Autor Wątek: maksymalnie zdrowe jedzenie  (Przeczytany 57117 razy)

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 07, 2011, 09:56:16 »
No Pani Kasiu dawno nie słyszałem tak mądrych słów , jestem pod wrażeniem !

A ten ostropest ktoś jadł może na surowo w postaci listów?

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 31, 2011, 21:25:31 »
Na pytanie Vitary nie znam odpowiedzi, natomiast opiszę , co teraz sobie podjadamy, skoro nie mam czasu na wypiek moich chlebków.

Gotowane ziemniaki należy wymieszać z jakimiś gotowanymi ziarnami (ostatnio kasza gryczana plus amarantus), do tego cebulka, zioła , warzywa w kosteczce ( takie suszone = wygoda) i mąka z ciecierzycy.
Z tych składników formuje się grube na 2 cm placki - jakby "moskale" , kładzie się to na rozgrzaną blachę. To jest pomysł mojego chłopaczka , geniusza kulinarnego.

Po takim placuszku można iść na wiele godzin w pola i lasy, bo brzuszek jest fajnie najedzony. Można go też ze sobą zabrać do kieszonki, przed czym powstrzymać się nie potrafię.
Smacznego

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 05, 2011, 23:24:02 »
Dziewczyny wszystko fajne robicie smaczne i zdrowe acz mam kilka uwag nie traktujcie tego jako krytykę bo nie w waszych przepisach co krytykować a jedynie jako pewne wskazówki.

Kiedyś studiując techn żyw i spędzając wiele godzin w laboratorium doszedłem do wniosków po licznych badaniach że jeśli jest  jedzenie x  i to jedzenie x poddamy temp t. to w wyniku tego procesu , oczywiście zależnego o wielkości delta t i czasu

a) połowa dobroczynnych substancji zmieni się w obojętne
b) jakaś część zaginie
c) jakaś część stanie się nieaktywna

Oczywiście kasz i innych ziaren na surowo raczej nie spożyjemy ale ważne by je gotować
a) jak najkrócej
b) w jak najniższej temp

Stąd moje zdziwienie po latach studiowania chemii i tech żywności tak popularnymi parowami
bo nie rozumiem jakim cudem ( cudem reklamy ) jest to zdrowe para zawsze będzie miała wyższą temp niż woda a zatem
a) wiele enzymów klęknie
b) wiele witamin klęknie
c) bioflawonoidy itd itp klęknie.

Takie jedzonko stanie się mieszaniną "paszową" z której organizm nie wiele będzie miał

Zachęcam przeanalizowanie i gotowanie w naczyniach typu WOLNOWARY

Z chlebów polecam chlebek esseński. - poczytajcie

Kiełki hoduję sam słonecznika pszenicy  na oknie i po nich czuję się strasznie silny, brak zmęczenia.

Pieczenie to temp ok 130 st c w tej temp mało co przeżyje..

Nie mówię że tylko surowe jest super bo nie tylko to jem ale jak mam tego nie jeść skoro czuje się i ja i moja rodzina po tym rewelacyjnie. Ja nie jadam tego bo to jest super zdrowe, nie to nie o to chodzi, chodzi tylko o to że czuję się po tym bosko tak lekko. Polecam

Z koktaili mieszankę mrożonych aronii kwaśnego mleka siemienia i pyłku pszczelego wszystko zblendowane w blenderze

Gorąco polecam pastę serową ala dr Budwig

- biały ser plu mleko kwaśne maślanka - po to by blender obrócił
- kurkuma
- olej lniany budwigowy
- cebulka
- czosnek
- żyworódka

I co tam stryjenka wrzuci niech zblenduje  ........ pycha
Proporcje dobieramy sami do gustów

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 06, 2011, 08:43:23 »
Masz jakieś osobiste wskazówki co do tego chleba esseńskiego?
http://przepisy.popielarz.pl/chleb_essenski.php
Bo w przepisie to chyba przesadzili , że piec 10 godzin.

Cytuj
Oczywiście kasz i innych ziaren na surowo raczej nie spożyjemy ale ważne by je gotować
a) jak najkrócej
b) w jak najniższej temp

Nie rozumiem. Kaszę i ryż gotuję,  żeby były ugotowane , a potem czasami nawet piekę , żeby uzyskać lepszy dostęp do "paliwa"- nie samymi enzymami człowiek żyje. JA (podszkoliła mnie Basia - to znaczy taka jest moja opinia poparta osobistym doświadczeniam)uważam , że historie z ziarnem "al dente" to męczenie brzucha.

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 06, 2011, 08:58:43 »
przepis na chleb esseński ok. Prawdziwy chleb eeseńskie pieczony był na skale na śłońcu w temp makx 50st C.

