Autor Wątek: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno  (Przeczytany 11271 razy)

Offline Paweł

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 384
Ukąszenie polskiego komara groziło dotąd tylko swędzącym bąblem. Ale to się zmienia. Naukowcy ustalili, że rodzime komary już mogą wstrzykiwać nam nicienie. Możliwe, że będą też roznosić pierwotniaki powodujące malarię. Wszystko przez ocieplenie klimatu.

Z dr. hab. n. med. Elżbietą Gołąb, kierownikiem Zakładu Parazytologii Lekarskiej Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny, rozmawia Michał Stangret

Uważacie, że te trzy osoby zaraziły się nicieniami wskutek ukąszenia komara w kraju, bo do ciepłych krajów nie wyjeżdżały. Więc jak nicienie trafiły do Polski?

- Te nicienie pasożytują głównie w organizmach psów. Człowiek jest przypadkowym żywicielem. Ich larwy prawdopodobnie przywiozły w swoich organizmach pieski, które właściciele zabrali na wakacje w ciepłych krajach, takich jak Grecja, Hiszpania czy Włochy. Mogły też przywieźć je czworonogi przyjeżdżające do nas na wystawy - tego już nie stwierdzimy. Pewne jest, że pierwsze niepokojące sygnały zaczęły pojawiać się w 2008 roku i pochodziły od weterynarzy, do których trafiali właściciele psów zaniepokojeni podskórnymi zgrubieniami na ciele zwierząt. Badania krwi prowadziły do identyfikacji obecnych tam nicieni. W efekcie kończyło się szybkimi zabiegami usunięcia pasożytów. Takie przypadki spowodowały, że zajęliśmy się sprawą.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75476,12305109,Moze_nam_grozic_malaria__Polskie_komary_juz_roznosza.html#ixzz3x1OIC2TX


Inne linki:
http://www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Zagrozenie-nie-tylko-w-tropikach-Malaria-wraca-do-Europy,130139,8.html


Malaria (zimnica) jest chorobą pasożytniczą wywoływaną u ludzi przez pięć gatunków zarodźców:

Plasmodium falciparum (zarodziec sierpowaty), Plasmodium vivax (zarodziec ruchliwy), Plasmodium malariae (zarodziec pasmowaty), Plasmodium ovale (zarodziec owalny) i Plasmodium knowlesi (zarodziec małpi).

Obraz kliniczny

Po okresie wylęgania choroby, który jest równy okresowi schizogonii pozakrwinkowej (wątrobowej) i jednemu cyklowi schizogonii krwinkowej (w zależności od gatunku Plasmodium wynoszącemu 9-40 dni), dochodzi do wystąpienia objawów pojawiających się w charakterystycznych, kolejnych trzech fazach: faza zimna (uczucie zimna, dreszcze), faza gorąca (napad gorączki powyżej 40 stopni Celsiusza, suchość skóry i błon śluzowych, zaburzenia świadomości, śpiączka, bóle brzucha związane z powiększeniem śledziony), faza ustępowania objawów (gwałtowny spadek temperatury ciała ze zlewnymi potami). W przypadku zarażenia Plasmodium vivax i P. ovale napady gorączki występują cyklicznie co 48 godzin (trzeciaczka), P. malariae – co 72 godziny (czwartaczka). W zarażeniu P. falciparum napady gorączki są nieregularne, czasami gorączka może ze zmiennym nasileniem utrzymywać się przez cały okres objawowy. Napadom gorączki mogą towarzyszyć bóle mięśni, bóle głowy, nudności, wymioty, biegunka, żółtaczka, powiększenie wątroby i śledziony. Podczas kolejnych napadów gorączkowych dochodzi do powolnego zmniejszania nasilenia objawów, i w przypadku braku powikłań do ich ustąpienia po kilku tygodniach trwania choroby. Malaria wywoływana przez P. falciparum, zwana również malarią złośliwą, charakteryzuje się występowaniem ciężkich powikłań, z wysoką śmiertelnością sięgającą 15-20%. Do objawów stanowiących zagrożenie dla życia pacjenta należą: śpiączka, ogniskowe uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego (malaria mózgowa), ciężka niedokrwistość, skaza krwotoczna małopłytkowa i/lub zespół wykrzepiania wewnątrznaczyniowego, ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa, ostra niewydolność nerek, wstrząs, kwasica. Charakterystyczny tor gorączkowy w malarii jest związany z masywnym rozpadem zarażonych erytrocytów oraz ze zmianą struktury i antygenowości zarażonych krwinek czerwonych, w wyniku czego dochodzi m.in. do zespołu hipersplenizmu (oprócz zarażonych erytrocytów, następuje również niszczenie zdrowych krwinek czerwonych, a także płytek krwi). Zarażone i niezarażone elementy morfotyczne krwi tworzą konglomeraty zamykające naczynia włosowate, co prowadzi do niedotlenienia i rozwinięcia zespołu niewydolności wielonarządowej.
Rozpoznanie

