Autor Wątek: Choroba Gravesa Basedowa  (Przeczytany 18561 razy)

Offline Gonia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 7
Choroba Gravesa Basedowa
« dnia: Lipiec 16, 2015, 12:28:24 »
Witam szanowne grono zielarzy.Chciałabym prosić o pomoc w imieniu mojej 52-letniej siostry.Od około 2 m-cy choruje na chorobę Gravesa Basedowa.Największym problemem są oczywiście oczy,wytrzeszcz,opuchlizna,zaburzenia widzenia.Siostra otrzymuje co tydzień w szpitalu kroplówkę ze sterydami.Jest po 3 wlewie,a przed nią jeszcze 9.Na tych sterydach jeszcze pogorszył się jej wzrok,ma mdłości,zawroty głowy,bóle żołądka i.t.p.Siostra odstawiła gluten,pije soki warzywno- owocowe z sokiem z kapusty,łyka olej z lnianki,kiełków pszenicy,tran,pije też zioła,ale nie jest to jakaś kuracja bo brakuje nam wiedzy.Przekopałam polskojęzyczny internet w poszukiwaniu metod naturalnego leczenia tej choroby,ale nic nie znalazłam.Tarczyca u siostry zmierza podobno z nadczynnosci w niedoczynność.Tak powiedział lekarz.Dodał też, że są nadmierne przepływy krwi przez tarczycę.Byłybyśmy bardzo wdzięczne za jakiekolwiek pomysły jak wspomóc organizm przy tej chorobie.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 16, 2015, 12:57:51 »
Zupełnie nie mam wiedzy nt. tej choroby. Jednakże jest blog Izabelli Wentz poświęcony Hashimoto http://www.tarczycahashimoto.pl/autorki.html - wiem, to zupełnie inne choroby tarczycy, ale łączy je autoagresja. Dr Wentz choruje na Hashimoto, ale wszystkie choroby autoagresywne są jakoś ze sobą powiązane i swój początek biorą w chorych jelitach. Książkę dr Wentz zadedykowała chorym na Hashimoto i inne choroby autoimmunologiczne.
Dr Różański opisał karbieniec, nie wiem czy się przyda w tej chorobie. Gumppek opowiadał mi kiedyś o jakiejś starszej Pani, która brała karbieńca przy nadczynności - z dobrym skutkiem. Co jeszcze mi się nasuwa zacząć od walki z grzybicą, pasożytami w wszystkim tym co wpływa na zły stan jelit. Zioła na autoagresję - szukać na stronach Gospodarza, trochę opisanych jest w moim wątku o Hashimoto.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Gonia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 16, 2015, 13:31:18 »
Dziękuję za tą podpowiedż.Sugerowałam siostrze to co pisze dr Wentz o jelitach.Od 2 lub 3 tygodni bierze taką pastę zalecaną przez Basię z różnorodnych przypraw.Na tzw. błotko na odbudowę jelit na razie brakuje kasy.Basia w którymś z wątków podawała,że ta mieszanka też leczy jelita i wzmacnia,pobudza nadnercza.Ja wiem,że organizm to jedno a nie tylko tarczyca czy serce.U mojej siostry do tej choroby mógł się przyczynić długotrwały stres i brak snu.Teraz jak to się mówi próbuje wziaść się za siebie niezależnie od tej terapii sterydami,która zresztą póki co nic nie daje,a pani doktor już przebąkuje o radioterapii i operacji.

Offline Gonia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 16, 2015, 14:42:09 »
Zastanawiałyśmy  się nad karbieńcem,ale siostra bierze pół tabletki tyrozalu,nie wiem,czy dobrze napisałam nazwę i wydaje nam się,ze to mogłoby się dublować.Jeżeli się mylę proszę o wyjaśnienie.Nie wiem co mogłoby pomóc miejscowo na oczy.Ona nie może prowadzić samochodu,oczywiście o pracy na razie też nie ma mowy,a jeszcze wychowuje 3-je małych wnuków.Sama mówi,że musi być zdrowa.Tylko jak?

Offline El.la

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 19, 2015, 09:03:06 »
Kilkanaście lat temu zostałam wyleczona z tej choroby. Brałam duże dawki Metizolu (to ta sama substancja, którą jest leczona Twoja siostra). Poza tym Propranolol dla uspokojenia rytmu serca i Aspargin czyli magnez z potasem. Nie zgodzilam się na zniszczenie tarczycy jodem radioaktywnym. Przyjmowalam leki solidnie przez kilka lat. Trochę wychodziły mi wlosy, ale nie jakoś radykalnie. Żadnych kroplowek i pobytów w szpitalu, chociaż poziom hormonów tarczycy miałam przekroczony dziesięciokrotnie. Bałam się przełomu tarczycowego , bo jest on w 50 procentach smiertelny a ja sama wychowywalam dwoje dzieci. Na  późniejszym etapie choroby brałam pół godziny przed śniadaniem Euythyrox - lek na niedoczynność a po śniadaniu lek na nadczynność. Ufałam lekarce, bo na bieżąco widziałam postępy w leczeniu. Ziół nie brałam i nie znalam. Dopóki nie traficie do wiarygodnych źródeł informacji również podchodzcie ostrożnie do łączenia leków z fitoterapią. Thyrozol to lek hormonalny.
Nadczynność bardzo wyniszcza cały organizm, wygląda się jak zombie. Serce bije jak oszalałe, ręce się trzęsą, oczy pieką i łzawią , może dochodzić wytrzeszcz, człowiek poci się, męczy, ma zaburzenia snu. Wilczy apetyt łączy się z wychudzeniem.