Ja nie neguję całkowicie pieczonego czy gotowanego każda skrajność nie jest dobra, poprostu dobrze jest włączyć takie odżywanie enzmowe do diety bo

a) jest to jedzenie proste
b) nie przetworzone
c) sama go produkujesz
d) zawiera substancję których nie znajdziesz w żadnych kaszach gotowanych pieczonych

Wszystko w umiarze leczymy jedzeniem wielotorowo

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 17, 2011, 07:05:22 »
Jak zrobić batonik muslikowy. Chyba vitara tym razem będzie zadowolony?
http://www.youtube.com/watch?v=nD4Y6Nax6EA&feature=related

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 20, 2011, 14:36:53 »
Mleko sojowe jest zdrowe....jednak 1 l. , to koszt ok. 8 zł.
Mlejko sojowe i tofu robię sama. Mleko przypomina w smaku mleko krowie... własna produkcja kosztuje mnie 85 gr a nie 8zł.
Przepis na mleko sojowe
1 szklanka soi
2 litry wody
wykonanie: soję namoczyć od 12-24 godzin (po czym wodę wylać)
Soję dobrze zmielić - można 2 razy przepuścić przez maszynkę do mięsa.
Ja wrzucam ją do blendera i już w tym momencie wlewam 2 szklanki wody, żeby maszyna się nie męczyła.
Otrzymaną papkę włożyć do garnka i dodać resztę wody (lub wlać 2 l. wody, jeżeli soję przepuszczaliśmy przez maszynkę do mięsa).
Gotować na wolnym ogniu, mieszając (aby soja się nie przypaliła).Gdy powierzchnia płynu zacznie sie podnosić (wygląda to tak jak przy gotowaniu zwykłego mleka) - nalezy ją skropić zimną wodą i dalej mieszac.Tak należy postapić trzykrotnie.
Następnie garnek odstawić z ognia i odcedzić płyn od części stałych.Cedzimy przez gęste sitko, albo przez płótno.
I mamy mleko...bardzo w smaku przypomina krowie mleko. To co zostanie w sitku nazywa się:okara. Jest też wartościowe...okarą możemy zagęszczać sosy, ja piekę z niej pasztet do smarowania chleba (można go robić o różnych smakach)...ale to odrębna sprawa. Mleko najlepiej smakuje mi tuż po przecedzeniu.  Mniej jak wyjmę z lodówki po jakimś czasie i podgrzewam. Ale to kwestia smaku.
Mozna mleko zrobić z połowy składników...

Przepis na tofu
1 szklanka soi
2 litry wody
1 płaska łyżeczka soli gorzkiej . Nie można tej soli zastapić zwykłą solą, bo tofu nie wyjdzie. Sól gorzka jest tu koagulantem. Można ją za parę groszy kupić w aptece.
mocny woreczek płócienny .

wykonanie: tak jak w poprzednim przepisie: soję moczymy, wodę odlewamy, soję miksujemy, dodajemy wodę, gotujemy do momentu jak trzy razy bedzie chciała wykipieć. Zestawiamy z ognia , następnie cedzimy ale nie przez gęste sitko , tylko przez durszlak (przechodzą do płynu drobinki soi i sera mamy więcej). Do tego przecedzonego płynu (gorącego, min. 80 stopni) wlewamy  wcześniej rozpuszczoną w 2-3 łyżkach wody , sól gorzką. Delikatnie zamieszać i od razu płyn przelać do woreczka. Pozostawić w garnku aż do całkowitego ostygnięcia. Po ostygnięciu odcisnąć woreczek z płynu (wygląda on jak serwatka ze zwykłego mleka). Potem kładę na woreczek deskę do krojenia i dodatkowo obciążam czyms ciężkim na kilka godzin. Na koniec delikatnie wyjąć ser. Można go używać na przeróżne sposoby...ale to już inny temat.

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 20, 2011, 19:18:51 »
Zachęcające.
Jeśli ktoś ma pod ręką mąkę sojową, to procedura podobna - odpada miksowanie.
Przyznam, że do tej pory byłam na bakier z soją, ale skoro Ewaryn poleca, to kupię. (chodzi o widmo modyfikacji genetycznych).

