Autor Wątek: Festiwal psiego mięsa...  (Przeczytany 5017 razy)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Festiwal psiego mięsa...
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 19, 2016, 10:01:53 »
zauważyłem, że prawie każdy mieszkaniec wioskowy, mówiąc o psie swoim lub sąsiada zwraca uwagę, że "mądry jest ten piesek!" - i to zupełnie niepytany :)
A ja zauważam na wsiach Burki przy budach, na łańcuch w skandalicznych warunkach. Wszystko zależy od właściciela.
Dla mnie barbarzyństwem jest też traktowanie karpi przed świętami. Kiedy to się zmieni, co z obrońcami praw zwierząt - nie dostrzegają problemu?
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Festiwal psiego mięsa...
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 19, 2016, 10:16:27 »
Reniu przypominam iż Polska jest pełna wyznawców karpia na wigilijnym stole a że pieniądz czyni cuda i kolejki za karpiem po "1/2 ceny tego co oferuje moja konkurencja"  są i będą zawsze powodować taki los karpi. Tu nie ma co się łudzić.
Najlepsze jest to, że panowie policjanci wlepiali mandaty za to iż pan sprzedawca na rynku jednym ruchem wielgachnego noża ubijał karpia w kilka sekund po tym jak został wyciągnięty z wody. Krejziolasty kraj.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Festiwal psiego mięsa...
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 19, 2016, 11:20:44 »
Oczywiście, że są i te wynędzniałe Burki łańcuchowe itd. ale one nie unieważniają mojej obserwacji: na mojej wsi psy łażą sobie swobodnie po obejściu (lub i z obejścia wyłażą w pola :) a ich właściciele zwracają uwagę na ich spryt i inteligencję :D
Różnice, głupcze!

Offline antonia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Beate vivere est honeste vivere
Odp: Festiwal psiego mięsa...
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 19, 2016, 15:01:26 »
Czytałem kiedyś, że francuski kucharz nie zabijał tak po prostu indyka, tylko nakłuwał go perfidnie szpikulcem (na żywca oczywiście) i wówczas mięso było delikatniejsze. Bardzo możliwe, że było delikatniejsze - ale nikt w polskiej czy białoruskiej "zacofanej" wsi nie wpadłby na taką perwersję a gdyby zobaczył kogoś praktykującego takie męczenie choćby kurczaka, to pewnie by się szczerze oburzył i może nawet doszłoby do rękoczynów.
W polskim programie tv. MasterChef też rekomendowano nakłuwanie żywej ośmiornicy, lub walenie nią o ścianę, następnie żywą wrzucanie do wrzątku, żeby mięso było delikatne. Czy to nie perwersja, czy zjadacze tak przyrządzonego dania to nie barbarzyńcy? Nikt się nie oburzał, raczej  przeciwnie, podobało się p. Magdzie.

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Festiwal psiego mięsa...
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 19, 2016, 15:29:41 »
Z kolei co do raków to wrzucenie ich do wrzątku jest najszybszym sposobem uśmiercenia i najbardziej humanitarnym - kawałkowanie czy zgniatanie żywcem wydaje się dużo gorsze i zgoła bezsensowne.
Różnice, głupcze!