Autor Wątek: Witamina C, choroby skóry  (Przeczytany 183277 razy)

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #195 dnia: Lipiec 25, 2011, 20:59:03 »
błąd z zaparzaniem - moim zdaniem - temp zabija wiele cennych związków

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #196 dnia: Lipiec 27, 2011, 16:40:07 »
Nie potrafię doszukać się jak tutaj zakłada się nowy wątek...
więc wybacz Adrianie, napiszę tu:
chodzi o spirulinę... czytałam art. Dr Różańskiego, od dawna suplementujemy ją. W składzie podane jest, ze zawiera wit. B12. Szwendając się po różnych forach natrafiłam na informację, że B12 ze spiruliny nie jest aktywna w organiźmie. Jest to dla mnie o tyle istotne, ze wyeliminowaliśmy z diety wedliny i praktycznie całe mięso (zostawiłam troszkę fileta z indyka). Zostawiłam ekologiczne jajka z umiarem. Robiłam badanie wit. B12- jest u mnie w normie. Co wiecie na temat przyswajalności B12 ze spiruliny?

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #197 dnia: Lipiec 27, 2011, 17:19:02 »
u góry masz klawisz nowy wątek

dużo o b12 i spirulinie jest tu
http://www.forumveg.pl/ tylko trzeba oddzielić treść propagandową wegetarian :)

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #198 dnia: Lipiec 27, 2011, 17:52:18 »
Przejrzałem kilka prac biochemicznych dotyczących produkcji witaminy B12. Każda wskazuje na to, że do produkcji używa się biosyntezy odpowiednich szczepów bakterii. W procesie tym zachodzą te same reakcje co w żołądkach zwierząt. Oznacza to, że w wyniku tych samych procesów powstaje ta sama substancja.
Dodam jeszcze, że synteza witamin rozpuszczających się w wodzie tj. witaminy C i całej gamy witamin B jest identyczna jak w naturze.

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #199 dnia: Lipiec 28, 2011, 11:19:21 »
Vitara i Adrian! Dziękuję za informacje.  :)
Okazuje się, że o leczeniu osteoporozy  pisze się  jako o deficycie witaminy C (synteza kolagenu):
http://www.spineuniverse.com/conditions/osteoporosis/osteoporosis-vitamin-c-keeping-healthy
Z tego co zrozumiałam na tej stronie proponują uzupełnianie witaminy C w ilości 500-1000 mg.
Nadmienia się, że nie ma dowodów, że syntetyczna jest mniej wartościowa niż naturalna.
Przeglądałam pod tym kątem  trochę stron polskich. Owszem, też pisze się o braku interesującej nas witaminy, ale.... podają ilości takie standardowe: 80-90 mg. Ponadto piszą, że jak się je warzywa i owoce, to nie trzeba suplementowa ć i że wystarczy.  Dziwne, starałam się przeliczyć ile powinnam zjeść w ciągu dnia surowego, żeby mieć ten zakres 500-1000, nie ma szans żeby to uzyskać z jedzenia. Jeżeli osteoporoza, zwyrodnienia krążków kręgowych mają związek z syntezą kolagenu z powodu braku w. C, to jeżeli chce się ten proces zatrzymać, to wg mnie znowu wchodzimy w proces leczenia , a nie profilaktyki... a nie wyleczy się podając dawki, które chronią nas jedynie przed szkorbutem. Taki jest mój punkt widzenia.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 28, 2011, 11:21:42 wysłana przez ewaryn »

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #200 dnia: Lipiec 28, 2011, 11:55:52 »
Sprawa wygląda tak:
- jedzenie smażysz, gotujesz, pieczesz
- powietrze wdychane na co dzień jest bogate w toksyny i metale ciężkie
- mięso, które spożywamy jest ze zwierząt żywiących się paszami, antybiotykami i innymi     polepszaczami wzrostu
- warzywa i owoce nawozi się chemią, pryska pestycydami i innymi substancjami, które chronią roślinę przed chwastami i szkodnikami
- używając mydła, szamponu, proszku do prania, płynu do mycia naczyń dostarczając organizmowi masę toksyn

