Autor Wątek: Witamina C, choroby skóry  (Przeczytany 181801 razy)

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Witamina C, choroby skóry
« dnia: Maj 19, 2011, 14:23:47 »
twierdzę, że lekarze nie są w stanie cię wyleczyć tylko leczyć, postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce.

Ja to już dawno stwierdziłam. I w jakimś stopniu cieszę się, ze coraz więcej ludzi tak myśli.
stosujesz witaminę C syntetyczną.?... ja bym tego nie robiła.Jest różnica między witaminą C prawoskrętną, a lewoskrętną. Lepiej kupić acerolę w proszku albo stosować dzika różę, znacznie bezpieczniej. W internecie publikuje się teraz sporo na temat badań nad syntetycznymi witaminami i mikroelementami.... podejrzewa się je, że są rakotwórcze.

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 19, 2011, 14:37:45 »
Stosuje syntetyczną, ponieważ przy niektórych schorzeniach zalecam zażywanie bardzo dużych ilości. Przyznam się, że nie wierzę w jej negatywne działanie. Badania są i będą robione przez firmy, które za wszelką cenę chcą zniszczyć pozytywne myślenie o witaminach. Biorę syntetyczną razem z rumiankiem i melisą. W tych ziołach są bioflawonidy. W czasie infekcji w ciągu doby zażywam ok 100g witaminy C (takiej ilości nie znajdę nigdzie), a działanie jest zaskakujące. Najgorsze objawy infekcji ustępują w ciągu doby. Swoją wiedzę opieram na badaniach z lat 40 i 60 XX wieku. Wtedy nie było tak rozwiniętego przemysłu farmaceutycznego.Wtedy wielu lekarzy stosowało witaminę syntetyczną z pozytywnymi efektami. Jest sporo materiału w internecie tyle, że po angielsku.

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 19, 2011, 14:44:27 »
Wracając do rakotwórczości. "Podejrzewa się" - to jest dobre słowo. Tak samo jak to, że witamina c w dużych dawkach powoduje kamienie nerkowe - też tylko przypuszczenie. Wszystko to przypuszczenia, a dla porównania powiem, że wędliny, i mięso smażone zawierają nitrozaminy, które na pewno są trujące, a i tak każdy je. Skoro znalezienie w żywności substancji rakotwórczych jest takie proste to czemu żadne badanie nie jest w stanie w 100% potwierdzić, że witaminy syntetyczne są rakotwórcze? Czy nie jest to dla Was zamydlanie oczu?

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 19, 2011, 15:40:47 »
Wracając do rakotwórczości. "Podejrzewa się" - to jest dobre słowo. Tak samo jak to, że witamina c w dużych dawkach powoduje kamienie nerkowe - też tylko przypuszczenie. Wszystko to przypuszczenia, a dla porównania powiem, że wędliny, i mięso smażone zawierają nitrozaminy, które na pewno są trujące, a i tak każdy je. Skoro znalezienie w żywności substancji rakotwórczych jest takie proste to czemu żadne badanie nie jest w stanie w 100% potwierdzić, że witaminy syntetyczne są rakotwórcze? Czy nie jest to dla Was zamydlanie oczu?
Sorry Adrian, nie rozumiem tego Twojego zdania: "Badania są i będą robione przez firmy, które za wszelką cenę chcą zniszczyć pozytywne myślenie o witaminach. " Mógłbys przybliżyć mi temat?

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 20, 2011, 06:43:39 »
W mojej opinii skuteczność witaminy c polega na ciągłym dostarczaniu jej z wielu źródeł pochodzenia. A jesli chodzi o syntetyczną stosuję ją w okresach kiedy naprawdę potrzebuję wsparcia z zewnątrz. W przypadku witaminy syntetycznej kolejnym problemem jest jej przyswajalność , która waha sie na poziomie 20%  a reszta płynie do scieków.... Dlatego naturalna jest korzystniejsza nawet ze wzgledów czysto ekonomicznych... Wiadomym jest że jedna z najlepszych form jest owocowa której wyizolowane produkty sa bardzo drogie ( mam tu na mysli nie pasteryzowane formy syropów)....


