Chyba po mrozach opieńki się skończyły, ale boczniaki są w pełni rozwoju.
Smacznego :-)
Listopadowe urwanie głowy z przetwarzaniem ostatnich skarbów takie (jeszcze dziś ostatnie owoce pigwowca zbierałem, a i świeży sok z babki lancetowatej już się kończy - polecam jeśli ktoś u siebie jeszcze znajdzie... wytrzymała -8 stopni), że nawet za płot nie ma czasu wyjrzeć, ale boczniaki - mniam, mniam! Może uda się wyrwać :-)