Autor Wątek: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.  (Przeczytany 2495 razy)

Offline wyzdrowieniec

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« dnia: Październik 21, 2016, 16:49:01 »
MOJA BORELIOZA
Mam boreliozę od 20 lat, ale leczę się dopiero 3 miesiące z dobrym skutkiem. Moje objawy: nadwrażliwość na dźwięki i emocje w głosie, czerwone dłonie i zaatakowane stawy palców, dygotanie języka, zawroty głowy przy wstawaniu. Niby niewiele, ale musiałem przestać pracować. Nadwrażliwość na dźwięki rosła z latami, wkrótce nie wytrzymywałem normalnej rozmowy z ludźmi, musiałem zrezygnować z robienia zakupów, słuchania radia czy telewizji. Przykre było dla mnie, jak przyjechała rodzina a ja uciekałem do najdalszego pokoju, żeby się z nimi nie spotkać. Banalne dzień dobry było dla mnie bardzo groźne. Pewnie bym źle skończył, gdyby nie pomoc psychiatry. Wtedy oczywiście nie wiedziałem, że winna jest borelioza. Wszystko kładłem na karb nerwicy i pracy w szkole. Sulpirydy i Anafranile plus Xanaxy na spanie pozwoliły na wegetacje z dala od ludzi. Czasem jednak dostałem krzyk i wtedy była nieprzespana noc, wściekłość i myśli samobójcze. Tak przetrwałem kilkanaście lat, ale musiałem łykać coraz więcej psychotropów. Otępienie było coraz większe, wyjście dla siebie widziałem w przebiciu bębenków usznych. I wtedy siostra, która nie ma nic wspólnego z medycyną mnie zdiagnozowała: borelioza. W książce o kleszczach zobaczyła zdjęcie czerwonych rąk, takich samych, jak moje. Zrobiłem badania na przeciwciała, wyniki potwierdziły boreliozę. Ale gdzie na wsi znaleźć lekarza, poszedłem do trzech, żaden się nie podjął. Dostałem tylko skierowanie do zakaźnika do Włocławka. Parę miesięcy czekania. Zacząłem czytać Internet. Tylu ludzi nawet nie wie, ile mi pomogło. Skąd wziąć pieniądze na kurację ILADS, których nie miałem. I czy wytrzymam dawki antybiotyków będąc blisko sześćdziesiątki.  Znajoma napisała mi, że u niej w rodzinie, ktoś wyleczył się z dźwiękowej boreliozy w Katowicach. Więcej z moim typem boreliozy się nie spotkałem, ale pojawiła się iskierka nadziei. Od doktor zakaźnik dostałem doksycyklinę, właściwie unidox. Miałem brać 2 razy 100mg dziennie przez miesiąc. Zwiększyłem sobie dawkę do 2 razy po 200mg dziennie.
Trzymałem dietę, łykałem probiotyki, czułem się dobrze i tylko chudłem, wiadomo: brak cukru. Po tygodniu, dwóch, poczułem, że nadwrażliwość na dźwięki powoli się zmniejsza. Zacząłem zmniejszać  branie anafranilu, stopniowo zjechałem z 50 mg do 10 mg. Niesamowite, nic się nie działo. Udało mi się też zmniejszyć sulpiryd z 200 mg do 100 mg.  Ale antybiotyki się kończyły. Sporo czytałem, jak Amerykanie leczą się olejkami eterycznymi, Essential oils. Trafiłem też na polską stronę Olejkowy Zielarz.  Postanowiłem sprawdzić, czy olejki zadziałają w moim przypadku. Wcierałem olejki oczywiście rozcieńczone w wierzch lewej dłoni przez miesiąc. Herxy były silniejsze niż przy antybiotykach. Czułem jakby zbierało mnie na grypę, pojawiło się pieczenie łydek i nadgarstków, odezwały się zaatakowane przez bakterie miejsca, czułem działanie na mózg i żołądek. Po dwóch tygodniach zauważyłem, że nadwrażliwość znowu się zmniejszyła.  Do badania nadwrażliwości używam zawsze tych samych nagrań ludzi mówiących z różnymi poziomami emocji.  To co wcześniej mnie silnie drażniło, teraz znosiłem bez problemu. Zachęcony zmniejszyłem sulpirud do zera. Pełen sukces. Zmniejszyłem anafranil do zera i tu klapa. Nie mogłem spać ani w nocy ani w dzień. Moja nerwica dała znać o sobie. Tak więc muszę brać Anafranil 10 mg dziennie. Ale to jest drobiazg. Oczywiście nadal nie ryzykuję robienia zakupów, krzyki są nadal groźne dla mnie, ale jest o niebo lepiej. Teraz zaczynam drugi miesiąc leczenia olejkami i nalewkami, bo doszły nalewki.  Czy dalej będzie następować poprawa, postaram się napisać. Dodatkowy plus: nie muszę trzymać tak ostro diety, minus jest taki, że trzeba 3 razy 15 minut poświęcać na wcieranie olejków dziennie. Biorę też n acetyl cysteinę na wzmocnienie odporności i układu nerwowego, witaminy. Oczywiście, jak brałem antybiotyk, brałem też środki przeciw grzybom. Trzeba zrozumieć, że psychotropy chroniły mnie przed dźwiękami. Dwa razy próbowałem wcześniej je odstawić, nie szło żyć, w tygodniu bym się wykończył pewnie z braku snu, nie wytrzymywałem nawet spokojnej rozmowy. To że teraz udało mi się odstawić psychotropy i pomimo tego zmniejszyć nadwrażliwość na dźwięki, to dla mnie rewelacja. Jestem umiarkowanym optymistą.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 21, 2016, 20:30:41 »
Gdyby nie borelioza w tytule to bym pewnie ominął bo strasznie długie.
Ale jak przeczytałem to napiszę tylko jedno.

