Autor Wątek: Fałszowanie olejków.  (Przeczytany 7252 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: Fałszowanie olejków.
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 23, 2016, 23:18:08 »
Jeśli ktoś wierzy w jakieś olejki terapeutyczne i inne tym podobne to jego sprawa.
Z tego co się orientuje to np. 80% światowego olejku herbacianego jest australijska a producenci przeróżni, w tym polscy, niemieccy, chińscy.

Ja wierzę, że Ty to rozumiesz, ale napisz to w sposób zrozumiały dla mnie...

Pozdrowienia :-)

Offline Krzysztof B

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 97
Odp: Fałszowanie olejków.
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 23, 2016, 23:30:52 »
Policzmy wydajność olejkową na 1 ha uprawy.
Możemy śmiało przyjąć plon suchej masy średnio ok 3 Mg/ha.
przy założeniu średnio 1% uzysku otrzymamy ok. 30 kg produktu.
do tego doliczmy koszt energii.
Kalkulacja ceny jest pochodną kosztów i porównywalnych zysków z innego rodzaju upraw.
Cena kg  olejku w hurcie (kraje o tradycji tego przemysłu) kształtuje się na poziomie circa 300 kg pszenicy. tj ok. 200-300 zł (dla rolnika w krajach tzw.3 świata) ). to odnosi się do masowych i zmechanizowanych upraw (lawenda, mięta ect.)
Inaczej kształtuje się cena przy ręcznym zbiorze - tu jak w różanym ceny są naprawdę umowne, wynikające niejednokrotnie z irracjonalnych składników.
I przechodzimy do sedna.
Jeśli oferuje się produkt rozcieńczony do 1 % zawartości to z litra surowca uzyskujemy 100 l produktu przed wlaniem do buteleczki. Niechaj ten 'wsad"(deklarowany już jako 100% olejek) kosztował polskiego producenta (marże różne, cła ect) około 500 zł/100l tj.50 zł/l "wsadu" z którego produkuje się 100 buteleczek. tj. jakieś  50 groszy+buteleczka z opakowaniem(najdroższy składnik produktu) -
Dlatego dziwnym są próby oszukiwania
.Wobec świadomości większości sprzedawców w zielarniach - rynek wykluczy fałszerzy, albo zielarnia upadnie biorąc udział świadomie lub nie w tym procederze.
Oczywiście te" kalkulacje" nie wytrzymują polskich realiów gospodarczych.(jeśli ktoś destylował olejki na małą skalę to wie jaki jest koszt energii- w polskich realiach jest to hobbystyczne zajęcie, biznesem jest import beczek i "komponowanie" produktów.
 Dobre firmy mają jakieś tam zaplecze surowcowe i konkretnych dostawców istniejących na rynku od dziesiątek lat.
I jeszcze. zgadzam się z Jankiem. "markowe" wcale nie znaczy lepsze.
Postulatem naszym powinno być wprowadzenie informacji na opakowaniu o zawartości "olejku w olejku" samo stwierdzenie 100% jest mylne dla nabywcy wobec Farmakopei . Nikomu nie radzę stosować 100% olejku np. z tymianku -wypali skórę .
Tym samym należy wykluczyć z powszechnego używania " olejek 100% naturalny" dla określenia produktu powstałego na bazie naturalnych surowców. 
Nazwa "Olejek" powinna być stosowana tylko to produktów powstałych na bazie naturalnych surowców.
Ale, takie mamy czasy gdzie kawałek plastiku z bursztyn robi.
Myślę, dla jakiegoś departamentu w naszym ministerstwie nie powinno być problemem wprowadzić takie  normy, ale czy to Nasze Ministerstwa?

Offline LolaKarola

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 68
Odp: Fałszowanie olejków.
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 24, 2016, 08:15:54 »
Ty tylko WIERZYSZ, ze wiesz, co masz. Ty masz nadzieję, że to, co kupiłaś powstało w Nowej Zelandii.

"Wierzysz" to nie do końca trafione słowo. Jestem absolutnie przekonana, ponieważ zakupy zostały poczynione bezpośrednio u producenta przez mojego szwagra, a nie u jakiegoś handlarza w eko-sklepie :). A nadzieję zawsze warto mieć, z tym, że ta nie daje mi gwarancji bezpieczeństwa stosowania produktu na wrażliwą skórę dziecka.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: Fałszowanie olejków.
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 24, 2016, 15:29:50 »
To zostaje tylko pogratulować kontaktów :-)

Pozdrowienia :-)