Autor Wątek: Kot, zioła, wątroba  (Przeczytany 3346 razy)

Offline Magdziol

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 15
Kot, zioła, wątroba
« dnia: Listopad 05, 2016, 22:20:37 »
Potrzebuję pomocy a właściwie moja 6 letnia kotka.
Od roku walczymy z wątrobą. Podwyższone wskaźniki wątrobowe wyszły zupełnie przez przypadek kota cały czas czuła się dobrze. W pewnym momencie AIAT poszybował do ponad 5000 przy normie 20-107 fak t było to po sterydzie który natychmiast został odstawiony by spaść pod koniec września do 290  a teraz znowu wzrosło do 770 . Chciałabym spróbować z ziołami ale nie mogę znależć żadnych informacji czy i jak można je stosować u kota.

Offline kropka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Kot, zioła, wątroba
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 15, 2017, 00:08:36 »
Jest bardzo mało materiałów na temat leczenia kotów ziołami- to ciągle eksperymentalny teren  i roi się od sprzecznych informacji.  Pojenie kota naparem ziołowym to już w ogóle rzadkość (że o dawkach nie wspomnę..) Nawiasem mówiąc, informacja o chorej wątrobie na podstawie podniesionych parametrów z krwi ,to za mało, musi być diagnoza.I dlaczego brała sterydy?
Większość  ziół jest np.silnie żółciopędnych i co ,jeśli akurat w przypadku twojego kota- nie będzie to dla niego korzystne?? Trzeba mieć jakąś diagnozę, żeby ewentualnie spróbować dobrać jakieś zioła. Vet na pewno zalecił jakieś leki + ochrona wątroby np.Sylimarol(czyli ostropest plamisty- dobry lek ale długo trzeba dawać, żeby były efekty).
W miarę bezpiecznie możesz podawać kotu napar z kopru włoskiego, zaczynając od ½ łyżeczki tj około 2 -2,5 ml .W miarę bezpiecznie (bo zawsze może wystąpić indywidualna nietolerancja zioła czy leku) oznacza,że najlepiej zacząć od kilku kropli i powoli zwiększać dawkę dochodząc do 2- 3 łyżeczek (herbacianych) dziennie .
Koper jest dobry na przewód pokarmowy ogółem. Można też  spróbować z miętą. Również w takich dawkach i wprowadzana ostrożnie. Jeśli nic się nie będzie działo po dojściu do pełnej dawki dawać przez 4- 5 dni potem tydzień przerwy.
Można spróbować z odrobiną pokrzywy- o ile nie ma żadnych krwawień- napar albo sparzyć suszone listki i odrobinę wrzucać do karmy.A na wiosnę zamiast pokrzywy listek mniszka lekarskiego.
Może odrobina dziurawca- w naparze, albo korzeń prawoślazu-niewskazany jednak  przy trzustce. Słowem są możliwości- ale trzeba być cierpliwym, bardzo ostrożnym i mieć  jakąś diagnozę!
Poza tym dieta- to praktycznie najważniejsze. Mój pies rozwalił sobie trzustkę poprzez niezdiagnozowaną alergię/nietolerancję pokarmową.

Offline arte

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 519
Odp: Kot, zioła, wątroba
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 15, 2017, 07:02:20 »
Wielkie doświadczenia w tym kontekście ma zapewne  nasz Pan Doktor. Trzeba by  przekierować zapytanie do Niego.
Moim  zdaniem zwierzę posiada odruchowo swoje instynkty, które mogą byc pomocne w dobieraniu ewentualnych ziół. Może nawet posłanie zrobione z konkretnych ziół miało by sens??Na pewno trzeba r rozpatrzyć w szczegółach co jada i pije  na codzień kotek. Czyli bardzo szczegółowy wywiad o kocie.Przyznam się szczerze, że nie mam doświadczenia ze zwierzętami.
Na pewno podjete na czas działania moga przynieść oczekiwany efekt terapeutyczny.
Może kit na jelita w wersji zwierzecej warto by było rozważyć?- przemycić do codziennego posiłku?
Może nalezy częściej kota odrobaczyć??Wiem, że bezpieczny dla kotów i psów jest kmin rzymski -sama kiedyś pytałam o to doktora...Napisz więcej o swoim pupilku..

