Autor Wątek: Witamina C, choroby skóry  (Przeczytany 183263 razy)

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #240 dnia: Sierpień 30, 2011, 10:45:09 »
Kto wie gdzie kupić prawdziwy tran w formie płynnej (nie kapsułki)....wszystko poprzerabiane, a dr Różański pisze ile takie cóś jest warte.

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #241 dnia: Sierpień 30, 2011, 11:01:45 »
Według mnie nie ma różnicy między tym z kapsułek, a tym w płynie bo obie formy są przemysłowe. Chyba, że ktoś zna kogoś kto produkuje go metodami tradycyjnymi - jakkolwiek one wyglądały :) Plusem jest fakt, że tran to tłuszcz, a witaminy tłuszczowe są odporne na ogrzewanie i utlenianie. Wiem też, że po pięciu latach tracą połowę swojej aktywności.

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #242 dnia: Sierpień 30, 2011, 12:34:45 »
Adrian! W międzyczasie, załatwiając różne sprawy, myślałam o tej wit. E, na którą dałeś mi namiar (w formie aqa).... pomijając, że tam jest chemia (sorbitol), to wiem, że ta witamina rozpuszcza się w tłuszczach, to jak oni rozpuścili ją w wodzie? Tu może Vitara mógłby wyrazić swoją opinię, Vitara co Ty na to? Chyba jednak zrezygnuję z tokovitu i kupię ją z Solgaru. Nic lepszego do tego momentu nie znalazłam.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #243 dnia: Sierpień 30, 2011, 12:59:45 »
Będę próbował rozmawiać, ale strasznie jest zaszczuty lekarzami, którzy nawet ironicznie podchodzili do soku z buraka i cytryny. Oni wpajają tam mu w głowę, że nie da się leczyć jedzeniem i substancjami takimi jak witaminy.

Z tego, co zrozumiałam z oficjalnych przebąkiwań medycyny oficjalnej, to w czasie samej chemii nie powinno się brać dodatkowych witamin i minerałów, aby nie przyblokować działania trucizn. Wtedy stosuje się tylko ostropest dla ochrony wątroby i środki łagodzące najpaskudniejsze skutki uboczne, jak wymioty. Więcej jest w tłumaczeniu Gospodarza jakiegoś niemieckiego artykułu: http://rozanski.li/?p=1272

Następna sprawa: jeżeli człowiek jest przeziębiony, to nie należy brać chemii, zanim się nie wyleczy, bo grozi pogrzeb z powodu zapalenia płuc czy innego paskudztwa (ale nie z powodu raka). Niestety, zeszłego roku byłam na takim pogrzebie u człowieka z białaczką.

Ale - w okresie przed, między i po chemioterapii trzeba organizm wszelkimi metodami wzmocnić.
I tu jest pole do działania dla diety, ziół, witamin i minerałów.

Pozdrowienia :-)

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #244 dnia: Wrzesień 30, 2011, 08:07:38 »

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #245 dnia: Wrzesień 30, 2011, 08:49:25 »
Bardzo dobry artykuł tylko tak jak mówiłem opierają się na badaniach, o których czytałem, że stosowano askorbiniany, a nie kwas l-askorbinowy.

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #246 dnia: Październik 06, 2011, 14:59:07 »
Kolejny artykuł o witaminie C.
Naukowcy z uniwersytetu w Lund odkryli, że witamina C niszczy tzw. agregaty białkowe, które niszczą komórki nerwowe np. w chorobie Alzheimera. Oczywiście badania mają trwać dalej :)


http://www.news-medical.net/news/20110818/Vitamin-C-shows-promise-against-Alzheimers-disease.aspx

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #247 dnia: Październik 09, 2011, 11:46:14 »
Taka interesująca rzecz....wczoraj dostałam maila od koleżanki. U jej znajomej niedawno zdiagnozowano raka trzustki. Mąż chorej jest dyrektorem technicznym w dużym szpitalu.
Operacja ma się odbyć jutro. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że chora w tym tygodniu otrzymuje w szpitalu wlewy dożylne z wysokimi dawkami z witaminą C.Zlecił je lekarz, który ma przeprowadzić operację. Koleżanka zapytała mnie czy to są stosowane rutynowo procedury. Wydaje mi się , że nie. Natomiast myślę, że.... może nie będę pisać co myślę, bo mogę się mylić.

Offline witek99

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 63
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #248 dnia: Październik 28, 2011, 07:11:02 »
Wojciech Roeske pisze o rutynie przy leczeniu miażdżycy tętnic i nadciśnienia ( gdy przyczyna tych chorób nie leży w niedoborze witaminy C) spowodowanych nieprawidłową przepuszczalnością kapilarów - „ nadmierna ich łamliwość i przepuszczalność powoduje pojawianie się wielu zmian rumieniowych, wysięków i obrzęków...”
„ Rutynę podaje się zwykle z witaminą C, wzmagając tym działanie rutyny. Najczęściej stosowaną dawką jest 0,02g podawaną 3 razy dziennie. Ważną cechą rutyny jest jej całkowita nietoksyczność dla ustroju, nawet przy stosowaniu w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy.
Muszyński podaje mieszankę ziołową, z której napar w ilości 1 łyżki stołowej ( 5g ) na szklankę wody ( 200g ) odpowiada mniej więcej dawce 0,02g czystej rutyny. .....
Mieszanka ziołowa wg Muszyńskiego: Rp. H-bae Rutae  20,0 H-bae Violae tricolor. 40,0,  Flor.Sambuci 40,0, łyżka na szklankę wrzątku.”

