Autor Wątek: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.  (Przeczytany 39471 razy)

Offline tombak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 20
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 31, 2016, 20:00:20 »
Adampupka - bardzo dziękuję ;)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2778
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 31, 2016, 20:23:26 »
Ograniczyłem mocno cukier i alkohol.

To wystarcza, ja jeszcze nie spotkałem człowieka który by nie schudł.
15kg - nie wiem z jakiego poziomu startowałeś.

IgG pokazuje przeszłość, to, że miałeś kontakt. IgM - czy aktualnie jest infekcja.
IgG - wyrzucone pieniądze.
Jest odwracalne.

Offline tombak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 20
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 31, 2016, 20:26:13 »
No ale chyba jeśli jest w Igg i do tego objawy to chyba nie ma już co wdawać kasy na Igm ? Co do wagi to nie jest dobrze. Mam ok 180 i ważę 69kg :(

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2778
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 31, 2016, 20:48:05 »
Jeśli nie każdy lekarz, to przynajmniej 90% z nich tak Ci odpowie - IgG - miałeś kontakt, to nie świadczy o aktualnej infekcji. Tak przynajmniej mówi oficjalna medycyna i większość podręczników medycznych. A dla mnie testy odkleszczowe są niewiele warte bo liczy się wywiad i objawy. Dla mnie jest to odkleszczówka, te objawy są normalne przy koinfekcjach a szczególnie przy bartonelli.

Waga zależy od budowy, ja mam 181 i ważę 72-74kg i nie chcę ważyć więcej a większą cześć życia ważyłem mniej od Ciebie.
Basia co prawda uważa, że jestem za chudy :-\ ale ja się dobrze z tą wagą czuję.

Życzę powodzenia w terapii.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 31, 2016, 21:07:29 »
Twoje wyniki:
FT3  2.92  ( 2.00-4.40 )
FT4  1.44  ( 0,93 - 1.70 )
czyli FT4 = 66,23%
FT3 = 38,33%
Możesz to sam sprawdzić wpisując wyniki w kalkulator tarczycowy. Była fajna strona z opisem interpretacji procentów, ale niestety jest niedostępna. Z tego co pamiętam procenty powinny być zbliżone. Wyższe FT4 tak jak u Ciebie jest wskazaniem o suplementacji selenem. Nie chcę się wymądrzać, bo interesowałam się tym niewiele. Radzę Ci podać wyniki na Form Hashimoto, tam dziewczyny wyspecjalizowały się w tym co brać i ile. Czytałam gdzieś, że a-TPO nie zawsze wykazują Hashimoto (ta choroba często występuje przy boreliozie), dlatego może warto zrobić USG, wymiary tarczycy i jej wygląd mogą wskazywać na autoagresję. U mężczyzny objętość tarczycy to około 20 ml, jeżeli lekarz nie poda objętości tylko wymiary, to jest w internecie kalkulator do obliczenia objętości (gdyby były jakieś trudności). Ale zrób tak jak Ci podpowiadam szukaj porad na Forum Hashimoto.
Kasy na koinfekcje nie ma co wydawać, bo z pewnością masz ich kilka. A od tej wiedzy nie wyzdrowiejesz.
Wpisałam Twoją wagę i wzrost w Kalkulator BMI i co się okazało: ,, Twoje BMI to 21.30 Twoja waga jest w normie. Tak trzymaj." Ten kalkulator chyba opracowano dla anorektyków, ale Twoja waga to jeszcze nie tragedia.
« Ostatnia zmiana: Marzec 31, 2016, 21:23:41 wysłana przez Renia »
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline tombak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 20
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 31, 2016, 21:29:21 »
Dziękuję kochani. Za tarczycę też zamierzam sie zabrać tylko na razie męczy mnie strasznie to porażenie nerwów. Wiem i czuję że coś mocno siedzi w moim układzie nerwowym i mięśniach. Z tym chciałbym rozprawić siè najpierw :(

