Autor Wątek: łączenie ziół na sen i uspokojenie  (Przeczytany 12413 razy)

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 18, 2016, 11:08:19 »
słuchajcie a mogę połączyć rumianek 1 łyżeczka,melisa jedna łyżeczka i szyszki chmielu 1 łyżeczka i pić to przed snem?A jeśli tak to przez ile czasu mozna to pic czy długo czy są jakieś przeciwwskazania do stosowania tego.Bo np rumianek chyba mozna pić cały czas bo i małe dzieci piją to przez przynajmniej pierwszy rok życia
A po co ??? To co piszesz wcale nie jest tak łatwo osiągnąć. Dzwoniłem do Moniki. Tu jest wątek o jej bezsenności. Już jest ok. Ona ciągle coś zmienia ale dobrze by spróbować jej drogi. Powiem szczerze. Nie bardzo pamiętam co jej doradziłem. No powiedzmy :) Po prostu nie chcę o tym pisać. Napisz do niej to ona Ci wyjaśni w czym rzecz. Wiele czytała na ten temat więc wie więcej niż ja. Zna perfekt angielski a ja niestety tu jestem noga. I to totalna. Nawet nie próbuję tego ogarnąć bo nie mam czasu. Monika za moją doradą stosowała takie cuśki których nikt chyba przy bezsenności nie stosował. Jakby to np przeczytał fitoterapeuta który nie stosuje /czytaj nie zna/ immunologii, to pomyślałby że ja i Monika oszaleliśmy. A nie oszaleliśmy. My stosujemy zioła nie według tego jak to stosuje się tradycyjnie ale wg tego jak działają za pośrednictwem cytokin /pobudzanie lub hamowanie/. Oczywiście bierzemy także pod uwagę działanie na szlaki metaboliczne, sygnałowe itd. Stosowanie tradycyjne jest dla nas wskazówką ale nie przesądza o sposobie stosowania. Monika bierze zioła które w tradycyjnym zielarstwie były stosowane jako uspokajające ale to tylko dlatego bo wykazują odpowiednie działanie na układ immunologiczny. Między mózgiem /podwzgórze, przysadka/, a układem immunologiczny istnienie sprzężenie zwrotne ale dominującą rolę odgrywa tu układ immunologiczny. Wpływamy więc na niego /za pośrednictwem stymulacji lub hamowania tworzenia niektórych cytokin/. Ona zaś za ich pośrednictwem lub uruchamiania jakiś szlaków sygnałowych steruje działaniem mózgu. Wiem że piszę niezrozumiale ale niestety tego prościej opisać się nie da. Większość ziół chyba nikt nigdy nie stosował przy bezsenności. Wielu fitoterapeutów lub może lepiej niby fitoterapeutów słysząc co stosujemy pospadała by ze stołków. Np boreliozę da się skutecznie leczyć działając lekiem psychiatrycznym który za pośrednictwem niektórych receptorów wygasza stany zapalne. Skutki czasem są rewelacyjne. Teraz Łukasz próbuje pewien lek który prawie daje cudowne wyniki. Niestety to może być złudne ale chorzy nagle czują się bardzo dobrze i mają siłę do podjęcia walki z krętkiem.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline Krzysztof

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 34
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 18, 2016, 14:38:09 »
Z bezsennością zmagałem się na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, a obecnie problem rzadko mnie dotyka.
Wiele zależy moim zdaniem od przyczyny bezsenności. Być może warto się nad przyczynami zastanowić, wyeliminować je, a jednocześnie próbować ziół zanim zmuszeni będziemy do wizyt u lekarzy i chemicznych środków.
U mnie ta bezsenność związana była z momentami głęboką depresją jakiej doświadcza większość chorujących przewlekle. Nasilenie choroby reumatoidalnej (RZS) wywoływało depresję co z kolei wpływało na kłopoty z zaśnięciem.
Dodatkowym czynnikiem sprawczym była praca na zmiany. Wracałem z popołudniowej zmiany ok. 23-ej i nie mogłem zasnąć do 1-ej, 2-ej, czasem 3-ej lub dłużej. A wstać musiałem na zmianę ranną o godz. 6-tej. Kłębiące się myśli, powrót do tego co działo się poprzedniego dnia, wreszcie myśli o ostateczności (na szczęście bez tych o rezygnacji z życia  :) ) Obsługa systemów komputerowych w stanie niedospania  :) nie była łatwym zadaniem, czułem się niemal jak na wojnie,  :o  stres osiągał kulminację przechodząc w stan depresji.

