Autor Wątek: Odbudowa jelit  (Przeczytany 161562 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11151
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #105 dnia: Stycznia 21, 2017, 21:46:16 »
Krótko: czyli się zgadzasz ze mną, że szkodliwa jest chemizacja rolnictwa.
Ty się martwisz "dosuszaniem" pszenicy chemikaliami, a ja w Norwegii zeszłego roku w lipcu widziałam zniszczone chemikaliami łęty ziemniaków przed wykopkami tzw "młodych ziemniaków z Norwegii". Tylko czekać, aż i u nas zastosują i ten pomysł.

Jeśli trzeba suplementować, to trzeba, po to są suplementy robione, ale jeśli konieczność suplementacji jest wynikiem stosowania diet redukcyjnych, to jest wariactwo.

Mam duży szacunek dla Miry za jej łopatologiczne wyłożenie paru podstaw Ayurwedy. W końcu jest to jakieś filozoficzne uzasadnienie tego, dlaczego coś w zdrowiu jednemu wychodzi, a innemu nie, mimo formalnie tych samych warunków, a poza tym, że z licznikiem lat się coś zmienia.

Jeśli odstawienie mleka daje Twojej rodzinie lepsze samopoczucie, to Wasze prawo. Spokój psychiczny jest też bardzo ważny dla zdrowia.

Problemem żywności z marketów i małych sklepików w miastach często jest to, że pochodzą z tego samego źródła. Na targowiskach jeszcze jest wybór - warzywa brudne, kiełkujące, z kopca i czyste, wypolerowane, martwe z przechowalni.

Pozdrowienia :-)

Offline Prognozja

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 26
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #106 dnia: Stycznia 22, 2017, 02:51:50 »
Czytam to forum od dawna i nie spodziewałam się,ze tak od ręki ktoś podpowie mi czego mogłabym spróbować i jakie kroki przedsięwziąć,aby w miarę wyjsc na prosta ze swoim zdrowiem. Dlatego dziękuje Wam  bardzo :) Basiu dziękuje za wskazówki,zioła które proponujesz zastosuje czym prędzej.Co do nalewki szwedzkiej to mam zrobiona i robiłam okłady na zatoki,ale efektów wciąż brak.Moze za szybko się poddałam,popijalam ja i robiłam okłady kilkugodzinne przez ponad tydzień.Teraz pije klacze tataraku od ponad 2 tygodni.Kompot ze świerku robię i bardzo mi smakuje,oczywiście przeczytałam o nim tutaj:) Kitu trochę szkoda mi odstawiać,bo pomimo wysypki,która wciąż galopuje,czyli znika na nogach,po to aby pojawić się na brzuchu,to uregulowały mi się wizyty w toalecie,z czego się bardzo cieszę..Moze z ta wysypka tak ma być,może musi to wszystko wyjść zeby było lepiej?:/ Podobnie miałam z czystkiem,po dłuższym okresie picia  zaczynały mi się problemy z cera,odstawiałam czystek i cera się wyciszala.I tak kilka razy,w końcu skapitulowałam.Ale odstawię na razie kit i wdrożę polecane ziółka.

Offline mysznikowski

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 258
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #107 dnia: Stycznia 23, 2017, 10:00:01 »
Ja też czytam od dawna to forum.
Nie jestem "naukowo" przygotowana, żeby udzielać rad. Jednakowoż nasze prababcie tez nie były a przekazywały nam wypraktykowane sposoby radzenia sobie z różnymi problemami. I za głosem takiej porady wykurowałam się z zapalenia zatok - stwierdzone przez lekarza, leczone antybiotykami i lampami. Ale za chwilę powróciło.
I wtedy zastosowałam okłady z utartego korzenia chrzanu. Chrzan ( tak łyżkę świeżo utartego) zapakowany w grubą warstwę tkaniny, żeby skóry nie poparzyć i tak każdego wieczora, po powrocie z pracy, przykładałam do czoła i zawiązywałam z tyłu głowy i z tym szłam spać. Rano zdejmowałam i szłam do pracy. A że była to sroga zima to czapkę grubą , ciepłą naciągałam prawie na oczy. Po powrocie do domu znowu świeży okład chrzanowy. I tak aż przestała mnie głowa boleć przy schylaniu. Potem jeszcze długo wydmuchiwałam z nosa duże ilości paskudnej wydzieliny, aż się nadziwić nie mogłam gdzie to się wszystko mieściło. Od tamtej chyba jeszcze raz stosowałam taką kurację.  A było to 30 lat temu.
Spróbować nie zawadzi, niewiele kosztuje i skutków ubocznych nie ma a może choć ulgę przyniesie. Warto - moim zdaniem.
Serdecznie pozdrawiam i zdrowia życzę.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11151
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #108 dnia: Stycznia 23, 2017, 10:29:45 »
Chrzan jest mocno -bójczy, na pewno swoje zrobi. To racjonalny pomysł, żadna magia czy przesąd

