Autor Wątek: Wodobrzusze u mojego Whippeta  (Przeczytany 5809 razy)

Offline dosiakzak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Wodobrzusze u mojego Whippeta
« dnia: Wrzesień 25, 2015, 23:06:43 »
Witam serdecznie.Potrzebuje pomocy dla mojego 2 letniego charta angielskiego Juda. Miesiąc temu zachorował na kłębuszkowe zapalenie nerek. Jest na diecie Renal i dostaje sterydy i leki na obnizenie ciśnienia oraz antybiotyk ponieważ jest krew w moczu.Od 3 tygodni powieksza mu sie brzuch i  dostaje diuretyki Jak można mu pomóc?Jakie zioła zastosować? A moze homeopatia? Weterynarze robią co w ich mocy ale badania ciagle złe tzn białko i krew w moczu. Bardzo proszę o pomoc i wszelkie porady Dziękuję

Offline jaro0106

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 186
    • Fitoterapia w weterynarii
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 26, 2015, 09:14:24 »
Jakie jest Ph moczu ? czy była robiona bakteriologia ? jakie przyjmuje antybiotyki jak długo ?
Czy były robione próby wątrobowe większości przypadków wodobrzusze to nie wina nerek tylko watroby.

Problemy z nerkami to prawdopodobnie niezależny problem
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 26, 2015, 09:32:56 wysłana przez jaro0106 »

Offline dosiakzak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 26, 2015, 11:12:53 »
My mieszkamy w Irlandii Północnej i nie bardzo mam wpływ na decyzje lekarzy aczkolwiek mam komplet bada n przed sobą
urine protein 6,78 g/l
urine creatinine 5.06 mmol/l
urine protein creatinine 13.40
ph 8
glucose negative
ketones negative
urobilinogen negative
bacteria none seen
crystals none seen
casts none seen
urine culture none growth
ciśnienie krwi 140 do 170 inne kazdego dnia
Jude przyjmuje antybiotyk Marbocyl 30 mg raz dziennie od 10 dni
Dziękuję za zainteresowanie moim problemem i proszę o więcej wskazówek

Offline jaro0106

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 186
    • Fitoterapia w weterynarii
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 26, 2015, 11:52:32 »
zacznijmy od wyników w moczu
białka nie powinno być prawie wcale
jednostki w mmol kreatyniny nie wiem jaja jest norma w Polsce stosuje się jednostki w gramach na badaniach powinna być dopuszczalna norma
ph 8 zasadowe świadczy o infekcji bakteryjnej
ale poniżej pisze że bakterii nie ma
czy była robiona bakteriologia ty ten brak bakterii to wynik jakiegoś testu ?

Wodobrzusze to prawie na pewno inny problem
trzeba zrobić badania kwi minimum to profil wątrobowy ale przyczyn może być wiele
jeżeli jest podejrzenie infekcji bakteryjnej i nie ma poprawy podczas leczenia to bezwzględnie trzeba zrobić badania posiewowe bakteriologia mykologia żeby wiedzieć z jakimi patogenami mamy do czynienia

leczenie objawowe można stosować zioła ale piesek raczej niechętnie będzie je pobierał
możesz coś pokombinować na naszej stronie www jest skład preparatów ziołowych dla psów
uromedik - infekcje bakteryjne
nefromedik- niewydolność nerek

jeżeli przyczyną wodobrzusza są problemy wątrobowe hepamedik



Offline dosiakzak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 26, 2015, 20:35:10 »
Dziękuję Ci bardzo za pomoc Konsultowałam wyniki z lekarzem w Polsce i wszystko wskazuje na uszkodzone nerki tylko nie wiadomo z jakiego powodu .Jadę w najbliższy czwartek do Belfastu i zapytam o te wszystkie badania o których pisałeś. Serce mnie boli o tego mojego psiaka ale nie poddaję się jeszcze. Zamierzam też zdobyć te zioła. Dziękuję jeszcze raz za pomoc 

Offline Małgorzata

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 178
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 26, 2015, 22:21:08 »
Jako że charty są mi bliskie (miałam greyhoundkę najcudowniejszą w świecie :)) dodam, że spośród ziół łatwo dostępnych specyfikiem na białkomocz są liście brzozy i kłącza oraz część nadziemna perzu. Kłącza perzu (w Polsce są w sklepach z ziołami) można zmielić na proszek w młynku do kawy i przesiać, wymieszać z jedzeniem - są zupełnie nietoksyczne. Ja podawałam psom sproszkowane zioła o neutralnym smaku (takie jak perz) do karmy a mniej smaczne ugniatałam pół na pół z miodem i dawałam do paszczy "cukiereczki" wielkości grochu. Gorzkie zioła można podawać w kapsułkach zapakowanych w coś dobrego (np. pasztet). Bardzo łagodnym a skutecznym środkiem na różne problemy z nerkami są znamiona kukurydzy, robi się z nich herbatkę o słodkawym smaku, którą psy chętnie piją. Podobnie pietruszka, tylko tu już trzeba uważać, żeby nie przedobrzyć.   