Zastosowałem środek stosowany podczas I wojny światowej czyli korzeń kozłka. Zestresowanym, mającym kłopoty ze snem żołnierzom serwowano krople walerianowe.
Własnoręcznie wysiany w ogródku kozłek lekarski i potem własną ręką wykonana nalewka alkoholowa na korzeniu tego ziółka pomogła.
Zwykle wystarczała zalecana dawka na pół szklanki wody i po 15 minutach opanowanie senności było nie do zniesienia. Oczy się zamykały, mózg przestał produkować niepotrzebne, niespokojne myśli.
Czasem po pół godzinie musiałem dawkę powtórzyć.
Obecnie od kilku lat nalewki tej nie używam, inna sprawa, że sam RZS jakby przycichł a inne schorzenia nie stanowią aż takiego problemu.

Edit: Dla dopełnienia powiem, że w artykule Gospodarza o kozłku dr Różański stwierdzał, iż lek apteczny (zwany popularnie walerianą) często magazynowany w złych warunkach nie działa we właściwy sposób. I dlatego warto taką nalewkę, tinkturę sporządzić we własnym zakresie. Skorzystać można z korzenia zakupionego w sklepie zielarskim i zalać go alkoholem wg przepisu.
« Ostatnia zmiana: Luty 18, 2016, 14:57:15 wysłana przez Krzysztof »
Nasze geny są całkiem dynamiczne w swojej ekspresji, a spokój naszego umysłu może być potencjałem w kwestii zmiany ich ekspresji
 Richard Davidson

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 18, 2016, 16:50:48 »
Generalnie jest tak, że przyczyn jest wiele. Depresja i bezsenność ma bardzo podobny obraz cytokinowy. Ale depresja nie jest chorobą bezprzyczynową. Stres może być przyczyną ale wstępną. Działa immunosupresyjnie. To zaś jak wiadomo jest osłabieniem i dysfunkcją układu odpornościowego. Jakiś patogen /może to być bakteria która w nas normalnie żyje i jest nawet dla nas korzystna, nagle staje się wirulentna. I zaczyna się mnożyć i produkować toksyny. Zaburza homeostazę mikrobiomu i zaczyna się problem. Układ trawienny to bodaj najważniejsza część układu immunologicznego. Co robić. Wygasić stany zapalne. I od razu się dobrze śpi. Często już to wygaszenie powoduje iż układ immunologiczny zaskakuje tak jak samochód z zdefektowanych akumulatorem zepchnięty z góry lub popchnięty. Jak nie da to rady to trzeba szukać patogena lub pasożyta który to powoduje. I tu wystarczy ustalenie czy jest to bakteria żyjąca w płynach ustrojowych czy inny patogen. To zaś wskazuje którą z odpowiedzi układu immunologicznego należy wzmacniać. Dodatkowo dodaje się zioła p. bakteryjne i przeciwgrzybiczne. Jak uda nam się nieco wspomóc układ immunologiczny i przystymulować wytwarzanie odpowiednik limfocytów i komórek fagocytujących to resztę układ immunologiczny zrobi sam.
Ot i cała filozofia.
Działanie kozłka zależy do tego co z niego robimy. Inaczej działa napar inaczej nalewka na niskoprocentowym alkoholu inaczej na wysoko. Tu chodzi o walepotriaty
Ja robię dwie nalewki jedną zaczynam od alkoholu 25% drugą od 70%. Potem robię drugą ekstrakcję i surowce łączę /nie do końca tak jest ale tak też może być/. W ten sposób uzyskujemy wszystkie właściowości kozłka prawie tak jakbyśmy jedli świeży kozłek. Ponadto będę robił tzw ocet mlekowy. On ma jeszcze inne związki i razem to najlepiej działa.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline deny

