Autor Wątek: Proszę o radę (bardzo:-))  (Przeczytany 1631 razy)

Offline kropka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 19
Proszę o radę (bardzo:-))
« dnia: Styczeń 22, 2016, 20:24:48 »
Witam Wszystkich i na początek przepraszam Moderatora, że w tym dziale, ale aktualnie bardziej się czuje obecnie początkującą niż pro-zwierzęca.Oto moja historia   :-[ i bardzo chciałabym poprosić Was o radę.

Ponieważ medycyna weterynaryjna oprócz enzymów trawiennych nie bardzo mogła pomóc mojemu psu, który zachorował w zeszłym roku na ostre zapalenie trzustki, poprzedzone podejrzeniem wrzodów żołądka lub dwunastnicy (Omeprazol,Ulgastrin i Silimarol nie zapobiegły atakowi) postanowiłam szukać ratunku w ziołach, tym bardziej, że pies cierpi dodatkowo na ostre ataki kaszlu, wywołane jak sądzę problemami z układem trawiennym-coś w rodzaju alergii pokarmowej ,która objawia się kaszlem, nie zaś, jak to zwykle bywa u psów-świądem skóry. Po przekopaniu się przez Internet(znalazłam przede wszystkim p.Różańskiego oraz Was- istna kopalnia wiedzy), zaczęłam pomału eksperymentować z ziołami. Podawałam korę wiązu, slippery elm( niedobra dla trzustkowców), dziewannę, prawoślaz, macierzankęi babkę(też niedobre) oraz LUKRECJE!! To zioło wydawało się hamować te straszne ataki kaszlu, i przez cały grudzień ani razu nie użyłam encortonu( tylko steryd przerywa ten  kaszel). Postanowiłam  zatem pójść krok naprzód i zastosować mieszankę na zapalenie trzustki wg.receptury ojca G.Sroki.Mieszanka składała się z bylicy Bożego drzewka, mięty,  rumianku,  chmielu,  lawendy,  nagietka- oraz macierzanki i arcydzięgla - tych 2 ziółek nie dodałam,bo doczytałam się, że nie wskazane przy nadkwasocie. W zamian dołożyłam przetacznik na cholesterol. Przez 2 tygodnie podawałam w dawkach- napar z 2 łyżeczek mieszanki na 300 ml wody- 3 x dziennie po 12 do 15  ml( na ważącego 12 kg psa)- czyli dobowo około 40 ml mieszanki.Resztę wypijałam ja, solidarnie uczestnicząc w eksperymencie.
Kilka dni temu zrobiłam psu  badania krwi. Wyniki w normie- niemniej jednak w porównaniu z poprzednimi,znacząco wzrosły parametry wskazujące na pogorszenie się stanu wątroby, przede wszystkim tzw.AST(GOT)-  z poziomu 24 w połowie listopada na 64 w styczniu! Ponadto surowica, która przedtem była lipemiczna zrobila się tym razem lekko  hemolityczna!
Doczytałam się już wcześniej, przy studiowaniu ziółek ,że  np. saponiny powodują hemolizę czerwonych krwinek- ale żeby w tak niewielkich dawkach!!!???  Pyza tym które zioło zadziałało potencjalnie  hepatoksycznie???? Bardzo mi szkoda porzucać zioła, bo jednak pozwalały utrzymać ten straszny kaszel w ryzach i teraz jestem w kropce.Za każdą sugestie lub rade będę bardzo wdzięczna.Pozdrawiam.ewa

PS.dodam,że lukrecji używałam ostrożnie, w dawkach zaczynających się od 0, 5 ml do max 5 ml,(standardowo 3x dziennie) z przerwami, w sumie były może 3 kuracje po 5 dni przez 2 miesiące

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Proszę o radę (bardzo:-))
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 22, 2016, 20:34:33 »
Może na wątrobę pomoże betaina TMG. Kupiłam ją w końskim sklepie. Podaję swoim psiakom, ponieważ zauważyłam ją w składzie psich suplementów. Oczywiście trzeba dawkę dostosować do wagi psa. Dodaję ją do jedzenia:
artykuł dr Różańskiego:
http://www.rozanski.ch/betaina.htm
i artykuł lekarza:
http://drlwilson.com/Articles/POL,TMG.htm
Przypuszczam, że Koleżanki i Koledzy z forum też podpowiedzą, może nawet lepiej niż ja.
Pozdrowienia
Ewa

Offline kropka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Proszę o radę (bardzo:-))
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 22, 2016, 21:28:36 »
Dziękuje szybki za odzew imienniczko;-).dr Różańskiego to ja się prawie na pamięć uczę- szkoda tylko,że przy braku odpowiedniego wykształcenia(najlepiej medyczno,farmaceutyczno,bochemicznego) analiza tych informacji jest u mnie na żenującym poziomie.Przy podawaniu prawoślazu sprawdzałam jego składniki- ma te nieszczęsne saponiny, i betainę też- tu inne źródło poinformowało ,że betaina jest dobra np. przy niedostatecznej produkcji kwasu solnego- a mój pies ma go chyba aż za dużo.Poza tym parametry wątrobowe miała o dziwo, zawsze dobre-dlatego tak zastanowił mnie teraz  ich nagły wzrost.Zioła!- twoi przyjaciele i wrogowie  :-\ przy tej okazji bardzo dziękuje p.Basi za podzielenie się tą ciekawą książką.