General Category > Olejki eteryczne.

Olejki jeszcze raz

(1/3) > >>

gumppek:

--- Cytat: janek w Stycznia 12, 2016, 16:57:34 ---
Ciut podobne ale odmienne zdanie. Dla mnie największą słabością wszelkich prac naukowych jest jedno - całkowity brak praktycznej weryfikacji. Ja rozumiem, że to wynika z tak skonstruowanego prawa czy metodologii ale ten brak praktycznej weryfikacji jest porażający.

Nikt w praktyce nie wprowadza, nie weryfikuje tych badań.

--- Koniec cytatu ---
Jeśli chodzi o olejki, a tym bardziej ich wcieranie nie robi badań nikt i nikt nie będzie robił. To nie jest przypadek i to omawiała pani prof. Kaczmarczyk-Sedlak na kursie w Krośnie.
Przyczyna prosta olejki podane doustnie mogą szkodzić, a wcierane szkodzą na pewno. /pani profesor dała temu wyraz, a ja specjalnie ją o to pytałem/. Badania in vitro są, a właściwie były robione bo w końcu jest grupa naukowców która z tego żyje.   W zasadzie badania nad olejkami robiła prof. nadzwyczajny dr. hab. Anna Kędzia. Jest ona rodzinnie powiązana z prof. Bogdanem Kędzią  zatrudnionym w Instytucie Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich (IWNiRZ) /tym od produktów pszczelich/.   Od kilku lat nie ukazał się jednak żaden jej artykuł na temat olejków.
Na uczelni nadal pracuje ale nie jest już Kierownikiem Zakładu Mikrobiologii Jamy Ustnej Akademii Medycznej w Gdańsku.
http://www.informator.gumed.edu.pl/104

Co do olejków eterycznych to gdyby rzeczywiście były takie skutecznie i na dodatek nie szkodliwe to stosowała by je  Tradycyjna Medycyna Chińska /stosuje je ale bardzo rzadko a wcieranie stosuje się tylko do zwłok/. Chińczycy w zasadzie stosują wszystko co może pomóc w leczeniu człowieka. Możliwości są więc dwie albo olejki nie są tak skuteczne jak to by wynikało z badań in vitro albo skutki uboczne ich stosowania są tak duże, że przewyższają one pozytywy ich działania. W mojej ocenie stosując olejki nie wolno przekraczać dawek jakie wynikają z ich zawartości w produkcie naturalnym. Czyli zakładając, że olejek stanowi 1 % surowca, a  stosujemy np dawkę 10 ml nalewki x niego, nie wolno przekroczyć dawki 1/10 ml czyli 2-3 krople.
Jest taka nauka jak toksykologia. Zajmuje się ona badaniem własności czynników toksycznych i negatywnymi skutkami ich oddziaływania na organizm. Duża grupa związków zawartych w olejkach to związki o działaniu toksycznym dla organizmu. W przypadku preparatu robionego z ziół /napar, odwar, nalewka, intrakt/ te związki także w nich występują. Jednakże w tych preparatach są też związki niwelujące lub minimalizujące to działanie szkodliwe. Tych związków praktycznie nie ma w olejkach. Nie następuje więc kompensacja skutków ubocznych.  To właśnie dlatego nie prowadzi się badań nad olejkami in vivo.
Główną zasadą farmacji i medycyny jest Primum non nocere. Niestety jest ona stosowana tylko wtedy kiedy coś trzeba usunąć z lekospisu i nie ma podmiotu który by zapłacił za nie dokonywanie tego.
To właśnie dlatego nie ma badań nad praktycznym zastosowaniem olejków i jak sądzę ich nie będzie.
Konkludując z olejami eterycznymi jest tak jak z chemioterapią. In vitro wykazują one się skutecznością ale zastosowane in vivo /mam tu namyśli chemioterapię/ szkodzą. O ile w przypadku chemioterapii nie ma alternatywy to olejki taką alternatywę mają i są nimi np antybiotyki czy preparaty tzw kuracji biologicznej 
https://pl.wikipedia.org/wiki/Leki_biologiczne
Pora by pan Janek pojął, że to iż woda królewska zabija wszystkie patogeny to jednak się jej nie stosuje tak jak nie stosuje się wielu środków dezynfekcyjnych. Trzeba sobie kupić toksykologię i poczytać jakie skutki negatywne  może na organizm wywrzeć np tymol, karwkrol, aldehyd anyżowy czy wiele wiele innych.

janek:
Odpowiem krótko żeby nie brylować, nie zgrywać mądrali jak mawia moc i nie tracić czasu na ponowne pisanie.

