Autor Wątek: Obrzęki i uogólnione reakcje alergiczne, dieta antyhistaminowa  (Przeczytany 31877 razy)

Offline Ailsa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 74
Obrzęki i uogólnione reakcje alergiczne, dieta antyhistaminowa
« dnia: Sierpień 19, 2016, 19:26:25 »
Dzień dobry! :)
Na początek chciałam się przywitać i bardzo, ale to bardzo podziękować p. Basi za prowadzenie niniejszego forum, ale także wszystkim jego użytkownikom. Podglądanie przez lata Waszych dyskusji oraz zagłębianie się w opracowania doktora nie raz uratowało mi już skórę, gdy lekarze rozkładali ręce - a rozkładali często.

Przyszedł w końcu jednak moment, w którym niestety przeszukiwanie forum nie wystarcza, dlatego nieśmiało zakładam wątek o cholerstwie, które od czasu do czasu zatruwa mi życie.

Choć wychowana na wsi, w rodzinie z wielkim zamiłowaniem do ziół, niestety od zawsze cierpiałam na szereg alergii wziewnych, skórnych i pokarmowych. Dochodziło do tego ostre AZS, pękające i krwawiące dłonie, wysypki kontaktowe przy najlżejszym dotyku alergenu. Apogeum miało miejsce niemal 9 lat temu, gdy po spożyciu Pyralginy wylądowałam z anafilaksją w szpitalu dosłownie w ostatniej chwili. Sytuacja, w której całkowicie się traci kontrolę nad własnym, puchnącym nagle ciałem, to stres i niepewność, która zostaje w człowieku już na całe życie. Niemniej na 9 lat udało mi się poskromić potwora i odstawić sterydy. Przeszłam na wegetarianizm, zaliczyłam Gersona i nagle wszystko właściwie zniknęło, nie licząc epizodycznych katarów siennych.

Rok temu zostałam zmuszona do zamieszkania w wielkiej, pfu, aglomeracji, i niestety problem powrócił w dość dziwnej formie. Nie znam dnia ani godziny, kiedy nagle nie wyskoczy mi obrzęk. Unikam już chyba wszystkich produktów zawierających histaminę, ale, ku mojemu przerażeniu, obrzęk i reakcje alergiczne zaczynają się błyskawicznie nasilać w sytuacjach choć trochę stresujących. To powoli przestaje być śmieszne, gdy warga nagle wygląda jak po botoksie od dotknięcia słomki do napoju albo twarz zaczyna drętwieć a dziąsła puchną i mrowieją na rozmowie z szefem :O To trochę błędne koło, bo już sam strach przed tym jest katalizatorem dla tych objawów psychosomatycznych. Porada lekarzy ogranicza się do noszenia przy sobie adrenaliny, ale, na Boga, jak samodzielnie ocenić, czy to już czas wbijać igłę, czy nie...? Zresztą na dłuższą metę tak nie da się żyć, to końskie dawki substancji nieobojętnych dla zdrowia  :'(

Pytanie brzmi: jak wyciszyć organizm ziołami, jak nie pomieszać tych działających antagonistycznie...? Popijam lukrecję (nie za często), pokrzywę, zamówiłam rdestowiec japoński zgodnie z sugestiami doktora z wpisu o antyhistaminikach, ale nie chcę też rozregulować organizmu. Czy którykolwiek z Forumowiczów ma może jakieś sprawdzone mieszanki, które pozwalają zmniejszyć częstotliwość występowania nagłych obrzęków?

Będę bardzo, bardzo, bardzo wdzięczna za dyskusję i sugestie. Dziękuję!!!  :-*
« Ostatnia zmiana: Grudzień 13, 2016, 07:44:00 wysłana przez Lena »

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 983
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 19, 2016, 20:33:37 »
Jest takie ziólko: http://rozanski.li/1565/lisciokwiat-garbnikowy-phyllanthus-emblica-linne-emblica-officinalis-gaertner-w-medycynie-indyjskiej-i-europejskiej-2/ Nie wiem, czy w Twoim przypadku będzie do końca rozwiązaniem, w każdym bądź razie ma b. dobre działanie p-w obrzękowe. Ja stosuję ekstrakt + wit. C 1:1 . Obrzęki schodzą, czy to będzie zabezpieczeniem przed takimi napadowymi - nie wiem.

