czy innego specyfiku..... Fakt może nie mieć żadnego związku z przyjmowaniem witaminy .Ponieważ jest taka nagonka na naturalne metody wspomagające, my też się boimy komuś coś doradzać... można coś podsunąć do przeczytania, można rzucić jedno czy dwa zdania... ale to wszystko. Na forum raka prostaty robię wpisy w "Kuchni antyrakowej", ale nigdy nie robię wpisów nowym ludziom typu:"musisz zmienić dietę"...itp. Jak ktoś chce to przeczyta. Jeżeli ktoś kieruje na PW do mnie pytanie, to dopiero wtedy wyrażam swoje zdanie.

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #159 dnia: Lipiec 20, 2011, 13:04:23 »
Dlatego też kolejne informacje. Po 2 tygodniach intensywnego czytania biochemii o izomerach postanowiłem napisać tutaj o co z nimi chodzi i jak to wygląda w naturze.

Zacznijmy od faktu, że w świecie biochemii występują izomery L-lewoskrętne, D-prawoskrętne i LD-połączenie lewoskrętnego i prawoskrętnego - te izomery najbardziej nas interesują w tym temacie.

Kwas askorbinowy może występować w formach:
L-askorbinowy, D-askorbinowy i LD-askorbinowy.

Forma prawoskrętna (D) jest nieprzyswajalna, powoduje zakwaszenie organizmu i obciąża tylko organizm.
Forma mieszana jest już lepsza bo jest w stanie się wchłonąć, ale też zakwasza i obciąża organizm.
Forma (L) lewoskrętna, występuje w naturze i jest czystą witaminą C, wchłania się i nie obciąża organizmu.
Są firmy, które wytwarzają formę kwasu LD-askorbinowego i są firmy które wytwarzają formę prawidłową czyli kwas L-askorbinowy.
W świetle tych dowodów mając kwas L-askorbinowy, masz tą samą substancję, która występuje w naturze jedyną różnicą jest fakt, że jedna jest wytwarzana w roślinie lub organizmie, a druga też w roślinie bo przy pomocy grzybów i glukozy, ale w warunkach laboratoryjnych.
Wszystkie te informacje można uzyskać przeglądając w internecie polskie jak i zagraniczne publikacje z biochemii.
Patrząc przez pryzmat tych faktów osoba, która twierdzi, że kwas L-askorbinowy z roślin jest czymś innym niż kwas L-askorbinowy z laboratorium, równie dobrze może twierdzić, że dziecko zapłodnione in vitro nie jest człowiekiem i różni się od dziecka zapłodnionego w sposób naturalny.

Na koniec wrócę jeszcze do kamicy nerkowej.
W roku 1999 opublikowano badania, które prowadzono przez 14 lat na 85.557 kobietach.
Grupa, która przyjmowała dodatkowo 1500mg witaminy C dziennie nie była bardziej narażona na kamicę nerkową niż grupa, która przyjmowała mniej niż 250mg dziennie.
Inne badanie wykazało z kolei, że grupa kobiet przyjmujących 30mg witaminy B6 dziennie była o 34% mniej narażona na kamicę nerkową, niż grupa przyjmująca 3mg dziennie.

Jeśli są jeszcze jakieś wątpliwości odnośnie witaminy C to proszę o pytania. Z chęcią poszukam i odpowiem.

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #160 dnia: Lipiec 20, 2011, 14:22:40 »
Vitara! Czasami coś piszę na forum ProSalute...ale rzadko....próbowałam...ale zostałam trochę zniechęcona i dałam sobie święty spokój. Ponieważ na forum raka prostaty mnie jeszcze jakoś akceptują, to głównie pisze tam. Widzę tyle, że jest to czytane. Utworzyłam 5 watków i od października ub. roku mają one ponad 25 000 odsłon. Żałuję, że nie udało mi się dotąd nikogo na tyle zarazić moim  "myśleniem", by mnie wspierał.. Szkoda, w grupie można więcej osiągnąc,  mniej popełniac błędów we wnioskowaniu...ale trudno, jest jak jest...
T

Nie wiem jak inni się na to zapatrują, jak zapatruje się na to sam Pan Różański , ja na pewno wspieram Cie całym sercem, i całymi myślami. Mimo że studiowałem farmację, ukończyłem chemię, ukończyłem technologię żywności, to o wielu informacjach dowiedziałem się od Ciebie, dlatego pytam o Twoje posty.
Mam 31 lat, względne zdrowie, nie przebyłem żadnych ciężkich chorób, ani nikt w moim otoczeniu ale interesowały mnie zawsze tematy około medyczne, dietetyczne i tym podobne.
Wyrażając więc swoje moje osobiste zdanie powiadam " Pisz jak najwięcej i jak najczęściej"

Najtrudniej jest uwierzyć zmienić podejście mentalność, wiarę.

Sam czytam wiele ksiażek z chomika o żywieniu - jest bardzo dużo i ziołolecznictwie także, ale o pewnych rzeczach które napisałaś no nie wiedziałem .
Mam nadzieję że na tym forum lub innym nikt Cię nie zniechęci , a zresztą widzę że nie łatwo Cię zniechęcić.

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #161 dnia: Lipiec 20, 2011, 15:13:16 »
Vitara! Dziękuję! :) Ponieważ mam wykształcenie humanistyczne strasznie się czasami meczę ze zrozumieniem niektórych treści...napisałeś o swoim wykształceniu...takiego człowieka potrzebuję! :)
Teraz jestem w trakcie czytania książki o witaminach...czy pozwolisz, ze po jej przeczytaniu odezwę się do Cibie na PW i zapytam o Twój pogląd? Będzie mi łatwiej systematyzować sobie w mojej łepetynie wiadomości jak poznam pogląd innego człowieka. Wydaje mi sie, że nadajesz się do tego idealnie. Potrzebuję tylko Twojej zgody...nie bój sie nie zamę czę Cię. :) Pozdrawiam Ewa

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #162 dnia: Lipiec 20, 2011, 15:25:36 »
Potwierdzam - Ewa jest "spoko"  ;D

Offline kasia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 476
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #163 dnia: Lipiec 20, 2011, 19:14:28 »
Mam zakupiony L-askorbinowy z Piekar Slaskich.Czy jest jakaś domowa metoda odmierzania dobowej ilości tego produktu ,bez ważenia,czy jednak potrzebna jest waga?kasia

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #164 dnia: Lipiec 20, 2011, 20:29:06 »
Służę uprzejmie Ewo Tobie i każdemu jeśli tylko coś będę wiedział nie ma problemu, zawsze i wszędzie pytajcie o co chcecie jestem do dyspozycji

Kasiu taką wagę kupisz na allegro, jubilerska albo podoba.
Ważna jest zawartość witaminy w tym proszku.

O ile zgadzam się ze wszystkim co piszecie o wit c to pamiętajcie że organizm zawsze lepiej przyswaja związek który istnieje w naturze od proszku, stąd nieskuteczność wielu leków.
Stopień przyswajalności się liczy, jakkolwiek w przypadku wit C, zwykle nie ma to aż takiego znaczenia jednak zachęcam do spożywania Wit dzikiej róży czy aronii nawet jak nie macie to gdzieś pewnie w okolicy macie uprawę plantację aronii.