Opiera się na stwierdzeniu obecności Plasmodium w preparacie krwi wykonanym metodą grubej kropli (barwienie odczynnikiem Giemzy). Oznaczanie gatunku zarodźca malarii dokonuje się w preparacie krwi wykonanym metodą cienkiego rozmazu (utrwalenie metanolem, barwienie odczynnikiem Giemzy).

za http://www.medycynatropikalna.pl/chorobazakazna/8/malaria

Lek ziołowy

Tu Youyou jednak wie, że potrzebuje leku o zupełnie innej strukturze niż te dotychczas wykorzystywane. Zaczyna więc podążać inną drogą: szuka pomocy w chińskiej medycynie tradycyjnej. Przegląda stare teksty. Znajduje 2000 przepisów na leki, które uznaje za warte przebadania. Na początku lat 70. jej ekipa testuje 380 ekstraktów z 200 ziół – wszystkie, które w opisie zaleceń miały gorączkę i malarię. – Odwiedziłam też wielu starych lekarzy na południu Chin i przeprowadzałam z nimi wywiady – opowiada Tu w dokumencie przygotowanym na zlecenie Fundacji Laskera.

Wreszcie znajduje.
Zioło pod nazwą Artemisia annua.
 W księdze z 340 roku naszej ery. Receptę spisał Ge Hong, chiński arystokrata i uczony z epoki dynastii Jin. Zalecił proporcje: jedna miarka ziół na dwie miarki wody.
I Tu Youyou orientuje się, że współczesna medycyna nie poznała się na Artemisii, bo w niewłaściwy sposób sporządzano ekstrakt.
Zioło było gotowane, co zabija jego substancję czynną.
Tu opracowuje więc technikę ekstrakcji w zimnej wodzie.

I udaje się! Ekipa badaczki przeprowadza testy na myszach i małpach. Potem na ochotnika testuje go na sobie sama Tu Youyou. Uważa to za coś oczywistego, jest przecież odpowiedzialna za badania. Lek nie tylko działa, ale ma nietypową strukturę chemiczną, zupełnie inną niż dotychczas stosowane.
za:

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/pani-tu-you-you-odkryla-lek-na-malarie-wykorzystujac-recepture-sprzed-1600-lat/y395x4

Artemisia annua jest wymieniana przez Buhnera w pakiecie ziół w leczeniu boreliozy.

Pozdrawiam,
Paweł
« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2016, 12:37:28 wysłana przez Paweł »

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 12, 2016, 11:14:52 »
Fajny post.
Może nawiązując do tych komarów, dopowiem coś z własnego doświadczenia. Pamiętam, że od dziecka byłam ulubienicą komarów, zawsze kąsiły mnie bardziej niż innych. Kiedyś kuzynka powiedziała, że jej nie gryzą, bo zawsze od wiosny do końca lata stosuje wit B. W następnym roku wiosną zapytałam p. doktor. Powiedziała, że słyszała o tym, ale czy to działa nie wie. Powiedziała, że mogę wypróbować B1. Było to 4 lata temu - wprowadziłam wtedy B1, w kolejnych latach przekonałam się, że podobnie działa B comp. Komary mnie od tamtej pory nie lubią. Ponoć ważna jest systematyka, aby skóra miała zapach witaminy. Teraz zimą nie biorę wit B. - zostawiam na sezon komarowy. Nie wiem czy mimo wszystko za dużo wit B stosuję, ale coś za coś.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 945
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 12, 2016, 11:56:48 »
Gdy mowa o ziołach i malarii, trochę już było na forum o leczeniu (np. w kwestii bliźniaczej babeszjozy) w jednym z wątków boreliozowych: http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2735.msg49066#msg49066
oraz tutaj: http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1360.0

Wiem, że alternatywą dla malarone jest artemisia, więc zastanawiam się, co tu wybrać..