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2773
Odp: Kot, zioła, wątroba
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 15, 2017, 11:00:46 »
To bardzo mądre i ciekawe to co pisze gosia.
Ja się na zwięrzętach specjalnie nie znam nie znam.
Ale na pewno zawsze jako podstawowy problem rozważałbym infekcję pasożytami.

A z olejkowego podwórka - to jeśli kmin jest bezpieczny to widziałem już chyba u 2 różnych osób czy firm olejek z niego, nie pamiętam gdzie.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10819
Odp: Kot, zioła, wątroba
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 15, 2017, 11:37:24 »
Stukam kopytkami na większość zwierzaczkowych problemów stosuje rdest ptasi ugotowany na mleku
Wchodzi zwykle bez przemocy

Na pewno nie wolno stosować jaskółczego ziela, bo dla kotów to trucizna

Pozdrowienia :-)

Offline Magdziol

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 15
Odp: Kot, zioła, wątroba
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 25, 2017, 23:08:45 »
Odzywam się po długiej przerwie ale ponieważ nie było odpowiedzi to przestałam zaglądać do wątku.

Kota mimo podwyższonych w dalszym ciągu wskaźników wątrobowych ma się dobrze :)Ma  apetyt, futerko wygląda dobrze a najważniejsze jest w dalszym ciągu ze mną.

Zacznę od początku.

Akane mając nie cały rok nagle zachorowała na płuca.  Po zrobieniu prześwietlenia pluca wyglądały jakby miała napuszczony dym. Nie było temperatury , zachowywała się jak zwykle moją uwagę zwrócił przyspieszony oddech. Leczona była antybiotykami i sterydem. Byłam bardzo zadowolona ,że udało się ją z tego wyciągnąć niestety na krótko. Po ok 2 tygodniach sytuacja powtórzyła się wet określiła,że jest to eozynofilowe zapalenie płuc i do końca życia będzie musiała brać najmniejszą działającą dawkę sterydu. Nachodziłam się z nią od weta do weta.Mieli różne pomysły ale w końcu potwierdzali  pierwotną diagnozę. Żeby wykluczyć alergie pokarmową przeszłyśmy na odżywienie naturalne BARF czyli suplementowane mięso.  Akane długo była na sterydzie a ja cały czas szukałam , nie odpuszczałam , nie zgadałam się z tym,że mam ją truć sterydem do końca życia. W końcu trafiłam na informacje o wecie który leczy homeopatią. Nie pamiętam już jak długo to trwało ale w końcu zapadła decyzja,że odstawiamy sterydy. Wycofywanie trwało długo bo trzeba było stopniowo zmniejszać dawkę i w końcu wetka powiedziała ,żeby przestać dawać.  Mój strach o jej zdrowie powodował,że z uporem maniaka podawałam jej jakieś okruszki sterydu który już dawno przestał działać . Długo było dobrze ale jest bardziej wrażliwa i łatwiej łapie infekcje. Oczywiście co jakiś czas odwiedzamy wet kontrolnie i jak stwierdzi ,że coś tam słychać to znowu zaczynają się kulki, kropelki, zastrzyki. Tak jak pisałam na początku wyniki wątrobowe wyszły przy okazji corocznego przeglądu futer. Dwa razy robiłam USG na pierwszym nie było się do czego przyczepić. Drugie robione było jak z badania krwi wyszła lipemia i wtedy wyszło malutkie otłuszczenie wątroby. Dostawała leki osłonowe, antybiotyk i właśnie steryd po którym wskaźniki poszybowały gwałtownie w górę. Wtedy również była decyzja ,żeby dawać jej sucha karmę dla wątrobowców problem tylko w tym ,że koty nie zawsze chcą jeść to co powinny. Dostawała normalnie BARF a do tego wsypywałam rozgniecione na proszek kulki suchej karmy. Lipemia cofnęła się ,wskażniki spadły ale cały czas normy są dużo za wysokie .

 A to jest moje maleństwo

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10819
Odp: Kot, zioła, wątroba
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 03, 2017, 22:19:30 »
Piękne zwierzątko :-)

Offline Ondrasz

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 360
Odp: Kot, zioła, wątroba
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 03, 2017, 23:08:26 »
i zacny kredensik :-)