Autor Wątek: Problem ze spacerami  (Przeczytany 8414 razy)

Offline Małgorzata

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 178
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 10, 2015, 10:26:21 »

Offline Kari

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 51
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 10, 2015, 11:24:33 »
Na szelkach uczysz go ciągnąć. Obroża najlepsza.
Musisz przede wszystkim upewnić się sama. Pies czyta Twoje emocje. Zmieniasz zapach gdy jesteś w stresie. Martwe koło.
Poszukaj szkoły z psim przedszkole w okolicy. Doradzę którą bo że szkołami jak z ziołami. Byle papier i chwalą się szkołą niekoniecznie coś potrafiąc. Socjalizacja bardzo potrzebna bo zaraz będzie gorzej. Umocni się w swoich lękajcie.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10782
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 10, 2015, 11:55:25 »
Muszą być smaki, smaki muszą być pyszne.

Najlepiej iść na ulicę w ramach po prostu pedagogicznych, uzbroić się w torbę kawałeczków parówek, czy coś w tym stylu i karmić zwierzaka co chwilę i nawet zabawiać jakimś szarpakiem. Możesz wejśc do autobusu czy tramwaju, jeśli masz coś takiego czy do pociągu. Jeśli progi są za wysokie, to zwierzątko trzeba wziąć na ręce, no i karmić i zabawiać.

Cytuj
Ps. Szelki to też nic dobrego.

Moja chodzi w szelkach, oczywiście, potrafi z nich wyskoczyć jak się znudzi pod sklepem i rusza na poszukiwania, z każdej obroży też wyskakuje.
Ale JA wolę szelki, bo jak muszę zwierzaka przytrzymać, to chwycę, mam za co chwycić i trzymam, a jak trzeba, to i przednie łapy podniosę, ale nie przyduszę. Z drugiej strony przy szelkach nie ryzykuję pokaleczenia, tak, jak by było przy kolczatce. Nie lubię kolczatek - już się wiele razy pokaleczyłam przy pomocy w łapaniu różnych rozbrykanych słodziaków.

Pozdrowienia :-)

Offline Kari

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 51
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 10, 2015, 12:33:44 »
Smaki właśnie takie jak pisze Basia, nie chrupki z karmy. Sprawdza się parówka.
Kolczatka nie. Trzeba umieć się nią posługiwać i niewiele osób to potrafi. Inaczej pies nauczy się ciągnąć nawet na kolczatce.
Socjalizacja konieczna. Każde miejsce z którym się szczeniak spotka ma być fajne. Miło zapamiętane. Może być i szarpak. Ważne by psu się podobało. I Tobie też. Nie mozesz się stresować czy denerwować bo to nic nie da. Zacznij od opracowania technik uspokajających dla siebie. Przedszkole Ci w tym pomoże ale i nie ominiesz tego.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10782
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 10, 2015, 12:48:24 »
Jeśli masz w okolicy strzelnicę. to idź tam jak najszybciej z masą przysmaków i super-zabawkami w ramach socjalizacji. Sylwester się zbliża i lepiej zapobiegać, niż leczyć.

Pozdrowienia :-)

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 10, 2015, 13:02:22 »
Basiu ja bym do tego dodała, że z dużym zasobem wolnego czasu. Trzeba mieć czas by się nie stresować że coś tam nad nami wisi i nie napędzać swoim strachem dodatkowo psa.

Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Kari

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 51
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 10, 2015, 13:15:01 »
Basi i jolkaj rady bdb. Tylko smaki Super! I dużo ich weź. By nie brakło. Możesz nawet w tym dniu nie dać śniadania albo malutko (czasem psiaki na głodnego wymiotują "żółcią"). Ma być tam dla Was fajnie i smakowicie dla pieska. Odgłosy w tle a zabawa, papa extra. I tak wszędzie gdzie jest zalękniony

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 10, 2015, 13:24:33 »
Dzięki za rady, przydatne. Na pewno bede to robic powolutku, pomalutku. Nie chce tak od razu na głęboką wodę, bo to również stres dla mnie.

Offline Kari

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 51
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 10, 2015, 14:30:34 »
Pomalutku koniecznie. I obserwuj psa. Nawet do strzelnicy trzeba się zbliżać powoli. Jeśli ma tendencję do lęku, nie możesz go wystraszyć nagle a powoli przyzwyczajać.