Pozdrawiam - Fresh
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 20, 2011, 07:56:47 »
Jedyna syntetyczną wit. C, którą stsowałem to w postaci tabletek typu Rutinoscorbin, Ascorutical etc. jakieś musujące. I to bardzo dawno temu. Nie pamiętam kiedy ostatnio takie coś brałem do ust. Musujące mnie uczula, więc tym bardziej.
Co do nadciśnienia - wielu znajomym polecam przede wszystkim ruch umiarkowany, mnie tłuszczów nasyconych, mniej cukru, rzucenie palenia, alkohol jedynie w postaci leczniczej na ziołach, obniżenie spożycia soli kuchennej do mniej niż szczypty dziennie lub wyeliminowanie jej (po pewnym czasie jedzenie jest wyjątkowo pyszne i bez solenia). Bo tryb życia to podstawa do kuracji chorób przewlekłych, wg mnie.
Oo. Benedyktyni w swoich poradnikach zalecają na nadciśnienie kąpiele z dodatkiem olejków z melisy lub lawendy. Ponadto piszą że kiedyś stosowano wilczomleczowate, a dla lekkiego nadciśnienia stosują jemiołę.
Nadciśnienie na tle nerwowym:
40 g dziurawca
25 g melisy
30 g krwawnika
5 g kwiatu arniki
1 łyżka tej mieszanki na szklankę wrzątku (a jakże :) ), kilka razy dziennie.
Natomiast wzmocnienie pracy serca i lekkie "przepłukanie":
20 g ruty
30 g kwiatu i liści głogu
30 g skrzypu polnego
20 g tasznika
2 łyżki na szklankę wrzątku do kilku razy dziennie.

Pozdrawiam
Alchemik
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 20, 2011, 08:40:19 »
Do "ewaryn"
Z badaniami jest tak, że nie za bardzo powinno się im ufać. Badania na witaminach i minerałach przeważnie przeprowadzają firmy, które produkują lekarstwa (nie suplementy). Każdy dietetyk i każda firma farmaceutyczna wie, że jeśli dostarczysz organizmowi optymalnych składników to praktycznie na nic chronicznego nie zachorujesz, a nawet jak twierdziło kilku lekarzy, wyjdziesz z choroby bez pomocy leków co doprowadzi do strat w firmach farmaceutycznych. Dlatego też robią one badania aby znaleźć jakieś minusy w witaminach i minerałach, aby ludzie się bali. Podam tutaj 2 odmienne przykłady na przykładzie witaminy C

http://www.leki.senior.pl/80,0,Witamina-C-moze-byc-rakotworcza,2734.html
http://kopalniawiedzy.pl/witamina-C-kwas-askorbinowy-nowotwor-rak-5394.html

Takich przykładów jest więcej. Przy jednym badaniu coś szkodzi, a przy drugim leczy to samo. Ludzie spożywali przez dziesiątki lat syntetyczną witaminę C, a tu nagle wyskakują, że albo ona nie działa albo szkodzi. Ciekawe kto zrobił te badania? Też w to nie wierzyłem i sprawdziłem już kilkakrotnie na sobie i na synu z Atopowym Zapaleniem Skóry. Niech mi piszą co chcą ale efekty jakie widziałem są niewyobrażalne. Z początku dawałem dziecku lekarstwa najpierw od dermatologa, a potem od alergologa. Sytuacja była tragiczna. Sterydy niby pomagały ale późniejsza reakcja była 2-krotnie gorsza. Dziecko miało ponad rok, leczone ponad pół roku, a tu gorzej niż było na początku. Popękana skóra pod kolonami, łokciami, za uszami. Wszędzie egzema i ciągłe swędzenie, które powodowało wydrapywanie ran. Postanowiłem znaleźć alternatywę. Znalazłem artykuł z lat chyba 60tych, lekarz podawał alergikom wysokie dawki witaminy C i napisał, że pomagało. Zakupiłem kwas askorbinowy w proszku i zacząłem dodawać synowi do ziołowych herbatek (mieszanka rumianku, fiołka trójbarwnego - dla "rutyny" i babki lancetowatej). Pomogło. Więc jeśli ktoś mi mówi, że syntetyczna nie działa albo szkodzi to odpowiadam, "a sprawdzałeś?" Piszecie, że wchłanialność jest na poziomie 20%. Zgadzam się z tym. Należy jednak pamiętać, że wspólnie z bioflawonidami wchłanialność jest o wiele wiele większa. Witaminą C zajmuje się już ponad rok i korzystam z syntetycznej. Efekty są, więc wiem, że działa.