Offline Ailsa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 74
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 19, 2016, 21:11:59 »
leo, dziękuję! :-) Cieszę się podwójnie, bo właśnie dotarło do mnie, że mam je w szafce w mieszance Triphala, o której zapomniałam na śmierć. I już komfort psychiczny większy na noc :-) Od jutra próbuję.

Mam tylko nadzieję, że w połączeniu z łykanym przeze mnę olejem z czarnuszki, wspomnianą lukrecją, pokrzywą, kurkumą i rdestowcem efekt będzie raczej synergiczny i nie zrobię sobie kuku. To mnie najbardziej smuci, kiedy myślę o całej ziołowej wiedzy, jaka jest do zgłębienia - połapać się we wszystkich ziołach, których lepiej nie łączyć... Troszkę też na to liczyłam zakładając ten wątek - może tęższe umysły odradzą mi, czego nie brać razem. ;-)

Planuję przeprowadzić na sobie długofalowy eksperyment i się poobserwować, także wszystkie inne sugestie wciąż mile widziane. Dzięki raz jeszcze!

Offline alcia1907

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 324
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 19, 2016, 21:26:14 »
Lenko - a ja może z innej beczki - skoro na wsi było lepiej a po zamieszkaniu w pfu... aglomeracji - to proszę rozejrzyj się po metrach i pomyśl czym sie otaczasz tzn z czego masz meble, tapicerki,wykladziny no i z jakiego materiału masz ściany i podłogi.Bo jak walczyć to na całego...pozdr.

Offline Ailsa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 74
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 20, 2016, 07:27:17 »
alcia1907 - oczywiście, że masz rację - najlepiej byłoby mi znów w chatce pod lasem :-) Ale takie życie - teraz przystanek jest tu :/ Tym bardziej mnie frustruje, że to wszystko się dzieje, choć oboje z partnerem jesteśmy wegetarianami, wybieramy i otaczamy się naprawdę organicznymi i eko przedmiotami, ja nawet pracę w zatłoczonym open space zamieniłam na pracę w domu. Ograniczam kontakt ze wszystkimi potencjalnymi alergenami, ale po prostu wierzyć mi się nie chce, że tak miałabym teraz żyć - unikając wszystkiego, drżąc od razu po przebudzeniu. Wyleczyłam ziołami i dietą ciężką postać AZS, paskudne zmiany skórne kwalifikujące się pod nóż, i wierzę mocno, że moc ziół może też przywrócić organizm do homeostazy i ograniczyć te wstrętne obrzęki - tylko po prostu jeszcze nie wiem, jak  :(

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 20, 2016, 11:11:58 »
Przy alergii należy walczyć z pasożytami, a więc wrotycz, piołun, czarny orzech, rumianek bezpromieniowy, mięta, tatarak... Spróbowałabym lepiężnik na tą alergię (chyba na 2 tygodnie, poczytaj u Doktora), a następnie włączyć takie leczenie http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=3780.msg53171#msg53171
Co do Twoich dolegliwości, to zastanów się czy nie chorujesz na boreliozę. Mieszkałaś na wsi, a wiec kontakt z kleszczami, czy ich nimfami prawdopodobny. RZS tak prosto nie mija. Nasz forumowy kolega walczy już długo z chorobą żony i ciągle pod górkę.  Choroby skórne też wywołuje borelioza.Myślę, że na skutek ziół zakażenie mogło odpuścić, ale nadal się tli i stąd mogą być te napady alergii. Ja też miałam podobne historie (tak w ogóle nie jestem alergikiem), ta dziwna alergia wycofała się, gdy wyleczyłam boreliozę.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 20, 2016, 20:06:14 wysłana przez Renia »
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 983
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 20, 2016, 12:55:03 »
Lenko - jak alergie - to sprawy odpornościowe, jak odporność to omega 3 i omega 6  - LA, ALA, GLA, DHA, EPA - te kwasy tłuszczowe decydują o procesach zapalnych i p-w zapalnych, odporności organizmu. Coś mi się wydaje, że tutaj: http://naturopatia-sanatum.blogspot.com/ znajdziesz receptę na swoje problemy  - świetna strona prowadzona przez kobietę - naukowca - wizyta tam = przyjemne + pożyteczne. Polecam

Offline Ailsa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 74
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 20, 2016, 17:20:49 »
leo - dziękuję, jestem bardzo wdzięczna za tak szybką i serdeczną pomoc!

