Autor Wątek: infekcja wirusowa  (Przeczytany 11035 razy)

Offline Anika1

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 17
infekcja wirusowa
« dnia: Luty 28, 2015, 10:40:28 »
Witajcie! Moje 7-letnie dziecko przechodzi po raz drugi infekcję wirusową. Miała ją 2 tygodnie temu - gorączka powyżej 39 przez 4 dni, potem mokry kaszel. Leczyłam ją naparami z ziół (lipa, kwiat bzu, owoc bzu dzikiego), dawałam witaminę C i D, czarny słoik (by Inez), nalewka czosnkowa (bez alkoholu), imbirówka (imbir, anyż, goździki osłodzone miodem). Do tego herbatki ziołowe, bańki, olejki eteryczne w kominku, goździki do przegryzania. Z powodu kaszlu byłam w tym tygodniu u lekarza żeby ją osłuchał, wszystko było ok. Poszła do szkoły i wczoraj znów gorączka ponad 39 stopni, zaczerwienione łuki migdałów. Nic nie boli, żadnych innych objawów brak.  Czy 7-letniemu dziecku można podawać napar z wiązówki albo kory wierzby czy ze względu na salicylany jest to niebezpieczne? Jakie ewentualne ilości? Przy temperaturze około 39 stopni podaję jej póki co na zmianę syropy p-gorączkowe (ibuprofen i paracetamol) i leczę jak wyżej. Może macie jakieś pomysły, jak szybciej wykurzyć tego wirusa? Martwi mnie, że tak szybko załapała ponowną infekcję...
Proszę o rady

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 28, 2015, 11:27:39 »
Martwi mnie, że tak szybko załapała ponowną infekcję...

Kto się martwi, ten jest martwy.  :-\ Sugeruję porozmawiać z dzieckiem o szkole i spróbować wybadać, co je tak stresuje, że reaguje natychmiast gorączką, bo czymś się widać mocno denerwuje (gorączkuje się).

Może macie jakieś pomysły, jak szybciej wykurzyć tego wirusa?

Wygląda to na typowy objaw psychosomatyczny. Nie walcz z wyimaginowanym przeciwnikiem, tylko porozmawiaj z pociechą.

Offline Anika1

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 28, 2015, 13:41:38 »
to chyba nie o to chodzi, mamy dobry kontakt i rozmawiamy ze sobą :)

Offline cezet

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 454
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 28, 2015, 16:10:58 »
Dobrze leczyłaś, teraz dodaj coś innego i daj dziecku czas na samodzielną pracę, na razie nie dzieje się nic niepokojącego. Ja dawałam rozcieńczony ziołomiód alkoholowy z wiązówki i podbiału, bo akurat takie coś miałam. Niecały tydzień temu mieliśmy akcję gorączka "znikąd", zakończona biegunką, przeżyliśmy na ziołach i smekcie :)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 28, 2015, 16:32:58 »
Anika1, w porządku, nie twierdzę, że jesteś złą matką. ;) Wiele konfliktów przebiega jednak w sposób nieuświadomiony, a dziecko jest na nowym terenie, sądząc po wieku i stąd moje przypuszczenia, że przyczyny należałoby szukać w szkole.

Offline clara

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 113
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 28, 2015, 16:36:21 »
Co do wiązówki, w jednej z audycji S.Korżawska polecała ją również dla dzieci. :)

Offline Anika1

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 28, 2015, 17:58:16 »
Wprowadzę wiązówkę.
Rozmawiałam z córką, podpytywałam o szkołę, problemy, przykrości. Wygląda, że wszystko ok ale będę obserwować.
Dziękuję Wam bardzo !
pozdrawiam
Ania

