Autor Wątek: Stwardnienie rozsiane  (Przeczytany 18658 razy)

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Stwardnienie rozsiane
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 13, 2017, 18:01:01 »
Cytuj
Pasożyt na stwardnienie rozsiane
publikacja: 06.02.2017

Osiągnięcie naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego może przynieść nowe metody leczenia chorób autoimmunologicznych.

Wystarczyły dwa–trzy dni, aby terapia zaczęła działać, i nieco ponad tydzień, aby objawy stwardnienia rozsianego zahamować. Dr Katarzyna Donskow-Łysoniewska z Zakładu Parazytologii na Wydziale Biologii UW prowadziła na razie doświadczenia na myszach. Jednak podobny mechanizm prawdopodobnie działa również u ludzi. A testowana przez Polaków metoda może pomóc nie tylko przy stwardnieniu rozsianym.

– Jest bardzo prawdopodobne, że odkryty mechanizm zadziała również w przypadku innych chorób autoimmunizacyjnych, ponieważ może mieć charakter uniwersalny – mówi dr Donskow-Łysoniewska. – Niebawem rozpoczniemy eksperymenty na myszach z chorobą Alzheimera.

Stwardnienie rozsiane to choroba neurologiczna, podczas której dochodzi do uszkodzenia otoczki mielinowej wokół wypustek komórek nerwowych. W wyniku tego dochodzi do zaburzeń przesyłania impulsów i rozpadu aksonów. To zaś prowadzi do zaburzeń czucia i ruchu, upośledzenia widzenia i zaburzeń psychiatrycznych. Stwardnienie rozsiane dotyka zwykle młodych ludzi – między 20. i 40. rokiem życia.

Dlaczego takie badania są prowadzone w zakładzie zajmującym się pasożytami? Bo pomysł zakłada wykorzystanie ich potencjału. Wcześniej zauważono, że zakażenie niektórymi pasożytami łagodzi objawy pewnych chorób – alergii, astmy, łuszczycy, zapalenia stawów czy choroby Leśniowskiego-Crohna. Obecnie bada się użycie nicieni (tęgoryjca dwunastnicy) właśnie w terapii chorób autoimmunologicznych – a stwardnienie rozsiane do nich należy. Choroby te są powodowane przez niewłaściwą reakcję układu odpornościowego – niszczy on komórki własnego organizmu.

– Wiemy, że pasożyty mają zadziwiającą zdolność hamowania odpowiedzi immunologicznej swojego żywiciela, co pozwala im przez długi czas zasiedlać organizm, nie wywołując reakcji zapalnej – tłumaczy polska badaczka. – Tym samym u osób z chorobami autoimmunizacyjnymi obecność nicieni jelitowych w organizmie skutkuje zahamowaniem nadmiernej reakcji zapalnej i w konsekwencji objawów chorób, takich jak niespecyficzne choroby zapalne jelit, a nawet stwardnienie rozsiane. Nasze eksperymenty miały na celu wskazanie mechanizmów, jakie są wzbudzane w czasie terapii żywymi nicieniami u myszy z autoimmunizacyjnym zapaleniem mózgu i rdzenia kręgowego modelu stwardnienia rozsianego. W czasie eksperymentów zidentyfikowaliśmy nową populację leukocytów, których liczba bardzo istotnie wzrasta w czasie remisji choroby u myszy zarażonych nicieniem.

Dr Katarzyna Donskow-Łysoniewska przeniosła takie leukocyty od myszy z pasożytami do organizmów myszy ze stwardnieniem rozsianym. W efekcie zaobserwowano wyhamowanie objawów choroby.

Co dalej? – Należy wykazać, że odkryty mechanizm działa również u ludzi. Tego typu badania są bardzo kosztowne i obwarowane takimi regulacjami, że uczelnia samodzielnie nie zdołałaby ich przeprowadzić – przyznaje Robert Dwiliński, dyrektor Uniwersyteckiego Ośrodka Transferu Technologii. – Już rozmawiamy z branżowymi inwestorami i jesteśmy po złożeniu wniosku patentowego
.
http://www.rp.pl/Nauka/302069919-Pasozyt-na-stwardnienie-rozsiane.html#ap-1

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Stwardnienie rozsiane
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 17, 2017, 14:05:47 »
Znam podobny przypadek. Młoda kobieta - rok leczona na SM. Okazało się, że to borelioza. Zastosowała zioła. Jest dobrze drugi rok.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: Stwardnienie rozsiane
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 17, 2017, 14:41:12 »
Ale miała SM?
Czy tylko objawy neurologiczne, które zostały błędnie zdiagnozowane jako SM?

Offline Klara2

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 333
Odp: Stwardnienie rozsiane
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 17, 2017, 15:05:13 »
Ale miała SM?
Czy tylko objawy neurologiczne, które zostały błędnie zdiagnozowane jako SM?
Diagnozowanie SM i diagnozowanie boreliozy to w medycynie jakiś koszmar - nic się kupy nie trzyma. Znajoma, młoda pani ze stwierdzonym SM zapytała, pod moim wpływem, czy wykluczono boreliozę przy diagnozowaniu jej. Lekarz odpowiedział, że każdy z SM ma pozytywne testy na boreliozę. I co? - nic. Przesądza o SM, wg medycyny,  tomografia komputerowa mózgu a w niej obecność tzw. plaków.