Ciekawostka: Każdy wie, że człowiek i inne naczelne nie wytwarzają witaminy C. Na początku XX wieku jak ogrody zoologiczne zaczęły powstawać w szybkim tempie, był problem z małpami tzn. szybko zdychały. Po kilkudziesięciu latach okazało się, że dostają za mało witaminy C z pożywienia, a jadły warzywa i owoce. Znaleziono na to sposób i zaczęto podawać syntetyczną witaminę C. Po tym artykule postanowiłem zrobić małe dochodzenie. Skontaktowałem się z ogrodami zoologicznymi pod pretekstem pisania pracy do szkoły. Główny weterynarz powiedział, że w standardowej diecie wszystkie składniki są w pożywieniu. Jedynie witamina C jest podawana dodatkowo. Jakby tego było mało to zalecana dzienna dawka tej witaminy to 25mg na kg masy ciała. Czyli dla człowieka warzącego 60 kg powinno być zalecane 1500mg, a wg RDA wystarczy 60mg. Przecież od małp różnimy się jedynie inteligencją więc czemu nam zaleca się 25-krotnie mniejszą dawkę? Odpowiedź jest prosta. Małp nie opłaca się leczyć :)
« Ostatnia zmiana: Maj 20, 2011, 08:43:35 wysłana przez Adrian Budek »

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 20, 2011, 09:33:27 »
Dziękuję Ci Adrianie za odpowiedź.... ciekawe jest to co piszeszesz. Wyznam Ci, że jestem zwolenniczką dostarczania naturalnych witamin z warzyw , ziół i owoców. Niedawno zakupiłam książkę Gumowskiej i Aleksandrowicza pt;" Kuchnia i medycyna".... omawiane są w niej witaminy i mikroelementy ... zwróciłam uwagę, że autorzy, bądź co bądź z tytułami profesorskimi nie przekonują, że jedyna droga to dostarczanie niezbędnych składników przez odżywianie, chociaz podają tabele z zawartością poszczególnych składników odżywczych w jedzeniu. Cieszę się, że udało Ci się pomóc synowi. Dziekuję za poświęcony dla mnie czas. Ewa

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 20, 2011, 10:47:01 »
Też jestem zwolennikiem naturalnych witamin, ale większość się utlenia przez stopień przetworzenia lub magazynowania. I często jest ich mało. Ciężko uzyskać jednego dnia 100 g witaminy C.
 
Polecam Ci Ewo znakomity film:

http://www.youtube.com/watch?v=8jC4GEkYbOI

Składa się z kilku części i wszytsko jest na youtube z napisami. Podaje link do części pierwszej.

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 20, 2011, 19:54:08 »
A ja mam takie pytanie . Skoro robiłeś dochodzenie w sprawie wit. C , to ile różnych super foodów trzeba zjeść dziennie , aby dostarczyć satysfakcjonujące cię dawki?
Przyznam , że i ja jestem fanką tego filmu , link jest zresztą w dziale i jedzeniu. Jednak w moim domu po seansie zagościły rzeczy takie jak nasiona kakaowca, jagody goji ,  całe stosy orzechów i suszonych surowców bogatych w witaminy .


Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 23, 2011, 13:32:43 »
Po dochodzeniu okazało się, że z dobrą dietą dostarczysz wszystkie składniki oprócz witaminy C. Dlatego też trzeba wspomagać się syntetyczną. Tak robią w ogrodach zoologicznych. No chyba, że ktoś potrafi zjeść ze 40 pomarańczy i z kilo papryki :)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 23, 2011, 20:53:50 »
O zawartości wit. C http://en.wikipedia.org/wiki/Vitamin_C#Natural_and_synthetic_dietary_sources

co to jest? śliwka kakadu, camu camu,jujube - widział to ktoś? albo jadł?
I dlaczego rokitnik mi ciągle wymarza?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10582
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 23, 2011, 22:42:46 »
Rokitnik wymarza? To brzmi nieprawdopodobnie...
A może jest zacieniony albo mu jest za mokro? U mnie w okolicy rośnie albo na wydmach nad morzem albo na betonowej glinie na łysych górkach. Po zimie nie zauważyłam ani wymarzania, ani uszkodzeń po wiosennych przymrozkach.

Pozdrowienia :-)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 24, 2011, 07:49:20 »
To chyba zacieniony. Albo obrażony, że uprawiać go chcę dla piękna owoców, a on mi oferował taaaaakie dawki witaminy.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10582
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 24, 2011, 11:32:28 »
A czy masz krzaczki męskie i żeńskie? One są rozdzielnopłciowe. Żeński rokitnik daje piękne jagody z natury swej, więc obrażanie się nie wchodzi w grę ;-)