Kiedyś osobiście pytałem doktora o bylicę - prawda jest taka, że to raczej słabe zioło.
Praktycznie te same składniki tylko w  większym stężeniu czy ilościach występują w piołunie.


Tak jak pisze Renia można próbować jakiś grzybów.

Z tego co widzę na forum jeszcze nikt nie wpadł na najprostszy jak mi się wydaje sposób leczenia babeszjozy.
Wczoraj mnie oświecił (jeśli oświeceni było błędne to mnie uświadomcie  ;) )
Mianowicie, skoro babeszjoza jest tożsama w swoich poczynaniach do malarii to czemu nie skorzystać w leczeniu z chininy ? Skoro zaś jesteśmy na forum ziołoleczniczym to dokładniej rzecz biorąc sporządzić coś z kory chininowej (ta jest dostępna choćby w Magicznym Ogrodzie) tu nieco op chininie (strona wyświetla mi się jakoś dziwnie  ??? http://rozanski.li/?p=892 .

Dodatkowo z typowo przeciwmalarycznych środków odnalazłem:
Andrographis http://rozanski.li/?p=3441
Złote nici http://rozanski.li/?p=1289

Razem z tymi można połączyć inne. Choćby wspominaną bylice roczną czy terapie grzybami.

Pozdrawiam :)
A.
:-)

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 12, 2016, 12:25:12 »
Brzmi jak scenariusz dobrego filmu, nieomal jak "Doktor z dżungli". Zakradł się nawet pewien element fantasy, bo w ramach SF taki lapsusik by się chyba nie zmieścił ;)

Cytuj
(napad gorączki powyżej 400C,
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Paweł

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 384
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 12, 2016, 12:40:12 »
Brzmi jak scenariusz dobrego filmu, nieomal jak "Doktor z dżungli". Zakradł się nawet pewien element fantasy, bo w ramach SF taki lapsusik by się chyba nie zmieścił ;)

Cytuj
(napad gorączki powyżej 400C,

Dzięki.Poprawione.
a    
WOJSKOWY INSTYTUT MEDYCZNY
Zakład Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej
ma dalej na stronie 400C... ;)
Wiadomo, że chodzi o symbol stopnia, który stał się zerem w artykule :)
Pozdrawiam,
Paweł

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 12, 2016, 14:09:57 »

Zioło było gotowane, co zabija jego substancję czynną.


Trochę to nie wiadomo o co chodzi. Zabija czyli co ? O tym że są związki które słabo się rozpuszczają w gorących rozpuszczalnikach wiadomo od dawna. Np to dla tego z porostu islandzkiego robi się odwar ale osobno robi się też macerat.
O artemizynie pisze min Muszyński w Farmakognozji na stronie 554 czyli nie trzeba aż sięgać do zamierzchłych czasów. To jedna rzecz. Druga to zarodziec już się na ten związek uodpornił
http://www.rynekaptek.pl/farmakologia/artemizyna-juz-nie-dziala-malaria-sie-na-nia-uodpornila,10588.html
Jest to w sumie oczywiste bo to walka o życie. Jak coś się zaczyna używać powszechnie to patogeny wypracują taki mechanizm, że staną się na nie odporne. Zresztą artemizyna nie działa na krętka trepenoma denticola co sprawdziłem na sobie. Bylica roczna rośnie też w Polsce. Jak sądzę ktoś postanowił zrobić kasę na bylicy rocznej.
Rosjanie jakoś w bylicy rocznej nie są zakochani, czyli jest wg nich kiepska lub taka sobie. W każdym razie szału nie ma. Ja to interesuję się bylicą polną to znaczy interesowałem tyle że zapomniałem. W każdym razie jak się nic nie stanie to w tym roku spróbuje zasiać bylicę roczną. Mam gościa u którego zdziczała bylica boże drzewko to mu też trochę nasion podrzucę.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 12, 2016, 14:29:26 »
Jak czytam o wersji niskotemperaturowej przetwarzania, to od razu myślę nie o alkaloidach, ale o białkach lub polisacharydach.