Offline cezet

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 454
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 01, 2015, 00:59:15 »
Jeszcze jedna rzecz, jogurt naturalny.
Mój synek ma 6 i pół roku, więc podobny wiek. U nas wyszła jelitówka, więc łatwo mi było pamiętać o jogurcie, ale i Tobie radzę podsunąć to i/lub kiszonki domowe. Zaczęło się bólem głowy, konkretnie "boli mnie czoło, ale od środka", smarowałam mu czoło i skronie nalewką z wrotyczu na zmianę z olejkami eterycznymi (akurat z mirry mam otwarty i z lawendy), jakoś przeszło, poszedł do p,kola i wieczorem to samo + ból brzucha i gorączka. Wypił ten rozcieńczony ziołomiód z wiązówki i poszedł spać. W nocy biegunka, za drugim razem dałam mu smectę i potem w ciągu dnia taki schemat: zioła -bójcze, za ok. 2 godziny jogurt domowy, za ok.2 godziny zioła "oczyszczające krew", "wiążące toksyny", i znowu jogurt i tak na zmianę. Pił wszystko, a jogurtu sam się dopominał, że taki pyszny. Po jednym dniu i nocy praktycznie wyzdrowiał, bo już marudził przy wszystkim, że niedobre te lekarstwa i czy koniecznie musi to pić :) 
 

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11011
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 01, 2015, 10:24:20 »
W ramach rachunku sumienia, sprawdź ile razy padło zalecenie: "nie biegaj, bo się spocisz", zamiast "rozbierz się, bo się spocisz". Chodzi o to, że człowiek spocony, przegrzany łatwiej chwyta bakcyle, bo zwykle one wolą wilgotne ciepełko. Ogółem - deszcz, nie deszcz, ale codziennie cała rodzina na podwórko.

Pozdrowienia :-)

Offline Anika1

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 02, 2015, 12:41:24 »
dbam o to, żeby córka była aktywna fizycznie, nie zwalniam jej z wf-u i nie przegrzewam :)

Okazało się, że nie jest to infekcja wirusowa. Wykluło się zapalenie ucha i infekcja bakteryjna gardła. Prawdopodobnie po osłabieniu spowodowanym poprzednią infekcją wirusową.

Córka ma od jakiegoś czasu powiększony 3 migdał i często łapią ją anginy i pseudoanginy, wymaz wykazał obfite kolonie paciorkowca. Do tego dochodzi częste zapalenie ucha.
Dostałam zalecenie, żeby wyciąć 3 migdał a być może też i boczne. Do tej pory walczyliśmy z przerostem migdałów (Immunotrofina, Thonsilan, Lymphomyosot) i paciorkowcem (miesiąc przyjmowania Ospenu kiedy migdały powiększyły się tak, że miała problem z oddychaniem). Do tego zioła, szyszki sosnowe, płukanie gardła, itp. Ale to cholerstwo cały czas wraca. Nie chcę jej tak szpikować antybiotykami. Czytałam posty o migdałkach ale nie wiem, co ewentualnie można zastosować jeszcze u dziecka.

Wycinać migdały? Może na razie tylko trzeci? Poradzicie coś?

pozdrawiam
Ania

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11011
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 02, 2015, 14:08:11 »
Wycinać migdały? Może na razie tylko trzeci? Poradzicie coś?

Ja też miałam kiedyś w kółko anginy i migdały takie, że kiedyś lekarz się pytał, czy mogę przełykac. Moi rodzice uważali, że lepsza angina, niż zapalenie oskrzeli lub płuc i dzięki temu mam swoje migdały. Z angin wyrosłam albo je utopiłam gdzieś w naszych zimnych i brudnych zbiornikach wodnych.

Poprawiajcie odporność, bijcie bakcyle, a migdały zostawcie w spokoju.
Może kandyzowany imbir zamiast innych słodyczy?

