Autor Wątek: Choroba Gravesa Basedowa  (Przeczytany 18562 razy)

Offline Gonia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 22, 2015, 12:53:51 »
Siostra robi taką kiszonkę tylko właśnie z chlebem i ostatnio jej spleśniała.Czy te warzywa się układa ciasno jak ogórki? Zaskoczyłaś mnie boreliozą.Chorowałaś na to również wtedy, gdy miałaś Gravesa.Pytam dlatego ,bo gummpek sugerował mi żeby siostra zrobiła sobie testy w tym kierunku

Offline El.la

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 23, 2015, 05:46:11 »
Warzywa wrzucam luźno mniej więcej do połowy słoja lub nieco więcej.
Boreliozę miałam dopiero dwa lata temu. Gravesa - Basedowa kilkanaście lat temu.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 23, 2015, 08:09:37 »
Borelioza, to powszechna choroba, coraz więcej ludzi na nią choruje. Dlatego każda osoba przewlekle chora powinna zdiagnozować się też pod tym kątem. Odnośnie wytrzeszczu - trafiłam do neurologa, bo zdrętwiała mi lewa strona ciała i powiększyło się jedno oko (wytrzeszcz), p. dr zapytała ,,Ugryzł panią kleszcz?". Powiedziała mi, że podejrzewa boreliozę, ale nie wie czy powiększone jedno oko, występuje przy boreliozie, bo spotkała się z powiększonymi dwoma. Borelioza ponadto lubi wywoływać choroby autoagresywne.
Oby nie...
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline El.la

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 23, 2015, 23:46:54 »
Racja, Reniu. Z tego, co naczytalam się o boreliozie, wynika dokładnie to samo. Jedyna poprawka: nie tyle coraz  więcej ludzi choruje, raczej częściej diagnozuje się tę chorobę. Zresztą nie wiadomo, bo dopiero niedawno odkryto ją i zaczęto opisywać. Na pewno warto posłuchać Reni i Gumppka i zrobić test siostrze.