Jeśli to tak rzeczywiście działa, to może DDT nie będzie potrzebne? Byłoby dobrze...
***

A tak na marginesie, to była w Polsce jakaś odmiana malarii zwana zimnicą. Podobno to nie było dokładnie to samo, co wersja tropikalna, ale...

Pozdrowienia :-)

Online halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 12, 2016, 14:34:46 »
U nas na Podlasiu, takiego co wrócił z wojny z malarią, szeptunka wyleczyła korzeniem gorysza błotnego.

Offline Wacek

  • stary winiarz Białystok
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 794
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 14, 2016, 09:07:51 »
U nas na Podlasiu a.annua jest coraz większa a jeszcze nie kwitnie . :)
https://zapodaj.net/dd9e109a061b1.jpg.html

StokrotkaZwyczajna

  • Gość
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 14, 2016, 19:15:58 »
Komary w Polsce obecnie roznoszą nie tylko malarię.
Poprzez komara, też za pośrednictwem psa, można się zarazić dilofilariozą.
Jeszcze kilka lat temu pisali, że tego w Polsce nie ma, a niedawno w jakimś Pytaniu na Śniadanie, czy czymś takim ktoś powiedział, że zarażonych jest jakiś okropny procent psów (kilkadziesiąt procent).
Zaraża komar, u żywiciela (człowiek, pies) powstają robale.
U psa mnoży się, u człowieka nie mnoży się ale szkodzi, tylko przekształca w robala.

Są dwie postacie: groźna dotycząca wszystkich organów (robal wylęga się w dowolnym miejscu ciała), i oczna, popularniejsza, robal egzystuje w powiece dolnej, górnej , lub dnie oka, w procencie po około 1/3.
Czasem u ludzi widać tuż pod okiem charakterystyczną wypukłość po skórą, średnicy około 5mm. Żyje małe kilka lat ( zdaje się 2-4), potem zdycha, ale jego domek zostaje.
W Polsce praktycznie NFZ oferuje jedynie leczenie operacyjne, uzasadniając tym, że jak się wytnie, to się zobaczy co to było.





Offline Wacek

  • stary winiarz Białystok
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 794
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 14, 2016, 08:39:44 »
Annua na zimno .  >:(  Białystok i -3 . :o :o
https://zapodaj.net/df55ba3ccdc68.jpg.html

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 14, 2016, 09:51:36 »
...
A tak na marginesie, to była w Polsce jakaś odmiana malarii zwana zimnicą. Podobno to nie było dokładnie to samo, co wersja tropikalna, ale...

Pozdrowienia :-)

Babesia, zwana "malaria Północy" . Podobne objawy, pierwotniak w erytrocytach.
Ciężka choroba u ludzi z obniżoną odpornością, bywa  śmiertelna u ludzi bez śledziony.
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2016, 09:55:49 wysłana przez ` »

Offline kardamonek

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161

Offline Wacek

  • stary winiarz Białystok
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 794
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 23, 2021, 13:50:55 »
Co jakiś czas pojawia się ten piołun w mediach jako panaceum - przed laty go uprawiałem i zrobiłem nalewkę ale nie użyłem jej bo raka prostaty mi usunęli wraz z prostatą . Rośnie ładnie i pachnie wspaniale - piołunowo .
https://zapodaj.net/64b9123119d7c.jpg.html

Offline kardamonek

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161
Odp: Malaria -pasożyt zarodziec - lek Artemisia annua - ekstrakt na zimno
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 23, 2021, 15:03:25 »
Piękny okaz ogrodowej "amantadyny" ;-).