Autor Wątek: Immunologia, odporność  (Przeczytany 31882 razy)

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Immunologia, odporność
« dnia: Październik 29, 2015, 10:05:24 »
ph moczu od kilku miesięcy 7-7,5.

Czyli picie ziół arbutynowych będzie dobrym rozwiązaniem jako zapobiegającym ew. infekcjom. Twierdzenia, że można żyć i funkcjonować bez układu immunologicznego w oparciu o antybiotyki sprawdza się jedynie na krótki dystans. Kiedyś się za to zapłaci. Widać to zresztą - wystarczy odwiedzić pierwszą lepszą przychodnię. Chorych nie ubywa, a przybywa lawinowo. Pojawiają się coraz to nowe schorzenia. Większość 70 latków cierpi na ch. Parkinksona czy  postępujące otępienie. Zresztą otępienie pojawia się u coraz młodszych ludzi. Jeszcze kilkanaście lat temu tak nie było.  Ch. Alzhaimera urasta do ranki super problemu współczesnego świata.  Choroby alergiczne i inne choroby autoimmunologiczne są obecnie powszechne. Zachorowań na nowotwory z roku na rok jest coraz więcej. To właśnie jest cena jaką natura wystawia za ignorowanie układu immunologicznego. To cena za nadużywanie antybiotyków. Jeszcze nie dawno ludzie mieli znacznie sprawniejsze układy immunologiczne więc chorób takich jak wymieniłem było wielokrotnie mniej.  Powstaje pytanie dlaczego tak się dzieje ? Część powie środowisko było czystsze. Mniej było chemii w pożywieniu.  To tylko część prawdy. To znaczy tak odpowie ta głupsza część populacji. Mądrzejsza, czyli ta wątpiąca zada sobie pytania pomocnicze. Czy rzeczywiście konserwanty typu np kwas sorbowy to twory zupełnie sztuczne i nie występujące w przyrodzie. I znajdzie odpowiedź. Nie nie są to twory sztuczne i kiedyś otrzymywano go z ......... jarzębiny i na to wskazuje nazwa bo łacińska nazwa rodzaju jarząb to nic innego jak Sorbus. I to nie konserwanty generalnie szkodzą ale skutek ich działania. Jak to skutek - zapyta typowy głupek. A tak to bo nasz organizm coraz rzadziej ma kontakt z patogenami. A to właśnie ten kontakt i nieustanny był kiedyś swoistym trenerem naszego układu immunologicznego. By szybko biegać trzeba biegać - nie wystarczy np podciągać się na drążku czy przerzucać tony ciężarów na siłowni. Tak samo układ immunologiczny by działał sprawnie musi być od samego narodzenia pod nieustannym obstrzałem patogenów. Tych nie wywołujących jakiś negatywnych reperkusji w ograniźmie. A teraz tych patogenów nie ma bo zniszczyła je konserwacja i konserwanty. Nie ma więc swoistego trenera dla układu immunologicznego. To jeden ważny aspekt. Drugi nie mniej ważny to flora bakteryjna skóry. Dziś z uporem niszczymy je stosując mydła zapachowe, a niektórzy olejki eteryczne. To właśnie dlatego Robert Tisserand na moje pytanie /zadane przez Łukasza/ odpowiedział, że jedynym przeznaczeniem olejków /i innych związków zapachowych/ jest aromatoterapia. Twierdzi on że olejków nie wolno używać zewnętrznie ani wewnętrznie poza metodą wziewną. /to znaczy można używać wewnętrznie ale nie przekraczając ich zawartości jakie są w pokarmach/. I to jest oczywista prawda co twierdzi Robert Tisserand. W trakcie filogenezy człowiek miał kontakt tak jak i inne zwierzęta ze związkami zapachowymi z których duża część wykazuje działanie bakteriobójcze, bakteriostatyczne, grzybobójcze itd. Ale tylko w postaci wziewnej i doustnej. Nigdy przez skórę. Wytworzone zostały więc mechanizmy obronne przed negatywnymi skutkami przyjmowania tych związków. Nikt chyba nie widział by zwierzę tarzało się np w łanie rumianku czy czosnku niedźwiedziego tylko dlatego że ma jakąś infekcję. Owszem zjada te rośliny i ta droga jest dopuszczalna przez zmiany jakie następowały w trakcie filogenezy. Jest to działanie w pełni zasadne bowiem nie niszczy flory bakteryjnej skóry