Autor Wątek: reaktywne zapalenie stawów (??), chlamydia pn, mykoplasma pn, pewnie candida  (Przeczytany 12741 razy)

Offline malgrado

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 31
Krista nie chcę stosować sterydów na stan zapalny. Chciałam wygaszać stan zapalny spowodowany nadekspresją reaktywnych form tlenu ziołami. Możesz napisać dokładnie, co stosujesz: bójczo, przeciwzapalnie i na wzmocnienie odporności.   Ps. Do tej pory przeczytałam wiele artykułów na temat chlamydii . Dzisiaj natknęłam się na nowe.  W jednym z nich napisano właśnie o zwiększonej liczbie wolnych rodników i promocji odpowiedzi typu Th1 w przypadku przewlekłej infekcji chlamydialnej.                   W przypadku cpn we wstępnej fazie infekcji wybuch tlenowy jest opóźniony do 48 godzin, co daje możliwość zakażenia komórek układu odpornościowego, monocytów i rozsiewania się wraz z krwią po organizmie i atakowania komórek nabłonka, śródbłonka, mięśni gładkich.                            Moje pytanie: jaką odporność wzmacniać skoro promowana jesw komórkowa? Humoralną?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10663
Ale Ty się naczytałaś teorii... Nie ma sensu wnikać w cytokiny, lepiej to zostawić teoretykom.
Przy Twoich chlamydiach nadaktywny układ odpornościowy nie istnieje. Pojęcie wybuchu tlenowego jest nowe i normy nie są do końca unormowane. To jest tylko informacja dla immunologa o kierunku działania, to nie jest dowód lub zaprzeczenie dowodu na cokolwiek.

Czy Ty zaczęłaś stosować systematycznie jakieś zioła? Pamiętam, że miałaś zamiar, ale potem na jakiś czas znikłaś.

Pozdrowienia :-)


Offline PawelP

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Bagaż rowerowy
Eliminacja cukru to bardzo dobry krok, ale niewystarczający. Niektórzy z moich przedmówców proponowali kurację białkiem celem zasiedlenia organizmu kulturami bakterii. Niestety jest to mit wykreowany przed media współpracujące z koncernami spożywczymi. Jestem zwolennikiem teorii Słoneckiego i Colina Campbella, którzy zalecają odstawienie białka zwierzęcego, produktów mięsnych (w ostateczności spożywanie drobiu zamiast wieprzowiny / wołowiny). Tego typu produkty nie tylko pogarszają ogólny stan zdrowia, ale zwiększają ryzyko zachorowania na raka. W badaniach stwierdzono zbawienną korelację pomiędzy stosowaniem niskoprzetworzonej diety roślinnej a poprawą stanu zdrowia. Twoja sytuacja nie wygląda ciekawie, dlaczego zatem nie spróbować? Odstawić cukry, białka zwierzęce, spożywać dużą ilość owoców i warzyw.

Jeśli chodzi o zioła - polecam tę stronę. Wybierz filtr "Zastosowanie - kości / stawy" i otrzymasz listę ziół wspomagających Twoją kurację. Powodzenia!

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10663
w ostateczności spożywanie drobiu zamiast wieprzowiny / wołowiny). Tego typu produkty nie tylko pogarszają ogólny stan zdrowia, ale zwiększają ryzyko zachorowania na raka.

To też jest wynik propagandy przemysłu drobiarskiego. Nikt mi nie powie, że mięso z krowy chodzącej po łące jest gorsze, niż napuchnięte produkty przemysłu drobiarskiego, którym łamię kości bez żadnego wysiłku.

A Słonecki - spuśćmy zasłonę miłosierdzia na jego co niektóre pomysły.

Pozdrowienia :-)

Klara

  • Gość
...w ostateczności spożywanie drobiu zamiast wieprzowiny / wołowiny).
 Odstawić cukry, białka zwierzęce, spożywać dużą ilość owoców i warzyw.
Polecanie drobiu (hodowanego współcześnie) nawet, jak piszesz, w ostateczności, jest wielkim nieporozumieniem, bo obecnie drób jest najgorszym z możliwych pokarmem, bo wprowadza do organizmu: hormony, sterydy, antybiotyki, chemicznie zmutowane substancje a wszystko to zaburza funkcjonowanie całego organizmu i w końcu prowadzi do niewydolności wielonarządowej - poważnych chorób w tym autoagresji (która nie jest wymysłem, lecz rzeczywistością, odpowiedzią organizmu na to co się mu robi).

Natomiast odstawienie cukrów, białek zwierzęcych i wprowadzenie warzyw, owoców, niewielkiej ilości zdrowych węglowodanów może się okazać dobre (przynajmniej na chwilę). Tutaj pozostaje jednak otwartym pytanie: co zawierają obecnie warzywa i owoce? Jak to wpłynie (ta warzywno-owocowa chemia) na zdrowie?

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Plus oleje nierafinowane, te najbardziej naturalne na podbicie omega 3 i pomoc w likwidacji stanu zapalnego.
Po sobie widzę, ze na samych owocach i warzywach sie nie da ujechać. Konieczne są dobre tłuszcze pochodzenia roślinnego.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline PawelP

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Bagaż rowerowy
Klara - dlatego napisałem w ostateczności, a to z polecaniem drobiu, jak wspomniałaś, ma niewiele wspólnego. "Dodatki", o których wspomniałaś nie są wyłącznie domeną mięsa drobiowego.