Offline Kari

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 51
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 04, 2015, 09:45:33 »
Tym razem czas na mnie. Historia jest długa. Od 14 roku życia stwierdzono mi alergię (altenarium, cladosporium, trawy, chwasty). Głównie dokuczało alergiczne zapalenie spojówek. Na cusicrom doraźnie ok. Czasem zyrtec zmieniony na loratadynę. W czasie ciąży straszne swędzenie skóry na nogach i rękach. Podejrzenie swierzbu choć nikt inny w domu nie miał takich objawów, bo każdy się bał leczyć kobietę w ciąży. Wylądowałam w szpitalu, gdzie stwierdzono atopowe zapalenie skóry. Po ciąży badania w kierunku tarczycy bo wiecznie gorąco mi było i stwierdzono Gravesa. Brałam Thyrozol ale potem zmniejszony i wyeliminowany bo czułam się lepiej. Po jakimś czasie znów wyniki gorsze. Znów Thyrozol. Nie mam wytrzeszczu, jestem szczupła (budowa po mamie, zawsze taka byłam) innych objawów brak. Chciałabym sprawdzić dokładnie jak teraz się ma moja tarczyca. Co zrobić? TSH, ft3 ft4, Atpo. Coś jeszcze?
Ponadto, od grudnia ub. Roku uporczywy kaszel w nocy. Dużo krost na twarzy się pojawiło. Jadłam niefajnie. Stresujący okres w pracy. Dużo słodyczy. Przez przypadek trafiłam do koleżanki na biorezonans. Oj... Sporo tego wyszło - metale ciężkie, chlamydia, candida, krztusiec, alergia na prawie wszystko. Koleżanka zapusciła mi odczulenie na mąkę, która była u niej na badaniu najsilniejsza... Obecnie kaszel minął na 3 mce ale ostatnio wrócił (trochę się oczyszczam). Przechodzę również odczulanie na altenarię w przychodni alergologicznej, bo testy powtarzane rok temu (przed napadami kaszlu) również wskazały silnie altenarię. Pulmonolog i spirometria. Badanie krwi wykazało mycoplasmę. Antybiotyk na 10 dni. Może po nim kaszel znikł na jakiś czas. Teraz ponownie morfologia - ok, spirometria w kierunku nadreaktywnosci oskrzeli - potwierdzona, mycoplasma nadal. Pani doktor mówi że mycoplasma jeśli zejdzie, to trwa to latami i stwierdziła utajoną astmę opuszczając leczenie mycoplasmy. Dostałam Budesonid do końca zycia dwa razy dziennie i jeszcze coś w atakach kaszlu.
Chcę zbadać dokładnie tarczycę, przy okazji poziom D3. Jakie parametry zrobić? Miałam pomysł by oddać to do laboratorium weterynarii bo pasożytów u dziecka ludzki nie mógł wykryć a u psa lamblie bez problemu, ale to pełnopłatnie. Pozostanę narazie jeszcze przy ludzkim. Co byście polecili zrobić? Może poziom selenu? AZS dokucza bo skóra na dłoniach swędzi, najbardziej nocami i przez sen ją rozdrapuję do ran. Budzę się gdy już bolą rany. Mogę to zaliczyć Elocomem, ale to silny sterydy. Kombinuję jakiego uniknąć. Krosty ropne lub wągry na twarzy przeszkadzają, wiadomo, ale obstawiam, że one nie znikną dopóki w organizmie nie zapanuje ład i porządek.
Zaczęłam pić "zabojczą mieszankę" z wrotyczu, piołunu, arcydzięgla, omanu, tataraku o której pisaliście, ale to dopiero kilka dni. W czwartek chcę iść na badania i od czegoś zacząć.
Na biorezonansie borelioza nie wyszła. Kiedyś miałam kleszcza. Jeśli to ma znaczenie.
« Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2015, 09:47:30 wysłana przez Kari »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 18, 2016, 13:45:40 »
W mojej książce o tarczycy doczytałam, że aby zahamować tarczycę karbieńcem, trzeba raz tyle dołożyć ziela czegokolwiek z rodziny szorstkolistnych: żywokost, żmijowiec, ogórecznik itp
Według doświadczeń autora, wyciągi wodne po 2 miesiącach obniżyły wyniki o 30%, bez wejścia w niedoczynność, co się często dzieje przy lekach chemicznych.

Trzeba niedługo zbierać karbieniec, a teraz ziele żywokostu.

Pozdrowienia :-)

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 18, 2016, 19:34:41 »
Basiu a jakie masz w tej knidze informacje o wolu i nadczynności? Pytam bo to nie do końca musi być tak, że nadczynność jest sama z siebie wywołana.
Znalazłam karbieniec w miejscu mało szczęśliwym ale jeśli już mi wylazł przed oczy to może powinnam się nim zainteresować. Tak samo dzisiaj, gdzie nie poszłam, to wszędzie żywokost i farbownik.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 18, 2016, 21:01:45 »
Obiecuję przetłumaczyć dużą tabelkę z metodycznie rozpisaną kuracją

Pozdrowienia :-)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 18, 2016, 21:17:42 »
Basiu co robisz z zielskiem żywokostu?- suszysz. U mnie jest tego zatrzęsienie, ale brakuje mi pomysłu. Dzisiaj oglądałam na łące karbieniec, nie wiedziałam co to jest (teraz pooglądałam ilustracje i już wiem). Słyszałam o chorej, której się niedoczynność z nadczynnością pomyliła i stosowała karbieniec z dobrym skutkiem. Może on w ogóle dobrze działa w chorobach tarczycy?
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 18, 2016, 21:39:34 »
Reniu zapytałaś o sedno karbieńca. Może jest to roślina regulująca.
Basiu tłumacz, tłumacz :)
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 21, 2016, 09:09:30 »
Tak, karbieniec ogółem powoli reguluje
***