Pozdrowienia :-)

Offline Anika1

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 02, 2015, 15:39:47 »
też się tego boję, mi wycięto kiedyś migdały i choroby zeszły niżej.
Ale załamują mnie te antybiotyki i ucho, laryngolog mówi, że jeśli się nie usunie przynajmniej 3 migdała, to  może być niedosłuch, zresztą już córka gorzej słyszy na to ucho.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11011
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 02, 2015, 17:36:55 »
Lepiej mieć niedosłuch, niż zwapnienia w płucach.
Poza tym usunięcie migdałów nie wyleczy uszu. To najwyżej rozwiąże problem angin z powodu braku migdałów.
***

A teraz od początku: co stosujesz za zioła i w jakiej formie? Jakie płukanki używacie?

Pozdrowienia :-)

Offline Anika1

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 03, 2015, 11:55:51 »
Basiu,
jak pisałam córka przeszła leczenie farmakologiczne w kierunku obkurczenia migdałów, brała:
- Immunotrofinę - 2 but.
- Thonsilan - 2 but
- Lymphomyosot - 2 but
Aby odporność nieco poprawić doustna szczepionka Ismigen
po wymazie wyszedł obfity wzrost paciorkowca i była leczona Ospenem,
Teraz dostała Augmentin, po dwóch dawkach czuje się o wiele lepiej ale znów antybiotyk :( podałam bo bałam się o ucho (zapalenie z wyciekiem)
Tyle zaproponował lekarz.

Ja włączyłam jej:
-  wywar z szyszek sosnowych na prawdziwym mleku albo wodzie, do tego trochę imbiru, gwiazdka anyżu, czasem kurkuma i to mieszałam z herbatkami ziołowymi
- mieszanka miodu, pyłku pszczelego i propolisu - co drugi dzień rano przed śniadaniem
- mielona czarnuszka z miodem, anyżem i koprem włoskim - co drugi dzień po łyżeczce
- witamina D
- płukanie gardła Dentoseptem, szałwią
- podjadanie goździków

Doraźnie w razie infekcji - zioła napotne, imbirówka, winko czosnkowe, inhalacje z naparu tymianku, babki i rumianku, bańki, olejek pichtowy, na noc maść z olejkami eterycznymi, syrop z pędów sosny, syrop z cebuli

pozdrawiam
Ania

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: infekcja wirusowa
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 03, 2015, 21:22:04 »
Moja wiedza z pewnością nie dorównuje wiedzy Basi, ale temat migdałków i angin jest mi znany. Sama miałam/mam ten problem.

Przebytych angin w moim życiu nie zliczę. Migdały miałam wycinane w wieku 19 lat, jak zaczęły się nawracające zapalenia zatok. Po paru latach migdały mi częściowo odrosły. Angin właściwie już nie miewam. Po wycięciu migdałów były ze 3 typowe anginy na przestrzeni 20 lat. Zapalenia zatok miewam częściej, ale dramatu nie ma. Moje dziecko po przebyciu mononukleozy miało przerośnięty trzeci migdał i już mieliśmy skierowanie na usunięcie, ale terminy we Wrocku są ponad roczne. Na szczęście Młody dobrze zareagował na Imunotrofinę podawaną wielokrotnie.

Gdzieś wyczytałam, że infekcje górnych dróg oddechowych lubią się z lambliami. Miałam je również jako dziecko, tzn. Lamblie i infekcje. U Młodego też by się to zgadzało. Obecnie też mamy tych nieproszonych gości. Udało mi się to potwierdzić dopiero po badaniach serologicznych z krwi, bo z badań kału, za przeproszeniem, "g" wychodziło. Poczytaj, szczególnie prace dra Ozimka i dr Wartołowskiej, i rozważ może kwestię pasożytów u córki. Niektórzy lokatorzy potrafią całymi latami nie dawać konkretnych objawów i całymi latami leczy się po prostu powikłania, które są wywołane ich obecnością. Jedno z powikłań, to spadek odporności i częste infekcje właśnie.

Jeśli się potwierdzi moje podejrzenie, to trzeba powalczyć z parazytami i wzmacniać odporność, bo pasożyty są wszechobecne.
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.