Forum



Autor Wątek: Uprawa rzadkich roślin  (Przeczytany 12442 razy)

Offline Roman M.

  • Global Moderator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 22
    • Zobacz profil
Uprawa rzadkich roślin
« dnia: Grudzień 07, 2009, 02:08:33 am »
Wydaje mi się, że warto byłoby podyskutować na temat rzadkich roślin jakie uprawiamy w naszych ogródkach. Wypadałoby zdefiniować co rozumiem przez „rzadkie rośliny”. Chodzi mi o rośliny rzadko uprawiane, niekoniecznie egzotyczne. Zastanawiam się czy np. krwiściąg albo  wierzbownica drobnokwiatowa nie są równie rzadko uprawiane w naszych ogródkach jak eleuterokok kolczasty itp ???.  Decydując się na zakup nowych nasion lub sadzonek  lub sadząc jakieś roślinki „dzikie” mam czsem problemy z tym, iż brakuje mi informacji jak pielęgnować nowe nabytki. Czasem mam braki w wiedzy jak je rozmnożyć. W tym roku zdobyłem nasiona kilku nowych roślin m.in. przewiercienia (Bupleurum fruticosum ), lukrecji (Glycyrrhiza gabra), buzdyganka ziemnego (Tribulus terrestris), wąkroty czyli gotu koli (Centella asiatica). Zastanawiam się nad tym co przed chwilą przeczytałem na temat maci (Lepidium peruvianum). Mianowicie, że uprawiając tę roślinę na niższej wysokości niż 2600 metrów nad poziomem morza są problemy z zawiązywaniem przez nią nasion. Mam więc prośbę do posiadaczy ogródków. Pochwalcie się moi mili tym co uprawiacie na swoich działkach. Może wymienimy się uwagami na temat jak roślinki pielęgnować, rozmnażać. Być może też mamy czegoś w nadmiarze (nasion, sadzonek) i będziemy mogli się nimi obdarować. Ja dla przykładu mam trochę nasion dzwonkowca  (Codonopsis pilosula). Pnącze to jest czasem zwane żeń szeniem dla ubogich i bardzo go cenią Chińczycy. Roślina ma właściwości adaptogenne. Jest łatwiejsza w uprawie od żeń szenia.  Po odłożeniu porcji nasion dla alelen i gumppka trochę mi jeszcze zostanie.

Offline halszka

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 13
    • Zobacz profil
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 07, 2009, 02:55:33 pm »
Dostałam taką informacje od znajomego z gg
"jeśli chodzi o lepidium to ono podobnie jak herbata chińska jest wrażliwe na zbyt wysoką zawartość tlenu, jeśli byłoby uprawiane w zamkniętym szczelnym pomieszczeniu, gdzie mozna dozować dwutlenek węgla zapewne zawiązywało by nasiona,bo stosunek dwutlenku węgla do tlenu byłby bardziej korzystny dla rośliny "

Offline Roman M.

  • Global Moderator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 22
    • Zobacz profil
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 07, 2009, 06:13:31 pm »
Dziękuję halszka za cenną dla mnie informację :D. Będę w tym roku z lepidium kombinował. Jak do tej pory udało mi się namnażać, każdą nawet najbardziej „oporną” na rozmnażanie roślinkę. Popróbuje i z macą a o efektach napiszę. Przy okazji zapytam czy ktoś uprawia różeniec rhodiola kirrilowii? Od kilku lat uprawiam różeniec górski. Wymienionego nie znałem, a otrzymałem kilka nasion z adnotacją, że obie rośliny mają podobne właściwości lecznicze ???

gumppek

  • Gość
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 07, 2009, 06:41:21 pm »
Panie Romanie wygrzebałem u Rosjan książkę z 1974 roku tylko o różeńcu. Niestety kilka kartek jest nie czytelnych. Muszę tylko ją podocinać bo ściągana ze strony. Jakby pan chciał to ją panu wyślę. Na razie jej jeszcze nie czytałem. Przeszukuję też pod kątem tej rośliny syberyjski net :). Na razie znalazłem genialne książki poświęcona medycynie tybetańskiej. Mam nawet podręcznik do nauki i słownik. Oczywiście rosyjski.  ;D Idzie mi trochę ciężko ale wprawiam się. Myślę, że za kilka tygodni będę czytał jak rodowity Rosjanin. Teraz czytam o sabielniku czyli siedmiopaleczniku błotnym. Na pewno go widziałem ale on rośnie przedewszystkim na błotach, bagnach i torfowiskach. W następnym roku postaram się go zebrać o ile namierzę większą ilość. A tak to tyle ile będzie można bez uszczerbku. Może wybiorę się teraz ale nie wiem czy uda mi się go zidentyfikować choć ma tak charakterystyczne liście, że sądzę iż tak. To roślina prekursorska toteż pewnie na działce dałoby się ją hodować. A pewnie warto. Jak skończę czytać i przeszukam inne źródła to na pewno napiszę. Z tego co już wiem to przy leczeniu chorób reumatycznych bije wszystkie pozostałe zioła.
Pan panie Romanie ma tak dużą wiedzę i tak dużo różnych rzeczy robi, że zadam panu pytanie takie z innej beczki. Wie pan może jak rozciągnąć dobę no powiedzmy do 30 godziny. Może być nawet więcej  ;D