która jest pierwszą strefą ochrony organizmu przez infekcjami. Niszcząc tę florą wpływamy bardzo negatywnie i co ważniejsze nieodwracalnie na działanie naszego organizmu. Te bakterie przecież też w jakiś sposób oddziaływały na nasz organizm i dziś tego działania zostaliśmy pozbawieni. Nie od dziś alergolodzy mówią im więcej higieny tym więcej alergii. I to też prawda. Wystarczy obserwować zachowania zwierząt. Niestety to potrafią tylko nieliczni. Można zadać sobie pytanie dlaczego zwierzęta się tarzają ?? Jaki jest cel tego działania. Przecież to tworzenie na pewien sposób zagrożenia dla swojego zdrowia. Właśnie o to też chodzi o sztuczne wywołanie zagożenia które działa mobilizująco na układ immunologiczny. Ponadto wzbogaca się własną florę bakteryjną. Kiedyś na youtube widziałem film z amerykańskim chyba immunologiem, który eksperymentując na sobie dokonał znacznego zniszczenia swojej flory bakteryjnej tak jelit jak i skóry. Zaczął ciężko chorować min cukrzyca, łuszczyca. I jak się wyleczył. A no chodził na różne rauty i spotkania i podpijał napoje ze szklanek innych. W ten sposób urozmaicał i wzbogacał swoją florę bakteryjną. I schorzenia się cofnęły. Zaznaczyć należy, iż ludzie chorzy rzadko chodzą na tego typu imprezy więc kontakt z ich dysfunkcyjną florą był niewielki. Zresztą każdy z nas zostawia po sobie ślad w otoczeniu w postaci flory bakteryjnej. I badanie jej rozkładu jest niczym odcisk palca. Próbuje się ten fakt zastosować w kryminalistyce w odniesieniu do przypadków kiedy sprawcy nie pozostawili po sobie odcisków palców ale ich flora bakteryjna pozostała w miejscu zdarzenia.
Na koniec stwierdzenie które dla głupków może być obrazoburcze. Patogeny raz nabyte pozostają z nami już do końca życia. Są i działają tylko niezauważalnie. Tak jak działa kropla wody. Pojedyncza nie stanowi szkody ale spadająca setki lat w to samo miejsce, żłobi nawet najbardziej odporną skałę. Stosując antybiotyki wyręczamy układ immunologiczny w dużym stopniu. Tym samy pozbawiamy go swoistego treningu. Ponieważ zazwyczaj populacja patogenów jakie pozostały po antybiotykoterapii jest mniejsza niż tak przy której układ immunologiczny wszczyna działania nie jest on wstanie kontrolować populacji patogena co czyni zazwyczaj. Nie podejmuje też działań zaradczych /np mających na celu eliminację szkodliwych metabolitów/. I te właśnie toksyny i metabolity po cichutku niszczą nasz organizm, a my żyjemy w przeświadczeniu że dzięki antybiotykowi jesteśmy zdrowi. Nie nie jesteśmy zdrowi. Nastąpiło tyko odroczenie by tak rzec wykonania kary. Ale ona nieuchronnie nastąpi czy to w postaci nowotworu czy choroby autoimmunogicznej czy ch. Parkinksona czy Alzheimera /to tylko część z tego co możne nas spotkać/. Zresztą widać to po część z użytkowników którzy mają już problem ze zrozumieniem jak i nauczeniem się oczywistych rzeczy. To zaburzenie postrzegania i nauki nowych rzeczy to właśnie skutek o którym pisałem.
Przykładem przeciwnym jest Rita Levi-Montalcini czyli dama od wzrostu nerwów. Tuż przed śmiercią min powiedziała tak
Mój mózg nie wie, co to starość. Mam oczywiście zmarszczki i widać, że się starzeję, ale moja głowa pracuje bez zarzutu. Zawdzięczam to wielkim możliwościom regeneracyjnym naszych neuronów. Chociaż część ludzkich komórek nerwowych obumiera,  pozostałe podlegają swoistej reorganizacji i przejmują nowe funkcje. Pod warunkiem, że je odpowiednio stymulujemy.
Nadmienić należy, iż pracowała do samej śmierci, a zmarła mając lat 103. Ba i bez trudu rozumiała to piszą inni.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2773
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 29, 2015, 11:03:18 »
Nie wiem czy jest sens pisać posty jak je wcina.

