Dziękuję za odpowiedź.
Wczytując się, znalazłem taki fragment-
"Spektrum rozrzutu absolutnej koncentracji 20-hydroxyecdysonu w roślinnym surowcu obserwuje się w przedziale od 0,022 do 0,87%. Bardzo często obecna jest tylko, związana twardo z komórkowymi molekularnymi strukturami, mało aktywna frakcja ecdysteroidów i nieobecna jest wysoko aktywna mobilna ich część. Jeżeli opieramy się na koncentracji czynnej substancji, skuteczne dawki odpowiadające klasycznej dawce czystego chemicznie 20-hydroxyecdysonu znajdują się w ilości od 5 do 20 mg/kg. Dlatego, w przypadku wykorzystania korzeni, nie są one do przyjęcia w produkcji na dużą skalę."
a wcześniej
"Wykorzystanie korzeni sprawia trudności technologiczne w produkcji przemysłowej. Oprócz tego wykorzystywanie odpowiednich porcji czynnej substancji 20-hydroxyecdysonu (10 –20 mg/kg masy ciała) w działalności na wielką skalę, wymagają corocznego zniszczenia setek tysięcy, a nawet milionów hektarów powierzchni uprawnej (Timofiejew, 2000a)."
No zaraz zaraz, ja rozumiem synergia, ale jak mogą być dawki rośliny i czystej substancji takie same?