Zdrówka życzę whippetowi :)   

Offline jaro0106

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 186
    • Fitoterapia w weterynarii
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 27, 2015, 08:38:30 »
To że jest satan zapalny nerek to jest pewne. Jeżeli przyczyną jest infekcja bakteryjna to leczenie zastosowane jest nieskuteczne gdyby było inaczej to już po kilku dniach byłą by znacząca poprawa.
Zeby dobrać prawidłowy lek trzeba zrobić posiew.

Zioła przy tego typu schorzeniach po wyleczeniu infekcji są dużo lepszym rozwiązaniem jak jakakolwiek chemia.

Co do wodobrzusza to raczej nie jest ono związane z problemami z nerkami i tak jak pisałem przyczyn może być wiele najczęściej jest to problem z wątrobą, czasami nawet nieprawidłowe parametry moczu mogą być związane z problemami z wątrobą więc nie koniecznie musi to być jakaś infekcja układu moczowego.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 27, 2015, 12:55:13 »
https://fitoterapeuta.wordpress.com/2014/05/05/czyren-ogniowy-phellinus-igniarius-jako-inhibitor-komunikacji-bakteryjnej-ang-quorum-sensing/
Nie mam pojęcia czy można zastosować u psa. Podzieliłam się kiedyś ze znajomą chorą na nerki, efekt zaskakująco dobry. Był to czyreń ogniowy z wierzby.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline dosiakzak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 28, 2015, 23:47:22 »
Witajcie
Dziękuje wszystkim za wsparcie
Wczoraj zamówiłam zioła na nerki nazywają się eezy peezy i mają w składzie
korzeń łopianu
nasiona selera
nawłoć pospolita
mniszek lekarski
Co sądzicie o składzie?
Dzisiaj umówiłam wizytę w Belfaście na czwartek Proszę poradżcie o co ja mam pytać?
Znalazłam 2 zielarzy do których wysłałam email
Mam namiary na homeopate jutro zadzwonie.
Jude nie jest w najgorszej kondycji tzn apetyt super, troszeczkęi  pobieguje  i zajada się perzem. Urwałam mu i posiekałam do karmy ZJADŁ
Tylko brzuch jest zmartwieniem
Dziękuję Wam wszystkim jeszcze raz Wasze rady są dla mnie bardzo cenne
Pozdrawiam

Offline jaro0106

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 186
    • Fitoterapia w weterynarii
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 30, 2015, 18:09:06 »
Uszkodzone kanaliki nerkowe, zatrucie rtęcią i aluminium i to w dodatku po szczepieniu to wszystko brzmi jak scenariusz filmu dr.House .

Z tego co czytałem w tej spawie to lekarze w Irlandii nie są wstanie postawić diagnozy że o właściwym leczeniu nie wspomnę , ale żeby z tego wnioskować że są uszkodzone kanaliki nerkowe to już szarlataneria.

Co do szczepionek + aluminium + rtęć = uszkodzenie nerek to też śmiała teza

Po pierwsze w szczepionkach są rożne adjuwanty np. Olejowe, mineralne itp.

Szczepionki mineralne mogą mogą zawierać śladowe ilości metali ciężkich ale jest to mniejsza ilość jak w jednej puszcze rybnej  karmy dla kota, powiem więcej zwykłego brojlera kurzego faszeruje się tyloma szczepionkami że jego zjedzenie groziło by za pewno śmiercią lub kalectwem spożywającego.

Dla ciekawości powiem że średnio statystycznie co 5 kot w wieku podeszłym pada na nerki a 90% tych kotów nigdy nie widziało szczepionki na oczy.

90% wszystkich wczesnych problemów z nerkami to infekcje bakteryjne które nie leczone prowadzą do dalszych powikłań.


Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10782
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 30, 2015, 21:10:45 »
Jaro jest weterynarzem.

Pozdrowienia :-)

Offline dosiakzak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 01, 2015, 01:02:53 »
Witajcie
Niestety żaden fitoterapeuta nie leczy psów.Będę szukała dalej .
Juda problemy zaczęły się w zeszłym roku od kulenia na łapy i to naprzemiennie co jakiś czas. Wtedy dostawał antybiotyk lub leki przeciwzapalne. Dopiero w lipcu tego roku miał zbadany mocz gdzie wyszło białko i dostał antybiotyk znowu .Jednak po 10 dniach nadal miał gorączkę i wtedy pobrano mu krew i zrobiono prześwietlenie nerek. Diagnoza była dla mnie wstrząsem. Powiększone serce,płyn w płucach, powiększone nerki.Dwa dni czekaliśmy na wizytę w Belfaście gdzie został na tydzień na badania. Ściągnięto mu płyn z płuc, zrobiono usg nerek i postawiono diagnozę KŁEBUSZKI
I trwa to wszystko od 2 miesięcy. Jutro jedziemy znowu na badania.
Jude miał mieć szczepienia w sierpniu ale ich nie dostał bo zachorował.
Lekarze podejrzewają że się taki urodził lub choroba autoimmunologiczna.
Powiedzcie mi dlaczego Jude ma apetyt ?  Mógłby jeść 5 razy dziennie
Dostaje karmę dla nerkowców-mokrą ale mało pije wody.Tylko ten brzuch.
Zamierzam zapytać jutro o Boreliozę chociaż podobno w Irlandii jest bezpiecznie, o wątrobę,o serce,o kroplówki ,i te nogi od których się zaczęło.
Strach jechać tam jutro bo dla Juda to stresujący czas a whippety to odczuwają podwójnie.
Pozdrawiam Was wszystkich i dziękuję