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 3805
    • Zobacz profil
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 07, 2009, 11:36:19 pm »
Siedmiopałecznik błotny, czyli czasem pięciornik błotny jest możliwy do znalezienia - liście ma teraz żółte, ale zgodne z opisem gatunku, na łodygach bywają jeszcze resztki po kwiatach.
Nie rośnie na wszystkich błotach - raczej woli łąki niż torfowiska, ale w sumie na to nie ma reguły. Dochodzi do krawędzi wody, nieraz w nią wchodzi. Widziałam rosnący w jeziorze z wody ok 20 cm, czyli jak mięta.
Rosjanie piszą o nim cuda, ale z drugiej strony ostrzegają, że siła marketingu i ludzkich nadziei przerosła tą bardzo pożyteczną roślinkę.
Myślę, że rozmnożenie jej z kłączy lub łodyg z korzonkami (wyrastają bez kontaktu z ziemią) nie powinno stanowić problemu. W odróżnieniu od różeńca, chyba trudno będzie zdewastować zasoby tej roślinki.

Offline Roman M.

  • Global Moderator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 22
    • Zobacz profil
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 08, 2009, 01:46:50 am »
Dobre pytanie o tę 30 godzinną dobę. Odpowiem tak. Moja pasieka stała przez wiele lat w lesie, przy chałupie drwala z którym się zaprzyjaźniłem. Mój gospodarz był niezwykle ciekawym człowiekiem. Na co dzień ciął drzewa. W chwilach wolnych czytywał poezję, książki historyczne i zastanawiał się nad sensem życia. Zasłynął z tego, że pomimo zawodu jaki uprawiał, jednocześnie chronił stare drzewa. Niemal zawsze prowadził jakąś wojenkę z decydentami którzy chcieli wyciąć jakiś starodrzew. W obronie lasu bukowego wysyłał pisma do rozmaitych urzędów, nawet do ministerstwa. Kilka starych drzew zdołał ochronić i nie zostały wycięte. Wspomniany pan zawsze czekał na mój przyjazd, bowiem mieszkając w lesie nie miał zbyt wielu rozmówców. Na nic były moje tłumaczenia, że nie mam czasu. W pasiece na ogół pracowałem sam. Roboty było dużo, czasu mało i jeszcze mój gadatliwy drwal. Zwykł był mawiać: „Roman, rzuć tę robotę i chodź pogadać. Doba ma tylko 24 godziny a roboty i tak nie przerobisz. Czym jest chwila rozmowy wobec wieczności?....”. Takie mądrości czasem działały na mnie jak płachta na byka. Często ignorowałem swojego gadatliwego drwala i szedłem pracować do pasieki. On jednak podążał za mną. Na pasieczysku miałem kilka szczególnie złośliwych rodzin pszczelich. Były to krzyżówki miejscowej pszczoły z pszczołą kaukaską. Kiedy przy nich pracowałem, pszczoły z tych uli atakowały wszystko w promieniu wielu metrów. Mój gospodarz właził wówczas w żywopłot ze śnieguliczki, który otaczał moją pasiekę. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak: „…Mówię ci Roman Jasienica nie miał racji …. o cholera dziabnęła mnie …. Nie miał racji powiadam …. Znowu mnie ucięła ….. nie miał racji pisząc o Kazimierzu Wielkim …..ałała co za cholera jedna - znowu mnie użądliła….., że mógł Kazimierz …..znowu mnie trafiła, jaka wredna …. z krzyżakami …. itd.  Zwykle nie trwało to długo, mój nieszczęsny gospodarz dezerterował,  mocno już opuchnięty. Niemniej jednak dość często udawało mu się mnie zbałamucić mówiąc: „Rzuć robotę idziemy oglądać żurawie” albo „Choć pokarzę ci norę borsuka” lub „ Idziemy dzisiaj oglądać czarnego bociana” itp. Miałem wówczas zazwyczaj wyrzuty sumienia, że zaniedbuję robotę. Dziś już nie ma lasu bukowego (został wycięty) po którym chodziłem z drwalem opowiadającym mi o Zygmuncie Starym. Te nory lisie i borsucze, żurawie, czarne bociany na zawsze zapisały się w mojej pamięci. Powiadam Wam, cokolwiek robicie, jak bardzo jest zapełniona Wasza 24 godzinna doba, znajdźcie parę chwil na podziwianie przyrody, zbieranie ziółek. Wszak roboty i tak nie przerobimy……..

