Autor Wątek: Robaczyca  (Przeczytany 11724 razy)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1447
Robaczyca
« dnia: Stycznia 07, 2011, 20:10:43 »
Znacie jakieś dobre środki na robaczycę u dzieci?
Mam zamiar polecić kulki chleba nafaszerowane zmielonym piołunem, anyżkiem i macierzanką obtoczone w cynamonie,można je połykać.
Inna wersja to kulki z mielonym liściem orzecha włoskiego i anyżkiem oraz cynamonem.
Latem lubię pojadać świeży piołun z chlebem.
Ale dziecko?
Przecież robaki, najczęściej mają te dzieci, które bardzo lubią słodycze.
Bardzo dobra jest kiszona kapusta, można ja ewentualnie pestkami z dyni doprawić  oraz macierzanką.
Ale dziecko?

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Robaczyca
« Odpowiedź #1 dnia: Stycznia 07, 2011, 22:01:58 »
Hej Halinka

Patrząc ze strony dietetycznej wykłuczyłbym na czas kuracji: słodycze i jasną makę ( warto sprawdzić wodę spożywana na co dzień) a do wytepienia pasozyta użyłbym : pestki dyni , czosnek i propolis ( często zalecany przy robaczycy). Na miejscu rodziców bacznie przyjrzałbym się : codziennej higienie , otoczeniu i diecie , najczęściej przyczyna leży właśnie tutaj ...


Pozdrawiam - Fresh
 
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1447
Odp: Robaczyca
« Odpowiedź #2 dnia: Stycznia 07, 2011, 22:46:27 »
hmm..
Przecież głównie się tak żywią.
Zmiana nawyków jedzeniowych  to trudna sprawa.
 Jedzenie, to przyjemność, a większość z nas jest przyzwyczajona do swoich smaków. Masz w tym względzie sukcesy?
Jak patrzę na brata z łuszczycą pojadającego drożdżówki to mnie ściska.
Od lat nie biorę ich do ust, chyba z jego powodu. Jak robię marchewkę do obiadu, to słyszę, że nadmiar karotenu szkodzi. Ripostę na to mam, ale jego zdrowie..
Dziękuję za radę z propolisem i pestkami.
A Twoja pasta z czosnku niedźwiedziego jest pyszna do zup!

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Robaczyca
« Odpowiedź #3 dnia: Stycznia 08, 2011, 09:01:46 »
Zajmuję się dieta od lat głownie pod kątem sportu i odchudzania a ostatnio pod kątem chorób ( jestem zwolennikiem starej szkoły zywieniowej (lata 60) plus nowe zdobycze dietetyczne co daje naprawde dobre efekty . Diety trzymam sie naprawdę serio i dlatego łatwiej jest wyjść z chorób  bo osoba zdyscyplinowana o wiele łatwiej poradzi sobie z rezimem jaki narzuca stan chorobowy... Prowadzę kilka osobom dietę i wiem jak czasem trudno o utrzymanie jej na własciwym poziomie przez te osoby , ale moja w tym rola aby wszystko było na własciwych torach... Mówisz że brat zajada drożdżówki? rafinowane oleje marnej jakości+cukry+ biała mąka= drożdżyca , problemy z cholesterolem a to nie daje szans na walke z łuszczycą.....
Co do karotenu to tez słyszałem kiedyś o tej pogłosce... Sprawdziłm wtedy kilka źródeł skąd to mogło się wziąć i jedno źródło donosiło że naukowcy z Finlandii dowiedli ze beta karoten spozywany w duzych dawkach moze doprowadzać do raka u...palaczy! Nastepnie zauważyłem że wraz z pojawieniem sie mody na opalenizne ludzie namietnie zaczeli korzystac z solariów i tzw. "utrwalaczy" opalenizny czyli beta karotenu w tabletkach , osobnik x brał garsciami tabletki z beta karotenem z wwewnetrzna wiara że na awsze zmieni sie w jegomosciach o sniadej cerze południowca i to tez przyczyniło sie do złej reklamy beta karotenu.Ze swojej strony dodam że beta karotenu nie da się przedawkowac, ale im więcej sie go zjada, tym bardziej przeciązona jest watroba (zamienia karoten na witaminę A) i to moze nie za dobrze wpływac na wątrobę. Wszystko w nadmiarze szkodzi nawet woda , więc jedzmy marchew bo jest zdrowa , problemem jest raczej jest jej czystośc ale to kolejny długi post.... Co do dziecka i diety to owszem jest ciężko ale wszystkie produkty do walki z pasozytami mozna zwyczajnie "przemycić" do posiłkow w postaci zmielonej ( czosnek , dynia , propolis) A jeśli chodzi o słodycze i nawyki zywieniowe to nie chodziło mi o to aby zakazywac ale kontrolować na tyle aby młody człowiek nie miał kłopotów ze zdrowiem... Gospodarz pisze że zioło o nazwie bertram lekarski ( nie mam doswiadczenia z ttym ziołem ) walczy z pasozytami o jeszcze wrotycz .... ( ja uzywam go w wczesnym stadium przeziebienia i wierz mi ze pomaga uważam ze to cos w rodzaju napalmu na bakterie :D)

