Z bańką wątrobową coraz lepiej

Wcinam różne zioła, pije mleko prosto od krowy - serwatkę, twaróg, kefir. Węglowodany to przede wszystkim owies ( aż mnie konie odwiedzają we śnie ) Jem około 500g płatków owsianych dziennie. Zero wzdęć a energii full. Może przesiąknąłem owsem to przychodzą? Takie są miłe... Chcą bym je głaskał...
Białko w mojej diecie to przede wszystkim jajka. Ale nie te hipermarketowe, tylko tak jak mleko, ze sprawdzonego źródła - prosto od kur biegających na wolności.
Z ziół czuję, że mi na bank pomaga kurkuma z pieprzem i ostropestem. Biorę tą mieszankę tylko raz na dobę, na czczo jak wstanę. Robię tak:
10g kurkumy ( mam takie miarki po odżywkach )
3g pieprzu czarnego świeżo zmielonego
10g ostropestu
Wszystko ( tylko nie naraz, a sukcesywnie, by się nie udławić ) wsypuję do buzi i zapijam świeżo zaparzoną kawą espresso, ale uwaga ze śmietanką z mleka prosto od krowy i cukrem. Taka kawa nie niszczy żołądka, a tłuszcz ze śmietanki poprawia wchłanialność kurkumy, obok zresztą pieprzu.
Fajnie się czuję po tej mieszance. Ciepło mi na żołądku, stymulacja i lekkość.
Na marginesie. Wiecie jak sprawdzić, czy kurkuma się wchłania, czy nie? Czy pierz coś pomaga i śmietanka? Jest prosty sposób. Sam go odkryłem. A tam, żadne odkrycie. Jak mocz jest pomarańczowy, to znaczy, że masz dobre stężenie kurkumy w ustroju. Spróbuj użyć kurkumy bez pieprzu i tłuszczu

Po za tym w ciągu dnia piję Czyściec Leśny i to na bogato. Między posiłkami. I na noc Korzeń mniszka, wydłubany z butelki po nalewce z pół miseczki bo ma go dużo. Nalewkę już wypiłem i to z dolewkami.
Pije też Czagę i Porka i co tam jeszcze mi wpadnie w ręce dla eksperymentu.
Generalnie jest coraz lepiej

Pozdro dla wszystkich z bańką wątrobową