Offline Gonia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 19, 2015, 09:41:00 »
EL.la,a miałaś wytrzeszcz oczu? Moja siostra ma taki wytrzeszcz i obrzek, że endokrynolog nie chciała jej w gabinecie leczyć.Trafiła do szpitala i teraz tam dojeżdza co tydzień na wlewy.Niestety czuje się coraz gorzej,myślę, że to skutki uboczne sterydów, ale dlaczego z oczyma jest też gorzej ?

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 19, 2015, 10:08:21 »
U dr Wentz przeczytałam, że w Hashimoto jest nadprodukcja limfocytów th1, a w Ch. Gravesa Basedowa odwrotnie - limfocytów th2. Więc może trzeba doprowadzić do jakiejś równowagi immunologicznej? - wyciszyć limfocyty th2 przez zwiększoną produkcję th1. Najlepiej zapytaj gumppka, bo z immunologią to on najbardziej zaprzyjaźniony :) .
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Gonia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 19, 2015, 14:10:07 »
Dziękuję Ci Reniu za pomoc.Muszę dokładnie wczytać się w Twój wątek o hashimoto, a wieczorem spróbuję napisać do Gummpka.Dzięki Boroninie siostra dostanie pastę na jelita.Próbowałaś ją stosować, a jeżeli tak to z jakimś skutkiem?Myślę też, że powinna zacząć pić mieszankę księdza Klimuszki na nadczynność.Ona się trochę tego bała, bo lekarz mówił,że zaczyna pomału przechodzić w niedoczynność,ale właśnie wyczytałam, że te zioła regulują pracę tarczycy.Pozdrawiam

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 19, 2015, 16:31:00 »
Nie stosowałam tej pasty, ale skoro Basia uważa, że jest dobra, to z pewnością tak jest.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline El.la

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 21, 2015, 00:46:34 »
Miałam wytrzeszcz ale nieznaczny. Minął w trakcie leczenia.
Nie lecz siostry na własną rękę, to poważna choroba. Na pewno jakieś zioła mogą pomóc ale nie powinnaś opierać się tylko na poradach z forum i łączyć leków chemicznych z fitoterapią. Chyba że doradzałby Ci sam dr R. On tego na pewno nie zrobi. Znajdź więc kogoś naprawdę godnego zaufania. A może trzeba skonsultować się z innym endokrynologiem.

Offline Gonia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 21, 2015, 11:32:21 »
El.la ja szukam  pomocy na prośbę siostry. Ona jest pod opieką lekarzy,chociaż nie wiem czy to dobre słowo.Teraz jak trafisz do szpitala to jak mówi moja sis jesteś procedurą.Pani doktor jej powiedziała, że nawet jak te sterydy jej nie specjalnie pomogą to musi je wziąść do końca ,bo takie  są właśnie procedury.Potem ewentualnie naświetlania i operacja jako ostatni etap proponowany przez medycynę szpitalną.Lekarz zapytany przez siostrę ,czy może pić zioła, czy są jakieś przeciwwskazania odpowiedział-a pij sobie pani co chcesz.Z tego co naczytałam to jest sporo osób z wytrzeszczem, którzy wędrują od lekarza do lekarza i jakoś żadne procedury im nie pomagają.Nie byłabym taka sceptyczna ,gdyby to w przypadku mojej siostry coś dawało, ale choroba ,a właściwie jej objawy oczne ciągle się pogarszają.

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 21, 2015, 19:24:28 »
Gonia,Dorota Stalińska choruje na ta chorobę,nawet wywiad w telewizji dawała na ten temat,poczytaj w necie,bo teraz jest zdrowa,z tego co sie orientuje,bardzo poleca alveo.

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 21, 2015, 21:43:00 »
Gonia,Dorota Stalińska choruje na ta chorobę,nawet wywiad w telewizji dawała na ten temat,poczytaj w necie,bo teraz jest zdrowa,z tego co sie orientuje,bardzo poleca alveo.
Tusiu,
zapewne poleca za grubą kasę :)

Offline El.la

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 22, 2015, 10:14:48 »
Standardy i procedury to święte słowa współczesnej medycyny. Coś o tym wiem  bo pracuję w szpitalu. Wg standardów byłam też leczona z boreliozy - nie jestem pewna czy skutecznie, bo mam czasem dziwne uczucie, że choroba nie minęła. Moi znajomi byli jednak leczeni inaczej. Ktoś brał to samo co ja (doxycyklina) ale dłużej, ktoś inny coś innego (ampicylina). Lekarze czasem nie leczą człowieka tylko chorobę. Z pracy wiem, że wszystko zależy od lekarza. Dlatego namawiam do szukania innych specjalistów.  Jeśli ktoś mówi do pacjenta: bierz co chcesz to sam wystawia sobie ocenę.

Offline El.la

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Choroba Gravesa Basedowa
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 22, 2015, 10:48:10 »
Na wzmocnienie polecam sprawdzony wielokrotnie i naprawdę rewelacyjny sok z kiszonych buraków. Robię go od dawna.
Ok. 1 kg buraków, kilka marchewek, pietruszka w korzeniu, kawałek selera i czosnek. Warzywa pokroić w cienkie plasterki, wymieszać i wrzucić do słoików lub jednego wielkiego słoja. Dodać czosnek, ew.koper, liść, ziele. Zalać solanka: łyżka soli na litr przegotowanej gorącej wody. I tu uwaga: zakręcić. Po kilku dniach masz pyszną bombę witaminowa. Nie dodawaj żadnych skórek od chleba bo wtedy plesnieje.i nie przykrywaj żadną gaza czy szmatką. Potraktuj jak ogórki kiszone. Taki sok piją ludzie biorący chemię (poczytaj w internecie).  Pić ok pół szklanki dziennie. Świetny na anemie.