Pozdrowienia :-)

Offline Prognozja

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 26
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #109 dnia: Stycznia 23, 2017, 11:21:42 »
Chrzan uwielbiam, ale doustnie :) Maria Treben  w swoich książkach pisała o occie chrzanowym na trądzik - utarty chrzan zalewało się octem winnym lub owocowym na 10 dni - powstawał tonik do przemywania zmian trądzikowych. Zaś spożywanie chrzanu z cebulą zalecała na glistę ludzką.
Spróbuję chrzanu na zatoki, trochę świeżo utartego zostało mi w słoiczku.
Tak się zastanawiam, że walczę z zatokami od bardzo dawna, leczę je różnymi naturalnymi metodami i problem wciąż powraca. Może po prostu zatoki to jedynie objaw zupełnie innego schorzenia i dopóki nie wyleczę tego schorzenia, zwalczanie stanu zapalnego zatok będzie beskuteczne.
Jedyne czego się doczytałam w literaturze, to stwierdzenie, że choroby zatok są objawem schorzeń/nieprawidłowo pracujących nerek. Ostatnio koleżance Pani Doktor (starej daty)w przychodni na głębokiej prowincji powiedziała, że zatoki sygnalizują problem z kręgosłupem :/ ale z taką zależnością się jeszcze nigdy nie spotkałam.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11151
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #110 dnia: Stycznia 23, 2017, 11:32:30 »
Nie wierz w bajki.
To jest na odwrót: zatoki są bramą do wnętrza organizmu i wiele bakcyli tamtędy może się przedostać dalej.
Masz nawroty, bo nie masz odporności, a świata nie wysterylizujesz.

Z drugiej strony, oczywiście, ze słabymi nerkami, niezależnie od zakażeń zatok, daleko nie ujedziesz, a na kręgosłupie. mięśniach i stawach to się odbije.

Pozdrowienia :-)

Offline mysznikowski

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 258
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #111 dnia: Stycznia 23, 2017, 12:15:02 »

Spróbuję chrzanu na zatoki, trochę świeżo utartego zostało mi w słoiczku.

Świeżo utarty bez żadnych dodatków. Uważaj, żeby skóry na poparzyć na czole - to mocarne jest. No i chciałam jeszcze dodać, że ja to długo stosowałam, dokładnie nie pamiętam ale w tygodniach kilku liczyć trzeba. Poprawy zdrowia życzę.
Swoją droga ciekawa jestem jaki będzie efekt - podzielisz się wrażeniami za jakiś miesiąc ?

Offline Prognozja

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 26
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #112 dnia: Stycznia 23, 2017, 12:20:24 »
Oczywiście,że się podzielę :) jestem fanką ziół swedzkich, parę drobnych dolegliwości uleczyły, na zatoki byc może nie podziałały, bo za krótko je przykładałam. Łatwo zrobić okład na czoło, ale na zatoki szczękowe juz trudniej,ja kładłam się z pasem nsączonej gazy na czole i z drugim szerokim pasem gazy na środkowej części twarzy czyli kości policzkowe, nos. Nie da się tak spać, bo spada wszystko, próbowałam przyklejać, przywiązywać - wyglądałam jak kosmita, umarłybyście ze śmiechu jakbyście mnie zobaczyły :)

Offline Prognozja

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 26
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #113 dnia: Stycznia 23, 2017, 12:24:43 »
Widzisz Basiu, sporo czytam, ale nie mam wiedzy, wielu rzeczy nie rozumiem, szukam po omacku i kieruję się intuicją. Możesz mieć rację, bo od ostrego zapalenia zatok zaczęły się moje problemy z odpornością, ropne krosty w uszach, nosie, na skórze głowy, wysypki itd. Pomysł z odbudową jelit był właśnie podytkowany potrzebą wzmocnienia odporności. No i kit zamrożony czeka na odpowiedni moment :) Ponieważ zatoki determinują moją codzienność, nie zajmowałam się za bardzo do tej pory wygaszaniem swojej autoagresji.

