Ja książkę Zięby przeczytałam dwa razy. Do wszystkich swoich twierdzeń czy wniosków podaje bezpośrednio w tekście żródła badań naukowych i gdzie i kiedy zostały opublikowane.
To jest prawda, ale niestety, on to źle interpretuje. To, że w warunkach szpitalnych uratowano osobę zatrutą sromotnikiem za pomocą między innymi wlewów z witaminy C, wcale nie oznacza, że witaminą C można uratować swoją wątrobę w domu po zjedzeniu obiadu ze sromotnikami.
Od kilkudziesięciu lat jest na lekach. Zdrowo się odżywia (mniej więcej), dużo się rusza. I nikt się nie zastanawia nad przyczyną!
A co Wy zrobiliście z bratem, by ustalić przyczynę miażdżycy? Jeśli się zdrowo odżywia, to miażdżyca nie powinna postępować, a jeśli postępuje, to znaczy, że coś jednak jest nie tak.
Prawdą jest, że po zainstalowaniu stentów wielu ziół nie wolno dawać, przede wszystkim kumarynowych (np. nostrzyk żółty) ale nadal zostaje wiele do dyspozycji: serdecznik, jemioła, wszystko, co pachnie czosnkiem lub cebulą, głóg. Jak wygląda u niej trawienie, drogi moczowe, płuca, serce, tarczyca? To wszystko trzeba uregulować. Powinna to zrobić medycyna, ale jeśli nie robi, to samemu trzeba coś zrobić. Na przykład trzeba wziąć wszystkie leki do jednej torby i pójść do apteki i zapytać, czy jedna osoba może to razem brać
Jeśli chemioterapię albo w ogóle terapię konwencjonalną można wspomóc podawaniem kolosalnych dawek witaminy c to dlaczego nie?
Niestety, naukowo udowodniono, że nie wolno tego stosować jednocześnie, bo wyniki są statystycznie gorsze, niż niezrobienie czegokolwiek. Można to robić w przerwach terapii lub w okresie remisji, by próbowac zapobiegać nawrotkom.
A po ostatniej Waszej sugestii, żeby syna alergika zbadać pod kątem pasozytów wyszłam z gabinetu pediatry wkurzona i z receptą na sterydy do nosa (tego jeszcze nie miał), bo lekarka stwierdziła, że widziwiam.
Zmień lekarkę, a z kałem idź do weterynarza
A co do homeopatii to spotkałam się ze stwierdzeniem, że jest dla nas nie zrozumiała bo "homeopatia to fizyka kwantowa a nie newtonowska"
A to już jest klasyczny bełkot nieuków, którzy sami nie rozumieją, o czym opowiadają.
Już bardziej racjonalnym stwierdzeniem jest, że to są stężenia zbliżone do hormonalnych i dlatego to jakoś działa. No i oczywiście placebo, co też jest fajnym wynikiem, bo działa w średnio 14% przypadkach.
***
Wracając do tematu wątku:
jeśli ta petycja pójdzie w tej formie, to nasi władcy zabiją śmiechem podpisanych.
Ona musi być zmieniona tak, aby nikt nie mógł się merytorycznie doczepić chociazby do jednej literki.I nie ważne jest, czy Zięba jest aktorem, czy lekarzem. Aktor też może organizować petycje.
Pozdrowienia :-)