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 18, 2016, 21:42:24 »
ale ja czytałem że stosując korzeń można mieć też lęki a tego bym nie chciał.tz może iść w inną stronę niż chcemy.Chyba najbardziej spokojmym ziołem jest melisa i rumianek chodz one pewnie nie mają takiego kopa jak np korzeń albo dziurawiec

Offline Krzysztof

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 34
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 19, 2016, 23:36:46 »
ale ja czytałem że stosując korzeń można mieć też lęki a tego bym nie chciał.tz może iść w inną stronę niż chcemy.Chyba najbardziej spokojmym ziołem jest melisa i rumianek chodz one pewnie nie mają takiego kopa jak np korzeń albo dziurawiec
Nie powinno się mylić stresu z depresją. Na depresję lekka i średniego stopnia pomaga ekstrakt ze świeżego (koniecznie) ziela dziurawca. Natomiast na dłużej trwający stres i bezsenność kozłek.
Fakt, "kopa" większego niż łagodnie działająca melisa daje korzeń kozłka.
Stosowałem kozłek przez kilka miesięcy ale nasilenia lęku nie zauważyłem. Jesli się jednak obawiasz to stosuj melisę ale nie przez 2-3 dni tylko dłużej i systematycznie.

Układ trawienny to bodaj najważniejsza część układu immunologicznego. Co robić. Wygasić stany zapalne. I od razu się dobrze śpi.  Jak nie da to rady to trzeba szukać patogena lub pasożyta który to powoduje. I tu wystarczy ustalenie czy jest to bakteria żyjąca w płynach ustrojowych czy inny patogen. To zaś wskazuje którą z odpowiedzi układu immunologicznego należy wzmacniać. Dodatkowo dodaje się zioła p. bakteryjne i przeciwgrzybiczne. Jak uda nam się nieco wspomóc układ immunologiczny i przystymulować wytwarzanie odpowiednik limfocytów i komórek fagocytujących to resztę układ immunologiczny zrobi sam.
Ot i cała filozofia.
Romanie, wygaszenie stanów zapalnych nie zawsze jest takie proste. W przypadku reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS) i ataku układu odpornościowego na komórki właściciela jakoś dotąd nie znaleziono skutecznego lekarstwa.
W innym przypadku w Polsce nie chorowałoby 400 tys. ludzi   :-[  i nie zasilałoby armii 1,5 mln rencistów, w konsekwencji także osób niepełnosprawnych lądujących na wózku inwalidzkim.
To poważny problem społeczny choć znacznie częściej mówi się o 150 tys. które zapadają na nowotwory złośliwe. Wiadomo, w drugim przypadku zagrożone jest często życie więc strach dużo większy.

Na początku obecnego wieku w naszym kraju obśmiano i zdyskredytowano lecznicze właściwości czepoty puszystej (Uncaria tomentosa) [przyjęta nazwa - vilcacora]. W klinikach na Zachodzie przeprowadzano z nią badania podobno z powodzeniem także na ludziach. U nas z tego co wiem badania prowadzono tylko na zwierzętach ale zioło to odsądzano od czci i wiary, w gronie akademickiej medycyny.
Sam, krótko, prowadziłem kurację tym cennym lekiem roślinnym, być może zbyt krótko albo nie był to produkt dobrej jakości bo pozytywnych efektów przez owe kilka tygodni nie zauważyłem.
Informacje o vilcacorze czerpałem w erze przedinternetowej z książek G. Rybińskiego. Autor w jednej z publikacji opisał przypadek kobiety wyleczonej czepotą (i bodajże innymi andyjskimi lekami). Osoba ta jednak zaliczyła krótki, 7-letni staż choroby, więc pewnie tygodnie lub miesiące stosowania ziół mogły doprowadzić do całkowitej remisji choroby.
Nasze geny są całkiem dynamiczne w swojej ekspresji, a spokój naszego umysłu może być potencjałem w kwestii zmiany ich ekspresji
 Richard Davidson

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 20, 2016, 04:55:30 »
Ale ja nie mówiłem o RZS ale o bezsenności. Zresztą Monika jest dowodem że mam rację. Zapytaj jej co o tym sądzi. W końcu przez rok nie spała lub prawie nie spała. Ma nick Moniszka150. Z RZS em sprawa nie jest już taka prosta choć z bezsennością także. Przy bezsenności te cytokin które się wygasza potem powinny wzrosnąć bo one gwarantują dobry sen. Nie jest to proste. Trzeba uchwycić moment kiedy wziąć zioła stymulujące cytokiny które wcześniej były wygaszane.
Co RZSu to masz na myśli medycynę klasyczną. Tak medycyna klasyczna nie ma środków manipulacji cytokinami ale stosuje przeciwciała np przeciw TNF alfa /humira/. Mają one niestety wielkie skutki uboczne.
Hamowanie metaloproteinaz i cytokin prozapalnych opisuje Janek Oruba w swojej książce więc nie będę tego powielał. To niestety działanie objawowe. Trzeba ustalić co jest przyczyną destabilizacji układu immunologicznego. To nie następuje samoistnie. Za to winę ponosi jakiś patogen. Ustalenie tego niestety jest bardzo trudne, a czasem być może nie możliwe. To może być wirus, bakteria, pasożyt, pierwotniak, grzyb.
Vilcacory nikt nie dyskredytował. Rzecz ma się w tym że uncaria ma kilka chemotypów a one działają inaczej.
http://rozanski.li/2021/uncaria-tomentosa-willdenow-de-candolle-czepota-puszysta-w-fitoterapii/

A przecież na opakowaniu nie jest podany z jakiego chemotypu surowiec pochodzi. Ponadto leczniczo działa wewnętrzna część kory, a sprzedaje się całą. Ona też ma jakieś działanie ale dużo słabsze. Dobrze działa też korzeń ale pozyskanie go niszczy roślinę więc jest trudny do kupienia.
Zmienność składu powoduje, że różnym badaczom wychodzą różne wyniki. I to zadecydowało o nieufności wobec tej rośliny.


Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline deny

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 20, 2016, 08:25:08 »
Krzysztof a jak piłeś  korzeń kozłka tz w formie zaparzania ziół czy  nalewki.Ile razy dziennie to piłeś może i ja bym spróbował.Ja teraz  od około miesiąca pije sobie ale tylko wieczorem rumianek,albo melisę.Albo łącze to np daję sobie 1 do 1,5 łyżeczki od herbaty melisy i pół łyżeczki rumianku,albo na odwrót

Offline Krzysztof

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 34
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 20, 2016, 14:51:08 »
Ale ja nie mówiłem o RZS ale o bezsenności. Z RZS em sprawa nie jest już taka prosta choć z bezsennością także.
Zgadza się, przyczyny bezsenności czy powiązanej z nią depresji mają różnorakie podłoże.
A ja mogę mówić tylko o własnym doświadczeniu czyli bezsenności związanej z aktywnością RZS, choć stresująca praca lub problemy osobiste wzajemnie nakładają się na siebie.
 
