Potwierdzam, że dla osób ze słabymi nerkami lukrecja nie jest wskazana. Takie osoby mogą dostać nieprzyjemnych obrzęków, pomimo w sumie niewielkiej dawki lukrecji w całej masie, znacznie mniejszej, niż pierwotnie zalecane w Międzyborowie 2 gramy dziennie.
Dlatego, jeśli ktoś mi pisze o problemach z nerkami, a chce mieć kit ode mnie, to czeka, aż będę mieszać wersję bez lukrecji, co prędzej, czy później następuje, jeśli będę w końcu mieć czas.
Poza tym medycynę należy zawsze przynajmniej wysłuchać, żeby wiedzieć, co się dzieje. Jeśli medycyna przechodzi w autoagresję czy te klimaty, to znaczy, że medycyna nie ma pojęcia, co by tu zrobić i dlatego zostaje próbować różne środki, które będą w miarę jednak nieszkodliwe. Kit do takich należy: to jest w zasadzie odżywka witaminowa, z olejami, balsamem Szostakowskiego, przyprawami spożywczymi, błonnikiem i kwasami średniołańcuchowymi.
Oczywiście, reakcje uczuleniowe mogą być zawsze, tak samo, jak przy orzechach, truskawkach, pyłkach, kotach i tak dalej. Tego nigdy nie można wykluczyć.
W poważnych wypadkach przykładową procedurę samodzielnego komponowania kitu opisałam dla forseco123 tutaj:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=4863.msg69085#msg69085Pozdrowienia :-)