Reniu - o tym nigdy nie pomyślałam :/ Może dlatego, że od dzieciństwa byłam pod ścisłą obserwacją, przy raptem trzech przygodach z kleszczami pilnowaliśmy, czy nie pojawił się rumień wędrujący - i sobie takiego, kurczę, nie przypominam. Ale może to jest jakiś trop, w końcu on nie musi wystąpić zawsze. Psia kostka! Czy można gdzieś na forum znaleźć opis tego, jak się wyleczyłaś z boreliozy? To przydałoby się też mojej babuni.
 
Dziś i wczoraj odpukać spokój, pół dnia przeleżane w ogrodzie botanicznym i od razu lepiej, ale ciągle jadę na lekach przepisanych mi po niedawnej wizycie pogotowia :/ Achh, nie cierpię mieć świadomości, że funkcjonuję dzięki syntetycznym lekom, biorę je pierwszy raz od prawie dekady i już się stresuję, co będzie, jak odstawię  :'( No nic, wczytam się teraz dogłębnie w linki od Was. Dziękuję!  :-*

Offline Ailsa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 74
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 20, 2016, 19:38:05 »
A jeszcze z innej beczki... Wprawdzie rozpoczęłam wątek w poszukiwaniu synergicznych ziół antyhistaminowych, ale przy okazji może faktycznie ktoś podsunie mi pomysły na to, co może być pierwotną przyczyną moich obrzęków :) Dlatego dodam coś, co początkowo nie wydało mi się ważne - otóż dokładnie od czasu nawrotu obrzęków i gorszego samopoczucia, czyli od tygodnia, pierwszy raz w życiu odczuwam permanentną suchość i ból oczu. Przemywam i okładam świetlikiem i zaparzonym aloesem, ale piach pod powiekami pozwala mi wytrzymać przed kompem max. godzinę. Lekarz nie potrafił ustalić, czy to przypadkowa zbieżność w czasie różnych dolegliwości, czy obrzęk alergiczny, czy coś z oczami, więc wypisał tylko skierowanie do okulisty (za 2 tyg :/) ... Ale wiadomo powszechnie, że leki przeciwhistaminowe prowadzą do powstawania zespołu suchego oka i odkąd biorę przepisaną przez niego Clatrę jest jeszcze gorzej :( Zamartwiłam się teraz, czy antyhistaminowe ziółka mogą mieć podobny skutek uboczny i jeszcze bardziej wykończyć mi oczy...? Jak myślicie? W sumie świetlik jest zbawienny dla oczu, ale i antyhistaminowy... Hmm.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 20, 2016, 20:20:46 »
Leo ma rację, jak alergia to odporność..., w końcu to leukocyty kwasochłonne walczą z alergią i co ciekawe z robalami.
Jeżeli chodzi o boreliozę, to też powoduje problemy oczne. Czasami jeden kleszcz wystarczy, a objawy mogą być bardzo różne, czasami ujawniają się po latach. Zazwyczaj towarzyszy tej chorobie przewlekłe zmęczenie. Na wszelki wypadek poczytaj o tej chorobie. Są wątki boreliozowe na forum. Jak wyleczyć, to sprawa bardzo indywidualna. Jeżeli babcia choruje, to z pewnością jakieś wskazówki znajdziesz.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 983
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 21, 2016, 08:12:52 »

 ... Ale wiadomo powszechnie, że leki przeciwhistaminowe prowadzą do powstawania zespołu suchego oka i odkąd biorę przepisaną przez niego Clatrę jest jeszcze gorzej :(