Nie ma większego szczęścia czy radości jak przeczytanie takiego postu.
To jest chyba esencja radości czy zadowolenia w zielarstwie - przeczytać publiczny post o tym jak twoja terapia przynosi ulgę choremu, szczególnie w tak trudnym przypadku.

Życzę każdemu zielarzowi oby czytał jak najczęściej takie posty o swojej terapii.

Offline Marek Bar

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 16, 2020, 09:11:36 »
Mam takie same objawy boreliozy. Po punkcji objawy się nasiliły, oprócz nadwrażliwości na dźwięki doszły piski, szumy. Czekam na badania u audiologa, bo trzech laryngologów rozłożyło ręce, a na słowo 20-letnia borelioza robili się dziwnie speszeni i nerwowi. Ta choroba jest dla lekarzy nieznana. Dziękuje za pomocne porady, bo każdy dzień i noc jest walką o przetrwanie.

Offline renatarey

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 37
Odp: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 01, 2020, 16:47:03 »
Masz rację! Niestety u nas niewielu jest lekarzy którzy mają dużą wiedzę na temat boreliozy. Często jest tak, że człowiek musi sam dochodzić wszystkiego... powiem Ci, że warto skorzystać z nowoczesnej terapii generatorem plazmowym rife https://www.lymecare.pl/ bo rzeczywiście pomaga, a nie warto truć się antybiotykami pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Grudzień 18, 2020, 12:47:03 wysłana przez renatarey »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 01, 2020, 18:56:04 »
Weszłam na podlinkowaną stronkę i się zachwyciłam:

"Częstotliwości których używamy zostały opatentowane i nie znajdziecie ich Państwo w żadnym innym gabinecie w Polsce."

Ciekawe, jak można opatentować częśtotliwości. To prawie tak, jakby na przykład opatentować liczbę "10" i zakazać używania jej innym i się chwalić, że tylko w naszym gabinecie znajdziecie nie tylko cyfry "1" i "0", a nawet będziecie miec prawo policzenia do 10, na przykład na palcach.

Dla mnie to kolejna wersja zappera czy innego biorezonansu.