Spróbuję jeszcze raz - napisałem rano, że totalną głupotą jest to co napisał gumppek, cytuję: "Masz farta zwalczyć chorobę infekcyjną bez udziału układu immunologicznego"

Napisałem, że każdego dnia miliony osób na całym świecie biorą m.in. antybiotyki właśnie po to aby zwalczać jakieś infekcje. Być może gumppek twierdzi inaczej ale według mojej wiedzy antybiotyki nie działają na układ immunologiczny. Twierdzę też, że przynajmniej 80 czy 90% tych kuracji jest skutecznych i pozwala ludziom wrócić do zdrowia.

Nie będę się rozpisywał i odnosił do innych rzeczy bo nie wiem czy znów mój post nie zniknie.

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 29, 2015, 11:49:01 »
według mojej wiedzy antybiotyki nie działają na układ immunologiczny.
Czy mogę prosić o podanie zródła?

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10768
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 29, 2015, 12:38:33 »
jakieś infekcje. Być może gumppek twierdzi inaczej ale według mojej wiedzy antybiotyki nie działają na układ immunologiczny.

Niestety, wiele antybiotyków jest immunosupresyjnych i dlatego po dłuższych kuracjach są problemy z rzeczywiście opornymi zakażeniami.

Cytuj
Twierdzę też, że przynajmniej 80 czy 90% tych kuracji jest skutecznych i pozwala ludziom wrócić do zdrowia.

To jest ciągle jeszcze prawda, ale niestety coraz więcej bakterii jest odpornych na antybiotyki i większość produkcji antybiotyków idzie do tzw. produkcji zwierzęcej, dzięki czemu bakterie mogą spokojnie sobie trenować. Podobno niektóre już traktują penicylinę jako pożywkę. Niestety, należy się spodziewać, że procent skuteczności antybiotyków będzie spadać.

Zostaje tylko uzupełniać sobie biblioteczkę w stare książki lekarskie i farmaceutyczne z epoki przedantybiotykowej. Na przykład z Allegro można zgarnąć mnóstwo wartościowych pozycji za kilka-kilkanaście złotych za sztukę.

Niedługo ta wiedza może być bardzo wazna. Niestety.

Pozdrowienia :-)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 29, 2015, 14:09:44 »
Basiu, niedługo? - raczej już jest ten czas.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 29, 2015, 15:27:47 »
Akurat mam taki poradnik dla felczerow Danysza w razie wojny będę szukała tych odczynników bo jest tam obok ziół sporo kwasów i syntetyków. Może dorwe jakiegoś lakarza który miał szanse kształcić się w akademii wojskowej w temacie medycyny wojennej.
Avilin też jest w szafce, mam nadzieje, że wojna nie będzie w zimie  ::)
 
Czyli kolejny argument że może dobrze jest wprowadzić te EM-y (dyskusja z innego wątku).
Kiedyś odkażano sale operacyjne zakwasem chlebowym.

Czy do antybiotykoterapii (hmmm kiedy ja brałam ostatnio jakis antybiotyk) zaliczamy surowce roślinne ? gdybym postanowiła zapodawać sobie przez okres zimowy wszelakie fitnocydowe surowce, to co na to moja ta lepsza część flory bakteryjnej ?
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10768
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 29, 2015, 15:45:26 »
Kiedyś odkażano sale operacyjne zakwasem chlebowym.

Aż tak dobrze to nie było raczej a kwas chlebowy nie zabija prawie niczego - w końcu to napój.
Ale istniała woda karbolowa, która zabijała wszystko i stosowano ją dlatego do odkażania.

Cytuj
Czy do antybiotykoterapii (hmmm kiedy ja brałam ostatnio jakis antybiotyk) zaliczamy surowce roślinne ?

Z jakiegoś powodu słowo "antybiotyk" zostało zarezerwowane dla przemysłowych produktów uzyskanych z różnych grzybów, w tym i pleśni

Cytuj
gdybym postanowiła zapodawać sobie przez okres zimowy wszelakie fitnocydowe surowce, to co na to moja ta lepsza część flory bakteryjnej ?

Tak samo padnie trupem w pierwszym rzędzie. Mało jest surowców fitoncydowych, które są nieszkodliwe dla naszego PRAWIDŁOWEGO biofilmu. W tej chwili myślę o płucnicy islandzkiej, ale pewnie więcej się znajdzie.
Osoby łykające Adicox muszą pilnować się przynajmniej tak samo, jak przy fabrycznych antybiotykach.

Pozdrowienia :-)

Offline ArturZ

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 59
    • Czterolistna Koniczyna
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 29, 2015, 16:57:51 »
Antybiotyki, to wiadomo, że tylko na bakterie działają - wirusy muszą być zabite przez układ odpornościowy i nie ma bata. Wiadomo też, że jedne bakterie walczą z drugimi o "przestrzeń życiową", dlatego na anginę bakteryjną (szczególnie jej początki, gdy infekcja jest powierzchniowa), pomaga picie jogurtów naturalnych.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2773
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 29, 2015, 19:00:10 »
Katarzyno.

Pytasz o źródło wiedzy na temat wpływu abx na u.immunologiczny.
Zajrzałem tutaj https://pl.wikipedia.org/wiki/Antybiotyki - nic nie piszą aby abx miały w jakimś podstawowym stopniu wpływać na ten układ. Ich rola jest zupełnie inna - mają na ogół zabijać bakterie.

