To, że pies ma własne poglądy, to wcale nie znaczy, że jest głupi, on może być bardzo inteligentny i wiedzieć, czego chce.
Chociaż też bywają psie patologie: brak orientacji (takie się łatwo gubią), łakomstwo połączone z odchorowaniem najedzenia się.
To drugie jest zwykle związane z nieprawidłowymi bakteriami i jednostajną dietą (tzw. zrównoważona karma najlepszej marki ***). Czasem trzeba sprawić psu dietę, jeśli nie ma wyjścia, ale w większości przypadków nie należy wpadać w histerię, jeśli szczeniak wsunie końskiego pączka czy opróżni kocie miski pod śmietnikiem.
Jak ja słyszę teorie, że pies nie trawi mleka krowiego, nawet twarogu, że jak się wprowadza jakiś składnik pożywienia, to trzeba 2 tygodnie obserwować, czy nie będzie alergii, karmiąc tylko tym składnikiem, to mi się włosy jeżą na głowie. Takim ludziom to ja zwykle radzę, by najpierw sobie tą radę na sobie zastosowali. I wtedy jest oburzenie, że weterynarze tak radzą. Osobiście takiej rady nie słyszałam od weterynarza, ale wiele razy słyszałam, że "weterynarze". Pewnie to jakiś kolejny mit internetowy, może oparty na racjonalnym jądrze historii psa z ciężką alergią, ale przecież nie każdy pies ma alergię, a takie procedury mogą tylko zwierzaka wepchnąć w awitaminozy.
Psychologia to skomplikowana nauka...
Pozdrowienia :-)