Jak będę miała swój dom, to na pewno jagoda, jak i inne rośliny znajdą się w ogrodzie. Niestety na razie muszę polegać na innych.
Basiu,
Mama miała udar ponad 2 lata temu. Ma zespół otępienny, co odnosi się do sfery psychicznej. Kilka miesięcy po udarze zmieniła się nie do poznania, na gorsze. Ostateczną diagnozę jaką dostała wtedy : depresja organiczna, w związku z uszkodzeniami mózgu.
Tutaj bez badań przypisali jej demencje/Alzheimera. Stosują zamiennie te dwie nazwy, jakby to było jedno i to samo.
Jeśli chodzi o służbe zdrowia, to od czasu kiedy mam mame tutaj, jestem załamana doświadczeniami. Czy jest lepiej rozwinięta ? Czy przepisując przez 10 lat te same leki osobom starszym na " wyciszenie ", choć wiadomo, że mają tragiczne skutki uboczne, nie świadczy o zatrzymaniu się w rozwoju ?
Co mogę powiedzieć, to to, że w Polsce jest wybór specjalistów. Tutaj jest ich po prostu za mało. Nawet prywatnie trzeba czekać. Ostatnio chcąc się umówić do ortopedy chirurga, prywatnie, powiedziano mi, że czas oczekiwania wynosi około 12 miesięcy. Tragedia. Wszędzie są plusy i minusy, ale wszyscy moi znajomi latają do Polski na badania.
Mama wymaga w tej chwili całodobowej opieki, więc czas wolny mam bardzo ograniczony. Wypady w plener na poznawanie roślin, to teraz marzenie.
Myślę o studiach zielarskich i to nie tu, a w Polsce. Może czas wracać? Słońca tu jak na lekarstwo, więc i witaminy D nie ma jak naładować.
Pracy się nie boje, tylko czasu brak. Spróbuje znaleźć ten dziurawiec
Pozdrawiam