Hej :-) Cieszę sie że dokopałem sie do piwa. Od dawna sie zabieram do zrobienia własnego. Teraz przy zbiorze młodych gałązek świerku czytam coś takiego (przepisane na żywo ze jeszcze starszego niż ten temat druku ;-)
„Młodociane pędy można używać do robienia dobrego dla klassy rolniczej, taniego i zdrowego piwa. Postępuje się z nimi tak: Zebrane na wiosnę wraz jak się rozpuszczą młode pędy świerku z pobocznych gałęzi, rozcinają się na pół do 1 calowe cząstki, zsypują do czystego naczynia i nalewają wodą ciepłą. Po 24 godzinach stania zlewa się z nich woda, która wyciągnęła już wszelką gorycz i cząstki żywiczne.
Gałązki przekładają się do kotła, nalewa się na nie wody tyle tylko, aby je pokryła, i warzy przez godzinę, poczem odwar cedzi się i dodaje do niego na każde dwa wiadra czyli garncy 8 szrutowanego słodu jęczmiennego garniec 1i utłuczonej na miazgę marchwi funtów 6,
poczem cała masa warzy się znowu przez pół godziny, cedzi się nanowo, zlewa do beczki, a po należytem ostudzeniu wlewają się drożdże dla wzbudzenia fermentacji, po ukończeniu której beczka się szpuntuje sposobem zwyczajnym, a po 4-6 tygodniach piwo zlewa się na butelki.
Tym sposobem robione piwo zdrowe jest, dobrze się konserwuje oraz im dłużej stoi, tem jest smaczniejsze. Klasa uboższa rolnicza może tym sposobem robić sobie dobre piwo nawet bez dodatku słodu i marchwi.” (Józef Gerald-Wyżycki: tom I N.45, str.99)
Piwa oduczyłem się popijać od kiedy popijam ziółka. Szukam czegoś zastępczego do "poprawienia sobie humoru" (ileż można sączyć wino marki wino). Ciekawi mnie jakie może mieć właściwości smakowe i % takie piwo dla klassy rolniczej,czyli bez słodu i marchwii..Będzie to moje pierwsze zrobione domowe piwo