Autor Wątek: hormonalna terapia zastępcza  (Przeczytany 30711 razy)

Offline mysznikowski

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 230
Odp: hormonalna terapia zastępcza
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 21, 2017, 11:57:05 »

etanol 70%, proporcje 1:5 .
Zbiera się rozkwitające szczyty pędów.

No i jestem w kropce.
Gospodarz pisze o gorącym alkoholu 40 - 50 % a Ty Basiu o 70 % i co ja mam zrobić ?

Offline mysznikowski

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 230
Odp: hormonalna terapia zastępcza
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 21, 2017, 12:20:48 »
no i jeszcze zastanawiam się jak "podrasować" bezpiecznie dietę dziecka 2,5 rocznego ową gryką? Czy w ogóle jest potrzeba/ ma to sens?

Ogólnie zauważam, że w opisach wielu ziół zastosowanie dla dzieci nie jest podawane. A przecież choćby wzmianka " dzieciom do lat x zioła y nie podajemy"  albo dzieciom podajemy profilaktycznie tyle a tyle czy wzmacniająca dawka dla dziecka jest taka a taka - już jest wiele mówiące

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: hormonalna terapia zastępcza
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 21, 2017, 12:55:36 »
Ziele gryki jest bezpiecznym warzywem, dla dzieci też.
Możecie spokojnie je jeść w surówkach

Ja przepisałam opis dawnego Rutisolu, dlatego mogą być różnice z opisem naszego Gospodarza.
Jedno i drugie może być dobre.
Pewnie najlepszy byłby wywar na winie - to też od niego.

Pozdrowienia :-)

Offline mysznikowski

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 230
Odp: hormonalna terapia zastępcza
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 21, 2017, 13:19:39 »
Dziękuję Wszystkim

Znaczy zrobię intrat - będzie dla dużych a resztę ususzę będzie dla wnuka zdrowy dodatek do jedzenia albo odwar

Offline Magdziol

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: hormonalna terapia zastępcza
« Odpowiedź #34 dnia: Lipiec 19, 2017, 00:29:05 »
Może te informacje się komuś przydadzą.  Ja swoją przygodę z hormonami zaczęłam bardzo dawno i trwała ok 20 lat. Jako trzydziestolatka zaczęłam mieć problemy z miesiączką. Po 3 miesięcznej przerwie wywołana była zastrzykiem który zadziałał na 2 miesiące, później znowu przerwa. Pojawiły się objawy typowe dla menopauzy: uderzenia gorąca, łopotanie serca, zmienność nastrojów.Po kolejnym zastrzyku dołączone były leki hormonalne . Ponieważ było to bardzo dawno temu nie pamiętam jakie to były lekarstwa ale jeszcze starej generacji tz musiałam pamiętać że przez 2 tygodnie brałam jedną tabletkę a następne 2 tygodnie drugą.Po jakimś czasie jak trafiłam do młodszej lekarki zaproponowała inne leki nowocześniejsze po których nie czułam się dobrze więc szybko zmieniła na inne które brałam pod stała kontrolą przez ponad 15 lat. Regularne dodatkowe badania, USG, mamografia, densytomeria, tarczyca. Waga na stałym poziomie. Czułam się cudownie. Po zaprzestaniu brania tabletek po jakimś czasie pojawiły się uderzenia gorąca które niestety pojawiają się do dziś  i myślę ,że problemy z serduchem które pojawiły się  z 1,5 roku temu może też są następstwem. Najgorsze jest to ,że tu i ówdzie trochę przybyło i nie chce odejść :) no i nic mi się nie chce.

Offline ramka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: hormonalna terapia zastępcza
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 22, 2018, 21:52:08 »
W mojej rodzinie ogólnie kobiety mają problem z zajściem w ciążę, jak już zajdą i dotrzymają to menopauza pojawia się błyskawicznie i w młodym wieku bo przed 50tką. Ostatnio czytałam świetny artykuł na temat uwaga, czerwonej koniczyny https://naturalnemetody.pl/czerwona-koniczyna/ , ona działa podobnie jak hormon estrogen. Podobno bardzo pomaga jeżeli chodzi o menopauzę i łagodzenie jej objawów. Do działań dobrodziejnych można zaliczyć jeszcze to że wspomaga organizm witaminami oraz makroelementami. Jest łatwo przyswajalna, a w aptekach jest dostępna najczęściej w formie herbaty bądź tabletek.