Vilcacory nikt nie dyskredytował.
Oj, był taki czas w latach 1999-2001 jeśli dobrze pamiętam (przyjazd do Polski o. Szeligi).
Może nie była dyskredytowana w środowisku związanym z ziołolecznictwem natomiast medycyna oficjalna szczególnie ostro piętnowała stosowanie zioła w przypadkach nowotworów. Być może w necie jest ślad takich rozważań z jednoznaczna, negatywną oceną. W Polsce dopuszczono vilcacorę do handlu jako suplement diety, lecz nie jako lek roślinny.
O, znalazłem artykuł z lipca 2002 roku, ktory zaczyna się od zdań: "Onkolodzy ostrzegają: vilcacora nie leczy raka. Lekarze kontra cudowne ziele".
Potępia tam sprowadzanie vilcacory do Polski znany onkolog prof. Cezary Szczylik. Jeszcze dalej poszedł prof. Wronkowski, znakomitym onkologiem a przy tym gorący przeciwnik tzw. naturalnych metod leczenia.
"założył przed laty białą księgę. Chciał w niej odnotować każdy przypadek uleczenia metodami naturalnymi. Oczywiście, udokumentowany. Do dzisiaj księga jest pusta, o czym profesor publicznie mówi" Koniec cytatu. I cóż mozna na takie dictum powiedzieć?  :o

Krzysztof a jak piłeś  korzeń kozłka tz w formie zaparzania ziół czy  nalewki.Ile razy dziennie to piłeś może i ja bym spróbował.Ja teraz  od około miesiąca pije sobie ale tylko wieczorem rumianek,albo melisę.Albo łącze to np daję sobie 1 do 1,5 łyżeczki od herbaty melisy i pół łyżeczki rumianku,albo na odwrót
W formie nalewki, wyżej zresztą o tym pisałem  :) Lepiej i szybciej działa. Wyjaśnienie pozostawiam osobom merytorycznie przygotowanym.
deny, trudno mi polecać tobie kozłek w formie nalewki. Jeśli jesteś osobą dorosłą i nie masz jakichś szczególnych schorzeń to sam powinieneś zadecydować. W innym przypadku i gdy problem jest przewlekły to decyzję podjąć powinien lekarz (przy przyjmowaniu leków chemicznych i ziołowych może dojść do interakcji) . Wpierw spróbować warto specyfiku aptecznego pod nazwą krople walerianowe. Dawkowanie 25-75 kropli, nie więcej na 1/4 szklanki wody.
Nasze geny są całkiem dynamiczne w swojej ekspresji, a spokój naszego umysłu może być potencjałem w kwestii zmiany ich ekspresji
 Richard Davidson

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 20, 2016, 15:17:43 »
Korzeń kozłka to trudny surowiec bo są dwie szkoły co w nim działa. I trzeba go robić tak jak opisałem. Z punktu widzenie chorego lepszy jest intrakt z kwitnącego ziela. Działa tak samo uspokajająco ale nie obezwładniająco a energetyzująco. Nigdy nie czytałem tego co piszą onkolodzy. To dla mnie najgorsza kategoria ludzi bo żerują na ludzkiej śmiertelnej chorobie. Wiedzą, że pacjent po ich kuracji umrze ale z uporem ją forsują. Na dodatek mają klapki na oczach.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10612
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 20, 2016, 21:21:33 »
Vilcacory nikt nie dyskredytował.
Oj, był taki czas w latach 1999-2001 jeśli dobrze pamiętam (przyjazd do Polski o. Szeligi).
...
W Polsce dopuszczono vilcacorę do handlu jako suplement diety, lecz nie jako lek roślinny.

To była najszybsza racjonalna metoda dopuszczenia do sprzedaży, nic w tym złego.
To sprzedawcy powinni starać się dowiedzieć, co sprzedają.
Czytałam książeczkę o ojcu Szelidze i on wielokrotnie twierdzi, że to musi być kora z korzeni z właściwej odmiany tej rośliny

Cytuj
O, znalazłem artykuł z lipca 2002 roku, ktory zaczyna się od zdań: "Onkolodzy ostrzegają: vilcacora nie leczy raka. Lekarze kontra cudowne ziele".