Wspomnienia z Międzyborowa:
Nadczynność tarczycy

mietionina LD 1 g. dziennie
witamina C 500mg  dziennie
nalewka z bursztynu 1 ml 1 x dziennie (spirytus min 70% i rozbić bursztyn)
nalewka ze świeżej kory tarniny 1:5 etanol 40-50%, 3-5ml 1 x dziennie
nalewka z laurowiśni (świeże liście bez owoców) 1:5 etanol 25-30%, 3-5ml 1 x dziennie

Świeże liście laurowiśni w nalewce etanol 65% lub z wawrzynu to będzie fitoncyd + laktony, to będzie -bójcze na wirusy, bakterie i grzyby.
Warto spróbować przy boreliozie

Mieszanka

bez czarny wiosenne liście
 lub zielone gałązki tezaz lub mrożone
karbieniec ziele, najlepiej świeze lub intrakt etanol 60%
bluszczyk kurdybanek ziele lub nalewka etanol 60%
stulisz ziele
chrzan liście świeże lub mrozone
ziele miesiącznicy lub zywca lub szczyru (najlepszy przy hamowaniu tarczycy), najlepiej świeże lub mrożone
ziele karagany lub liście akacji
zmieszac w równych proporcjach
2-3 łyżki zwilzyć spirytusem, wlac 2 szklanki wody, gotować 30 mni, odstawić na 2 godziny, 2 porcje 2 x dziennie
Zwykle po 3 miesiącach objawy się cofają i jest spokój na 4-5 miesięcy

!!! Po 15ml nalewki nie siadać za kierowniće przez 2 godziny!!!

Ze szczyrem uważać
Wskazania: uszkodzenia tarczycy - uwolnienie zgromadzonych hormonów, pozatarczycowy nadmiar tyroksyny

Jodan wapnia lub potasu 1mg 2 x dziennie

Przy chorobie Graves-Basedowa
ziele psianki słodkogórz (najsilniejsze są badyle z lutego) (suche)
ziele ziemniaka (suche)
pochrzyn (suchy)

chrzan - strzepiaste liście świeże
stulisz lub tobołki ziele z owocami świeże
karbieniec ziele świeże
gorczyca biała + czarna 1:1  ziarno zmielone na świezo, łużeczka 2 x dziennie
popić mlekiem, może być kozie, może być sojowe - będzie emulsja
imbir świeży utarty 1/2 łyżeczki 1 x dziennie (przy bolących stawach też)
  lub olejek imbirowy 4-5 kropli 1 x dziennie z mlekiem

Offline Agaska

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 12, 2016, 15:46:07 »
Też niedawno została u mnie zdiagnozowana choroba Gravesa. Szukając informacji o naturalnym leczeniu natrafiłam na to forum.
Czy można gdzieś zamówić gotowe mieszanki ziół czy też “błotko” na odbudowę jelit? Nie znam się kompletnie na roślinach więc nie podejmę się zbierania sama.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2016, 15:49:23 wysłana przez Agaska »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 12, 2016, 23:31:29 »
Obiecałam kiedyś zgrubnie przetłumaczyć rosyjską procedurę leczenia nadczynności tarczycy ziołami, ale ciągle tego nie wykonałam i dlatego jest mi z tego powodu wstyd, co ogłaszam publicznie.

Gotowe mieszanki... problem polega na tym, że to, co robi tu kilka osób na forum (arte, adampupka, ja i inne osoby) to dopiero eksperymenty wymuszone przez ludzi, którzy mieli problemy, z którymi medycyna nie za bardzo sobie radziła. Mieszanki były robione na motywach wspomnień z Międzyborowa lub Krosna, wyczytane w książkach polskich, rosyjskich i zasłyszane, jednak dopiero nawet nie od roku. Jak to się w medycynie oficjalnej nazywa: to jest etap badań klinicznych, przy czym nie ma podwójnej ślepej próby, jest dobra wola wszystkich zainteresowanych, a efekt placebo jest bardzo mile widziany.