Poza tym, co ciekawe, taki super gabinet, a nie ma podanego adresu.

W skrócie: na placebo się może nadaje, ale niewiele więcej.

Pozdrowienia :-)

Offline renatarey

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 37
Odp: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 01, 2020, 19:46:04 »
Ja wiem tylko to, że pomaga. Nie wnikam w inne sprawy. Uważam, że każdy powinien wypróbować na sobie co rzeczywiście pomaga - jednym pomagają antybiotyki, innym zioła, a jeszcze innym generator plazmowy.
Pozdrawiam!

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 01, 2020, 21:48:36 »
Ale zgodzisz się, że firma posługuje się reklamą opartą naa fałszywych twierdzeniach, jak to o opatentowaniu jakichś częstotliwości. Poza tym niby gabinet, a bez adresu.

A jeszcze inna sprawa, to wyniki z Google po wrzuceniu wyrażenia "generator plazmowy Rifle". Po prostu firma kłamie o tym, że to jest tylko u nich.

Może przemyśl sprawę, czy oni rzeczywiście są warci polecania. Czy miałaś z nimi rzeczywiste kontakty w sprawie rzeczywistej choroby?

Pozdrowienia :-)

Offline renatarey

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 37
Odp: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 02, 2020, 07:45:36 »
Coś Ci się źle wyświetla skoro nie widzisz adresu... tam nie ma nic takiego, że generator plazmowy jest tylko "u nich" jest jedynie informacja o częstotliwościach które są tylko u nich. Ja myślę, że warto spróbować - nie ma co z góry kogoś przekreślać i narzekać - szczególnie, że w boreliozie brakuje nowych metod leczenia tej paskudnej choroby. Pozdrawiam!
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2020, 07:47:35 wysłana przez renatarey »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 02, 2020, 19:55:42 »
tam nie ma nic takiego, że generator plazmowy jest tylko "u nich" jest jedynie informacja o częstotliwościach które są tylko u nich.

Nie można opatentować częstotliwości, tak samo, jak nie można opatentować koloru czy liczby. To proste. Istnieją granice w marketingowej fantazji.
Gdybym się mocno nudziła, to bym ich podkablowała do UOKiK za fałszywą reklamę i by mieli kłopoty.

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2020, 20:08:40 wysłana przez Basia »

Offline kyciek

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 134
    • Ziołolecznictwo
Odp: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 09, 2020, 19:08:23 »
Racja Basiu, jak słyszę opisy ze stron, że nigdzie w Polsce...tylko u nas....to jakby poszukać to pewnie jest sporo miejsc, gdzie jeszcze są tego typu wynalazki:)

Offline renatarey

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 37
Odp: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 10, 2020, 09:10:10 »
Kilka dni temu napisałam do kolegi który chodzi tam na terapie i sobie bardzo chwali. Odpisał mi, że "patent" o którym napisali na ich stronie rzeczywiście istnieje ( pokazali nr patentu i dokument to potwierdzający ) Dotyczy on metod za pomocą których uzyskali te unikalne częstotliwości, a nie samych liczb. Nie jest to więc żadna marketingowa fantazja :) Z tego co wyczytałam o taki patent nie jest łatwo... i czeka się kilka ładnych lat.
Pozdrawiam!

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Stara borelioza, nadwrażliwość na dźwięki.
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 10, 2020, 12:56:24 »
Odpisał mi, że "patent" o którym napisali na ich stronie rzeczywiście istnieje ( pokazali nr patentu i dokument to potwierdzający ) Dotyczy on metod za pomocą których uzyskali te unikalne częstotliwości, a nie samych liczb.

Czyli, być może oni (kto? producent urządzenia?) mają opatentowane urządzenie (gdzie?), a nie samą częstotliwość.

Następne, niezależne pytanie, czy akurat ta firma jest jedyna z tym w Polsce.

Możliwe, że na Twojego znajomego to działa, akurat to jest do stwierdzenia na jego skórze ;-).

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Luty 10, 2020, 15:58:30 wysłana przez Basia »