Co rusz, to się pojawiają podobne demaskatorskie artykuły na temat różnych roślin i grzybów.

Chociaż... jeśli chodzi o vilcacorę, może i to racja? Przecież według ojca Szeligi to działa na poprawę odporności i jej regulację, wcale nie jest ani cytotoksyczna czy cytostatyczna - niczego nie zabija, ani nie niszczy.

Pozdrowienia :-)


Offline mariolak

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 125
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 20, 2016, 22:14:52 »
od Basi:
przeniosłam ten temat z wątku - prośba o pomoc w uporzadkowaniu wiedzy
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=4037.msg57396#new
***

krótka historia ostatnich (ostatni tydzień) poszukiwań - dla przyjaciółki, która ma kilka różnych przypadłości, ale najgorszą dla Niej jest:
bezzsenność - chce odstawić psychotrop, bo w dawkach, które bierze przestaje działać i przejść na zioła.
Szukam przez wyszukiwarkę na blogu Doktora i tutaj, znajduję kilka tematów, czytam i robię kopiuj wklej, potem Forum przeszukuję na piechotę i znajduję następnych kilkanaście tamatów i znowu robię kopiuj wklej; Blogu Doktora nie jestem w stanie przeszukać na piechotę, a wyszukiwarka nie działa. I nadal nie wiem, co mogę poradzić przyjaciółce, bo wiadomości są tak poszatkowane i tak skomplikowane, że szukam po blogu Doktora i Forum wyjaśnień do zapisanych notatek. Które zioło, jaka jego część i w jakiej postaci ew. w jakim zestawieniu może zadziałać, gdy bezsenność trwa miesiącami nie jestem w stanie ustalić nawet z pewnym prawdopodobieństwem. A do tego dochodzi problem psychotropu (typ IMAO), jak z tego czyścić organizm, jakie zioła? jakie suplementy, co można podać w okresie przejściowym? (wychodzi się z tego powoli zmniejszając dawki) Dodam dla wyjaśnienia, że żaden znany mi lekarz nie ma wiedzy, nawet jeśli chciałby pomóc.
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2016, 23:45:14 wysłana przez Basia »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10612
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 20, 2016, 23:43:11 »
Jeśli chodzi o długotrwałą bezsenność, to sprawa jest skomplikowana i nie ma prostych recept.
Jak zwykle skończyło się tutaj dyskusją bez JEDYNEGO SŁUSZNEGO I PROSTEGO ROZWIĄZANIA, bo... takiego nie ma uniwersalnego dla wszystkich, a jasnowidza wśród nas chyba nie ma, przynajmniej ja nic o tym nie wiem.

Jeśli lekarz nie ma wiedzy, to skąd my możemy mieć wiedzę? Przecież jesteśmy hobbystami w zdecydowanej większości

Ja ze swojej strony bym zaczęła od jelit, kitu i probiotyków, dalej zioła neuroprotekcyjne w wywarach i powolne schodzenie z leków chemicznych, ale to nie jest proste wykonanie, to jest początek drogi, która mogłaby zająć kilka miesięcy i może to być kręta droga.
Poza tym, warto byłoby to spróbować uzgodnić z lekarzem prowadzącym, chociażby po to, by poradził, jaka jest procedura odstawiania leków.

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2016, 23:45:56 wysłana przez Basia »

Offline mariolak

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 125
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #27 dnia: Luty 21, 2016, 11:44:54 »
Najpierw porządki:
poniżej wkleiłam moje notatki na temat ziół uspokajających i nasennych:

"Ja mam zapytanie o mniej znane rośliny o działaniu wyciszającym i które dostępne są w naturze na terenie Polski. Od niedawna stosuję żmijowiec (łyżka na pół litra wody, 3 x dziennie), który wykazuje dość wyraźne działanie sedatywne. Stosowałem również kwitnącą jasnotę
Pospolitą rośliną która ma działanie uspokajające jest tatarak. Kłącze tataraku wg dr Różańskiego jest mocniejsze w działaniu od melisy i passiflory.
W celu spotęgowania działania uspokajającego i antynerwicowego, szyszki chmielu można łączyć w mieszankach z kłączami kozłka – Rhizoma Valerianae, zielem męczennicy – Herba Pasiflorae oraz zielem melisy – Folium
 Melissae. (
recepta Doktora)
głóg, serdecznik i owies. Czasem maczek kalifornijski (eszolcja).