Do kompletu musi dochodzić leczenie objawowe skutków nadczynności tarczycy, czyli problemów z krążeniem, trawieniem, neurologicznych itp.

Nie ma rady - witamy w klubie "Zrób to sam". Nie od razu można zrobić wszystko, ale mozna zrobić dużo po kolei. Wielu surowców teraz już się nie zbierze, ale w naszym "dziale handlowym" można dać ogłoszenie o poszukiwanych surowcach. Spraw sobie dużą, ręczna maszynkę do mielenia mięsa, sitka 10, komunistyczny młynek do kawy i powodzenia :-)
***

Jeśli chodzi o kit na jelita, to jeśli nie zrobisz go sama, to daj znac na priv, to prędzej, czy później dostaniesz, jak się sprężę

Pozdrowienia :-)

Offline Agaska

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 14, 2016, 13:30:48 »
Basiu, a mogłabyś mi napisać dokładny skład mieszanki ziołowej (w gramach) na nadczynność tarczycy. Zamówię poszczególne składniki I wymieszam, tylko potrzebuję wiedzieć ile czego. Poproszę również o dokładny przepis na kit. Wtedy kupię odmierzę i wykonam. Znajomy z drażliwym jelitem już poprosił bym zrobiła więcej

Narazi zaczęłam brać 2x dziennie Mentowal i lepiej śpię oraz serce nie wali mi jak szalone.

Młynek do kawy taki elektryczny? To mam, bo codziennie mielę sobie pestki dyni, siemie lniane, goździki, cynamon i lukrecję do owsianki.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 14, 2016, 13:35:07 wysłana przez Agaska »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 14, 2016, 17:53:31 »
Kit na jelita jest oplotkowany tutaj:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=3324.0
***

Gorzej z mieszankami...
Ostatnio poszło do ludzi coś takiego:

rzęsa, serdecznik, pięciornik biały, pięciornik gęsi, dzika róża, tarczyca bajkalska, głóg szkarłatny kwiaty, karbieniec, żywokost, bobrek, brzoza liście, pięciornik krzewiasty, bergenia, aminek, skrzyp, kocanka, gwiazdnica, ogórecznik, malina liście, wiązówka kwiaty, uczep, aronia owoce, melisa, gajowiec, kozłek korzeń, babka szerokolistna, głóg owoc, czarna porzeczka liście, przywrotnik, nagietki, lipa liście

Stosowanie:
2 łyżki zalać 3/4 litra chłodnej wody i zostawić na noc.
Rano zagotować, wlać z fusami do termosu i wypić po łyku między posiłkami w ciągu dnia
Jeść dużo domowych kiszonek, surowizny i pilnować prawidłowych wypróżnień

Zioła trzeba zacząć stosować, jak już wyniki są w miarę unormowane chemicznie, wtedy się schodzi z lekami do połowy i po miesiącu powtarza badania. Jeśli wyniki są nadal dobre, to znów się schodzi z dawką lekarstw do połowy

Proporcje "w miarę po-równo, o ile się ma po-równo", czyli dokładnie nieokreślone.
Jeden człowiek zareagował dość mocno - zaczęło mu się robić zimno już po kilku dniach. Powiedziałam, by zszedł z dawką do połowy lub jeszcze mniej, by nie było wariactw z termoregulacją. Na zdrowy rozum, w mieszance nie było nic szczególnie powalającego tarczycę na kolana, ale...
 
Rosyjskim zaleceniem jest łączenie karbieńca z roślinami szorstkolistnymi, aby zadziałało hamująco na tarczycę.

Ogółem mieszanka była robiona na motywach rosyjskich pomysłów - rzęsa, by uspokoić przystadkę i podwzgórze, rośliny "nasercowe" na problemy krążeniowe, rośliny "wątrobowe" by chronić wątrobę, neuroprotektory dla ochrony tkanki nerwowej.

Jak widać, wszystko tu jest eksperymentalne.

Pozdrowienia :-)