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 01, 2015, 08:47:48 »
Przypomniała mi się sunia znajomych. Też miała duży brzuch. Okazało się niedoczynność tarczycy. Czy bezpiecznie jest w Irladnii jeżeli chodzi o boreliozę? - oby, chociaż nie wierzę. W poradni ch. zakaźnych spotkałam pana, który kleszcza zarobił w Syberii.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Małgorzata

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 178
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 01, 2015, 19:05:48 »
Ta mieszanka na nerki z łopianem, selerem, nawłocią ma bardzo dobry skład.
Mniszek jest polecany na problemy z nerkami, razem z łopianem potrafi działać cuda, wspomaga zarazem wątrobę i nerki
http://www.whole-dog-journal.com/issues/6_7/features/5554-1.html

Kiedyś czytałam, że nasiona pokrzywy, których teraz jeszcze można samemu nazbierać, pomagają nawet w takich przypadkach, kiedy potrzebne są dializy.

http://www.henriettes-herb.com/blog/nettle-seed.html


Offline jaro0106

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 186
    • Fitoterapia w weterynarii
Odp: Wodobrzusze u mojego Whippeta
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 01, 2015, 21:07:44 »
Co do mojego doświadczenia dziennie mam do czynienia z minimum 20 pacjentami w sezonie ponad 50, większość są to przypadki nie rokujące nadziei według innych lekarzy, pacjentów mamy z całej Polski tyle że zajmuję się głównie ptakami co nie znaczy że nasza lecznica nie leczy psów i kotów, oczywiście że leczy tyle że zazwyczaj ja się tym nie zajmuję. Jako jedna z nielicznych lecznic w Polsce opieramy leczenie głównie na fitoterapii nawet przy schorzeniach uważanych przez medycynę konwencjonalną za nieuleczalne ( od nowotworów , po niewydolność nerek ). W swojej dziedzinie jestem autorem wielu artykułów chyba jako jedyny poruszam możliwości leczenia fitoterapeutytykami  zwierząt .

Co do szczepień osobiście przeprowadzam kilka tysięcy szczepień rocznie, samych szczepionek przepisujemy na kilkadziesiąt tysięcy ptaków, jeszcze większa jest ilość zwierząt które są szczepione ale w innych lecznicach i mam dobre rozeznanie co do skuteczności szczepionek ewentualnych skutków ubocznych czy samej ich skuteczności z czym jest de fakto największy problem. Nigdy nie spotkałem się z przypadkiem niewydolności nerek po podaniu szczepionki, dużo częściej zdarzają się polekowe uszkodzenia nerek u ptaków największym problemem są po wirusowe uszkodzenia nerek u ptaków nie szczepionych lub szczepionych niektórymi szczepionkami które dają słaba odpowiedz poszczepienną.

Uszkodzenie nerek zawsze jest nieodwracalne dlatego jak się już trafi na dializę to jedyne wyjście to przeszczep,
decydujące jest jaka cześć nefronów uległa uszkodzeniu, odwracalne są wszelkie stany zapalne.



Co do wspomnianego pieska bolące stawy to czasami pierwszy objaw niewydolności nerek, kwas moczowy który normalnie powinien być wydalany przez nerki gromadzi się w organizmie w tym głównie w stawach.

Jeżeli pies żyje to znaczy że nerki jeszcze są wydolne, ale objawy są bardzo niepokojące, z takiego stanu praktycznie jedynym wyjściem jest prawidłowe leczenie fitoterapeutkami, podobne przypadki bez problemu wychodziły z tego.

Z tego co jest opisywane to lekarze dalej nie potrafią stwierdzić głównej przyczyny problemów trzeba wykluczyć infekcje bakteryjną.

Jeżeli nie dysponuje się gotowymi preparatami to przy infekcji bakteryjnej zalecał bym mącznice lekarską lub borówkę brusznice, żurawina przy podawaniu mącznicy lub borówki nie należy podawać karm weterynaryjnych stosowanych w leczeniu nerek ponieważ ich głównym celem jest zakwaszanie moczu wspominane zioła zawierają arbutynę która w zasadowym środowisku które towaszyszy infekcji bakteryjnej nerek, arbutyna w zasadowym środowisku ulega rozpadowi do hydrochinonu która działa silnie bakteriobójczo.

Oprócz tego zioła do działaniu diuretycznym i przeciwzapalnym: lubczyk,brzoza,pokrzywa ,ortosyfon,fiołek trójbarwny, mniszek zwyczajny, perz,skrzyp,nawłoć
nie musi być wszystko na raz.

Jeżeli ustabilizuje się pacjenta to bardzo dobre efekty przynosi też suplementacja wysokimi dawkami witaminy c.