Polecam wielosił oraz miodownik melisowaty (sam zapach uspakaja).

żmijowca? Używam niedużych dawek (łyżeczka na szklankę) i dobrze po nim zasypiam, Dobre działanie uspakajace ma wiązówka błotna
Odnośnie roślin o działaniu uspokajającym, to z pewnością można do nich zaliczyć również pospolite, choć nie tak często stosowane właśnie w tym celu gatunki: lawenda lekarska, lipa drobnolistna, bylica pospolita
Masz rację wrzos też.
do tego zioła zawierające kumaryny , to oprócz juz wymienionych nostrzyk i przytulia(właśnie kwitną). Do tego arcydziegiel"
Gdzieś znalazłam receptę Doktora, gdzie były nalewki z glistnika wrotyczu, nostrzyka i kozłka? i czegoś jeszcze? z ostrzeżeniem, że lek BARDZO silny, ale teraz nie mogę tej recepty znależć.
Notatki powyżej są jak widać skrótowe i bez autorów (niestety to były maje początki na Forum i nie ułatwiłam sobie pracy), więc mam prośbę do autorów o podanie dawek i sposobów dawkowania z opisem jak na nich działały i jak długo brali.
dziękuję i pozdrawiam
m

Offline mariolak

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 125
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #28 dnia: Luty 21, 2016, 11:59:08 »
Jeśli lekarz nie ma wiedzy, to skąd my możemy mieć wiedzę? Przecież jesteśmy hobbystami w zdecydowanej większości

Ja ze swojej strony bym zaczęła od jelit, kitu i probiotyków, dalej zioła neuroprotekcyjne w wywarach i powolne schodzenie z leków chemicznych, ale to nie jest proste wykonanie, to jest początek drogi, która mogłaby zająć kilka miesięcy i może to być kręta droga.
Poza tym, warto byłoby to spróbować uzgodnić z lekarzem prowadzącym, chociażby po to, by poradził, jaka jest procedura odstawiania leków.

Pozdrowienia :-)
Basiu, dzięki za odpowiedź. Co do wiedzy lekarskiej to lekarz nie ma nawet hobbystycznej wiedzy na temat ziół, jedyne co mówią to: "niech pani bierze, to ani zaszkodi, ani pomoże" albo w wersji dramatycznej: "zioła szkodzą, bierze pani na własną odpowiedzialność". Znam dwóch lekarzy, którzy mają jakieś wiadomości ale jeden jest kardiologiem a drugi jest aktualnie za granicą i wróci za dwa tygodnie.
Za jelita wzięłam się bardzo wstępnie: multilack+ polski bifidus infantis+kiszonki+tarte jabłka. Neuroprotekcji nie tykam bo się boję interakcji z lekiem. Chcę jej pomóc przywrócić sen, bo to jest warunkiem ciągu dalszego, bez snu to w krótkim czasie wróci do psychotropów.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10612
Odp: łączenie ziół na sen i uspokojenie
« Odpowiedź #29 dnia: Luty 21, 2016, 13:56:53 »
No i widzisz... I Ty masz już poglądy... Nie chcesz mieszać neuroprotekcji z lekami.

Ty chcesz leczyć bezsenność (objaw czegoś), ale przecież ona ma jakąś przyczynę.
Czy przyczyna problemów jest zidentyfikowana i usunięta?

Pozdrowienia :-)