Witajcie,
od około 15 lat mam na ciele zmiany skórne. Zwykle clotrimazolum czasowo pomagało, więc problem był bagatelizowany. Teraz już wiem, że to łupież pstry. Zaczęłam stosować naprzemiennie srebro koloidalne i zmiedzią oraz miesankę oleju kokosowego z olejkami eterycznymi (m.in. olejek z drzewa herbacianego, goździkowy...). Część zmian zaczeła blednąć.
Natomiast od kilku dni piję mieszankę o. Klimuszki na grzybicę skóry i zmiany, które zanikały wyszły na nowo, wszystkie te, które były do tej pory się jakby zaogniły i oczywiście pojawiły się zupełnie nowe.
I teraz moje pytanie - czy to pozytywne działanie ziół i cialo się w ten sposób oczyszcza, wyrzucając z siebie zanieszczenia na skórę? Czy wręcz przeciwnie?
Będę wdzięczna za podzielenie się doświadczeniami w tej kwestii.
Pozdrawiam!