Do odtoksyczniania organizm używa w dużej mierze witaminę C. Jeśli toksyn jest dużo to to co dostarczymy z pożywieniem może nie wystarczyć i co wtedy z jej innymi funkcjami. Do tego ewolucja nas nie przygotowała. Mamy więc miażdżycę, choroby serca, nowotwory i inne schorzenia, gdzie coraz częściej sugeruje się, że jest to spowodowane niedoborem witaminy C. Najlepszym przykładem tak jak pisałem wcześniej są zwierzęta. Też ich mechanizm produkcji witaminy C jest niedoskonały, ale i tak zwierzęta tak nie chorują. I mówię tu o zwierzętach, które żyją w naszym środowisku. Bo te żyjące dziko mają jeszcze mniejszą umieralność.
Podkreślam również fakt, że małpom w zoo oprócz zdrowego surowego jedzenia podaje się 25mg witaminy C na kg masy ciała w ciągu doby. Oznacza to, że człowiek ważący 70kg powinien dziennie spożywać 1,7 grama, a nie jak mówią organizacje żywnościowe 0,06 grama. Suplementację małp wprowadzono na początku XX wieku jak małpy w ogrodach zoologicznych i laboratoriach chorowały i zdychały. Leczyć się ich nie opłacało - wprowadzono więc witaminę C.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #201 dnia: Lipiec 28, 2011, 13:01:45 »
Też ich mechanizm produkcji witaminy C jest niedoskonały, ale i tak zwierzęta tak nie chorują. I mówię tu o zwierzętach, które żyją w naszym środowisku. Bo te żyjące dziko mają jeszcze mniejszą umieralność.

Niestety, psiarze wiedzą dużo o nowotworach u psów. Jest tego dużo, niestety. Wystarczy popatrzeć na starsze psy pomiędzy domami.
Pytanie, czy jest tego więcej, czy mniej, niż dawniej, czy to asfalt, spaliny, plastikowe karmy? Tego akurat nie wiem...

Pozdrowienia :-)

Adrian Budek

  • Gość
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #202 dnia: Lipiec 28, 2011, 13:12:25 »
Basiu wiem coś o tym. Po rozmowach z właścicielami psów chorych na nowotwory weterynarze zauważyli, że cechą wspólną jest fakt, iż większość tych zwierząt była karmiona pozostałościami z naszych stołów.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #203 dnia: Lipiec 28, 2011, 23:00:24 »
Basiu wiem coś o tym. Po rozmowach z właścicielami psów chorych na nowotwory weterynarze zauważyli, że cechą wspólną jest fakt, iż większość tych zwierząt była karmiona pozostałościami z naszych stołów.

Tak, weterynarze zalecają karmy, ale przecież psy zawsze jadły spady ze stołów.

Zresztą, czy karmy są robione z lepszych składników, niż żywność dla ludzi? Słyszałam kilka lat temu o epidemii raków kości u psów policyjnych karmionych jakąś (już nie pamiętam jaką) karmą. Osobiście mojej psicy paszę zmieniam - nigdy nie daję z drugiej takiej samej puszki po kolei i doprawiam tym, co znajdę w lodówce, zamrażarce czy w garnkach. Ona sobie i tak później robi przegląd śmietników i karmników dla kotów. O dziwo, jak na razie jest nieźle - energia ją rozsadza, co widać na moich nogach ;-)

Psy rzeczywiście polujące lub padlinożerne zdarzają się u nas rzadko, a jeśli takie się pojawią, to zwykle są szybko zabijane. Witaminy C jest więcej w surowym mięsie, niż przetworzonym. Może dlatego psy karmione surowymi odpadami mięsnymi są zwykle zdrowsze?

Ja bym też oskarżała spaliny i asfalt - źródła trucizn na poziomie psiego nosa, a i żywność - przecież pies, to też człowiek... Popatrzmy na psy dookoła nas i na nasze odbicie w ich oczach...

Szczury są też znane z tego, że szybko łapią raki, dlatego różne laboratoria tak je wykorzystują.

Nie wiem, jak jest z innymi zwierzętami - kiedyś miałam koty, ale nie dożyły starości - mocno poranione w niejasnych okolicznościach (może samochody?) były uśpione przez rodzinę...
***

Ja absolutnie nie zaprzeczam temu, że warto spróbować eksperymentów witaminowych.