gumppek

  • Gość
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 08, 2009, 12:31:07 pm »
Bałaganu narobił Reveal umieszczając obie rośliny to jest pięciorniki i siedmiopalecznik w rodzaju pięciornik. A jak to jest w systemie APG II ???

Offline bapona

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 148
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 08, 2009, 10:36:38 pm »
Wiosną tego roku poszukiwałam krwiściągu. W bliższej i dalszej okolicy mojego miejsca zamieszkania nie występuje. Znalazłam go na zdjeciu jednego z ogrodów (zdjęcie zamieszczone w internecie). Byłam gotowa pojechać i, za zgodą właściciela, wykopać roślinkę, która by mogła rozrosnąć się koło mojego domu. Niestety, właścieciel ogrodu stwierdził, że nie ma takiej możliwości, ponieważ korzenie krwiściągu wrastają głeboko w podłoże i nie można tej rośliny przesadzić. Czy tak jest naprawdę?
Pozdrawiam :)

Offline arte

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 450
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 09, 2009, 09:19:29 pm »
 Panie  Romanie w  przytoczonej przez Pana opowieści jest  bardzo piękne przesłanie .Żałuję , że nie ma już tej  pasieki  ani bukowego lasu ale dobrze, że  zwrócił nam  Pan uwagę , że nic się nie powtarza , warto więc  zaangażować więcej swojej uwagi tej każdej malej , niepozornej chwilce. Co do rzadkich roślin  uprawianych w swoich ogrodach to nie  mogłam się pochwalić jak do tej pory  jakimś  unikalnym egzemplarzem, ot takie pospolite  no i może  arcydzięgliel, lepiężnik czy Veronika - przetacznik,strojny i olbrzymi krzew lawendy,żywokost - moje oczko w głowie.Zauważyłam , że dla mnie najbardziej cenne  w ogródku są rośliny zielarskie ,chociażby piołun, glistnik, rdest ptasi,itd  im poświęcam najwięcej troski.Sprawują się na ogół dobrze nie mają jakichś specjalnych  wymagań. Od przyszłego roku to się zmieni. Tej jesieni otrzymałam od swojego przyjaciela sporo ziółek  prawdziwych skarbów jak np., cytryniec, dzwonkowiec,witania, tarczyca bajkalska itd., jak będą się u mnie  sprawowały  -napiszę.Jak dobrze mieć  przyjaciół.

Offline Małgorzata

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 106
    • Zobacz profil
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 09, 2009, 09:49:57 pm »
Panie Romanie, czy udało się już Panu wyhodować gotu kolę z nasion?
Podobno wymaga to cierpliwości  :)

Offline Roman M.

  • Global Moderator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 22
    • Zobacz profil
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 09, 2009, 11:35:47 pm »
W ogródku uprawiam krwiściąg mniejszy Sanquisorba minor. Doktor krwiściągi opisał tu http://www.luskiewnik.eu/monografie/sanguisorba.html. Wysiałem go z nasion i rośnie znakomicie. Po prawdzie, używam go bardziej kulinarnie niż leczniczo. Jego liście mają specyficzny orzechowy smak. Używam go jako dodatku do sałat. Takich dodatków mam zresztą więcej np. liście nasturcji (też mają specyficzny smak). Czy korzenie krwiściągu wrastają tak głęboko, że nie można go wykopać tego nie wiem. Do tej pory nie miałem potrzeby by go ruszać. Trochę wątpię. Bardziej prawdopodobnym jest, iż ktoś Pani tej roślinki pożałował. Mam trochę nasion, mogę wiosną wykopać jedną roślinkę, żeby się podzielić. Szczerze powiedziawszy łatwiej jest wysłać nasiona. Proszę mi się przypomnieć bliżej wiosny. Cieszę się, że komuś moja opowieść się podobała. Podobnie jak pani arte najwięcej uwagi poświęcam w ogrodzie ziołom, nawet tym – które inni uważają za chwasty. Nie wszystkie uprawiane przez Panią arte rośliny uprawiam w ogrodzie. Lepiężnik i żywokost rosną w moich okolicach w wielkiej obfitości w naturze. Choć ten ostatni tj. żywokost zawsze gdzieś mi rośnie, najczęściej w takiej części ogrodu gdzie go mogę tolerować. Przetacznik też otrzymałem w prezencie od „życzliwej duszyczki”. Jeśli chodzi o gotu kolę to zasieję ją dopiero wiosną. Nie mam doświadczeń z jej uprawą. Niedawno dostałem nasiona. Wszystkie nasiona zawsze wysiewam w doniczkach w inspekcie, potem pikuję do gruntu. Wąkrota podobno dobrze rośnie w ogrodzie. Natomiast nie zimuje w naszych warunkach. Trzeba ją zimować w pomieszczeniu w doniczkach.