Mleko sojowe ma taką popularność ze względu na wartości odżywcze podobne jak mleko krowie. Jeśli nie zależy nam na tak wielkiej ilości białka można zrobić mleka

kokosowe
owsiane
ryżowe
orzechowe
orkiszowe
i pewnie 100  innych
a z tego jogurty , serki, desery - wszystko , co normalnie z mleka.
np.krem czekoladowy z ciecierzycy http://ilovetofu-cb.blogspot.com/2009/10/czekoladowe-smarowido-z-ciecierzycy.html

dzisiaj piłam mleko owsiano-kokosowo-migdałowe 
produkty zalałam gorącą wodą i po godzinie zmiksowałam. dodałam trochę miodu. Odcedzone farfocle wylądowały w sosie.

a oto ceny gotowych napojów http://allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=natumi

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 20, 2011, 19:45:28 »
My tu o ziołach, zdrowym jedzeniu, a ....tutaj takie rzeczy! Wierzyć nie wierzyć
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=AOrfvb4Sh8A&gl=PL
                  
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2011, 19:50:19 wysłana przez ewaryn »

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 12, 2011, 15:11:43 »

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 12, 2011, 15:32:59 »
Teorie te są znane od lat dobradieta.pl pełno tam tego jak chce ktoś po zagrancznemu to polecam rawpaleodiet forum.

Te teorie o cholesterolach są przytaczane przez takich gości jak dr Kwaśniewski i inni tylko dlaczego po latach takiej diety dostaje się raka odbytu, jelita , coś to nie tak chyba
Oni z koleii mają rację w tym że surowe jajka są zdrowe że surowe mięso jest zdrowe, ale nie ma to nic wspólnego z produktem typu 2 minuty odgrzej w mikrofali i zjedz.

Moje zdanie jako technologa co przeszedł kilkanaście zakładów.


1. Jedz to po czym czujesz się zdrowy i w co sam wierzysz że jest zdrowe
2. Apropoś margaryn i maseł eden z krakowskich profesorów chemii żywności mawiał "Nic tak nie tnie DNA jak nikiel na stopniu plus dwa" stosowany ma w masłach a teraz w czym się da
3. Sednem problemu jest to skąd fabryka A czy B bierze tłuszcz do tego czy innego produktu masła czy margaryny, niestety w większości jest to syf nieziemski kupowany najtaniej jak się da i uwierzcie albo zapytajcie tych co przyjmują ten syf w cysternach.
4 Nie zawsze ale w większości przypadków jak coś masz w sklepie drogie to to jest raczej zdrowe bo nikt nie dołoży do drogich surowców i taka prawda.
5 W latach 70 jeden z popularnych słodzików był zakazany bo 70% mysz umierało po nim na raka w latach 90 ten sam słodzik jest już w każdym batoniku wniosek ? - Myszy się zmieniły :) :) hehe
Takie przykłady można mnożyć i mnożyć i mnożyć.
6 Kiedyś normy były inne i nie mozńa było do produktów mięsnych stosować wszędzie skrobi i cukrów we wszelakiej postaci dziś już można i ładujemy w ten organim tony cukrów choć sam o tym nie wiesz. Ty nie wiesz że kupując przetworzony pasztecik ładujesz w siebie tonę cukrów, że jedząc łyżkę płatków czekoladowych dajesz organizmowi tyle cukru że przeciąsz wszystkie jego funkcje i coś strzeli MUSI strzelić

Moja subiektywna recepta.
1. Jeść produkty proste
2 Produkty przetworzone robić samemu
3 Chcesz mieć jogurt to kup kwaśne mleko weź zdrowe surowe lub zamrożone bo nie mają cukru owoce wrzuć do blendera dodaj siemienia ziół i masz zdrowe pyszne. I nie mówcie mi że taki czy inny super jogurt z super bakteriami jest zdrowy bo gdyby przed wami się siedział technolog lub ktoś kto przy tym robi to by puścił bąka ze śmiechu.

To czy masło jest lepsze od margaryny - moim zdaniem to czysta manipulacja i wojna wielkich firm , przecież takie dwa czy pseudonaukowe artykuły powołujące się na kombinowane wyniki wyrwane z kontekstu badania są robione na zlecenie  i głupi ten co w to uwierzy.

Pomijając takie czy inne badania z reguły sponsorowane nastawione na wynik jeśli chcecie zachować zdrowe - bo gwarancji zdrowia nie ma nigdy - popatrzcie na to które ludy w historii ludzkości były zdrowe i dlaczego. Z mojej skromnej wiedzy wychodzi na to że te które nie jadły przetworzonego. Można poczytać o dietach hunzów, chińczyków itd itp.

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #26 dnia: Lipiec 14, 2011, 10:31:53 »
Vitara! Ale gapa ze mnie zapomniałam Ci slicznie podziękować za wpis...zgadzam się z Tobą, nie kupuję żadnych produktów przetworzonych,  sama nawet piekę chleb z orkiszu. Kupiłam maszynkę do mielenia ziarna , ekologiczne ziarno , dodaję nasiona i mam chleb , o którym mąż kiedyś się wyraził, że jest "niebezpiecznie dobry" :)

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 14, 2011, 11:11:55 »
Drogo Ewo !
Ja tak patrzę na twoje posty i tu i na forum raka prostaty i muszę Ci powiedzieć , że mimo , że Cie nie znam osobiście to każdemu mężowy życzę z całego serca takiej żony. Ilość czasu i trudu jaki zadałaś sobie, by te wszystkie informacje zebrać przetrawić jest ogromna i niesamowita. No chyba że jesteś naukowcem i przychodzi Ci to z łatwością.

