Autor Wątek: kwasy tłuszczowe  (Przeczytany 21986 razy)

Offline grzegorzadam

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: kwasy tłuszczowe
« Odpowiedź #75 dnia: Marzec 15, 2018, 12:34:12 »
Cytuj
RoundUp za wyjątkiem działania drażniącego jest zupełnie nieszkodliwy po zastosowaniu i wejściu dalej do środowiska. Tak samo żywność genetycznie modyfikowana jest zupełnie bezpieczna.
Poważnie?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: kwasy tłuszczowe
« Odpowiedź #76 dnia: Marzec 15, 2018, 12:58:25 »
Zobacz w Wikipedii - zrobili tzw "metaanalizę wyników badań" i uniewinnili oskarżonego.
Zostało tylko działanie drażniące, ale tego już nie mogli usunąć.

Pozdrowienia :-)

Offline grzegorzadam

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: kwasy tłuszczowe
« Odpowiedź #77 dnia: Marzec 15, 2018, 14:47:39 »
Cytuj
Zobacz w Wikipedii - zrobili tzw "metaanalizę wyników badań" i uniewinnili oskarżonego.

Wiki i analiza , kabaret  :D ;) :D

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: kwasy tłuszczowe
« Odpowiedź #78 dnia: Marzec 15, 2018, 20:20:36 »
Monsanto zasponsorowało odpowiednio nakierowane "badania" (wystarczy że dawki były niskie i przez krótki czas) i publikacje, potem zrobiono automatyczne wyszukiwanie i stwierdzono, że demokratycznie więcej wyników jest uniwinniających, niż oskarżających, no i mamy demokrację w praktyce.

Naukowcy mają rodziny na utrzymaniu, muszą sami coś zjeść i zapłacić rachunki, a w całym świecie jest epidemia poglądów, że nauka ma zarobić na siebie, a państwo najwyżej dopłaci do produkcji magistrów czy masterów, a i to nie w każdym kraju.

Pozdrowienia :-)

Offline grzegorzadam

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: kwasy tłuszczowe
« Odpowiedź #79 dnia: Marzec 15, 2018, 20:25:02 »
Naukowcy mają rodziny na utrzymaniu, muszą sami coś zjeść i zapłacić rachunki, a w całym świecie jest epidemia poglądów,
No właśnie, a że przy okazji trują wszystkich za tę brudną kasę, nie wzbudza u tych kreatur odruchów wymiotnych ;)
A się dziwisz, że ich nie lubię.

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: kwasy tłuszczowe
« Odpowiedź #80 dnia: Marzec 15, 2018, 21:37:50 »
ALA znajduje się w rybach zwykle wtedy, jeśli są karmione śrutą sojową lub rzepakową. Ryby, tak samo, jak i my, w zasadzie nie syntetyzują EPA i DHA, muszą je pobrać z łańcucha pokarmowego.
Dziki pstrąg tęczowy chyba nie był karmiony śrutą, a C18:3 zawiera.
http://nutritiondata.self.com/facts/finfish-and-shellfish-products/4141/2

Fajnie gdybyś też podawała jakieś wiarygodne źródła, a nie tylko własne przypuszczenia.
Kiedyś wspomniałem o dowodach naukowych, że kurkuma w dużych dawkach działa immunosupresyjnie, a Ty odparłaś coś w stylu, że to nie prawda bo w to nie wierzysz.
Normalnie ręce mi opadły i już nie kontynuowałem tematu.



Poza tym skąd masz pewność, że wszystkie rodzaje Omega 3 nie mają identycznego lub podobnego zapachu po utlenieniu?
Wczoraj otworzyłam butelkę z olejem lnianym z apteki - pachniał olejem, stał w lodówce od 3 miesięcy, ale nie był otwierany
olej rzepakowy z mikroolejarni, ale stał od listopada w szafie na balkonie - pachniał olejem

Skąd jest możliwy zapach rybi w oleju? Możliwe, że niewymyta instalacja po poprzednim procesie produkcyjnym.
Jeszcze inna możliwość: nawozem był szlam ze stawów rybnych lub odpady z przetwórni rybnej.
Ja określiłem zapach oleju lnianego jako nieprzyjemny.
Nie pamiętam dokładnie do czego można go porównać bo od bardzo dawna nie kupuję.
Zielarz Polski porównał ten zapach do rybiego więc jego pytaj, ja nie zaprzeczałem.