Ciężko mi np. odpowiedzieć na to, dlaczego woda woda jest mokra czy jest cieczą.
Wiem, że woda nie tylko może ale ma duży wpływ na u. immunologiczny.
Dokładnie tak jak nie sto, tysiąc,  setki tysięcy, tylko miliony warzyw, owoców, ziół, związków chemicznych czy nawet powietrze wpływają na ten układ.
Myślę, że odpowiednie badania na ten temat bez problemu znajdziesz.

I właśnie dlatego, że abx są tak ułomne w działaniu to ja jestem fanem olejków które oczywiście poza bakteriami zabijają wirusy czy grzyby.

Tutaj na forum wszyscy nalatują na abx a ja wiem, że jak jest poważna infekcja bakteryjna to wszyscy korzystają tylko z abx. Ja tymczasem załatwiłem zapalenie płuc olejkami.
Ciekawy jestem ilu byłoby odważnych na forum na taką terapię?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10768
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 29, 2015, 21:03:14 »
Zajrzałem tutaj https://pl.wikipedia.org/wiki/Antybiotyki - nic nie piszą aby abx miały w jakimś podstawowym stopniu wpływać na ten układ.

W moich wspomnieniach z Międzyborowa mam zapisane:
"większość antybiotyków obniża odporność za wyjątkiem cefalosporyn i linkozamidów"
Pamiętam, że to skrót myślowy jakiejś tablicy z prezentacji.

Cytuj
Tutaj na forum wszyscy nalatują na abx

Wszyscy chyba nie, a przynajmniej nie z zasady...
Ale musimy mieć świadomość, że leczenie chorób zakaźnych i zakażeń lekkie, łatwe i przyjemne się kończy. Bakterie się uczą i przekazują sobie wzajemnie, nawet międzygatunkowo wyniki tej nauki.

Dobrze, że wyleczyłeś zapalenie płuc olejkami. Do tego one rzeczywiście się dobrze nadają.

Pozdrowienia :-)

Offline slav

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 307
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 29, 2015, 21:49:26 »
A możesz janek opisać dokładnie jak wyleczyłeś to zapalenie płuc, czym, w jakiej ilości? Może być w osobnym wątku. Bo ja się zastanawiam, które olejki np. przy przeziębieniu dla dziecka będą skuteczne - tylko w postaci "kominka" ze świeczką w pokoju, poić niemowlęcia nie będę olejkami.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2773
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 30, 2015, 15:23:13 »
Slav.
Moja odpowiedź niewiele Ci da, były to różne mieszanki olejowe.
Konkretnie GO1 i MAN 6 x dziennie w dawce 1ml, zew.

Przy każdym przeziębieniu nie ma ani teoretycznie ani praktycznie lepszych rzeczy od olejków.
Przyczyna jest prosta - nikt nigdy nie wie, przynajmniej na początku co jest przyczyną infekcji - czy są to bakterie czy też wirusy.
Dla olejków jest to bez znaczenia, nie mówiąc już o tym, że są silniejsze od antybiotyków.

Nie wiem skąd pomysł pojenia olejkami, jeszcze niemowlęcia - nie rozumiem po co?

Offline slav

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 307
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 30, 2015, 16:31:22 »
No bo wiem, że olejki można spożywać. Ale absolutnie nie zamierzam dawać olejków do spożycia dziecku. Zapewne można też nacierać, ale też bym się obawiała. Dlatego interesują mnie takie do aromaterapii. Zastanawiam się które, żeby działały i nie śmierdziały ;) Rozpylałam mu cytrusowe (grejpfrutowy i cytrynowy z Avicenny) jak był przeziębiony, ale nie wiem, czy to cokolwiek dało, jakieś spektakularne ozdrowienie nie nastąpiło.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2773
Odp: Immunologia, odporność
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 30, 2015, 19:29:28 »
Pomyliłem chyba płeć, sorry.

Wszystko zależy od tego co komu śmierdzi.
Iglaste są dobre, podobnie eukaliptus.

Gumppek co prawda wierzy w aromaterapię, ja też, tylko zdecydowanie mniej.
Rozpylałam, wdychałam, inhalowałam to zupełnie różne pojęcia i efekty.

Poza tym nie ma żadnego środka po którym nastąpi błyskawiczne, spektakularne ozdrowienie - piszę o przeziębieniu.
Żadne cytokinowe cuda nie pomogą.
Można tylko przejść lżej, szybciej, bez powikłań.
I tutaj w 100% olejki się sprawdzą.

To co w telewizji reklamują - aroma ...coś tam rzeczywiście się sprawdza.
A to tylko wdychasz, form aplikacji bardziej intensywnych w związku z tym bardziej skutecznych jest parę.