Pozdrawiam
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1447
Odp: Robaczyca
« Odpowiedź #4 dnia: Stycznia 08, 2011, 10:25:34 »
Tak , na robaki jest dobre wszystko co zawiera tujon, czyli: wrotycz, piołun , orzech włoski itp...
Kiedyś już chyba wspominałes o wrotyczu i zaziebieniu.
Dobrze, że przypomniałeś. Napisz coś więcej o sposobie zażywania, dawkowaniu.
Oczywiście, że przy karotenie chodzi o nadmiar.
Pisząc o karotenie, fajnie przedstawiłeś swój tok rozumowania.
Człowiek współczesny jest bombardowany nadmiarem informacji i wielokrotnie czuje się zagubiony. Do tego dochodzi natrętna reklama eksponująca tylko zalety przemilczająca wady.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11153
Odp: Robaczyca
« Odpowiedź #5 dnia: Stycznia 08, 2011, 16:37:08 »
A gdyby do tych środków dodać stewię? Niewielka garstka roztartych liści osłodziła mi spory garnek jagód z kaliny, a cynamon zabił dziwny posmak słodyczy. Stewia jest na Allegro od polskiego hodowcy.

Gdzieś czytałam, że tylko nieprażone pestki z dyni wypraszają robaki - czyli chińskie, łuskane się nie nadawałyby.
A jeśli chodzi o higienę - to chyba leczyć musi się cała rodzina i absolutny zakaz używania wspólnych ręczników, nawet do rąk.

Powodzenia :-)

Offline kertz

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 21
Odp: Robaczyca
« Odpowiedź #6 dnia: Stycznia 08, 2011, 17:32:38 »
polecam balsam kapucyński - sprawdzony na rodzinie - działa.

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1447
Odp: Robaczyca
« Odpowiedź #7 dnia: Stycznia 09, 2011, 20:09:00 »
Poleciłam balsam kapucyński.
Ale wymyśliłam coś jeszcze.
Mama tej dziewczynki ma suche czarne jagody. Zasugerowałam wymieszać papkę z jagód ze zmiażdżonym czosnkiem  i z odrobiną pieprzu Cayenne oraz ze zmielonym goździkiem. Goździk jest dodatkowo na zapach z ust oraz przeciwpasożytniczo.
Do tego macierzanka z  kiszoną kapustą.
Oraz kąpiele z olejkiem goździkowym, szłwiowym.
Nasz gospodarz na pasożyty poleca korzeń omanu. Jak się uda kupić to też będzie popijać.

Offline mięta

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 44
Odp: Robaczyca
« Odpowiedź #8 dnia: Stycznia 09, 2011, 20:28:39 »
Witam
Na pasożyty u moich dzieci robiłam mieszankę z piołunu,mięty, omanu,szałwi i liści orzecha włoskiego.Gotowałam parę minut w soku wysokosłodzonym swojej roboty.Trzeba poczekać aż wystygnie i przecedzić.Dla dzieci 4 łyżeczki dziennie.działa bardzo skutecznie.
W nowym roku życzę wszystkim zdrowia i wielu spotkań na forum.

Offline kertz

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 21
Odp: Robaczyca
« Odpowiedź #9 dnia: Stycznia 09, 2011, 21:45:04 »
specyfików na pasożyty jest sporo - to widać z postów powyżej- niestety przekonać dzieci aby wypiły wrotycz, szałwie, oman albo inne zioło to dopiero wyzwanie. Polecany przeze mnie  balsam jest gorzki ale co dziwniejsze dzieci (na cukrze) piją go chętnie. Niechęć dzieci do ziół bierze się stąd że podobno ( dokładnie nie pamiętam) mają 6 razy czulszy smak niż dorosły. Można sobie wyobrazić jak smakuje im arcydzięgiel albo piołun.

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1447
Odp: Robaczyca
« Odpowiedź #10 dnia: Stycznia 11, 2011, 18:37:48 »
Kertz, dziękuję za zwrócenie uwagi na Balsam Kapucyński, jestem wielką fanką propolisu, a on między innymi go zawiera. Co może być też jego wadą, bo jak opisuje nasz gospodarz z aktywnością propolisu jest duży problem.
A teraz jeszcze o pasozytach.
Koleżanka uraczyła mnie następujaca opowieścią:
Jej kilkuletnia córeczka wyglądała na to że ma robaki.
Akurat był sezon dyń. Pojechali na wieś, córeczka najadła sie świeżych pestek dyni- smakowały jej. W czasie około godziny dostała okropnych skurczy żołądka (jelit), ledwie dobiegła do nocniczka. Nocniczek był pełen owsików.
Tak to zadziałało.
Więcej u niej nie gościły.

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1447
Odp: Robaczyca
« Odpowiedź #11 dnia: Stycznia 28, 2011, 22:48:28 »
Nasz gospodarz napisał, że na robaki dobra jest kora drzewa granatowego.
Ciekawe czy jest smaczna?
Zna ktoś jej smak?