Bo moje wspomnienia rodzinne określają olej lniany i konopny jako smaczny olej na czas postu. Zapach pokostu i farby olejnej każdy znał.
Smażona ryba pokostem nie śmierdzi, a chyba nie trzeba nikogo przekopnywać, że będą w niej utlenione omega 3.


Dzięki badaniom naukowym dowiedzieliśmy się o trujących własnościach żywokostu, a nawet ogórecznika, który zawsze był uważany za warzywo, o tym, że jaskółcze ziele jest śmiertelnie niebezpieczne, ale za to badania naukowe wskazują, że RoundUp za wyjątkiem działania drażniącego jest zupełnie nieszkodliwy po zastosowaniu i wejściu dalej do środowiska. Tak samo żywność genetycznie modyfikowana jest zupełnie bezpieczna.
Podajesz skrajne biznesowe sytuacje.
Nie każdy naukowiec sprzedał duszę.
Zawsze trzeba sobie zadać pytanie czy i jak można zarobić na wyniku jakiegoś badania naukowego.

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: kwasy tłuszczowe
« Odpowiedź #81 dnia: Marzec 17, 2018, 00:55:40 »
Czy to nie dziwne, że świeżo mielone ziarna lnu zawierające ponad 40% tłuszczu nie mają zapachu takiego jak butelkowany olej lniany?

Bo olej jest związany wewnątrz komórek.
Nie ma to sensu bo w czasie mielenia ziaren lnu młynek do kawy na pewno nie rozdziela starannie poszczególnych komórek.
Dowodem na to jest fakt, że jeśli mieli się ziarna lnu dostatecznie długo (ze 30 sekund) to na spodzie powstaje mokra i gęsta niczym plastelina masa, a jej zapach nadal nie przypomina oleju lnianego z butelki.

Offline Pragmatyk

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 420
    • Plantacja Choinek Rezerwat Bobra
Odp: kwasy tłuszczowe
« Odpowiedź #82 dnia: Kwiecień 05, 2021, 16:00:27 »
Szkoda że wątek się zakończył, ale odbiegając od szermierki zdroworozsądkowo-tradycyjno-naukowej: czytałem gdzieś ostatnio, że dobry olej lniany trzeba bezpośrednio po zakupie wzbogacić o przeciwutleniacze i przechowywać w niskiej temperaturze w ciemnym szkle.

Te dwa ostatnie warunki są powszechnie znane, ale wzbogacanie w warunkach przechowywania w domu mnie zainteresowało. Źródło zniknęło mi gdzieś w czeluściach Internetu, ale może razem dojdziemy do konstruktywnego rozwiązania?! 

Znalazłem informację o możliwości zastosowania do tego celu kwasu cytrynowego, askorbinowego i tokoferoli a także dodatku rozmarynu.

Macie w tym zakresie własne doświadczenia / przemyślenia?

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: kwasy tłuszczowe
« Odpowiedź #83 dnia: Kwiecień 05, 2021, 23:44:31 »
Ja trzymam olej lniany w lodówce i zdecydowanie smakuje i pachnie tak samo jak zmielone czy rozgryzione nasiona, a węch i smak mam bardzo czuły. Ten smak i aromat różni się nieco w zależności od marki i jeden raz faktycznie trafił mi się taki o nieco innym smaku i zapachu. Poza tym olej lniany po utlenieniu strasznie wali zdechłą rybą, więc można łatwo poznać, że już jest zepsuty ;)
Niczym go nie konserwuję, ale zauważyłam, że w niektórych jest tokoferol dodany już przez producenta. No i u mnie zbyt długo nie stoi, dość szybko zużywam. Dodaję do sałatek i surówek mieszając z innymi olejami, bo smaku i zapachu siemienia lnianego nie znoszę. Tuszuję go olejem z czarnuszki (który uwielbiam, jak i samą czarnuszkę, ale jest niestety dość ciężko strawny), aromatycznymi ziołami, przyprawami i czosnkiem :P
W ogóle wymyśliłam sobie taki boski deep olejowy do pieczywa, że niebo w gębie:
- ok. pół szklanki olejów z przewagą lnianego (najczęściej łączę 3 różne) mieszam widelcem z płaską łyżką ziół prowansalskich lub dalmatyńskich, łyżeczką słodkiej papryki, i czubatą łyżką koncentratu pomidorowego. Do tego opieczony na suchej patelni chleb żytni razowy, w który wcieram świeży czosnek. Taki naczosnkowany chleb łamię na kawałki, nabijam na widelec i zanurzam w tym deepie. Pychota, polecam :)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 05, 2021, 23:53:20 wysłana przez qwerta »