Offline mysznikowski

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 258
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #114 dnia: Stycznia 23, 2017, 13:06:08 »
Jeszcze jeden ukryty winowajca problemów zdrowotnych - zęby. One generują różniaste komplikacje i wielokrotnie nie podejrzewamy ich o taka wroga działalność. Zęby muszą być wyleczone całkowicie jeśli chcemy odbudować odporność.
I jeszcze mi się przypomniał przypadek - jak to brzmi, echhh - młodej dziewczyny, nieustannie chorej, gardło, angina, czy zatoki tez to już nie pamiętam. Leczona mocnymi antbiotykami prawie bez ustanku. Co zakończyła kuracje to za kilka dni od nowa chora i tak to trwało dłuższy czas. Aż wreszcie trafiła do kumatego lekarza w bardzo dużym mieściei on wykrył i zneutralizował  źródło problemów. Otóż okazało się, że wewnętrzna strona migdałków była pokryta ropniami, czego ani widać ani słychać nie było. I one były "przechowalnią" dla drobnoustrojów i początkiem kolejnej anginy, przeziębienia, zapalenia krtanie itd. Migdałki usunięto i dopiero wtedy wydało się gdzie tkwi prawdziwa przyczyna problemów. Razem z usunięciem migdałków znikły problemy zdrowotne.
Jeszcze raz pozdrawiam. Małgorzata

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #115 dnia: Stycznia 23, 2017, 15:37:32 »
To co może zbierać się w migdałkach podobno jest trujące, więc jeśli się to połknie to raczej na jelita szkodzi.
Ale czy migdałki są całkowicie zbędne?
Natura się pomyliła?
Z jakiegoś powodu zbierały się w nich te toksyny.
Co się z nimi dzieje gdy migdałków nie ma?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11151
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #116 dnia: Stycznia 23, 2017, 15:48:07 »
Z jakiegoś powodu zbierały się w nich te toksyny.
Co się z nimi dzieje gdy migdałków nie ma?

Migdały to takie wrota układu odpornościowego. Usunięcie migdałów otwiera drogę do oskrzeli i płuc.
Czasem trzeba, jeśli zaczynają się niektóre problemy białaczkowe, ale jesli to tylko problem angin i gardła, to trzeba zająć się chorobą i odpornością, chirurg, to ostateczność.

Wracając do historii tamtej osoby, ona po prostu nie miała doleczonych angin. Może nie płukała gardła? Może nikt jej nie pędzlował migdałów? Antybiotyki to nie wszystko, one nie wykonają niezbędnej pracy fizycznej przy sprzątaniu.

Pozdrowienia :-)

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #117 dnia: Stycznia 23, 2017, 15:59:38 »
Kolega usunął migdałki i na początku był bardzo zadowolony ponieważ pozbył się problemów z anginami i gardłem ogólnie.
Muszę go dopytać o obecny stan zdrowia bo od dłuższego czasu skarżył się na problemy jelitowe.

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1296
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #118 dnia: Stycznia 23, 2017, 19:34:00 »
Miałam ja kiedyś naście lat... w sumie jak każdy. Miałam też wtedy problemy z anginami i zatokami. Zdecydowałam się na usunięcie migdałów. Skończyły się na dłuższy czas te problemy - na prawie 20 lat. Mysznikowski nie pisała raczej o mnie, no chyba, że nie wiem, że się znamy ;)

Problem powrócił ok. 4 lata temu po niedoleczonym przeziębieniu. Ponad pół roku męczyłam się z bólem głowy. Zaplombowałam najmniejsze ubytki, poprześwietlałam łepetynę, dowiedziałam się, które zatoki i w jakim stopniu były wypełnione płynem, dowiedzialam się że migdały mi "prawie odrosły", i dowiedziałam się również, że mam ciut krzywą przegrodę nosową. Poszły wtedy 3 serie antybiotyków, które zaczęły działać dopiero, jak wdrożyłam płukanie nosa izotonicznym roztworem soli. Od tego czasu przy każdym przeziębieniu płuczę wielokrotnie nos i problem znika razem z przeziębieniem po kilku dniach.

Na obniżoną odporność i problemy z zatokami wpływ może mieć wiele czynników i dopiero ich suma daje poważniejsze problemy. U mnie to były jątrzące się migdały, krzywa przegroda plus lamblie, a potem przechodzone przeziębienie.
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1296
Odp: Odbudowa jelit
« Odpowiedź #119 dnia: Stycznia 23, 2017, 19:39:13 »
To co może zbierać się w migdałkach podobno jest trujące, więc jeśli się to połknie to raczej na jelita szkodzi.
Ale czy migdałki są całkowicie zbędne?
Natura się pomyliła?
Z jakiegoś powodu zbierały się w nich te toksyny.
Co się z nimi dzieje gdy migdałków nie ma?
Po wycięciu migdałów funkcje ochronne dla dolnych dróg oddechowych potrafią przejąć pozostałe w oklicy węzły chłonne oraz resztki po migdałach. Nie jestem pewna, czy dobrze to ujęłam, ale przez te wszystkie lata tylko raz zaprawiłam się tak, że zaczęło mi schodzić na oskrzela... a wszystko dlatego, że wydawało mi się, że praca w danym momencie jest ważniejsza.
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.