Basia - chodzi o to, że mięso dzielimy na białe (mięso ptactwa), czerwone (ssaki - wołowina, wieprzowina, dziczyzna) i mięso ryb. Różnica w "jakości" mięsa wynika ze środowiska, w którym omawiane zwierzęta żyją, a w związku z tym z cech anatomicznych i fizjologicznych, które zostały wykształcone pod wpływem w/w warunków zewnętrznych.

Nie zmienia to przesłania pierwszej wypowiedzi, w której zawarłem swoje skromne uwagi.

Offline Krista

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 9
Tygodniowy zawias...moja  wina:)

Malgrado, Basiu wklejam jeszcze raz:
Coralowe:
woda z koralem (dobra)
srebro kolidalne 3x1 łyżeczka (bardzo dobre)
microhydryna 3x1 tabletka do wody (bardzo dobre)
msm z microhydryna 3x2 (bardzo dobre)
pau darco, tabletki rozpuszczam dodatkowo w wywarze (już kiedyś stosowałam-bardzo dobre)
cats claw 3x2 (sama nie wiem, chyba zjem co mam i odpuszczę, przynajmniej chwilowo)
magical 2x2, wapń plus magnez (dobre)
czarny orzech 3x3 nawet! (bardzo dobre)

Ziólka
zabójcza mieszanka(wrotycz, piołun, kłącze tataraku, arycdzięgla, omanu, cząber) 3-4 razy dziennie, plus probiotyk i perz z microhydryną.

Chcę dodać do tego nalewkę na grzyba i przeciwzapalną z pączków topoli. Plus zioła na autoagresję. W tej sprawie napisałam do pewnego Pana na tym forum:) Odnośnie tego co robię, to dostałam odpowiedź, że to zły plan, ponieważ pomijam układ odpornościowy. dLACZEGO?

Jem koszonki, piję sok, np. z kiszonych ogórków...

Stosujesz jakąś diete?

Miłego dnia :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10663
Ogółem powinnaś dużo pić różności przeciwzapalnych i odtruwających, nawet i 2 litry by nie zaszkodziło. Chodzi o fizyczne wypłukanie toksyn, a proszki, kapsułki i tabletki tego nie zrobią - tego tu nie widzę w Twojej rozpisce.

Dalej: suplementując wapń, magnez musi być suplementowany w przynajmniej dwugodzinnym odstępie z każdej strony. Do tego musisz dokładać zioła krzemionkowe: skrzyp, poziewnik, teraz przytulia, ziele żywokostu, miodunka - z tego robi się wywary - gotuje się nawet i 20 minut.

Na ścięgna i stawy dobrze robią gęste rosoły lub galarety z różnych skór, kości, dobrze osolone i przyprawione. Wszystko ma się gotować z 5 godzin.

Mam jakieś wrażenia, że jeszcze nie zaczęłaś swoich zbiorów. Ogółem zacznij, i to jak najszybciej: listki jabłoni, listki orzecha włoskiego, kwiaty i młode pędy sosny, wszystkie jasnoty, niezależnie od koloru, przytulie, mniszek - całe rośliny, o ile nie mają już dmuchawców. To na początek.

Z młodziutkich listków z brzozy, wiązu, grabu, jesionu i jabłoni możesz robić maceraty na soli fizjologicznej i je pić do oporu na wparcie odporności. Młodziutkie, zielone szyszki sosnowe możesz po prostu jeść - są smaczne.

Z młodych gałązek z liściami i owocami wiązu możesz robić wywary na wsparcie odbudowy stawów i ścięgien.
Odbudowę stawów wspomożesz warzywami zawierającymi siarkę: chrzan, gorczyca, rzodkiew, żerzucha, rzepa. Nie żałuj sobie tego.

Pozdrowienia :-)

Offline Krista

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 9
Basiu dziękuję bardzo!!:)

Oj piję dużo...Z płynów to: ta woda z koralem, dwie szklanki 0,4 z microhydryną, 3 szklanki pau darco. Plus zabójcze- nie w tabletkach. I dojdą inne...

Masz rację- jeszcze nie zaczęłam. Wogólę jeszcze niczego nie zbierałam sama. Tylko te pędy sosny ostatnio. Trzeba zacząć.

Pozdrowienia:)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10663
Tylko te pędy sosny ostatnio. Trzeba zacząć.

To jest na prawdę doskonały początek - olejki sosnowe przechodzą do płuc i tłuką tam chlamydie. Jedz zielone szyszki (na wiosnę są pyszne) i kwiatki męskie na surowo, ile dasz radę. Z gałązek gotuj kompot, przy okazji rób sobie inhalacje i ten kompot pij z miodem na ciepło.

No i zbieraj inne zielska do kolekcji

Powodzenia :-)

Offline Dorunia

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 665
Krista, przepis na jogurt jest prosty.
Litr mleka podgrzewasz ... kilka łyżek naturalnego jogurtu kupionego w sklepie i mieszasz. Ważne, aby kupiony jogurt był naturalny, najlepiej bez dodatków, same mleko i kultury bakterii - Ja polecam jogurt grecki Bakomy.
Trochę droższe ale zdrowsze rozwiązanie - zakupienie bakterii jogurtowych L+. Mamy czyste bakterie bez przemysłowych dodatków. Sama tak robię.