Ale na pewno także ilość czasu, trudu, i znoju jaki zadałaś sobie ku temu by przemodelować życie, dietę, zwyczaje, kuchnię jest niewyobrażalna dla zwykłego śmiertelnika.

Na pewno Twój portret powinien wisieć w wielu klinikach onkologicznych jako przykład tego ja wiele można w tak trudnej sytuacji.  99% ludzi reaguje płaczem bezradnością , oczekiwaniem

Zachęcam do napisania książki.

Siły charakteru
odporności
walki
nieustępliwości
otwartości na nowości
no tego gratuluje,
SZCZERY SZACUNEK WIELKI, Czapki z głów.

Wydaje mi się , widać w Tobie tak ogromną siłę  że aż szok

Znam tylko jedną podobną Ci osobę, acz z forum dobradieta.pl Sylwia z łodzi pisząca posty o diecku z autyzmem - która w sumie go wyleczyła z tego. Acz innymi ale pododnymi metodami bo reducją Cukrów na korzyść tłuszczów. Zresztą nie liczy się droga liczy się cel
http://www.dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?p=178142&sid=a21a69890781fa3aab0ad3f6c6cc5ff0#178142
 

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #28 dnia: Lipiec 15, 2011, 12:55:39 »
Vitara! Wczoraj przeczytałam to co do mnie napisałeś...do dzisiaj zastanawiałam się co powinnam do Ciebie napisać....tak zwyczajnie po ludzku DZIĘKUJĘ....nikt dotąd nie docenił mojej pracy na forum raka prostaty tak jak Ty...zresztą nie robię tego wszystkiego dla poklasku, dla sławy....chcę dać ludziom nadzieję, bo ta zmiana stylu życia , to nadzieja dla której żyję. Biorę pod uwagę co mówią bezwzględne statystyki.... 87% chorych na raka prostaty ma wznowę przed upływem 5 lat po zakończeniu leczenia, ponad 21% w przedziale od 5-10 lat....a wznowa może nastąpić nawet po 15 latach...wnioski:tragiczne, bo wyglada na to że prawie każdy ją będzie mial prędzej czy później.
Zresztą czy wycięcie prostaty, nawet jak choroba nie jest zaawansowana, to pozbycie się raka? Według mnie NIE. Coś musiało zdrowo walnąć w system immunologiczny, ze stało się to co się stało.Moim zdaniem: nie ma innej opcji jak zadbać o układ immunologiczny...i w tym kierunku podążam.
Swoją drogą  fajne jest to co napisałeś, ze moje zdjęcie powinno wisieć w Centrach Onkologii...wyobraziłam sobie swoją facjatę oprawioną w ramy i wiszącą obok portretu M. Skłodowskiej-Curie :) :) :) rozbawiło mnie to skojarzenie....
Takie wpisy jak Twój dodają mi sił, bo na forum raka prostaty wygląda to różnie...bywało już tak, ze płakałam po wpisie, który się pojawiał ...cóż , takie jest życie. Czasami odnoszę wrażenie, że pacjenci nie wierzą, że w prosty sposób jest szansa sobie pomóc...ja w to wierzę , medycyna konwencjonalna zrobiła co było do zrobienia...w ładownicy został tylko jeden nabój do obrony: terapia hormonalna, która średnio powstrzymuje raka na dwa lata... potem szybki koniec w wielkim bólu...jestem świadoma tego jak groźnego mam przeciwnika i go nie lekceważę, tylko wszelkimi sposobami zakładam raczysku kaganiec na pysk. Czy mi się uda? Czas pokaże, oby tak...bez mojego męża zwyczajnie nie wyobrażam sobie życia.
Vitara, jeszcze raz Ci dziękuję. Ewa

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: maksymalnie zdrowe jedzenie
« Odpowiedź #29 dnia: Lipiec 15, 2011, 13:02:09 »
Pisałem szczerze po lekturze bardzo wielu Twoich postów

Co do choroby ona jest mecz o mistrzostwo świata, gdy wychodzisz w wielki finale na ring nigdy nie masz gwarancji sukcesu , jest szansa nadzieja wiara .

Ty swój mecz już wygrałaś bo wielu trafi na Twoje posty i przez to wygra wiele.
Z całego serca życzę by swój mecz wygrał Twój mąż choć to ten sam turniej.

Zdrowia proszę Pani dla Pani i męża  :)