Offline bapona

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 148
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 10, 2009, 09:27:57 pm »
Bardzo dziękuję za propozycję - przypomnę się na wiosnę :).
W moim ogrodzie cenię wszystkie roślinki dziko rosnące, są piękne - nie mam serca ich niszczyć, żeby na ich miejsce sadzić inne, tzw ozdobne.
A poza tym, szukając ziół na poranną herbatkę (latem), nie muszę daleko chodzić ;D, mam je dosłownie pod ręką.
Pozdrawiam.

Offline Vlad

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 05, 2011, 12:33:04 pm »
Witam

W tym roku zamierzam rozpocząć uprawę szczodraka krokoszowego. Na jesień 2010 wysiałem kilkanaście nasion wprost do gruntu, bez stratyfikacji (licząc na zimę) i zobaczę, czy na wiosnę coś wyrośnie (podobno tak tez można wysiewać). Jest to bardzo ciekawa roślina nie tylko ze wzgledu na własności lecznicze, ale także na zastosowanie w suplementacji sportowej. Na razie zbieram różne ciekawe materiały na temat szczodraka, zwanego tudzież Leuzeą. Czy ktoś może z obecnych tutaj forumowiczów hodował bądź jest w posiadaniu nasionek buzdyganka ziemnego lub/i Sarsaparilli?

Offline Małgorzata

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 106
    • Zobacz profil
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 28, 2011, 11:39:10 am »
Wczoraj kupiłam u niezawodnej Pani sprzedającej zioła na Rynku Bałuckim w Łodzi kolejne nowości: solankę (Salsola komarovii 'Osaka'), którą Japończycy nazywają lądowym wodorostem i służy jako dodatek do sałatek, oraz santolinę zieloną (Santolina viridis 'Olivia') o intrygującym zapachu, przez Niemców zwaną Olivenkraut właśnie dzięki zapachowi drzewa oliwnego. Po przeszukaniu internetowych głębin wyszło, że solanka zimuje w naszym klimacie, a santolina jeśli w ogóle przezimuje, to na mocno przepuszczalnym podłożu. Czy macie jakiekolwiek doświadczenia w uprawie i stosowaniu tych roślin? Przy okazji kupiłam też sadzonkę arniki, której nigdy wcześniej nie miałam - również byłabym wdzięczna za praktyczne rady odnośnie uprawy.

O solankach pisał dr Różański:

http://rozanski.li/?p=1675


Offline ineslik

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1954
    • Zobacz profil
    • herbiness
Odp: Uprawa rzadkich roślin
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 29, 2011, 11:43:17 am »
Uprawa roślin leczniczych to fajna sprawa. Uprawiać warto nie tylko rzadkie gatunki, ale również te, po które zamierzamy się wybrać w plener. Okaz z doniczki lub z ogrodu , co do identyfikacji którego nie mamy wątpliwości , jest lepszy niż tysiące zdjęć, a nawet klucz do oznaczenia. Pozwala "oswoić" się z wyglądem rośliny i zrozumieć , co znaczy
Cytuj
Liście przerywano nieparzysto-pierzaste, pofałdowane, posiadające półokrągłe, ząbkowane przylistki częściowo zrośnięte z łodygą. Listki główne są szerokojajowate, listek szczytowy jest znacznie większy, szeroki. U roślin rosnących w zbiorowisku muraw na niżu jest on zwykle dłoniasto trójklapowy, u roślin rosnących w wilgotnych lasach pięcioklapowy. Wszystkie listki są podwójnie ząbkowane, na górnej stronie ciemnozielone i nagie, spodem jaśniejsze, mniej lub bardziej filcowane.
  (to akurat u wiązówki)
Mieszkam na skraju lasu. Relacje z ziołowym posmakiem zamieszczam na blogu www.herbiness.com
Codzienna porcja roślinnych inspiracji na www.1000roslin.pl

 

Copyright © Forum "Luskiewnik" Fitoterapia, zielarstwo. Medycyna dawna i współczesna. Forum zielarzy i fitoterapeutów