"Główną zasadą farmacji i medycyny jest Primum non nocere."

Czyli dr Różański podając nam co najmniej kilka przeróżnych recept w Międzyborowie z udziałem olejków i to w ilościach nie 2-3 krople chciał wszystkim zaszkodzić.
A produkty firmy Vicks dopuszczone do użytku nawet przez dzieci i  zawierające olejki to są stosowane w ramach spisku mającego na celu wytrucie ludzkości.

Szkodzą - podaj przykłady komu i gdzie, Tobie jakoś nie szkodziły, nawet ruskie olejki.

gumppek:

--- Cytat: gumppek w Stycznia 13, 2016, 11:58:16 --- Czyli zakładając, że olejek stanowi 1 % surowca, a  stosujemy np dawkę 10 ml nalewki x niego, nie wolno przekroczyć dawki 1/10 ml czyli 2-3 krople.

--- Koniec cytatu ---
Jak masz problem z rozumieniem tego co jest napisane to czytaj dwa razy /może być na głos/. 2-3 krople jest przy założeniu 1% olejku w surowcu i dawki nalewki 10 ml. Ale równie dobrze bezpieczną dawką nalewki jest 25 ml a ilość olejku 1,5%-2% co dawkę podwyższa.
Owoc anyżu gwiazdkowatego zawiera 5-9% olejku eterycznego (zgodnie z Pharm. Eur. minimum 7%),
http://rozanski.li/2479/owoc-anyzu-gwiazdkowatego-fructus-anisi-stellati-w-dawnej-medycynie-oficjalnej/
Dawka doustna 4-5 kropli 2-3 razy dziennie, przy dyspepsji, wzdęciu, braku apetytu, nudnościach.
http://rozanski.li/1185/oleum-citri-oleum-limonis-olejek-cytrynowy/

Tym nie mniej podane dawki uważam za racjonalne. Swoja drogą to narobił sobie doktor kłopotu. Bo teraz jakby odpukać coś się stało to będzie na niego.
Nie pamiętam też by kiedykolwiek doktor polecał leczenie chorób infekcyjnych metodą wcieranie olejków.

Basia:

--- Cytat: gumppek w Stycznia 13, 2016, 15:54:36 ---Nie pamiętam też by kiedykolwiek doktor polecał leczenie chorób infekcyjnych metodą wcieranie olejków.

--- Koniec cytatu ---

Ale mikstury z olejkami do wcierań były wspominane w Międzyborowie, przynajmniej mam zanotowane trochę takich przypadków.

Pozdrowienia :-)

gumppek:

--- Cytat: Basia w Stycznia 13, 2016, 16:25:02 ---
--- Cytat: gumppek w Stycznia 13, 2016, 15:54:36 ---Nie pamiętam też by kiedykolwiek doktor polecał leczenie chorób infekcyjnych metodą wcieranie olejków.

--- Koniec cytatu ---

Ale mikstury z olejkami do wcierań były wspominane w Międzyborowie, przynajmniej mam zanotowane trochę takich przypadków.

Pozdrowienia :-)

--- Koniec cytatu ---
Ale tu nie chodzi o mikstury a o oleje zawierające 20-30% olejku eterycznego i to jedno, drugie to były albo choroby reumatyczne, a nie leczenie przez wiele miesięcy. Rita pisała o 17 dostawach czyli pół roku jak nie więcej. Spróbuj sobie wcierać 30% olejek tymiankowy np w okolice gdzie są węzły limfatyczne.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej