Autor Wątek: Głodówka zdrowotna  (Przeczytany 52679 razy)

Offline antonia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Beate vivere est honeste vivere
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #135 dnia: Luty 24, 2016, 21:10:17 »

 Pani doktor mówiła, że gdy się chudnie na diecie warzywno-owocowej, skóra nie robi się obwisła. Chociaż nie wiem, gdy ktoś chudnie kilkadziesiąt kilogramów... Przy 15 kg nadwagi, nie dotyczy Ciebie ten problem. A może za dużo jesz kiszonek, że Ci nogi puchną i na wadze mało straciłaś?
.................................................
A co z chorobą, dieta coś pomaga?
Kiszonki jem , nie za często, ale puchłam cała gdy piłam dużo płynów.  Dieta chyba mi nie pomogła w POChP, nie widzę różnicy, a od kiedy przestałam brać witaminę D, znów po trochu wychodzą zmiany łuszczycowe :(
Ale wytrzymam z dietą do końca, jeszcze tylko 10 dni  :)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2773
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #136 dnia: Luty 24, 2016, 22:00:01 »
Latem to i nawet na boso warto łazić po terenach niezabetonowanych i niezasranych.

 To jest bardzo dobra terapia na odporność i w ogóle na zdrowie. Tak więc biegać na boso na zdrowie Panie i Panowie!

Też kiedyś myślałem, że na zdrowie i na bosaka zasuwałem po działce.
Do czasu aż nie załapałem kleszcza a potem boreliozę.
Teraz uważam, że najzdrowsze są gumofilce.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #137 dnia: Luty 25, 2016, 08:10:16 »
a od kiedy przestałam brać witaminę D, znów po trochu wychodzą zmiany łuszczycowe :(
Czytałam trochę fora poświęcone diecie p. Doktor. Spotykałam wpisy chorych, że na diecie zmiany łuszczycowe zwiększyły się, a potem zanikały.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline antonia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Beate vivere est honeste vivere
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #138 dnia: Luty 25, 2016, 09:57:08 »

Czytałam trochę fora poświęcone diecie p. Doktor. Spotykałam wpisy chorych, że na diecie zmiany łuszczycowe zwiększyły się, a potem zanikały.
Ja również mam taką nadzieję i zamierzam kontynuować dietę. Później w trochę innej formie :D

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #139 dnia: Luty 25, 2016, 10:28:44 »
A olej z wiesiołka bierzesz? Trochę p.doktor o nim pisała w książce - ja biorę 2 kaps./dz.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline antonia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Beate vivere est honeste vivere
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #140 dnia: Luty 25, 2016, 10:53:41 »


A olej z wiesiołka bierzesz? Trochę p.doktor o nim pisała w książce - ja biorę 2 kaps./dz.
Piłam napary z wiesiołka, ale nie dostrzegając żadnych zmian po prostu zaprzestałam. Myślę, że nie zaszkodziłoby spróbować suplementacji z olejem, ale zawsze potrzebuję wielu starań i dodatkowych nakładów finansowych żeby zdobyć potrzebne leki  i to mnie zniechęca.  Poza tym chyba nasza obecna dieta jest całkowicie beztłuszczowa, obawiam się, że olej nawet w kapsułkach może być przeciwwskazaniem.
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2016, 13:55:16 wysłana przez antonia »

Offline antonia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Beate vivere est honeste vivere
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #141 dnia: Luty 29, 2016, 11:40:19 »
Ostatni tydzień przede mną. Wszystko jest bez zmian, czuję się dobrze. W ostatnich latach miałam duże skłonności do tycia, a na diecie trochę  spadłam na wadze,  wprowadzając tłuszcze i nabiał obawiam się efektu jojo zakończeniu diety. Jak się przed tym uchronić?

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #142 dnia: Luty 29, 2016, 12:03:11 »
Z tego co wiem, nie tyje się po tłuszczach. Tyje się po węglowodanach.
A wychodzenie z głodówki, to już inny temat, pewnie go Antonio znasz.

leśna polanka

  • Gość
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #143 dnia: Luty 29, 2016, 12:37:32 »
Nabiał, podejrzewam, że będzie sklepowy (czyli dużo hormonów wzrostu, modyfikowanych pasz w karmie dla zwierząt, czyli w melu też) - warto się zastanowić nad jedzeniem go w ogóle.
Tłuszcze stosować nienasycone i nierafinowane, czyli unikać smażenia jak ognia.
Pieczywo i tłuszcz... to efekt jojo gwarantowany. Czyli węglowodany białko i tłuszcze na kanapce (chleb+masło/margaryna!+ser/wędlina).
Trochę lepiej wygląda to: chleb+olej kokosowy+cynamon lub na słono/kwaśno - chleb+olej+ogórek kiszony, chleb+musztarda+pomidor, czy inne wynalazki według inwencji. Chleb+pasztet z soczewicy i słonecznika+ogórek.

Tak potocznie: dieta niełączenia kotleta z ziemniakiem - czyli jak mięso, to tylko z warzywami, ziemniaki z ziołami na przykład, ale już jako inne danie.
Trudno napisać szczegółowo, wszystko zależy od składników Twojej diety.
Nabiału też bym nie łączyła - jak twaróg, to bez chleba, czy makaronu, a z ziołami. Z resztą - makaronom stanowcze nie, szczególnie dla tyjących.

Offline antonia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Beate vivere est honeste vivere
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #144 dnia: Luty 29, 2016, 15:53:17 »
A jak długo można zostać na diecie bez uszczerbku dla zdrowia?

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #145 dnia: Luty 29, 2016, 16:09:07 »
Tyle ile zdrowie nie ma uszczerbku. Inaczej się tego nie da sprawdzić.

Dieta niełączenia może mieć w sobie coś. Trzeba by było poczytać o tym co i ile się trawi żeby nasz żołądek miał czas na złapanie głodu a nie ciągle jak w piecu.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #146 dnia: Luty 29, 2016, 16:25:26 »
Piszą, że głodówka robiona "na własną rękę" może trwać maksymalnie tydzień. Jeżeli miałaby być dłuższa-tylko pod kontrolą znającego temat lekarza.

leśna polanka

  • Gość
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #147 dnia: Luty 29, 2016, 17:29:57 »
A to ciekawe... Czyli trzeba by zamieszkać u lekarza w domu, hehe. A najlepiej to w laboratorium, żeby od razu badano, czy krew ma dobry skład. Bo lekarz tego nie stwierdzi, ani też nie stwierdzi wiele innych rzeczy, bo się nie zna (zazwyczaj).
Doczytałam po czasie - znającego temat lekarza. Ok, mój błąd*. Byleby miał na tyle czasu dla nas...
Można sobie samemu mierzyć ciśnienie, puls, temperaturę ciała, wagę? Można. Oglądać język, mocz (wąchać też) - można. Zaufać własnemu ciału. Dać mu odpoczywać i spać ile tylko zechce, bo wtedy chce dużo.
Poza tym na głodówce wyniki krwi i ciśnienie są zafałszowane, niemiarodajne, tymczasowe, bo zachodzi wiele zmian i dużo paskudztwa jest wydalane.

Razem ze znajomym zmniejszyliśmy, a później wyeliminowaliśmy nawet leki na nadciśnienie, bo zwyczajnie się normowało samo na czystej głodówce.
10-14 dni (zależy od stopnia nadwagi) się przeżyje bez zbytniego myślenia o śmierci :D

* edycja
« Ostatnia zmiana: Luty 29, 2016, 17:32:28 wysłana przez leśna polanka »

Offline antonia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Beate vivere est honeste vivere
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #148 dnia: Luty 29, 2016, 17:36:31 »
Głodówka a dieta to moim zdaniem zasadnicza różnica.  Na diecie organizm dostaje niezbędny pokarm, na głodówce nie. Gorzej jak żołądek domaga się ciągłej dostawy. Przydało by się coś na powstrzymanie apetytu, bo rośnie z każdym kęsem. Dopełnianie  wodą nie pomaga. :-[

leśna polanka

  • Gość
Odp: Głodówka zdrowotna
« Odpowiedź #149 dnia: Luty 29, 2016, 18:16:02 »
Z własnego doświadczenia: na ściskanie w żołądku ciepłe okłady... a jak nie można leżeć, bo trzeba jakieś obowiązki wykonać, to siła woli. Wtedy myśli w ruch: "to nie potrwa długo, ściskanie jest tymczasowe, a po każdej burzy wychodzi słońce...". Ale raczej leżeć  i spać (najlepsza regeneracja), a jak się obudzi to chodzić, chodzić, chodzić. Koniecznie na spacer, wtedy pozostanie myślenie o bolących łydkach ;)

Moja pierwsza głodówka była tygodniowa o samej wodzie, robiona w styczniu...
Od razu z mięsa, słodyczy, chipsów, alkoholu i innego badziewia wskoczyłam w pełen głód. Jeszcze ziąb styczniowy, w mieszkaniu (nieogrzewanym) również. Dałam rade, bo wiedziałam, że mam po co. Po 2 miesiącach powtórzyłam. W tym czasie narodziła się u mnie nowa dieta - weganizm przechodzący w witarianizm. I tak ciągnęłam kilka miesięcy, ale nie za długo, bo włączałam do diety różne przekąski i gotowane. Odzyskałam zdrowie... ale je zgubiłam wracając do podobnego do starego trybu życia. Zrobiłam to znów - odstawienie śmiecia w diecie, odstawienie mięsa, nabiału - powrót zdrowia. Im mniej gotowania, tym lepsze efekty. Głodówki towarzyszą mi ciągle, bo czasem różne są zachcianki śmieciowe. Im dłużej na niegotowanym, tym mniej paskudne zachcianki.
Od dwóch lat jadam także "sezonowo". Przez ostatni rok - dość rygorystycznie. Gotowane jem, ale sezonowość pożywienia rekompensuje to.