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 31, 2016, 21:50:25 »
Gdy leczyłam się ziołami Buhnera, starałam się brać suplementy, które proponował w książce. Cynku proponował aż 40 mcg, brałam więc 1 i 1/2 tab. zincas forte (teraz biorę mniej). Mgła umysłowa cofała się ( tak mi się zdawało), ale inni na Forum Borelioza też o tym wspominali. Tutaj podają, że brak cynku powoduje drżenie mięśni http://www.witaminy-mineraly.objawy.net/Objawy+niedoboru+cynku
Wydaje mi się, że cynk i selen powinieneś brać nie tylko ze względu na tarczycę.
« Ostatnia zmiana: Marzec 31, 2016, 21:52:05 wysłana przez Renia »
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline tombak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 20
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 01, 2016, 10:49:36 »
Cynku i selenu jeszcze nie zażywałem, pewnie nie zaszkodzi spróbować. Mimo wszystko czuję po sobie i w sobie, że coś na bogato zagniezdziło sie w moim układzie nerwowym. Przepraszam, bo znowu się powtarzam :(
Przykładowo dzisiaj, zaraz po przebudzeniu znowu przeszyły mnie prądy i dreszcze. Pożniej miałem chwilę spokoju, po czym cholerstwo znowu zaczeło się rozkręcać. Łydki znowu szarpią jak szalone, fascykulacje uderzają to tu, to tam - zaraza się obudziła :) Najlepiej będę się czuł w ciagu dnia, gdyż będę w ruchu, będę coś robił - więc nie będzie to tak wyczuwalne. Wieczorem kiedy sie położę znowu jest nie wesoło :(
Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że kiedy pójdę na saunę to mam wrażenie jakby to wszystko na chwilę sie uspokajało. Czy mogę tutaj wrzucić krótki filmik aby pokazać jak u mnie wyglądają te drżenia?

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2778
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 01, 2016, 10:51:21 »
Jasne, że wrzucaj, nie wszyscy wiedzą jak to wygląda.
To przecież wzbogaca forum.

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1004
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 01, 2016, 11:38:53 »
W hamowaniu drżeń i problemów od ukł. nerwowego możesz przetestować szelężnika.

Cytat: Henryk Rózański; http://rozanski.li/450/szeleznik-gladki-alectorolophus-glaber-lam-beck/
Nalewka na 40% alkoholu znosi nerwice wegetatywne i objawy uderzenia gorąca oraz atak histerii. Zmniejsza napięcie i drżenie mięśni.

Nie wolno go stosować w dawkach dowolnych, przedawkowany wywołuje zatrucia. Objawami zatrucia szelężnikiem Rhinanthus maior L. są: biegunka (niekiedy krwawa), wymioty, kolki, zaburzenia krążenia, a nawet śmierć, która następuje wskutek porażenia ośrodka naczynioruchowego.

ewentualnie kombinować z żmijowcem (kiedyś Basia o nim wspominała: http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2593.0)
a Doktor pisał o nim tak:
Cytat: Henryk Rózański; http://rozanski.li/213/ziola-podczas-wedrwki-czesc-i/
Po podaniu doustnym wywiera wpływ przeciwbólowy, rozkurczowy, przeciwkaszlowy, uspokajający, a nawet rozluźniający psychicznie. Przedawkowany może wywoływać oszołomienie i senność.

Pozdrawiam,
A.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2016, 11:43:32 wysłana przez adampupka »
:-)

Offline tombak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 20
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 01, 2016, 11:48:44 »
Dzièki wielkie.Oczywiście będę szukał dorażnych sposobów na to wszystko ale zastanawiam siè nad schematem tych problemów? Czy to wszystko jest spowodowane tym że bakterie ( bb, bartonella czy coś tam jeszcze ) zagniezdziły się w ukł nerwowym i mięśniach czy tylko spowodowały uszkodzenia jakimś stanem zapalnym itd... ? Generalnie to chyba niezłe spustoszenie musi być w organizmie skoro poleciał układ nerwowy, hormonalny itd...

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2778
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 01, 2016, 12:42:24 »

chyba niezłe spustoszenie musi być w organizmie skoro poleciał układ nerwowy,

Miałem się już nie odzywać w tym wątku ale nie wytrzymałem.
Dla mnie terapia boreliozy czy odkleszczówek jest bardzo prosta - jest zaledwie parę zasad.
Jedną z nich jest to, że musi się coś dziać - chodzi oczywiście o objawy.
Jeśli nic się nie dzieje zmieniasz lekarza czy fitoterapeutę.
Nikt nie jest do nikogo przywiązany.

Drugą to, że forum raczej nie wyleczy.
Następną, że komuś ufam a konkretnie jestem przez kogoś prowadzony.
Ty piszesz, że ufasz i lekarzowi i zielarzowi i jeszcze forum.

Poza tym piszesz bzdury, że poleciał u.nerwowy - jest tylko stan zapalny, on jest przemijający a bakterie które to powodują trzeba zabijać - nie ma w tym żadnej filozofii. Postaram się już nie wtrącać.

Offline Krzysztof B

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 97
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 01, 2016, 13:08:34 »
" Postaram się już nie wtrącać."
żal mi każdej osoby z tą chorobą.
Ale, niechaj ten przypadek pokaże innym do czego prowadzi brak polskiego odpowiednika protokołu...

a poszkodowanym przez tego beztlenowca - jak bezradna jest oficjalna medycyna.

I nic nie posunie sprawy jeśli terapia taka czy owa będzie uprawiana w ramach sekty wyznawców.