Pozdrowienia :-)

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #204 dnia: Lipiec 29, 2011, 09:20:39 »
Artykuł z tego roku... trzy przypadki- rak i witamina C.
Czytałam też, że planowane są badania na ludziach z nowotworami w związku z witaminą.Szkoda, że tak słabo znam angielski.... mam pytanie : czy link, który zaraz podam, to "powazna strona"?
http://www.cmaj.ca/content/174/7/937.full

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #205 dnia: Lipiec 29, 2011, 09:46:38 »
« Ostatnia zmiana: Lipiec 29, 2011, 09:48:45 wysłana przez vitara »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #206 dnia: Lipiec 29, 2011, 11:35:50 »
że tak słabo znam angielski.... mam pytanie : czy link, który zaraz podam, to "powazna strona"?
http://www.cmaj.ca/content/174/7/937.full

Wygląda na to, że warto się uczyć angielskiego :-)

Wydaje się, że strona jest dość poważna i warto do niej zaglądać. Firmuje to Kanadyjskie Towarzystwo Medyczne istniejące od 1918 roku, czyli to nie jest żaden Instytut Cudów na Kiju Sp. z o.o. Zastrzegają się, że artykuły są poglądami autorów, które mogą być dyskusyjne, ale ponieważ są oceniane przez redaktorów przed publikacją, to chyba absolutne głupoty powinny być odsiane.

Pozdrowienia :-)

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #207 dnia: Lipiec 29, 2011, 12:08:20 »
Dziękuję Basiu! Tak wiem, że znajomość języków to okno na świat....ale chyba już jestem na tą naukę za stara :) . Jednak sporo wokół mnie uczynnych ludzi :) Jeszcze raz dziękuję.
Ps. czytam przez tłumacza- jakie tam czasami "jaja" wychodzą...czasami smieję się i nie umiem przestać.... przynajmniej to wychodzi mi na zdrwie, bo chyba nikt nie zaprzeczy, że smiech to samo zdrówko. :)

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #208 dnia: Lipiec 29, 2011, 13:49:21 »
No nie wiem czy opłaci się uczyć języków opanowanie jakiekokolwiek języka to jedno a terminologia np medyczna to drugie. Tłumacza trzeba nauczyć się czytać śmieszy tylko na początku, poza tym google stale pracuje na nowymi wersjami.

Ja bym się za bardzo nie doszukiwał opinii o stronie, takich czy innych, wiele badań jest sponsorowanych, lub prowadzonych na "wynik" robi się to zarówno na dobrych uczelniach instytutach , jak i na tych marnych, to są ogromne pieniądze, nie wyobrażalne.
Przykład - cudowne jogurty szeroko reklamowane w tv, syf kiła i mogiła, ale ludziom wmówiono że obniżają cholesterol. Kto się wgłębi w temat cholesterolu ten wie że zależy on od cukru, a nie aż tak od tłuszczu.  To nie ważne jak wielu osobom pomogło, jak wielu nie. Każdy ma inny organizm inne szlami metaboliczne inne schorzenia. Ważne czy pomoże mi. Witamina C jest związkiem dość poznanym zaszkodzić raczej nie może, pomóc może. Tu nie ma za i przeciw, są same za. Ważne jest tylko by zróżnicować źródła tej substancji.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: witamina C i choroby skóry
« Odpowiedź #209 dnia: Lipiec 31, 2011, 20:09:25 »
Dziękuję Basiu! Tak wiem, że znajomość języków to okno na świat....ale chyba już jestem na tą naukę za stara :) . Jednak sporo wokół mnie uczynnych ludzi :) Jeszcze raz dziękuję.

Ale jeśli poczujesz konieczność "ręcznego tłumaczenia", to pisz, bo tłumaczenie przez Google może nieraz postawić włosy na głowie do pionu z zadziwienia.

A, że badania sponsorowane? Zawsze tak jest... Niestety, nie ma wielu naukowców bogatych z domu na tyle, aby uprawiać czystą naukę bez czapkowania komukolwiek, kto ma kasę...

Pozdrowienia :-)