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: Stwardnienie rozsiane
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 17, 2017, 15:36:39 »
"Lekarz odpowiedział, że każdy z SM ma pozytywne testy na boreliozę. "

Pierwsze słyszę.
Moja ciocia od wielu lat cierpi na SM,badanie rezonansem potwierdziło, w płynie mózgowo-rdzeniowym stwierdzono prążki oligoklonalne (czyli w zasadzie standard).
Jako stara, zapalona grzybiarka kilkakrotnie robiła badanie na boreliozę, nic nie wyszło.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Stwardnienie rozsiane
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 17, 2017, 16:54:17 »
To, że jedno i drugie ma trochę podobne objawy nie znaczy, że takie same.
Każdy specjalista wychwyci na podstawie samego tylko wywiadu.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Stwardnienie rozsiane
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 17, 2017, 23:29:02 »
Ale miała SM?
Czy tylko objawy neurologiczne, które zostały błędnie zdiagnozowane jako SM?
Były zmiany deminizacyjne mózgu, testy na bb ujemne, więc stwierdzono SM. Po roku udało potwierdzić się bb -po dwutygodniowej prowokacji citroseptem, wynik KKI wyszedł dodatni.
Po rocznej kuracji ziołami badanie RM głowy wypadło dobrze.
"Lekarz odpowiedział, że każdy z SM ma pozytywne testy na boreliozę. "

 ???
Jako stara, zapalona grzybiarka kilkakrotnie robiła badanie na boreliozę, nic nie wyszło.
Zazwyczaj tym najciężej chorym nie wychodzi... A ileż razy można powtarzać badania, w dodatku, że koszty diagnozowania bb czasami wynoszą bardzo drogo - i co robić z takimi chorymi?
« Ostatnia zmiana: Marzec 17, 2017, 23:38:24 wysłana przez Renia »
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Stwardnienie rozsiane
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 19, 2017, 16:21:10 »
Jako stara, zapalona grzybiarka kilkakrotnie robiła badanie na boreliozę, nic nie wyszło.
Zazwyczaj tym najciężej chorym nie wychodzi... A ileż razy można powtarzać badania, w dodatku, że koszty diagnozowania bb czasami wynoszą bardzo drogo - i co robić z takimi chorymi?

Światowy autorytet w leczeniu boreliozy napisał:
Cytuj
... serologiczne mogą stać się mniej czułe w trakcie rozwoju infekcji, z powodu obniżonej odpowiedzi immunologicznej, na której te testy się opierają. Dodatkowo, wytwarzają się kompleksy immunologiczne, łapiące w pułapkę przeciwciała przeciwko Borrelii. Te połączone przeciwciała nie są wykrywane przez testy serologiczne. Nie jest zatem zaskakująca informacja, że 36% seronegatywnych pacjentów zmienia się w seropozytywnych po rozpoczęciu terapii antybiotykowej, kiedy zaczyna się proces zdrowienia. Podobnie, miano przeciwciał może się podnosić i ilość prążków w teście Western Blot może wzrastać w trakcie postępu leczenia, gdy pacjent zdrowieje. Dopiero po latach od czasu skutecznego wyleczenia infekcji, odpowiedź immunologiczna zaczyna się zmniejszać.
http://www.borelioza.org/materialy_lyme/burrascano2008.pdf

Potwierdzenie tego zaobserwowałem na sobie, miano przeciwciał w badaniu Western-Blot wzrosło mi  po antybiotykach.

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: Stwardnienie rozsiane
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 18, 2019, 10:19:28 »

Po diagnozie  SM sam się wyleczył.
Pierwszą ksiązkę wydal pod pseudonimem NEO : "MIT CHORÓB NIEULECZALNYCH I WIELKI BIZNES"- Jacek Safuta / festiwal PEŁNIA ZDROWIA GLIWICE 2019

Krótkie wystąpienie na Festiwalu Kultury Zdrowia - Pełnia Zdrowia w Gliwicach 22.09.2019


https://www.youtube.com/watch?v=fonnLG0NWoc



https://www.youtube.com/watch?v=OI0-FqIwzm0


Książka "Mit chorób nieuleczalnych i wielki biznes"- NEO


https://www.mediasklep24.pl/ksiazka-mit-chorob-nieuleczalnych.html?#

Offline Jaro68

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Stwardnienie rozsiane
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 03, 2020, 16:45:41 »
W mojej książce "Medycyna naturalna" jest napisane, że w stwardnieniu rozsianym warto zwrócić na fizykoterapię. Raczej nie powinno się stosować ciepłych kąpieli leczniczych, ale na odwrót - zabiegi chłodem. Poza tym do masaży bolących mięśni można używać dużych pędzli malarskich. Chodzi o dużo drobniutkich impulsów.

Co dalej? Jak sama piszesz jest zapalenie nerwu - wniosek - jest co leczyć, czyli można różne zioła przeciwzapalne, może także przeciwalergiczne. W tej chwili myślę o rdeście japońskim, chociaż wiem, że technologicznie to jest wyzwanie. Mam wiadro drągów korzeniowych i chyba tylko siekiera lub tasak mogą rozwiązać problem wstępnego rozdrobnienia.

Poczytaj wpisy w blogu o widłakach i o śnieżycy. One regenerują układ nerwowy - może pomoże?.

U Rima Achmedowa znalazłam drobne wzmianki i możliwości przywrócenia możliwości poruszania się w pewnym stopniu za pomocą nasion przegorzana kulistego:
http://www.travoved.ru/nervi.htm

Jeżeli diagnoza jest prawidłowa, to będzie dużo czasu na eksperymenty - może coś się uda? Niektórym się udaje...

Powodzenia :-)