Autor Wątek: Nowotwór u kotki  (Przeczytany 2431 razy)

Offline anavilma

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 221
Nowotwór u kotki
« dnia: Kwiecień 15, 2015, 23:16:43 »
Kotka mojej przyjaciółki ma guzek na powiece. Doktor podejrzewa nowotwór. Podsuwa pomysł wycięcia operacyjnego. Kotka jest juz mocno starszą panią, narkoza może być niebezpieczna, może też rozwalić nerki itp. Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia ze stosowaniem amigdaliny u kotów? A może jakieś zioła? Inne sugestie?


Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10782
Odp: Nowotwór u kotki
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 16, 2015, 11:55:42 »
Delikatnie, po kropelce warto umazać guzek świeżym sokiem z jaskółczego ziela. Najlepiej wykopać cały krzak, wsadzić do dużej doniczki i będzie surowiec. Ale chyba koty nie tolerują jaskółczego ziela do wewnątrz - czyli lepiej pewnie nie. Można nawet spróbować paćkać sokiem mlecznym z mniszka.

Można nazbierać kulek z jemioły i mazać sokiem guzek. Zwierzątko pewnie sie zaraz wymyje, co chyba nie zaszkodzi nadmiernie, jednak byłoby dobrze spróbować zwierzątko zająć, aby soki miały szansę coś zrobić.

Amygdalina? Też zewnętrznie, może razem z jemiołą.

Pozdrowienia :-)

Offline jaro0106

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 186
    • Fitoterapia w weterynarii
Odp: Nowotwór u kotki
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 16, 2015, 12:47:02 »
Nie zastanawiał bym się nawet czy zrobić zabieg, czym prędzej tym lepiej preparaty ziołowe można podać przed zabiegiem i około miesiąca po zabiegu żeby ograniczyć możliwość przerzutów,można wykorzystać gotowy preparat (onkomedik)

Offline anavilma

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 221
Odp: Nowotwór u kotki
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 19, 2015, 21:03:51 »
Dzięki za pomysły, Basiu, przekazałam, choć blisko oka sok z glistnika czy mniszka nie wiem czy to bezpieczne?
Co do operacji, pisałam jakie są obiekcje. Ja je rozumiem. Zresztą decyzja nie należy do mnie, każdy rozpatruje za i przeciw po swojemu.

Offline książkowy

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Nowotwór u kotki
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 19, 2015, 23:48:54 »
Nie ma dowodów by sądzić, że amigdalina działa przeciwnowotworowo, to akurat sztampowy szarlatański marketing z amigdaliną, by zwiększyć sprzedaż.

Offline jolkowska

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 84
Odp: Nowotwór u kotki
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 20, 2015, 12:51:08 »
U mojej 15 letniej kotki również znalazłam guza na sutku. Weterynarz obawia się operacji ze względu na wiek i przeszłość weterynaryjną. Guz dosyć szybko rośnie, kiedyś był niewielki wyciek teraz jest sucho. Chyba będzie trzeba operować, nie chcę aby cierpiała gdy guz osiągnie stadium nieoperacyjne.

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Nowotwór u kotki
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 20, 2015, 14:19:38 »
Guzy u kotek baaaardzo szybko rosną. U suki chyba z rok się zastanawiałam co z guzem na listwie zrobić. Kotki teściowej chudły proporcjonalnie szybko do tego jak przyrastała narośl. Żadne ostrzykiwanie jadem z tarantuli nie pomogło. Jak się da to kroić.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10782
Odp: Nowotwór u kotki
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 20, 2015, 15:07:59 »
Nie ma dowodów by sądzić, że amigdalina działa przeciwnowotworowo, to akurat sztampowy szarlatański marketing z amigdaliną, by zwiększyć sprzedaż.

Kontaktowo ma prawo działać teoretycznie.
Wywar z kory czeremchy przynajmniej ładnie pachnie, a może jakiegoś wirusa ubije.
Ja bym spokojnie przemywała. Zaszkodzić nie powinno.

Ale - Jaro może mieć rację. Jeśli przez miesiąc się nie poprawi, to chyba trzeba poprosić o cięcie w sposób, który nie uszkodzi oka.

Pozdrowienia :-)