Autor Wątek: Lutowe zbiory...  (Przeczytany 37876 razy)

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #45 dnia: Marca 02, 2015, 08:43:38 »
A co mają fazy księżyca do zbiorów kwiatów leszczyny?
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #46 dnia: Marca 02, 2015, 11:00:52 »
no pewnie to samo co do jabłuszek - zebrane w czasie pelni są sączyste i jedrnę do późnej zimy

słuchajcie jak tam u Was z kwiatami olchy? leszczyna już po fakcie a olcha jeszcze nic? czy ja nie na te drzewo patrze :>
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #47 dnia: Lutego 23, 2016, 13:10:42 »
Ptaszki ćwierkają, ze lapiężniki łebki wychylają  ;D
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #48 dnia: Lutego 23, 2016, 13:22:08 »
Kiedy zbieracie liście lepiężnika? - w czasie kwitnienia...
Który jest lepszy biały, czy różowy?
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #49 dnia: Lutego 23, 2016, 13:33:00 »
Różowy i najlepiej kopać bo korzeń jest najlepszy. U mnie nie ma lepiężników ale octowe cuś bym z niego zrobił.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2780
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #50 dnia: Lutego 23, 2016, 14:06:39 »
Ostatnio jak  go kopaliśmy to gosia mówiła, że oba są równorzędne.
I wydaje mi się, że oba występowały obok siebie.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #51 dnia: Lutego 23, 2016, 14:12:20 »
U mnie nie ma lepiężników ale octowe cuś bym z niego zrobił.
U mnie rosną hektary. Który jest różowy, tego nie wiem, aż zakwitnie. Jak będziesz potrzebował, to daj znać.
I wydaje mi się, że oba występowały obok siebie.
A ja kojarzę różowy głównie nad rzeką, mokradłach. Białe z dala od wody, np. na łąkach, w górach. Jak zakwitną to się im przyjrzę dokładniej.
« Ostatnia zmiana: Lutego 23, 2016, 14:22:23 wysłana przez Renia »
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Leolej

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Pasja to pierwszy krok do pokonania siebie
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #52 dnia: Lutego 25, 2016, 07:41:44 »
Wiosna - żyć się chce! Czas się do działania zabrać!! Jeszcze mamy bio-energię w korzeniach - więc czas by korzystać z darów w glebie ukrytych. Właśnie zbieram korzenie mniszka, a też przymierzam się do łopianu, lepiężnika,,
Zgodnie z biodynamiką nawet i suszenie ziół ma inny wymiar, a te wcześniejsze moje niezadowolenia z pozyskanych roślin bez zasad biodynamicznych już mnie nie tyczą.
Jestem też starym działkowcem i namawiam Was na korzystanie z zasad Biodynamicznych, bo są realne korzyści.
Zdrowienia..

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11141
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #53 dnia: Lutego 04, 2017, 19:46:41 »
Tydzień temu dało się zeskrobać z drzew resztki przemarzniętych i podsuszonych boczniaków, ale bez robactwa :-)
Dzisiaj wyskok na zamarznięte bajorko po kije 7pałecznika - zrobiła się z tego spora torba świeżutkiego surowca.

Pozdrowienia :-)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1447
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #54 dnia: Lutego 04, 2017, 20:05:33 »
Basiu, dla Ciebie to kije?
Dla mnie zaledwie witki..
Ja najbardziej lubię siedmiopalecznik kwitnący.
A do tego kiedyś w bagienku sploty kłączy, faktycznie utrzymały mój ciężar i buty(nie mówiąc o ustach) nie nabrały wody. To dopiero współpraca, mówię o siedmiopaleczniku!

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #55 dnia: Lutego 18, 2017, 22:03:42 »
Dziwnie w tym roku jest z pogodą. Gęsi przelatują od jakiś 3 tygodni. Porównywałam z latami poprzednimi i o tej porze już zbierałam lepkie pąki kasztanowców i to za miastem. Dzisiaj wybrałam się na oględziny w centrum Poznania a drzewom nie w smak wiosna. Szkoda, szkoda

Swoją drogą kalina leży pod drzewami. Ptaki jej jakoś nie zbierają choć nie wygląda na nadgniłą czy spleśniałą. Trochę czarnych plamek tu i tam.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #56 dnia: Lutego 19, 2017, 15:24:16 »
Piękny słoneczny dzień w Sudetach, wreszcie - czuć, że wiosna tuż, tuż :). Spod zeschłych liści wygrzebałam trochę zielonej, młodej pokrzywy - co za widok...
A co ze zbiorami? - dziś były czyrenie.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #57 dnia: Lutego 21, 2017, 19:40:30 »
Zimowe zbiory to moje ulubione. Zimno, trzeba się skupić i raz dwa nazbierać, co potrzebne. A u mnie potrzeby zawsze ogromne, do eksperymentów. mam więc lutowe
-mega zapasy psianki (zbierałam je na zamarzniętych bagnach, cudne miejsce, łyżwy i te sprawy, herbatka wierzbowa z samowara - mam film na instagramie)
-gałązki wierzby kruchej, to ta żółta o tej porze
-gałązki z szyszkami i pączkami olchy (mega zapas, do wszelkich szamponów i kosmetyków dla cery łojotokowej, mydeł, do picia)
-gałązki topoli osiki
-leszczyny z kwiatami
-klonów garść całą (gałązki klonu to taki jakby żywokost, mają dużo alantoiny)
-brzozy (korci mnie nastawić indiański ocet z pączków brzozy)
-sosny igliwie
-gałązki modrzewia ( w drewnie modrzewia jest galaktoarabinian, składnik kosmetyczny do szamponów i kremów, a także dla podniesienia odporności. Napar z szyszek/drewna modrzewia jest smaczny, a nawet słodkawy - dla porównania z szyszek sosny jest gorzki)
-żywica sosnowa i świerkowa

do nazbierania w ten weekend
pączki topoli balsamicznej, lipy  i kasztanowca
gałązki kaliny na napary, bo coś czuję, że niebawem czeka mnie trochę stresu

oby mróz nie wrócił, bo te pączki są mi naprawdę potrzebne (dydaktycznie, wewnętrznie  i zewnętrznie).

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #58 dnia: Lutego 24, 2017, 16:34:49 »
Pączki topoli balsamicznej, wyjęte ze spirytusu, można drugi raz ekstrahować, tym razem w tłuszczu. Ja to robię w oleju kokosowym, na gorąco, macerat piękny, żółty, aromatyczny.
Akurat przywiozłam sobie niezły zapas.

Offline vibana

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 34
Odp: Lutowe zbiory...
« Odpowiedź #59 dnia: Września 26, 2017, 16:51:39 »

-gałązki modrzewia ( w drewnie modrzewia jest galaktoarabinian, składnik kosmetyczny do szamponów i kremów, a także dla podniesienia odporności. Napar z szyszek/drewna modrzewia jest smaczny, a nawet słodkawy - dla porównania z szyszek sosny jest gorzki)
-żywica sosnowa i świerkowa

Inez, czy te szyszki modzrewiowe zbierasz tylko w lutym?