Histamina to tylko jedno ogniwo w łańcuchu odpowiedzi zapalnej: http://www.czytelniamedyczna.pl/30,mediatory-ogolnoustrojowej-odpowiedzi-zapalnej-znaczenie-w-praktyce-klinicznej.html 
Może lepiej byłoby zamiast zbijać jej poziom jak już się zaczęła wydzielać zadbać, aby nie musiała się wydzielać.
W w/w linku opisane jest jak dochodzi do "lawinowej" odpowiedzi zapalnej. Wg Twoich opisów masz skłonności do czegoś takiego. O równowadze między procesami zapalnymi i p-w zapalnymi w organizmie decydują proporcje między kwasami tłuszczowymi omega 3 i omega 6. Omega 6 są pro-zapalne omega 3 przeciwzapalne. Jak masz dużą przewagę omegi 6 - organizm jakby nie widział omegi 3 i procesy zapalne idą lawinowo, bez hamulców. To masz  opisane tutaj: http://naturopatia-sanatum.blogspot.com/ Może spróbuj sobie ograniczyć dostawy omegi 6 do minimum - jak w diecie Budwig + suplementacja omegi 3 z ryb, żeby zmienić proporcje omeg 3:6.
Z tym suchym okiem - objawem niedoboru jodu jest sucha skóra, jod działa nie tylko na tarczycę, ale również na inne gruczoły wydzielania wewnętrznego. Nie znalazłem bezpośredniej informacji, ale może być, że coś zmieniłby - niedobory jodu ma większość ludzi.

Offline Ailsa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 74
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 21, 2016, 08:45:44 »
Kurczę, ale to nie ma sensu... Łoję polski wynalazek, który robi furorę, jeśli chodzi o proporcje i jakość kwasów - estry lniane :( Trochę mi słabo na myśl, że w sumie muszę samodzielnie znaleźć źródło problemu, bo dotychczas spotykani przeze mnie lekarze raczej skupiają się na znoszeniu objawów. :( Dzięki za kolejną dawkę sugestii, oczywiście też poczytam, choć stosowana tam nomenklatura jest dla mnie - laika - miejscami dość niezrozumiała. :(

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 983
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 21, 2016, 09:22:27 »
Kurczę, ale to nie ma sensu... Łoję polski wynalazek, który robi furorę, jeśli chodzi o proporcje i jakość kwasów - estry lniane :( Trochę mi słabo na myśl, że w sumie muszę samodzielnie znaleźć źródło problemu, bo dotychczas spotykani przeze mnie lekarze raczej skupiają się na znoszeniu objawów. :( Dzięki za kolejną dawkę sugestii, oczywiście też poczytam, choć stosowana tam nomenklatura jest dla mnie - laika - miejscami dość niezrozumiała. :(

Lekarze wpływają na jedne objawy i wywołują następne, które też trzeba leczyć itd. itd
Kwasy tłuszczowe roślinne mają to do siebie, że organizm musi je przerobić na długołańcuchowe EPA i DHA. Teoretycznie to możliwe, ale proces jest mało wydajny i nie jesteśmy w stanie wyprodukować tego tyle, żeby wystarczyło. O tym pisze p. Iza - trzeba sobie dostarczyć gotowe EPA, albo olej żmijowcowy z którego EPA produkujemy 5x wydajniej. Żeby proporcje omega 3:6 zmieniły się szybciej - nie dostarczać sobie omegi 6 jak w diecie Budwig

Offline Ailsa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 74
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 21, 2016, 09:29:23 »
O! To już brzmi dużo przystępniej. Dzięki raz jeszcze, leo.  :)

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Obrzęk Quinckego, obrzęki naczynioworuchowe
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 21, 2016, 10:45:09 »
Przeciwhistaminowo działa witamina C. Nie myślę tu o witaminie C kupowanej w aptece. Potrzebne są znacznie wyższe dawki. W sieci znajdziesz miejsca gdzie można kupić kwas l-askorbinowy w kilogramowych opakowaniach.
Bardzo dużo informacji zamieszczonych jest w książce; A. Saula:"Wylecz się sam. Megadawki witamin". Jest dostępna w sprzedaży.
Podrzucam artykuł dietetyka w tym temacie:
http://www.sygnaturazdrowia.pl/witaminy/witamina-c-kilka-slow-prawdy/
Może spróbujesz? Metoda tania i nietoksyczna.
Ewa