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 10, 2015, 18:47:35 »
Heh pamiętam jak uczyłam psiora nie reagować na tramwaje. Miała wtedy około 3 lat i pierwszy raz pojawił się tramwaj. Wychodziłyśmy mocno rano. Z daleka ćwiczyłyśmy to co umiała zrobić z luzem i była nagradzana za cokolwiek co zrobiła po mojej myśli. Czasami po prostu siedziałyśmy na poboczu a ja czytałam książki. Trenerka burka twierdziła że ludzie zanim coś powiedzą to robią masę ruchów mimowolnych, czy to napięcie mięśni twarzy, czy to ruch uszami. Wydawało mi się to wtedy grubą przesadą ale coś czuję że Kasia wiedziała co mówi.

http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/ tą Panią bardzo chciałabym kiedyś poznać. Kiedyś marzyłam by mieć owczarka belgijskiego. Jakby ilość pracy jaką trzeba włożyć w wychowanie psa nieuciążliwego a zarazem chcącego pracować już wiem że mnie przerasta. Nie mam kompletnie takich umiejętności. Ot nie każdy musi się porywać na psy bardziej wymagające. Mi tam retriever w zupełności styknie  :)
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Kari

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 51
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 10, 2015, 20:19:00 »
Retriever wbrew pozorom wcale nie jest taki spokojny. Choć do Belga mu owszem, trochę brakuje, ale jest jak najbardziej rasą pracującą  :) a nie pieskiem kanapowym.

Jak najbardziej to prawda z napięciem mięśni, mimiką czy emocjami.

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 10, 2015, 20:26:10 »
Kari masz rację. Retriever może być psem pracującym ale też nie musi pracować nie wiadomo ile by nie zdemolować mieszkania. Moja ma 12 lat i jest naprawdę mega spokojna.

Pracujesz z psami?
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Kari

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 51
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 10, 2015, 21:31:56 »
Oczywiście, wszystko zależy od temperamentu danego osobnika  ;)
Nie startuję, choć zdarzyło mi się to. By dotrzeć na zawody z adoptowanym psem o mojej wadze, nienawidzącym dzieci i rzucającym się na nie, a na dodatek bez popędu łupu, przeszłyśmy długą drogę  :)

Warto było  :D

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 11, 2015, 07:22:37 »

Kolczatka nie. Trzeba umieć się nią posługiwać i niewiele osób to potrafi. Inaczej pies nauczy się ciągnąć nawet na kolczatce.


Witam

Owszem było tak jak piszesz ,ale po rozmowie z pewnym znawcą tematu dobrałem właściwą kolczatkę i sposób prowadzenia. Oczywiście mogłem zostać przy szelkach bo to Husky ,ale  pozostawał jeden sęk...Otóż biegam i jeżdżę (rower) z nim tylko ja , reszta rodziny "drepta" więc musiałem go nauczyć więcej :) Do tego doszła kwestia ukochanych przez tą rasę ucieczek:) Trzeba działać od szczeniaka. Brałem go w teren i kiedy odszedł ode mnie na kilkanaście metrów siup! do rowu w krzaki:) Kiedy mnie już odnalazł nagroda :smakołyk plus "przytulec" bo one kochają się przytulać:) Teraz kiedy jest już dojrzały (4 lata) to zdarzają mu się ucieczki( muszę mu dać wolność bo wiem że ją kocha) ale zawsze wraca...lekko skruszony ale szczęśliwy:) Straszono mnie tą rasą a teraz po latach stwierdzam że to bardzo mądre psy ,ale trzeba dać odpowiednią dawkę ruchu i miejsce , mój mieszka w dużej budzie na podwórzu i jest tam szczęsliwy:) kiedyś miałem go w domu ale po kilku minutach chciał wyjść... Najlepszy jest motyw kiedy jest śnieg a on na nim śpi będąc w siódmym niebie:) Najważniejsze: musi mieć poczucie że przynależy do stada.....
Pozdrawiam -Fresh
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline Kari

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 51
Odp: Problem ze spacerami
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 11, 2015, 10:23:55 »
Ok. Ja nie mówię, że kolczatka w ogóle. Ja sama prowadzałam na kolczatce. Ale mało jej osób, które sobie z tym poradzą na tyle, że pies nie nauczy się na niej ciągnąć. Bo potem nie ma już sensownych środków. Dlatego trzeba od szczeniaka uczyć, ale kolczatkę zostawić na zaś.
Ruch to świetna sprawa. Szczególnie przy husky'm. Wszak zmęczony pies, to szczęśliwy pies.