Offline stopi

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 188
Odp: Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #249 dnia: Listopad 02, 2011, 08:56:02 »
Cytuj
Skoro znalezienie w żywności substancji rakotwórczych jest takie proste to czemu żadne badanie nie jest w stanie w 100% potwierdzić, że witaminy syntetyczne są rakotwórcze? Czy nie jest to dla Was zamydlanie oczu?

Przyłączę się do tematu. Gwoli ciekawostki jestem muzykiem i np. w styczniu tego roku zagraliśmy ponad 50% imprez integracyjnych, które w tym miesiącu graliśmy, dla...firm farmaceutycznych, a systematycznie co roku już gramy na imprezie integracyjnej dla Gedeona (dawniej Polfa). Pieniądze jakie przetłaczają firmy farmaceutyczne są ogromne! Na czym je koszą? M.in. na lekach typu syntetyczna witamina C, które niektórzy kupują na potęgę wierząc, że tam faktycznie jest ta właściwa witamina. Do tego w tych firmach pracują "badacze leków" zatrudnieni tam na etatach przez te właśnie firmy, więc jak to ma być rzetelne i prawdziwe podawanie informacji.. To dlatego żadne badanie zarówno żywności jak i leków nie poda, że są tam substancje rakotwórcze (czy ogólnie szkodliwe dla organizmu), bo po prostu nie chce tego podawać. Jedynie w ulotkach są przeciwskazania.

Druga rzecz to nieświadomość społeczeństwa jak i małe zarobki, aby żyć zdrowo. Żal mi tych emerytów, którzy co kawałek dostają nowe pigułki od lekarzy, które gucio im dają i napychają kieszenie farmaceutom.
 Z drugiej jednak strony - wyobraźmy sobie ile trzeba zużyć owoców aby wyprodukować sok na prawdę bogaty w prawdziwą witaminę C..? Ile musiałby on kosztować? Na pewno nie stać byłoby na taki sok wielu ludzi, a już na pewno emerytów. Jako ciekawostkę podam też, że póki co jedyną firmą, która jeszcze robi soki z użyciem jakiejkolwiek ilości owoców jest Tymbark. Wiem to z pewnych rąk, co nie zmienia faktu, że i tak jest przepełniony szkodliwą chemią.

Co do raka wierzę, że jest on możliwy (przynajmniej we wczesnym stadium) do leczenia przez zdrowe i naturalne odżywianie, bo organizm wtedy sam jest w stanie wytworzyć naturalne mechanizmy do obrony przed dzikimi komórkami, a jeśli nie, to już na pewno można mu skutecznie zapobiegać.

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #250 dnia: Listopad 08, 2011, 14:23:35 »
Taka mała ciekawostka

Zdjęcie witaminy C wykonane mikroskopem elektronowym



Czyż nie piękna? :)

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #251 dnia: Listopad 08, 2011, 16:04:19 »
Piękna, pod warunkiem, że się wie, na co patrzeć i gdzie szukać ;) jeszcze piękniejsza jest gdy się ja zobrazuje mikroskopem sił atomowych - podejrzewam, może ktoś zrobił kiedyś :)

Pozdrawiam
Alchemik

P.S.Warto podawać źródła...
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Offline stopi

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 188
Odp: Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #252 dnia: Listopad 11, 2011, 20:54:38 »
Ciekawe ile taki mikroskop kosztuje, aby zobaczyć witaminę C w takiej formie :) Zastanawia mnie tylko, czy fioletowy kolor to po prostu podświetlenie z mikroskopu czy faktycznie ma ona filetowy odcień.

P.S. O mikroskop sił atomowych już nie pytam :) Nazwa sugeruje, że to zbyt poważna sprawa jak na zwykłego śmiertelnika :)

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #253 dnia: Listopad 18, 2011, 09:52:18 »
Pisałem kiedyś o moim znajomym z dną moczanową, któremu zasugerowałem wysokie dawki witaminy C. Został wyleczony i witamina C kolejny raz pokazała swoją wyższość nad medykamentami z apteki przepisywanymi przez lekarzy.
Całą tą historię wielokrotnie omawiałem z lekarzami, którzy byli świecie przekonani, że wysokie dawki powinny zwiększyć dolegliwości, a nie je leczyć. Niestety żadnego lekarza nie udało mi się przekonać, śmiem nawet twierdzić, że mieli mnie za kłamcę, ale mniejsza z tym.
Ostatnio natrafiłem na kolejny artykuł, który potwierdza jednak moją teorię z witaminą C.

http://www.e-diagnoza.pl/artykul/24/Witamina-C-zapobiega-dnie-moczanowej/


Ciekawy jestem czy lekarze czytają takie artykuły, a jeśli tak to czy potrafią z nich wyciągać jakieś wnioski.

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #254 dnia: Listopad 18, 2011, 10:36:36 »
Jak Ciebie czytam Adrian, to cholernie żałuję, że nie odkryłam tego kilka lat temu.
Pomogłabym , albo spróbowałabym pomóc bliskiej osobie.