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2016, 13:12:17 wysłana przez Krzysztof B »

Offline tombak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 20
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 01, 2016, 15:14:38 »
Janku, bardzo sie cieszę, że jednak postanowiłeś napisać :) Widzisz, właśnie o taka odpowiedz mi chodziło - teraz już wiem, że to stan zapalny. Walczę z tym czymś od ponad roku ale jestem głupszy zamiast mądrzejszy :( Nie mam na tyle czasu i zawzięcia aby bardzo dużo czytać. Tak to prawda zawierzyłem dwóm osobą ale tylko jedna metoda jak na razie sie w jakimś stopniu się sprawdziła i mówię tu o metodzie naturalnej. Może to był błąd, że nie pociągnąłem do końca - pewnie tak, ale przyznaję się , że się wystraszyłem i wszedłem w abx :( Mam nadzieję, że na zioła nie będzie nigdy za poźno, z resztą stosuje niektóre non stop, a do tych na bb i koinfekcje zamierzam wrócić tak na poważnie i mimo wszystko stosować je już do końca zycia.
Zapisałem sie do tego forum aby posłuchać Was wszystkich, dużo bardziej doświadczonych odemnie, spróbowac ustalic co tak na prawdę teraz mnie wykańcza, czy dalej bb czy koinfekcje a może jeszcze coś innego ?
Potrafie pokornie słuchać i niczego nie neguję. Będę na prawde wdzięczny kiedy mimo wszystko, a nawet kiedy moje pytania potrafią wydawać Wam sie dziecinnie głupie - cos tam poradzicie lub skierujecie w odpowiednią stronę ;)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Borelioza, Bartonella itd... a fascykulacje i drżenie mięśni.
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 01, 2016, 15:49:05 »
Moim zdaniem musisz iść w kilku kierunkach jednocześnie - możesz się poczuć trochę jak pajączek z każdą kończynką w inną stronę ;-)

1. Odbudowa jelit - na pewno po antybiotykach jest tam sieczka, Ja wszystkim wciskam kit, ale oczywiście każda skuteczna metoda prowadzi do celu:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=3324.0
Dodatkowo dużo domowych kiszonek. O tej porze roku najlepiej na rynku kupić warzywa (cebulę, buraki, marchew, pietruszka, seler, czosnek) od rolnika z kopca i ukisić sobie barszcz w solance 1 łyzka soli na litr wody. Jeśli masz porządne mleko to pij porządnie zsiadłe. Jesli masz porzadne kozie mleko to nawet lepiej
Dodatkowo bardzo dużo probiotyków między posiłkami.

2. Pobudzenie procesów krwiotwórczych
Bartonella siedzi w krwinkach i je utrzymuje przy "życiu", mimo, że pracują nie dla Ciebie i to fałszuje wyniki badań krwi
Najprostsze to wywary z korzenia mniszka + dużo surowizny + domowe przetwory z kaliny, aronii, berberysu, pigwy.
Wersja bardziej wypasiona jest tutaj
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2095.msg25629#msg25629

3. Wygaszenie procesów zapalnych i ochrona nerwów:
wszystko, co jest przeciwzapalne i neuroprotekcyjne, proporcje dowolne, najlepiej w wersji bezalkoholowej (napary, wywary, dodatki do zup), bo etanol to jest neurotoksyna.

4. Wzmocnienie funkcji śledziony, czyli złomowanie krwinek
Teraz zaczyna się sezon na śledziennicę. Smakuje paskudnie, ale działa. Można to nawet jeść na surowo, ale lepiej najpierw przelać wrzątkiem dla dezynfekcji.

5. Podbicie ogólnej odporności:
Jeśli wierzysz w metody niekonwencjonalne, to możesz je zastosować w tym punkcie
Poza tym wywary z serdecznika, kozłka, klasycznych adaptogenów, traganka, tarczycy.
Istnieje płyn dla kur Immunostim, ale on się nadaje nie tylko dla kur, był już testowany na ludziach ;-)

Bartonella jest o tyle wredna, że ponieważ siedzi w krwinkach, to układ odpornościowy ani antybiotyki czy inne środki -bójcze nie mogą się do niej dobrać za wyjątkiem momentu, kiedy przeskakują do jeszcze zdrowej komórki.

Same mięśnie smaruj olejem z dziurawca - on przechodzi do tkanki nerwowej i jest neuroprotektorem.

Ja bym tak zaczęła
***

A tak ogółem, to zaczyna się sezon zielarski i możesz zacząć sam zbierać dla siebie lekarstwa.
Jesli potrzebujesz wsparcia, to w dziale ogłoszeń można się umawiać na przykład na wspólne wycieczki, a zabranie do plecaka czy do telefonu atlasu roślin może byc dobrym pomysłem.

Pozdrowienia :-)